Wiszą gacie na szpagacie



Wielkie marzenia o kilku godzinach samotności ziściły się z dniem pierwszego września kiedy to dziecię poszło do przedszkola. Planów na ten wolny czas była cała masa. Matka miała zostać wielkim samolubem i zadbać o siebie, matka miała nadrabiać zaległości książkowe, filmowe, matka miała szyć, matka miała w końcu porządnie zająć się własną firmą, matka miała myśleć nad pokojem dla dziecka, matka miała odwiedzić okoliczne szmateksy, matka miała zając się porządkami na blogu itp...itd...

No cóż na razie matka "odgruzowuje" zamiast siebie mieszkanie, zabija w sobie wszelkie sentymenty i wywala wszystko jak leci. Matka pierze. Pierze w zasadzie co drugi dzień jak się okazuje zawsze jest coś do wyprania.

Matka wstaje rano, no już nie tak bardzo wcześnie jak kiedyś, wypija poranną kawę przy komputerze jeszcze w piżamie, a następnie rusza na obchód włości i krytycznym okiem sprawdza co jest jeszcze do posprzątania. Zerka nerwowo na zegarek odliczając godziny, minuty, sekundy do powrotu bałaganu.

Myje, pierze sprząta, odkurza, prasuje, układa, zdejmuje, zakłada. Pławi się w atmosferze czystości, zachłystuje się oparami środków czystości i marzy, że kiedyś i na nią przyjedzie pora. Jeszcze tylko trochę tu posprząta. Jeszcze tylko mały remoncik łazienki,  drobniutka tycia tycia zmiana jednego z pokoi w pokój dziecka i nastanie jej czas. Czas tylko dla niej.

zdjęcie: KLIK

1 Czytaj więcej

Antybakteryjna pianka do rąk od Bentley Organic

9

Wiecie jak to jest z rzeczami których nigdy się nie używało - wydają się być zbędne do póki się na nie nie trafi. Podobnie było z tą pianką. Latałam po drogeriach w poszukiwaniu ideału, do wyboru nie było tego za dużo o czym pisałam podczas analiz żelów antybakteryjnych o TU. Zasada działania wszystkich tych drogeryjnych żeli oparta jest na działaniu antybakteryjnym alkoholu. Na wakacje zabrałam ze sobą Carex Sensitive. Byłoby super gdyby nie wysuszył mi rąk, a raczek skórek. Było by jeszcze fajniej gdyby moje dziecko nie zaczęło się drzeć jak opętane kiedy po zabawie na placu zabaw użyłam tego żelu celem dezynfekcji jednoczenie nie zauważając, że młody ma obtarty palec.

Wróciłam z wakacji i zaproponowano mi testy. Kosmetyki na szczęście mogłam wybrać sama i kiedy tylko zobaczyłam ta piankę wiedziałam, że ją wybiorę.

Producent pisze:
"Możesz ją używać nawet do 125 razy i nie musisz mieć przy sobie wody ani ręcznika. Pianka do rąk została w 90% wyprodukowana ze składników organicznych. Ponadto jej unikalna formuła jest delikatna dla skóry, ale bezlitosna dla szkodliwych bakterii. Testy niezależnej organizacji certyfikujące "Soil Association" wykazały, że zabija około 99,9% bakterii. Nie zawiera przy tym alkoholu, kwasu p-hydroksybenzoesowego i jest wolna od sztucznych aromatów. Dzięki zawartości aloesu dodatkowo nawilża dłonie."

Skład: Aqua, Lauryl Betaine, Glycerin, Aloe Barbadenis (aloe Vera) Leaf Juice Powder, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Peel Extract, Lacid Acid, Potassium Sorbate.

Tak dobrze widzicie, w składzie tylko 6 składników w tym wielkie zero alkoholu .
Ta pianka jest po prostu świetna. Nie zostawia  lepkie warstwy na dłoniach, nie ma żadnego zapachu, a jednocześnie neutralizuje inne zapachy  i jak dla mnie najważniejsze nie wysusza rąk. Nie wiem jak to jest możliwe, ale po jej użyciu skóra jest faktycznie odświeżona.

Jeżeli szukacie dobrej alternatywy dla drogeryjnych żeli z alkoholem polecam wam właśnie ta piankę z czystym sumieniem.
Za 50ml zapłacicie około 20zł co ma starczyć na około 125 aplikacji.

Ja piankę mam ze sklepu Ekodrogeria  jest ona TU

Analiza Podkłady (GHI)

5


Dobra lekkie przyspieszenia kolejna porcja podkładów. Pewnie dlatego przyspieszeni, że jakoś pod tymi literami jakoś mniej podkładów, no dobra dużo mnie. Po raz kolejny przypominam, że jeżeli nie ma podkładu z "danej litery" w analizie zwyczajnie nie miałam składu. Możecie go zostawić w komentarzu jak tylko znajdę wolną chwilę dorzucę go do analiz. Z innych liter nie analizuje podkładów - przyjdzie na nie pora to się pojawią.

Golden Rose, Moisturizing Cream Foundation Long Lasting Foundation [Fond de Teint Mat]

Miłe zaskoczenie. Mam cerę tłustą i bezskutecznie poszukuję podkładu, który by mnie matowił na chociaż 4-5 godzin. Chyba nie istnieje takowy :) Ale zauważyłam, ze podkłady kryjące, które nie mają w nazwie czy opisie, że są matujące - matują. Podkład ten oceniam na 5 w stosunku cena/jakość. Matuje standardowo- 2-3 godziny, ale przy moim łojotoku... Buzia jest ładnie przykryta i mogę go polecić osobom z cerą problematyczną; ładnie wygładza, dobrze się rozprowadza. Spory wybór kolorków.

Skład:
Aqua,
Cetearyl Octanoate - emolient,
Propylene Glycol - humekant, rozpuszczalnik,
Glyceryl Stearate - emulgator,
Peg-100 Stearate - emulgator,
Cetyl Acetate - emolient,
Acetylated Lanolin Alcohol - emolient,
C12-13 Alkyl Lactate - emolient,
Glyceryl Stearate - emulgator,
Stearic Acid - emulgator,
HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer - właściwości antyzbrylajace,
Dimethicone - silikon,
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca
Triethanolamine - regulator pH,
Phenoxyethanol - konserwant,
Ethylhexylglycerin - konserwant,
Methylparaben - konserwant,
Ethylparaben - konserwant,
Propylparaben - konserwant,
Butylparaben - konserwant,
Isobutylparaben - konserwant,
BHT - przeciwutleniacz,
Parfume,
May Contain (+/-): Talc, Ci:77891 (Titanium Dioxide), Ci: 77491 (Iron Oxide Red), Ci: 77492 (Iron Oxide Yellow), Ci: 77499 ( Iron Oxide Black)

Srocze wnioskiNie wiem co tu do konserwowania w tym kosmetyku, ale cale masy konserwantów producent wsadził. Brak paskudztw to prawda jednak taka ilość konserwantów jest zniechęcająca.

Golden Rose, Mousse Foundation (Podkład w musie)

Dzięki delikatnej konsystencji musu, aplikacja jest niezwykle szybka i przyjemna. Kosmetyk bardzo dobrze się rozsmarowuje, nie pozostawiając na twarzy smug. Wyrównuje koloryt skóry i tworzy piękny, jednolity odcień twarzy. Niezawodnie ukrywa wszelkie niedoskonałości cery i perfekcyjnie ją matuje. Delikatnie rozświetla twarz i zapewnia jej młody, świeży wygląd. Nie tworzy efektu maski, nie uczula, nie zatyka porów ani nie wysusza cery. Dostępny w 6 odcieniach: naturalny, porcelanowy, kość słoniowa, kremowy, brzoskwinia, słoneczny beż.
Skład:
Cyclopentasiloxane, Cyclopentasiloxane & Dimethicone Crosspolymer & Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer & Dimethiconol - „mieszanina” silikonów
Decamethylcyclopentasiloxane - silikon,
Mica – wypełniacz, rozświetlacz,
Methyl Hydrogen Polysiloxane - silikon,
Polymethylsilsesquioxane - silikon,
HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer - właściwości antyzbrylajace,
Hydrogenated Polydecene - emolient,
Silica Dimethyl Silylate - emolient, stabilizator emulsji, składnik konsystencjotwórczy ,
Hydrogenated Jojoba Wax – utwardzony wosk jojoba,
Isohexadecane - emolient,
Cyclomethicone - silikon,
Trimethylsiloxysilicate - silikon,
Propylparaben - konserwant,
May Contain (+/-): Ci:77891 (Titanium Dioxide), Ci: 77491 (Iron Oxide Red), Ci: 77492 (Iron Oxide Yellow),Ci: 77499 ( Iron Oxide Black)

Srocze wnioskiBardzo przyzwoity skład. Nie do końca dla mnie bo silikony w takiej ilości chyba zapchałby mnie na amen, ale serio nie ma się czego czepiać .

Gosh, Cover Me Up Mousse (Podkład nawilżający w formie lekkiego musu)

Lekki, nawilżający podkład w formie musu. Tuszuje niedoskonałości, na twarzy zmienia się w delikatny puder, zapewnia naturalny i matowy wygląd. Wodoodporna formuła zapewnia długotrwały efekt. Przeznaczony do wszystkich typów cery, zawiera olej jojoba i awokado.

Skład:
Cyclopentasiloxane – silikon,
CI 7789 Titanum Dioxide – pigment, filtr UV
Synthetic Beewax – syntetyczny wosk, substancja konsystencjotwórcza
Polymethyl Methacrylate - zagęstnik,
Dimethicone Crosspolymer - polimer silikonowy, o właściwościach matujących,
Stearoxytrimethylsilane - silikon,
Synthetic Fluorphlogopite - regulator lepkości ,
Stearyl Alcohol - emolient,
Cera Microcristallina Microcrystalline Wax Cire Microstilline – mieszanina parafin i wosków, substancja konsystencjotórcza.
CI 77492 - pigment Iron Oxides,
Phenoxyethanol - konserwant,
Silica - krzemionka, działanie matujące,
Tocopheryl Acetate - estrowa forma witaminy E, działanie antyoksydacyjne,
Persea Gratissima (Avocado) Oil – olej awokado, emolient,
Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil – olej jojoba, emolient
CI 7749 Iron Oxides – pigment,
Methylparaben - konserwant,
Talc - substancja matująca,
CI 77499 - pigment Iron Oxides,
BHT - przeciwutleniacz,
Butylparaben - konserwant,
Ethylparaben - konserwant,
Isobutylparaben - konserwant,
Propylparaben – konserwant,

Srocze wnioskiKolejna rzecz warta uwagi. Ciekawe jakie składy mają ich inne kosmetyki

Hean, Mat Effect, Fluid matujący

Fluid matujący - Mat Effect to delikatny kosmetyk o nowoczesnej formule 2 w 1, łączy w sobie zalety podkładu i pudru. Doskonale maskuje drobne niedoskonałości cery. Polecany przede wszystkim dla cery mieszanej i tłustej. Nadaje twarzy świeży i matowy wygląd. Wzbogacony o składniki bioaktywne: aloes, wit. E oraz alantoinę. Odżywia i wygładza skórę. Zawiera filtry UVA i UVB. Kosmetyk również pielęgnuje i odżywia cerę.

Skład: Aqua,
Mineral Oil – olej mineralny, emolient,
Cyclomethicone - silikon,
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca,
Octyldodecanol - emolient,
Stearic Acid - emulgator,
Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol - emolient,
PVP - polimer działanie nawilżające,
Talc - substancja matująca,
Cetyl Alcohol - emulgator, emolient,
Isopropyl Myristate - emolient,
Propylene glycol - humekant, rozpuszczalnik,
Mica - mika, wypełniacz,
Acrylates/ C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer – emulgator, zagęstnik,
Aloe Barbadensis Leaf Extract - wyciąg z liści aloesu, właściwości nawilżające, wygładzające, łagodzące,
Phenoxyethanol (and) Methylparaben (and) Ethylparaben (and) Butylparaben (and) Propylparaben (and) Isobutylparaben - konserwanty
Triethanolamine - regulator pH,
Allantoin – działanie łagodzące,
Tocopheryl Acetate - estrowa forma witaminy E, działanie antyoksydacyjne,
Ethylhexyl Methoxycinnamate - filtr, Przenikający!!!,
Butyl Methoxydibenzoylmethane – filtr przeciwsłoneczny,
Parfum, Geraniol - składnik kompozycji zapachowej,
Benzyl Salicylate - składnik kompozycji zapachowej,
Citronellol - składnik kompozycji zapachowej,
Hexyl Cinnamal - składnik kompozycji zapachowej,

Srocze wnioskiNiestety filtr przenikający w składzie, co prawda pod koniec, ale jednak.

Ingrid Cosmetics Mineral Silk&Lift

Długotrwały fluid nawilżająco-wygadzający nadaje się do każdego rodzaju cery. Równomiernie rozprowadza się na skórze, gwarantuje perfekcyjne wykończenie makijażu. Zapewnia świeży, i młody wygląd na wiele godzin, idealnie maskując wszelkie nierówności i niedoskonałości cery.

Aqua,
Cyclopentasiloxane - silikon,
Hydrogenated Polydecene emilient,
Magnesium Silicate - zagęstnik,
Isohexadecane - emolient,
Hydroxyetyl Urea - pochodna mocznika, substancja nawilżająca,
Betaine - substancja nawilżająca,
Polyglyceryl-4-Isostearate - emulgator,
Cetyl PEG/PPG 10/1 Dimethicone - silikon,
Cetyl Dimethicone - silikon,
Hexyl Laurate - emoilient,
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca
Hydrogenated Castor Oil - olej mineralny, emolient,
Ozokerite - wosk ziemny, składnik konsystencjotwórczy, natłuszczający,
Tocopheryl Acetate - estrowa forma witaminy E, działanie antyoksydacyjne,
Ethylhexyl Methoxycinnamate – filtr przenikający!!!
Phenoxyethanol - konserwant,
Magnesium Sulfate - konserwant,
Benzyl Alcohol - konserwant,
Methylchloriostothiazolinone - konserwant,
Methylisthiazolione - konserwant,
Methylparaben - konserwant,
Propylparben - konserwant,
Ethylparaben - konserwant,
Butylparaben - konserwant,
Polysobutene – emolient,
Triethoxycaprylylsilane – konserwant,
+/- Cl77891, Cl77492, Cl79491, Cl77499.

Srocze wnioskiTu cała masa konserwantów z bonusem w postaci filtru przenikającego.

Ingrid, Ideal Face

Twoja twarz zachowa idealny wygląd, gdy sięgniesz po nowy luksusowy fluid Ideal Face o lekkiej aksamitnej konsystencji, który dzięki swoim właściwościom gwarantuje niezwykle trwały i efektowny makijaż na cały dzień. Innowacyjne kosmetyczne mikrosfery absorbują nadmierną ilość sebum, pozostawiając skórę aksamitnie matową. Mikronizowane pigmenty zapewniają doskonałe krycie oraz idealne dopasowanie do koloru skóry. Fluid zawiera składnik zwiększający trwałość makijażu, odpowiednio nawilża i wygładza skórę, perfekcyjnie kryjąc niedoskonałości. Zawartość naturalnej betainy stymuluje produkcję kolageny przez fibroblasty, dzięki czemu Twoja skóra staje się elastyczna, mocniejsza, a zmarszczki i bruzdy mniej widoczne. Twoja skóra pozostaje jedwabiście gładka i aksamitna w dotyku. Idealnie rozprowadza się na twarzy nie pozostawiając smug i przebarwień. Filtr UV chroni przed szkodliwym wpływem promieni słonecznych.

Skład:
Aqua,
Cyclopentasiloxane - silikon,
Hydrogenated Polydecene - emolient,
Magnesium Silicate - zagęstnik,
Isohexadecane - emolient,
Hydroxyetyl Urea - pochodna mocznika, substancja nawilżająca,
Betaine - substancja nawilżająca,
Polyglyceryl-4-Isostearate - emulgator,
Cetyl PEG/PPG 10/1 Dimethicone - silikon,
Cetyl Dimethicone - silikon,
Hexyl Laurate - emoilient,
Glycerin - gliceryna, substancja nawilżająca,
Ozokerite - wosk ziemny, składnik konsystencjotwórczy, natłuszczający,
Ethylhexyl Methoxycinnamate – filtr przenikający!!!
Phenoxyethanol (and) Methylparaben (and) Propylparaben (and) Ethylparaben (and) Butylparaben (and) Isobutylparaben – konserwanty,
Magnesium Sulfate - konserwant,
Hydrogenated Castor Oil – olej mineralny, emolient,
Tocopheryl Acetate - estrowa forma witaminy E, działanie antyoksydacyjne,
Polyisobutene – emolient,
Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone, (and) Methylisothiazolinone,
Triethoxycaprylysilane – konserwanty,
+/- CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499.

Srocze wnioskiI tu niestety wszystko jak wyżej.

Kosmetyki konopne warto znać

6

Od Kilku dobry tygodni testuję kosmetyki konopne czyli takie, które zawierają w swoim składzie olej konopny. Olej ten to fajna sprawa, nie będę się wymądrzać tylko skopuję opis ze strony producenta

"Olej z nasion konopi siewnej (Cannabis sativa) posi­ada nat­u­ralne właś­ci­wości anty­bak­teryjne, a stosowany bezpośred­nio na skórę ma dzi­ałanie ter­apeu­ty­czne, antyza­palne, regeneru­jące i prze­ci­wświą­dowe przy wielu chorobach skórnych: AZS, łuszczycy, trądziku, egzemach, owr­zodzeni­ach, odleży­nach i innych zapal­nych dermatozach. Zaw­iera niezbędne nien­asy­cone kwasy tłuszc­zowe (NNKT), które są odpowiedzialne za wiele bardzo ważnych pro­cesów w orga­nizmie — budowę błon komórkowych, usuwanie toksyn z komórek, dostar­czanie sub­stancji odży­w­czych, wzmac­ni­anie układu odpornoś­ciowego, zapo­b­ie­ganie zakaże­niom, zmniejszanie stanów zapal­nych, bólów i obrzęków mięśni i stawów."

Jako posiadaczka cery mieszanej przede wszystkim byłam zainteresowana  kremem do skóry tłustej i strefy T . Zobaczyłam skład i już byłam zadowolona. Entuzjazm trochę opadł kiedy odkręciłam nakrętkę i poczułam zapach.  Nie przypadł mi do gustu - jest taki ziołowo-słodkawo-mdlący, ale jak wiadomo to kwestia gustu, no i na szczęście nie utrzymuje się on za długo.
Poza tym minusem mamy już same plusy.
Świetna, lekka konsystencja, bardzo szybkie wchłaniane, nie pozostawianie tłustej warstwy, powiedziałabym nawet, że czuć lekkie matowienie.
Największym plusem jest niezapychanie i świetnie nawilżanie.
Krem znakomicie nadaje się pod makijaż, dobrze nawilża, wygładza, nie waży podkładu, nie roluje. Powiedziałabym, że faktycznie przyspiesza gojenie  i zmniejsza błyszczenie.

No i do tego ma bardzo fajny skład.

Jeszcze jedna ważna informacja. Wszystkim mamo których dzieciaki mają AZS chce zwrócić uwagę na krem Robatko. Ma on bardzo ładny skład bez parabenów, parafin, peg'ów i innych paskudztw.
Mam go również w posiadaniu. Czeka na testy, ale to dopiero pewnie późną jesienią kiedy zaczną się chłody. Piszę jednak o nim już teraz, że może ktoś szuka czegoś dobrego na AZS - warto na niego zwrócić uwagę.

Strona producenta KLIK