piątek, lutego 28, 2014

Kosmetyczne mity wszech czasów czyli rozstępy, cellulit, wyszczuplanie i zmarszczki


O ludu ludu hit mitów, top topów, mit mitów i co tylko jeszcze sobie chcecie. Pragnienie pozbycia się "paskudztwa" jest tak silne, że wierzy się we wszystko co piszą. Nie dość, że firmy same "tworzą" kompleksy w które my wierzymy, to na dokładkę nie oferują NIC co miałabym temu zapobiegać. Czasami, aż nie mogę uwierzyć w to, że ktoś się nie wstydził wypuścić taki produkt, sprzedawać go w horrendalnych cenach i jeszcze go reklamować. 

Zmarszczki! 

O zgrozo, każdy każdy będzie je kiedyś miał. W tym przypadku hasło lepiej zapobiegać niż leczyć jest jak najbardziej na miejscu. 
Jak zapobiegać? 
Nie OPALAĆ SIĘ!
Stosować cały rok kremy z WYSOKIM FILTREM
Wspomagać  filtry ANTYOKSYDANTAMI

Nie istnieją kremy mogące wypełnić, wypchnąć, wymazać czyli jednym słowem usunąć zmarszczki. Można je spłycić, stworzyć złudzenie optyczne że są mniejsze, ale nie usuniecie zmarszczek. 

Jak miałaby wyglądać usuwanie zmarszczek. jakieś ludziki czy coś wpada pod skórę i zszywa włókna kolagenowe, a następnie "czymś" uzupełnia ubytki w skórze.

Na chłopski rozum - gdyby istniały kremy usuwające zmarszczki

Czy botox byłby takim hitem - serio, serio myślicie, że wszystkie te poobszczykiwane babeczki chodziłby na wątpliwie przyjemny zabieg co pół roku. Czy wydawałby na niego kupę kasy, gdyby mogły kupić sobie krem który załatwiłby ten problem?

Kosmetyki wyszczuplające

Sezon na szczupłą sylwetkę trwa. Co by tu zrobić, żeby zarobić?  A może kremy co ... zjada tłuszcz, rozpuszcza go, magicznie usuwa? Haaaaa...... będę bogata!

Nie istnieją kremy mogące "zabrać" wam tłuszcz! Że niby w jaki sposób miałby to się odbywać?
Smarujecie się kremem, on w nie wiadomo jaki sposób przenika przez skórę i co? Odparowuje tłuszcze, transportuje go małymi samochodzikami do ... jelit? 

Na chłopski rozum - gdyby istniały kosmetyki wyszczuplające

W USA nie byłoby problemu z nadwagą
Chirurgia plastyczna byłaby niszową dziedziną medycyny
Nie byłoby całej masy idiotycznych środków odchudzających
Nie istniałby żadne diety

Wpierniczamy co chcemy, smarujemy się kremem i z głowy.

Rozstępy

Na rozstępy rady nie ma. Jak masz do nich tendencję to nie ma siły będziesz je mieć. Tak, świat jest niesprawiedliwy. Możesz zmniejszyć ich "zasięg i ilość" przez bardzo silne  NAWILŻENIE, NATŁUSZCZENIE skóry w miejscach najbardziej na rozstępy narażone. WYSTARCZY do tego TŁUSTY krem. 

Istniejących rozstępów nie zlikwiduje ŻADEN krem! Może je rozjaśnić, spłycić, ale ich nie usunie. Rozstęp to rana/blizna skóry. Blizny zostają i nie ma na to siły. 

Jak miałaby odbywać się usuwanie rozstępów? 
Wypuszczamy na powierzchnię skóry całą masę maciupkich ludzików z kielniami i zaprawą "skórną" , oni łatają nam "dziury", tynkują, malują i po rozstępach.

Na chłopski rozum gdyby istniały kosmetyki usuwające rozstępy

Czy ludzie nadal by je mieli? 
Czy gwiazdy by je miały? 
Czy zabiegi laserowe usuwania rozstępów kosztowałaby tak drogo?

Cellulit 

Czyli pomarańczowa skórka, zwana najlepszą przyjaciółką kobiety. Podobnie jak przy wyszczuplaniu, jak miałaby działać kosmetyk przeciw cellulitowi? Najpewniej, małe ludzi przenikałaby pod skórę, każdy ludzik posiadałby małą bombę, montowałby taka bombę na "kluce z tłuszczu" i wysadzałby ją. Następnie inne ludziki z maluśkim walcami wyrównywałby powierzchnię po wybuch. 

Czy wielkie gwiazdy mające całe wysypy kasy paradowałby z taką ozdobą?
Gdyby usuwanie cellulitu było takie proste i wystarczałby na to krem, czy wymyślaliby "suplementy" na cellulit?

Niestety naoglądałam się wczoraj Jetsonów - dziś odczuwacie tego konsekwencję :) 

Miłego i słonecznego dnia :D 

źródło zdjęć: internet

58 komentarzy:

  1. Też wbijałam kolezankom moim ciezarnym do glowy, ze nie liczy sie cena kremu tylko natluszczanie i masowanie skory! A one glupie kupowaly taki za 200 zl z przekonaniem, ze najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No te za 200 zł na pewni działają na bank, no na bank bardzo działają :D

      Usuń
    2. Jakiś czas temu (będąc w ciąży) przeczytałam komentarz, żeby darować sobie zakup drogich kremów i olejków typu bio-oil na rozstępy tylko nabyć masło shea i smarować nim miejsca narażone na rozstępy. I tak zrobiłam. Rozstępy mnie ominęły. Nie wiem czy to zasługa tego masła (bo geny chyba nie - moja mama miała rozstępy) ale nigdy w życiu nie miałam tak dobrze nawilżonej i gładkiej skóry. Miodzio. Przy dziecku nie ma tyle wolnego czasu a czasem "padam na pysk" i nie chce mi się używać balsamów a masło shea dość trudno się rozsmarowuje - w efekcie skóra nie jest już taka jak kiedyś.

      Usuń
    3. jak mówił mój ginekolog (w mojej pierwszej ciąży) = kobiety kupują drogie kosmetyki przeciw rozstępom a najlepsza jest i tak zwykła oliwka :) teraz jestem w drugiej ciąży i kupiłam mleczko i olejek z babydream, nie będę przepłacała (pod koniec ciąży i tak rozstępy mi się pojawiły)

      Usuń
    4. Ja na razie 7-my miesiąc i używam Rossmanowskiej oliwki dla kobiet w ciąży- ma w sobie olej ze słodkich migdałów, makadamia i jojoba. Teraz nie mam rozstępów ale wiem, że najlepsze rozciąganie jeszcze przede mną ;). Dostałam też z pracy taki krem "bardziej", ale zapach ma taki, że nie umiałam się odważyć żeby się tym posmarować. Swoją drogą trafiłam ostatnio na przepis na balsam, który spłyca blizny, więc może w tą stronę da się później trochę zredukować.

      Usuń
    5. Też smarowałam masłem shea, w połączeniu z olejem kokosowym i maslem kakaowym, bo w kilku miejscach przeczytałam, że te tłuszcze są na rozstępy najlepsze. Działanie na trzy fronty się opłaciło, rozstępów na brzuchu brak. A skłonności chyba mam, bo po okresie dojrzewania zostały mi kreseczki na biodrach i udach.

      Usuń
  2. od razu mi lepiej:)
    dobrze jednak robię, że nabrać się na cudowną moc kremu się nie daję;p

    ps. ludziki zwizualizowałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wizualizacja była ciekawa :D

      Usuń
    2. ooo, bardzo;)
      oskara przyznaję za najlepszy scenariusz, najlepszych aktorów pierwszo i drugo planowych;p

      Usuń
  3. Haha... Uwielbiam Cię :D
    Guska

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaaa, ciemna masa wszystko kupi :D Kiedyś nawet sama złapałam się na jakiś krem do dupska niby, co to miał działać, ale jedyne co zrobił, to wygładził mi skórę, bo miałam suchą i szorstką :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygładzająco to podziałać mogą, ba nawet coś tam ujędrnić z lekka (ale to zasługa masażu) :)

      Usuń
  5. Mnie wszyscy wmawiają, że skoro mam tyle rozstępów po ciąży to po pierwsze nie używałam super kremów na rozstępy (koniecznie z napisem, że na rozstępy! i to za grubą kasę!), a po drugie musiałam za dużo przytyć. Gdy mówię, że przytyłam około 15 kg, czyli mieszczę się w normie to widzę ogromne zdziwienie. I gdy mówię, że jeśli ktoś ma mało elastyczną skórę to choćby się złotem obłożył to rozstępy będą to widzę, że patrzą na mnie jak na debilkę. A jak już mówię, że mojego zaoranego brzucha nabawiłam się dopiero w 9 miesiącu, bo po prostu skóra już nie wytrzymała to też się dziwią. Kolejny mit, że jak się nie miało rozstępów odkąd zaczął się pojawiać brzuch to ich już do końca ciąży nie będzie, a przecież mogą się pojawić nawet w ostatnim tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z tymi rozstępami to prawda :/

      Usuń
    2. No niestety ;( Ja na brzuchu nabawiłam się ostatnim "przenoszonym" tygodniu ;( Buu, chlip, chlip... Ale koleżanka i tak uparcie próbuje mi wmówić że to właśnie moja wina, bo nie stosowałam kremu firmy X za kilkadziesiąt zł tubka. I co? I pstro! Całą ciążę sumiennie i rzetelnie nawilżałam, masowałam, natłuszczałam a i tak... dostałam ;) Taka moja uroda ;)

      Ale patrząc na Miśka wiem że to malusia cena za ten mój Skarb ;D

      pozdrawiam,
      Melly

      Usuń
  6. ja po ciąży mam rozstępy na brzuchu
    stosowałam wszystkiego i tylko zmieniły barwę na jaśniejszą
    niestety nic mi nie pomorze już :DDDD a kosmetyki tym bardziej bo mam ich mnóstwo i te tanie i te z najdroższej półki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bez kosmetyków by zjaśniały tylko może trochę później

      Usuń
    2. zgadza się, z czasem jaśnieją nawet bez kremów i balsamów.

      Usuń
  7. Szkoda, że nie istnieją takie małe ludziki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję - wynajęłabym kilku :)

      Usuń
  8. Boskie! I jakież prawdziwe!

    Anonimowa posiadaczka celulitu, rozstępów po ciążach, zmarszczek, siwych włosów i paru jeszcze innych ozdób :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich ozdób każda z nas ma trochę :D

      Usuń
  9. uwielbiam czytać twoje posty! :)
    Ja w ciąży stosowałam olejek atlera z mango, w rezultacie na brzuchu nie mam ani jednego rozstępu :) Udało się tanio i bez żadnych drogich kosmetyków, co to niby na opakowaniu koniecznie muszą zawierać opis "dla kobiet w ciąży".

    OdpowiedzUsuń
  10. nie ma jak dowalić człowiekowi o poranku, a ja chciałam żyć marzeniami:) Pozdrawiam kubeł zimnej wody też jest przydatny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć kopniak z rana też dobrze działa :)

      Usuń
  11. Na Twojego bloga natknęłam się kilka dni temu i bardzo mnie to cieszy. Moja prośba.... jakbyś miała ochotę napisać o Twojej codziennej pielęgnacji twarzy krok po kroku i produktach, których używasz było by cudnie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tu pisałam czego używam http://www.srokao.pl/2013/04/kosmetyczny-piatek-maa-spowiedz-sroki.html

      Usuń
  12. Powiem Wam kobiety coś. Jestem szczupła, nie mam cellulitu, rozstępów nawet po ciąży, zmarszczek nie mam, bo jestem przed 30-tką ;) i wiecie co? piersi też nie mam ;) i w ogóle kształtów kobiecych.
    Te Wasze dolegliwości, które uważacie za mankamenty, ja uważam za atrybut kobiecości. Coś za coś chyba w tym przypadku. Ja już chyba bym wybrała mieć kształty kobiety i cały pakiet pozostały ;)
    Choć też zaznaczam, że uprawiam sport od małego dziecko i zawsze zdrowo się odżywiałam, geneteycznie też jakoś obciążona nie jestem tym cellulitem i rozstępami, ale jednoczesnie u mnie w rodzinie nie ma kobiet z dużym biustem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się chyba nigdy na te kosmetyki nie dałam nabrać... Zresztą widziałam po sobie, że co innego działa. Jak chciałam schudnąć, to zaczynałam ćwiczyć i zdrowiej się odżywiać. Cellulit i rozstępy niestety są, ale na genetykę nic się nie poradzi. Poprawić na tyle na ile można, a resztę po prostu zaakceptować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się niedawni zaczęłam zastanawiać nad tym całym cellulitem czy to genetyka czy po prostu zwykła biologia

      Usuń
    2. Skoro ponad 90% kobiet ma cellulit, to nienormalne jest go nie mieć ;-)

      Usuń
  14. Sroko Ty niedobra! Odebrałaś nadzieję milionom polek! Jak możesz spać po nocach! hahaha Poważnie uwielbiam czytać Twoje posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurde ile ja kasy miesięcznie oszczędzam nie wydając na furę kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No możesz na coś innego wydawać :)

      Usuń
  16. Nadzieja ciągle jest. Bo nadzieja matką głupich :D Podła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha no pewnie ten co znajdzie choć jeden składnik na któryś z tych problemów dostanie Nobla :D

      Usuń
  17. Kocham Cię za ten post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem co na to mój chłop, ale przekażę że niech sobie nie myśli, ze tylko on mnie kocha :D

      Usuń
  18. Ja lada moment rodzę, a nowych* rozstępów ani widu ani słychu *(za to mam pamiątki na udach i biodrach z okresu dojrzewania!)... I co słyszę całą ciążę? "A smarujesz się czymś?", "Nie, od czasu do czasu peeling i krem tłusty, ale dlatego że mi ładnie pachnie", "To smaruj, smaruj, bo rozstępy będziesz miała", "Pff, już mam, od 10 lat, ale teraz żadnych nowych", "??? I nie smarujesz?", "Nie", "Poczekaj, aż urodzisz, wtedy dostaniesz". Nawet jeśli, no cóż, c'est la vie ;) Może tym razem rozstępy będą pionowe i będę oryginalna - w kratkę? ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Sroczko, ale jak to? To nie ma tych wszystkich super ludzików? :( no jak to? a święty mikołaj to chociaż jest ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa nie no Święty Mikołaj to jest :)

      Usuń
  20. Też się poczułam oszukana przez świat. Ale Mikołaj to wszystko widzi. Tych oszustów też :).

    A tak serio: oczywiście, że żaden krem nie jest "kremem-cud", tak jak i nie ma słynnych "diet-cud". Jeśli pewne kwestie są uwarunkowane genetycznie, to -niestety - nawet krem za 200 zł nie wygra z genetyką.
    Nawet jeśli natłuścimy skórę, będziemy aktywne a i masaż porządnie codziennie zrobimy, to genetyka może nas pokonać i rozstępy się pojawią. Jeśli mamy siedzący tryb życia, mało pijemy wody, to nie ma się co dziwić, że ma się cellulit. A zmarszczki? No przyjdą, nie ma się co czarować, prędzej czy później. Ale jeśli się opalamy bez filtra, poddajemy stresowi bez dbałości o chwilę relaksu, czy nie traktujemy kremem nawilżającym, najprostszym, przyjdą raczej prędzej niż później.
    Pewnym rzeczom można się tylko STARAĆ zapobiec, albo odwlec w czasie. No, albo polubić rozstępy i zmarszczki wokół oczu - ślad po częstych uśmiechach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zbilansowana dieta, ćwiczenia, aktywność życiowa i dyscyplina... i od razu lepiej wyglądasz! Nie dlatego, ze pozbędziesz się problemów... pozbędziesz się kompleksów i urośniesz w siłę!

    OdpowiedzUsuń
  22. A jaki poleciłabyś krem czy balsam czy coś co będzie najlepiej nawilżało te miejsca z rozstępami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, bo nie polecam niczego konkretnego.

      Usuń
    2. Sroczko, co Twoim zdaniem bardziej nawilży skórę oliwka czy krem?

      Usuń
  23. No właśnie, dobrze że ktoś to w końcu napisał :). U mnie też rozstępy pojawiły się w trzecim miesiącu na piersiach, a w ostatnim tygodniu na brzuchu. Mimo, że się smarowałam ambitnie przez całą ciążę. W moim przypadku natomiast każda oliwka czy olej powodował niemiłosiernie swędzenie, zaczerwienienie i wysuszanie skóry. Ulga dopiero po kremie. Taka jestem dziwna. Co więcej, u mojej córy taka sama właściwość skóry. Za to cellulit, hmm,nigdy nie miałam tak znikomego jak podczas karmienia piersią. Ale to pewnie kwestia trybu życia ;) Magda

    OdpowiedzUsuń
  24. w ciazy przytyłam 17kg i nie mam ani jednego rozstepu "po ciąży". stoswalam na brzuch dwa kremy w granicach 20zł. za to mam rostepy sprzed 15 lat na udach i łydkach "po przytyciu". wiec może jednak dzialaja te kremy a moze też czas zrobił swojr (rozciaganie skóry w dłuższym czasie(9msc)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dlatego ja w czasie ciąży smarowałam się babydreamem, kocham tę markę. :-) W tym roku zaopatrzyłam się w filtr 50 i nie zamierzam się z nim rozstawać. Edukuj, Sroko polskie kobiety, bo wciąż wierzą w magię wysokiej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak tylko się dowiedziałam, że jestem w ciąży to od razu zaczęłam się smarować bo mam tendencje do rozstępów (przy dojrzewaniu popękała mi skóra). Najpierw używałam olejku ze słodkich migdałów, ale że był drogi to przerzuciłam się na olej kokosowy (na promocji z biedronki za 10zł). Nie mam w ogóle rozstępów po ciąży, ani jednego. Później przestałam się smarować i po miesiącu na moich piersiach wyszły rozstępy.. Więc tak jak piszesz, trzeba się mocno natłuszczać to jest jakaś szansa, że uda się wygrać z rozstępami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP