poniedziałek, lutego 02, 2015

Zanim sięgniesz po emolienty

 

Z ilości wiadomości jakie dostaję, z informacji jakie czytam na forach dla mam odnoszę nieodparte wrażenie, że co drugie dziecko ma AZS - ostanie badania jakie czytałam o AZS wskazywały góra 24%. Każda plamka, każda krosta, każdy suchy placek skóry jest "diagnozowany" jako AZS - najczęściej "łagodny", "początkowy" itp... Nie wiem na ile diagnoza pochodzi od rodziców, a na ile od lekarzy. Oczywiście zaraz po takiej diagnozie leci się do apteki i kupuje wszystko co poleci pani farmaceutka. Pod dwóch nieudanych próbach z kosmetykami, leci się w sieć i grzebie po forach co jeszcze można kupić. Wydajcie kupę kasy na kosmetyki nie próbując jednocześnie wyeliminować ewentualnego alergenu.

To cholerne AZS jest taką wielką modą, że mam wrażenie że matki które jeszcze nie urodziły zaopatrując się w kosmetyki na atopowe zapalenia skóry liczą, że  może i im ten cud się trafi. Wierzcie mi każda matka której dziecko choruje na PRAWDZIWE AZS oddałaby całą kasę jaką ma, żeby tego dziadostwa się pozbyć.

Zanim zdiagnozujecie AZS zastanówcie się co zmieniło się w żywieniu, pielęgnacji czy nawet w ubraniach waszego dziecka.

Rycerz uwielbia truskawki. Może je jeść tonami. W zeszłym roku na wiosnę zaczęły pojawiać się na jego nogach suche placki i zaczerwienie skóry. Pojawiły się w poniedziałek, wieczorem wykąpałam go jak zawsze i posmarowałam zaczerwienie zwykłym kremem. We wtorek rano po plackach nie było prawie śladu, całkowicie zniknęły w środę. Cały czas prowadziłam dzienniczek co też Rycerz jadł, co robił i w co go ubierałam. Pojechał do dziadków w niedzielę na cały dzień. W poniedziałek wieczorem znowu pojawiły się placki. I znowu jak tydzień wcześniej tyle, że dopiero w środę wieczorem po suchości nie było śladu. Poprosiłam dziadków o zanotowanie co też u nich jadł.  Okazało się, że jadł truskawki. Po wyeliminowaniu truskawek suche placki nie pojawiły się już nigdy. Latem jadł krajowe truskawki i nic mu nie było. Wiec wiosennym pompowanym truskawką mówimy stanowcze nie  - na szczęście dziadki to rozsądni ludzie.

Dziecko znajomej po co spacerze zimowym (niemowlę), wracało czerwone na całym ciele. Wieczorem zaś skóra robiła się sucha. Co ciekawe nie działo się to po kazdym spacerze. Znajoma poszła do lekarza kiedy objawy się nasiliły - diagnoza AZS oczywiście. Szczęście znajoma jest rozsądna i zaczęła notować co robi. Po dokładnym śledztwie okazało się, że dziecko "uczula" pajacyk zrobiony przez babcię na drutach - z domieszką wełny.

Koleżanki dziecko (dwulatek) cierpiało na "przewlekłą ciemieniuchę". Stosowała wszystkie możliwe metody walki z ciemieniuchą i nic. Po jakimś czasie zaczęły pojawiać się u jej dziecka suche plamy na ciele.  No to do lekarza. Szczęście w nieszczęściu trafił się rozsądny pediatra po wysłuchaniu objawów kazał wyeliminować przetwory mleczne i zniknęła zarówno ciemieniuch jak i AZS. Przy ponownym wprowadzaniu przetworów okazało się i to bardzo ciekawe, że "uczulenie" wraca tylko przy przetworach jednego producenta. 

Zanim zaczniecie leczyć AZS i "przykrywać" prawdziwą przyczynę poobserwujcie dziecko. Matki karmiące piersią zwróćcie uwagę co jecie. To, że już od dawna jesz wszystko i dziecku nic nie było nic nie znaczy - wierzcie mi.

Wiem wiem zaraz mi ktoś napisze, że AZS to właśnie uczulenie, nietolerancja białka itp... - cóż teoretycznie to prawda, ale ta nazwa pochodzi z tak zamierzchłych czasów (kiedy w zasadzie znano tylko jedną formę alergii), że obecnie używanie tego terminu do każdego wyprysku jest zwyczajnie moim zdaniem ignorancją. Do terminu AZS można wrzucić całą masę objawów i chorób również współtowarzyszących co nie zmienia faktu, że to nie musi być AZS, a stosowanie może po prostu "przykryć chorobę".

EDIT:
Po komentarzu Ani tak jeszcze przyszło mi do głowy co można uzyskać stosując emolienty bez potrzeby.

Jak można sobie zafałszować obraz np. alergii, jeżeli już od samego początku stosujesz emolienty bez potrzeby, cały czas podając alergen. Suche placki nie pokazują się wszak na skórze masz cały czas oleje mineralne tworzące warstwę okluzyjną. Ale do czasu. Pewnego dnia BUM! Obrzuca dziecko w placki, rany, świąd itp... Lekarz od razu stwierdza AZS wszak klasyczna postać jak z podręcznika, zwykłe emolienty już nie pomagają, lecą maści ze sterydami, a to "zwykła alergia pokarmowa" na przykład na cytrusy." 


43 komentarze:

  1. oj tak zgadzam się oddałabym całą kasę żeby moje córki i mąż pozbyli się azs niestety się nie da :( nad czym ubolewam bo mąż ma ostry azs. i fakt jak ciągle słyszę, że to tu to tam azs a w sumie nie ma nic innego niz pojedyncze plamki to jest nic w porównaniu z azs na całym ciele i skórze głowy no ale teraz w sumie azs modny jest to co jak jest możliwość trza se przypiąć a co

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga sprobujcie przejsc przez protokol autoimmunologiczny. Moze to pomoze?

      Usuń
  2. Amen!
    Wszystkie specyfiki dawane na skore jedynie maskuja problem. Samo AZS jest choroba autoimmunologiczna. I tu tez - specyfiki nakladane na skore spychaja znow do srodka syf, ktory organizm wywalil na wierzch. Przyczyny trzeba szukac gdzie indziej. Z reguly w zywieniu. A przy atopowym skora to masakra. Masz racje Sroko - jak ktos widzial skore atopika to nigdy nie podepnie innych zmian skornych, zwlaszcza lekkich pod azs...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tak mi przyszło na myśl, że pal licho jak już coś o sobie da znać i wyrzuci i że niby to AZS i lecą z emolientami. Jak można sobie zafałszować obraz np. alergii, jeżeli już od samego początku stosujesz emolienty nawet bez potrzeby, cały czas podając alergen. I pewnego dnia BUM! Obrzuca dziecko w placki, rany, świąd itp... Lekarz od razu stwierdza AZS wszak klasyczna postać jak z podręcznika, zwykłe emolienty już nie pomagają, lecą maści ze sterydami, a to "zwykła alergia pokarmowa" na przykład na cytrusy.

      Usuń
    2. Dokładnie w 100% się zgadzam. W ciąży tylko modliłam się, żeby mały nie miał alergii i AZS jak mąż. Urodził się i po 3 miesiącach lekarze stwierdzili alergie jak na razie na mleko, teraz jeszcze na soję i AZS.

      Usuń
  3. U nas też AZS. Paskudne i ostre, udało nam się złagodzić, teraz zmiany na ciele pojawiają się głównie kiedy Młody choruje, Kiedy był w naprawdę ostrej fazie kąpiel w emolientach bardzo pogarszała jego stan, groził nam szpital, przeszliśmy smarowanie dużych powierzchni sterydami, ostre nawroty i rzeczy o których nawet nie chce myśleć. Nietolerancja mleka już minęła a ja się modlę żeby AZS nigdy nie wróciło w takiej formie w jakiej widzieliśmy je na początku.
    A co do powszechnego stosowania emolientów - to jest coś co robi "dobra matka". U nas nawet w szpitalu kąpią noworodki w emolientach, oczywiście jednocześnie odradzając użycie oliwki (bo zatyka pory skóry) i zalecając "specjalistyczne balsamy lipidowe", kosztujące małą fortunę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mieszkam w Anglii i tutaj polecono mi noworodka kąpać w wodzie bez dodatków a że córcia urodziła się z hipotrofią i miała suchą skórę, to kazano mi natłuścić skórę oliwą z oliwek.
      Na ciemieniuchę u starszej też doradzano oliwę a na strupowe zmiany masaż wazeliną, niestety u tej córci ciemieniucha plus inne objawy wswskazały na alergię na mleko, przy wprowadzaniu pokarmów stałych doszło wiele innych alergenów, a mimo wyeliminowania wielu czynników nadal zdarzają się tygodnie że chodzi w strupach na twarzy i głowie od drapanie przesuszonej skóry mimo używania emolientów i przyjmowania antychistaminów :-(

      Usuń
  4. No i mi lekarz kazał smarować młodej twarz emolientami 2-3 razy dziennie, bo miała małą wysypke...
    i przyznam się, że kupiłam emolienty zanim jeszcze urodziłam, ale teraz używamy już zwykłych kosmetyków
    i muszę przyznać, że faktycznie jest taka mała propaganda z emolientami, ja dowiedziałam się o nich od położnej ;)

    Pozdrawiam
    Marcelka Fashion
    ;

    OdpowiedzUsuń
  5. O jak madrze napisane! Ile znam mam, ktore jeszcze przed narodzinami dziecka zaopatruja sie w emolienty do kapieli, do smarowania, po smarowaniu i jeszcze przed smarowaniem... A dlaczego?! Bo ida na szkole rodzenia, targi dla mam itp. eventy, a tam wsrod sponsorow i darmowych probek wylacznie emolienty! Probki pozbieralam, schowalam na "gdyby bylo potrzebne" i zakupilam co Sroka poleca ;)

    Dodam, ze z tymi alergiami to jest gruby temat... Moja corka po trudnym dla niej porodzie miala twarz i tyl glowy w krwiakach/naczyniakach i miala tez grupe kropek na ledzwiach. Miala od pierwszej sekundy porodu i ma do teraz (z twarzy zeszlo w duzej mierze), a w 3 miesiacu zycia oczywiscie uslyszalam, ze to alergia na nabial... Nooot! ;)

    Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi w szkole rodzenia położna tłumaczyła tak: budowa skóry noworodka jest diametralnie inna od skóry naszej czy już niemowlęcia. U noworodka (czyli przez pierwszy miesiąc życia) o wiele łatwiej o "przechodzenie" czynników zewnętrznych do wnętrza skóry bo ta nie tworzy jeszcze tak skutecznej bariery (polożna to bardziej specjalistycznie opisywała ale w głównej mierze o to chodziło). Skutkiem tego skóra będzie reagować chociaż tak naprawdę dziecko nie ma żadnej alergii ale rodzic wpada w panikę i już postawiona jest diagnoza AZS itp i zwykle "leczenie" i dociekanie co jest winowajcą (którego dnia ma) trwa miesiącami. Dlatego przez pierwszy miesiąc życia dziecka ona poleca kapać dziecko w emolientach i jeżeli po tym miesiącu i odstawieniu emolientów zacznie wychodzić jakieś uczulenie to dopiero można próbować myśleć, że to faktycznie alergia na coś ale też trzeba zrobić rachunek sumienia co nowego dziecko jadło lub dotykało (nowe perfumy matki lub woda kolońska ojca; ktoś nowy brał na ręce a jego ubrania są prane w innych proszku i płynie; oczywiście jedzenie matki jeśli karmi piersią itd itp).

    OdpowiedzUsuń
  7. Przerabiałam z jednym, teraz przerabiam z drugim. U starszego mleko i jaja, u młodszego mleko i cytrusy. Co ja bym dała, żeby tego nie mieli... Obu synków karmiłam/karmię piersią i muszę stosować drakońską dietę eliminacyjną, tylko wtedy jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm ciekawe. Mój młody podobno atopik, ale faktycznie przy dobrej diecie spokojnie dajemy rade bez emolientow itp. u wszystkich naszych znajomych każda sucha plama to....straszna alergia, atopia itp. U nas i przyjaciół na różna placki, suche plamy i nawet odparzona pupę najlepiej dziala tanno hermal lotio. Sroka wytłumacz dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  9. Sroko, a co powiesz na taki przypadek. Zgodnie z Twoim namowami ;) kąpaliśmy do tej pory niemowlę w płynie bez emolientów, brak zbędnego smarowania itp.wszystko super! gdy dziecko skończyło 8 miesięcy nagle na jego ciele suche plamki, a z dnia na dzień ich więcej... dodam tylko, że w diecie nic nie zmieniłam. Pobiegłam do apteki, zakupiłam dobrze zrecenzowaną przez Ciebie markę Atoperal i po dwóch dniach jest o niebo lepiej. Co proponujesz? czy pokąpać jeszcze dziecko w tym i powrócić do płynu bez emolium? Zacznę też "zabawę" z eliminacją poszczególnych elementów w diecie (bo wiem, że niektóre produkty dają późną reakcję), ale co zrobić z "wyleczoną" skórą. Dalej emoliować czy powrócić do wcześniejszych praktyk? z góry dziękuę za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym kąpała jeszcze trochę i zaczęła wraca do zwykłych. Jak suchość powrócić to wrócić do emolietnów, a na wiosnę ponownie spróbować odstawić. Zimą przez ogrzewanie co wrażliwsze skóry reagują suchością.

      Usuń
  10. Dziewczyny, ja mam akurat córkę z AZS (miała w niemowlęctwie, na szczęście lekkie, niestety potem przeszło na zasadzie marszu alergicznego w astmę :(). Podobne zmiany zaczęły wychodzić synkowi (w grudniu - miał 10 m-cy). Jeden z lekarzy nastraszył mnie AZS. Po konsultacji z sensowną dermatolog dziecięcą, usłyszałam, że to tzw. wyprysk zimowy. Kluczowy był u nas brak świądu, skóra wbrew pozorom dobrze nawilżona (fakt - stosuję emolienty wtedy, gdy jest potrzeba, czyli teraz, ale np. latem nie smarowałam niczym) i to, że zmiany są tylko na nogach, czasem pośladkach i rękach. Na twarzy nic. Pani powiedziała, że jak się pojawia w okresie grudzień-maj, to trzeba wziąć pod uwagę właśnie, że to może być właśnie wyprysk z braku natłuszczania (zimowy), a nie zaraz azs. U mnie akurat sprawdza się częste smarowanie, jak te zmiany wychodzą (akurat u nas "zwykłe" nawilżacze i natłuszczacze nie pomagają, trzeba też znaleźć "swój" emolient - nie każdy się sprawdzi), nawet kilka razy dziennie, potem tylko raz. Co jakiś czas próbuję odstawić - ale podejrzewam że uda się dopiero późną wiosną. To często wychodzi od rajstopek (i wcale nie musi być od proszku czy materiału, ale z powodu wysuszenia powietrza, braku słońca itd.).
    Druga sprawa - że dość kluczowe są nawozy w warzywach (podobno głównie dotyczy to warzyw). Można spróbować tego, co poradziła mi alergolog kiedyś - na 1 miesiąc przejść na warzywa ekologiczne (mogą być słoiki, które u mnie akurat odpadły) i stan skóry powinien się poprawić. Można sobie dopomóc kroplami fenistilu (skóra "odczula" się ok 3 tyg.).
    Może akurat komuś pomogę? Bo ja pierwszy raz słyszałam o wyprysku zimowym... Pozdrawiam!
    http://www.medonet.pl/dolegliwosci,dolegliwosci-profil,1697728,1,wyprysk-suchy,index.html

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas pediatra najpierw radziła kąpać w emolientach, a dopiero po zaostrzeniu stanu dała skierowanie do alergologa. Wyszła alergia. Z emolientów mamy jeden krem i mam go stosować SPORADYCZNIE. Do tego jest steryd, ale w małym % i tylko jak coś wyjdzie. Dostajemy za to lek antyalergiczny w syropie. Obecnie czasem coś wyskoczy, ciemieniucha jest zawsze po dniu w czapeczce (np. teraz w zimę non stop), ale dziecko nie wygląda już jak poparzone... Po jednym z emolientów - darmowy od pediatry! - wylądowaliśmy w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
  12. 4 lata ostrej diety, od pierwszych tygodni stwierdzony przez 5 lekarzy AZS...95% skory zaatakowane...szpital oddzial dermatologiczny, wycinek...diagnoza - przyluszczyca ostra grudkowa;) Mlody zajada sie mlekiem, czekolada i jest OK:) niestety przy najmniejszej infekcji wraca i tak juz bedzie mial do konca zycia...ale jesc moze co chce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiele problemów rozwiązuje maść nagietkowa

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak całkiem niedawno oglądałam DDTVN i w kuchni gotowała mama, której dziecko ma AZS. Mówiła, że głównym czynnikiem działającym na skórę jest jedzenie. Aby jak najbardziej zminimalizować należy zmienić nawyki żywieniowe i dietę, bo czasami okazuje się, że to nie jest azs tylko zwykłe uczulenie na jakiś składnik. Bo przy odpowiedniej diecie oczyszcza się krew i dzięki temu skóra jest ładniejsza - nie pamiętam jak ta Pani dokładnie to mówiła, ale chodzi, że nie widać tak bardzo, że to skóra dziecka z azs.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mojemu małemu wychodzą takie suche i czerwone plamy pod kolanami po wypiciu mleka. Jakiegokolwiek. Wystarczy posmarować zwykłym kremem (teraz mam dla niego taki zimowy - tłusty) i po dwóch dniach ani śladu po plamach. Na inne produkty mleczne (kefir, maślanka itp) uczulony nie jest. A jogurtów nie podaję wcale, więc nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W takim razie w czym kąpać dziecko (roczniak)? Na początku używaliśmy Emolium, później wyczytałam, że on jest za drogi w stosunku do tego, co sobą reprezentuje. Zaczęliśmy używać "normalnego" płynu, ale pojawiły się placki. Wróciliśmy do emolientu-teraz używamy Hascosan baby, o którym napisałaś, że ma dobry skład. Jest jakiś temat o kosmetykach dla dzieci, które nie są emolientami? Bardzo sobie cenię Twoją wiedzę, dlatego chętnie wypróbuję "normalny" płyn o dobrym składzie. Niestety na razie sama jeszcze nie potrafię ocenić składu danego kosmetyku:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są analizy płynów na blogu poczytaj i wybierz

      Usuń
  17. Moze teraz wszystkie zapobiegliwe mamy wysla mnie w kosmos: Ja mojej corki nie kapalam przez pierwsze trzy tygodnie..opinia tutejszych poloznych i lekarzy jest taka,ze owszem skora niemowlaka jest cieniutka,przenikliwa,wchlania o wiele wiecej i szybciej wszelkie szkodliwe rzeczy,ale dziecko nie przychodzi na swiat bez "ochronki". Natura to tak wymyslila,ze wlasnie ta maz z ktora sie rrodzi je oslania,chroni.... dzieciatko pachnialo cudownie- tego zapachu nie zapomne do konca zycia!
    Jak sie pojawily male plamki w okolicach lokci i kolanek polecialam oczywiscie lekko spanikowana do lekarza i... Uspokajal,usmiechnal sie na haslo azs i polecil smarowac mieejsca kremem na niepogode i poczekac do lata-niekied tak dzieci reagauja na zimno. I tadam:minelo! Obeszlo sie bez emolientow,drogicu kremow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiec właśnie jakoś do tej pory dzieci obywały się bez kąpieli emolientowych

      Usuń
  18. Zgadzam się! Moja wyprawka nie posiada żadnych emolientów. Jest emulsja do mycia z HiPPa i naturalny olej kokosowy po kąpieli, gdyby skóra była bardzo przesuszona, tudzież na spacery do buzi... zobaczymy jak się sprawdzą, mam nadzieję, że nie uczulą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj na olej kokosowy - u nas wysuszył skórę maluszka

      Usuń
  19. Moj mały mial suche plamy na buzi w wieku 9 mies. Diagnoza dermatologa azs lub łzs i zakaz wprowadzania produktów mlecznych oraz emolienty. Diagnoza postawiona zza biurka- kompletnie mnie nie przekonała. Trafiłam prywatnie na wspaniałą dermatolog, która zadała jedno pytanie czy zmiany swędzą. Nie swędziały, dziecko bylo w okesie ząbkowania i rozsmarowywało sobie ślinę po policzkach, czyli nie miało azs. Pomógł nam tanno hemal lotio.

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja mam alergię na jeden emolient, wylazło przy okazji kąpania małej (użyliśmy, bo jej płatami skóra schodziła, tak miała suchą jako noworodek). Teraz korzystamy od czasy do czasu, jak przeczuwam odparzenie. Sama kąpiel w tym uwielbiam, na szczęście uczula mnie tylko jeden preparat, a nie wszystkie. Nie zrozumie miłosći do emolientów ten, kto nie ma suchej jak pieprz skóry po kąpieli w zwykłym środku do mycia. Zwykłego mydła unikam jak mogę, po nim jest najgorzej. Po wysuszeniu ręcznikiem zaczynam się drapać. Długo skóra złazi.

    OdpowiedzUsuń

  21. http://maluchyzatopia.blogspot.co.uk/
    http://www.haloatopia.pl/

    OdpowiedzUsuń
  22. Sroko a jeśli dziecko rzeczywiście ma azs to co polecasz do kąpieli? Czytalam wpis o kąpieli w emolientach i wychodzi na to ze nie ma czegoś na prawde godnego polecenia tylko Ew. "niezle" lub "calkiem calkiem". Mamy ma 6 m- cy i od trzech tygodni pojawiają mu sie popoludniami czerwone plamy na nogach i rekach. Rano jak reka odjal a później plam coraz wiecej i większe. Analizowalam różne możliwości i najprawdopodobniej to alergia na cos co ja jem, choć jadam tak samo. Zastanawiam sie nad zakupem czegoś na prawde dobrego do kąpieli. Do tej pory stosowalismy plyn z rosmana na zmianę z emulsja z floslek, z tej serii co linomag lub olejkiem arganowym. Probowalam tez krochmalu i platkow owsianych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam już wielokrotnie nie polecam nic konkretnego!

      Usuń
  23. U mojego niespełna dwuletniego synka zmiany atopowe smaruję olejem konopnym albo mieszaniną tego oleju z wazeliną. Skóra jest w o wiele lepszym stanie. Poza tym ten olej jest po prostu pysznym i zdrowym urozmaiceniem w kuchni, zanim zaczęłam go stosować jako kosmetyk nie wiedziałam, że tak świetnie smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Proszę o pomoc na skórze mojego 1,5 miesięcznego synka (głownie na twarzy i głowie) pojawiły się suche placki z czerwonymi krostami, na głowie ciemieniucha. Oczywiście poszliśmy do dermatologa który stwierdził AZS i kazał kąpać i smarować dziecko emolientami. Przepisał również maść robioną na receptę. Pytałam dermatologa czy problem ze skóra syna może być związany z moją dietą (karmię piersią) powiedział że nie ale jakoś nie specjalnie mnie to przekonało bo zauważyłam że np. po mleku dziecko ma dużo większe problemy z brzuszkiem (gazy). Wie może ktoś ile powinno trwać wyeliminowanie mleka i produktów na bazie mleka z mojego jadłospisu żeby skóra małego zareagowała żebym mogła sprawdzić czy oby na pewno to mleko go uczula? Na razie jestem na diecie bez mlecznej przez 9 dni nie ma poprawy skóra wręcz bardziej sucha :(.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam :)
    Co sądzisz, o Bepanthen Sensiderm:

    Woda, triglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego, gliceryna, glikol pentylenowy, oliwa z oliwek, pantenol, alkohol cetearylowy, masło shea, cytrynian stearynianu glicerylu, olejek z nasion Limnanthes alba, glikol butylenowy, uwodorniona lecytyna, ceramid 3, sól sodowa PCA, skwalen, glicyryzynian stearylu, karbomer, karbomer sodowy, guma ksantanowa, kwas hydroksyfenylopropamidobenzoesowy

    I Bepanthen Plus:
    Substancjami czynnymi leku sa: dekspantenol i chlorheksydyny chlorowodorek.
    1 gram kremu zawiera 50 mg dekspantenolu i 5 mg chlorheksysyny chlorowodorku.
    Inne składniki leku to: lakton kwasu pantotenowego, alkohol cetylowey, alkohol stearylowy, wazelina biała, parafina ciekła, lanolina, makrogolu stearynian, woda oczyszczona.

    Czy można go stosować np. na zaczerwienienia pod kolanami, albo czerwone policzki przy azs?

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, cieszę się że trafiłam na jakiś zdroworozsądkowy wpis. Szkoda że nie obserwowałam dziecka i nie byłam czujna cztery miesiące temu kiedy to się zaczęło. Lekarze, 2 z 4, u których byliśmy twierdzili że to AZS. Ale ja się z tym nie zgadzam. U nas to wyglądało tak. Po pierwszych objawach wtrącili się teście ze swoimi sugestiami(uważają się za osoby wszystko wiedzące) ich telefoniczne diagnozy i porady spowodowały m.in. wprowadzenie sterydów. Teraz mamy poważne powikłania. U córki nie było żadnych zmian aż do 2,5 roku życia. Wszystko jadła, prałam jej ubrania w różnych płynach, już nawet nie dziecięcych ale chyba dość dobrych (z zagranicy). W grudniu miała zapalenie oskrzeli, dostała antybiotyk (osłabienie odporności). W międzyczasie jej ubrania wyprałam w nowym niebieskim Lenor Tropical, płynie do płukania kupionym w PL(wcześniej używałam delikatnych płynów do płukania i nic się nie działo). Teraz z perspektywy czasu widzę że to mógł być ten płyn. Od stycznia podrażnienie skóry. Mieliśmy jeszcze imprezę rodzinną, córka zjadła kilka kinder czekoladowych batoników. One były pierwszym podejrzanym. Że za dużo i jednego dnia. Na nasze nieszczęście pojawiły się sugestie teściów że to na pewno alergia bo ich trójka dzieci (w tym mój mąż) miała różne alergie (tyle że od urodzenia). Poszłyśmy do lekarza. Leki które dał w ogóle nie działały. Kolejny lekarz. Sterydy. Mniej więcej w połowie lutego w niedzielę mnie oświeciło. Przeprałam jej ubrania w dziecięcym mleczku. Podrażnienia powolutku zaczęły schodzić. Niestety sterydy zrobiły swoje. Był jeszcze jeden lekarz. Dał protopic. Po 4 dniach stosowania powiększenie węzłów chłonnych. Lekarz rodzinny kazał odstawić. Drugi raz przez 2 dni użyłam sterydów. Pije syrop Delortan. Cały czas go przyjmuje bo przy przeziębieniach też kazali dawać. Wcześniej w kratkę, jakieś dwa tyg. codziennie. Wtedy używałam też duże ilości osławionych emolientów. Stoi ich conajmniej 4 po 70 zł każdy. Prawie pełne. I do dzisiaj nie byłyśmy u żadnego lekarza. Przez ostatnie 6 tygodni kąpałam ją w krochmalu, dopiero wtedy rany na rękach, na nadgarstkach i w zgięciach łokci zaczęły się goić. Rany były tylko w tych miejscach gdzie była smarowana sterydami i protopikiem. Zgięcia łokci ma wygojone, gładkie. Tylko czerwone, w innym kolorze niż reszta skóry. Dłonie i nadgarstki jeszcze trochę, bo rozdrapuje. Gdyby nie drapała tych strupków byłoby pięknie. Jak pisałam aż do dzisiaj nie byłyśmy u lekarza. Stwierdziła AZS. Gdy powiedziałam, że uważam że to sterydy zrobiły dziecku krzywdę, a emolientów nie toleruje (obecnie tylko maść cholesterolowa i sudocrem), dostałyśmy skierowanie do szpitala na alergologie. Żeby obejrzał ją ktoś bardziej doświadczony.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam, dzięki za świetny blog dużo przydatnych informacji dla przyszłych i obecnych mam. Szkoda ze tak późno Cię odkryłam, ale lepiej późno... Mam nawracające AZS i bardzo pomaga mi bioderma atoderm i stąd moje pytanie,czy dla kobiet w ciąży skład biodermy atoderm jest ok? Skład:
    AQUA/WATER/EAU, GLYCERIN, MINERAL OIL (PARAFFINUM LIQUIDUM), HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, BEHENYL ALCOHOL, SUCROSE STEARATE, CANOLA OIL, TOCOPHEROL, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, HYDROXYETHYL ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYLDIMETHYL TAURATE COPOLYMER, PENTYLENE GLYCOL, BETA-SITOSTEROL, ZINC GLUCONATE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, NIACINAMIDE, PALMITAMIDE MEA, 1,2-HEXANEDIOL, CAPRYLYL GLYCOL, SODIUM LAUROYL LACTYLATE, CERAMIDE NP, 01X8103F306 POLYSORBATE 60, SORBITAN ISOSTEARATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, CERAMIDE AP, PHYTOSPHINGOSINE, CHOLESTEROL, CARBOMER, CERAMIDE EOP, XANTHAN GUM, DISODIUM EDTA, SODIUM HYDROXIDE, CITRIC ACID. [BI 669] pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest post http://www.srokao.pl/2014/03/jesli-planujsze-ciaze-jestes-w-ciazy.html w którym wymieniam składniki jakich należy unikać poazdrawiam

      Usuń
  28. Witam serdecznie moja córka ma 6miesięcy.gdy miała 2.5mies byliśmy w szpitalu na badaniach 3dni. Ja karmiłam ja mlekiem bebiko.w szpitalu podali nam oczywiście było powiedziane ze dadzą bebiko. Dziecko dostało wysypki zielone kupy.po 3tyg obserwacji lekarz rodzinny stwierdził skaza białkowa .zmiana mleka na bebilon pepti. Poprawiło się.lecz po jakims czasie robiły się plamy czerwone mokre na buzi. Zmiana mleka na nutramigen .poprawa ale co jakiś czas wychodzi jej na buzi plany czerwone.oczywiście używam jednego kremu emolientami .po przeczytaniu tej strony odstawiłam ten krem ale powiem ze robiły się strupy a gdy po smarowalam jej tym kremem łagodniało ale stosuje limonag i wiadomo lepszy efekt.lekarze tez uważają że to AZS .wybieram się do alergologa zobaczymy co powie.ale zaopserwowałam ze zmiany znikają gdy podaje córci zupki słoiki .3dni temu u gotowałam znów zupkę i wyskoczyły zmiany spróbuję wyeliminować marchew.takie mam podejrzenie. A czy to prawda jest żeby profilaktycznie smarować dziecko olejem lnianym? jakie kto ma zdanie. (mała od urodzenia pielęgnowałam parafina.do kąpieli dodawałam oliatum .było ok do dnia pobytu w szpitalu gdy podali inne mleko dziecku.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo rozumiem "profilaktycznie smarować olejem lniany". Olej lniany działa na AZS łagodząco (nie u wszystkich), podobnie jak olej konopny i inne oleje.

      Usuń
  29. Moja dziecko ma AZS. Najprawdobodobniej od urodzenia. Pierwsze trzy miesiące płakała ... Istny koszmar. Wtedy jeszcze nikt nie wiedział co może być dziecku. Po 9 miesiącu życia pojawiły sie szorstkie plamy na twarzy, zgięciach rak. Młoda nie spała praktycznie wcale. Możecie sobie wyobrazic jak zachowuje sie rozdrażnione , senne dziecko z AZS. Mamy które to przerabiały , wiedza jak cierpi cała rodzina. Eliminowanie pokarmów w naszym przypadku mało dało. Młoda miała alergie na pyłki ( najprawdopodobniej) . Potem nagle zanik. I prawie dwa lata dziecko chodziło z piękna gładka twarzą i rękoma. Jadła wszystko. Cieszyła sie i była wesoła. Niestety od miesiąca mamy nawrot. Wszystko tak nagle. Jest strasznie... Znowu zaatakowana buzia i ręce. Dziecko płacze, tak ja swędzi. Ile maści i emolientow już próbowaliśmy , tego sie nie policzy. W większości przypadków zaostrzały jej chorobę. Pani alergolog powiedziała ze AZS to taka " niewiadoma" bo z paneli wychodzą nie wszystkie alergeny uczulające. Dzieci z atopia cieżko sie leczy. My jesteśmy na to przykładem. Dwa lata spokojnego życia i wielkie rozczarowanie... Powtórka z rozrywki. Teraz zacznie sie eliminacja przetworów które zaczęły uczulać.



    OdpowiedzUsuń
  30. Czy mogę prosić o analizę składu balsamu A-Dermy?
    Water, mineral oil (parafinum liquidum), PEG-12, Glyceryn, cyclopentasiloxane, glyceryl stearate, PEG-100 stearate,oenothera biennial (evening primrose) oil (oenothera biennis oil), myreth -3 myristate, cyclohexasiloxane. Polyacrylamide. Niacinamide.10-hydroxydeconoic acid. Avena satins (oat) leaf stem extract (Avena dative leaf/stem extrct), bht.c-13-14 isoparaffin, disodium edta,laureth-7,sodium acetate. Tocopherol

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP