Działanie tych płatków opiera się przede wszystkim na nawilżaniu skóry, stąd "natychmiastowe" wygładzenie.
Płatki hydrożelowe
Chyba najpopularniejsze obecnie płatki. Sprzedawane pojedynczo lub w zbiorczym opakowaniu.
Zaletą jest to, że można je schłodzić, dzięki czemu pomagają zmniejszyć opuchliznę pod oczami. Mała UWAGA - czytajcie instrukcje użytkowania takich płatków, nie każde z nich mogą leżeć w lodówce cały czas, niektóre można włożyć do lodówki na chwilę.
Bardzo dobrze "trzymają" wilgoć stąd efekt natychmiastowego wygładzenia.
W zależności od użytych składników można je trzymać pod oczami od 15 do 30 minut. Coś, o czym rzadko się mówi, zbyt długie trzymanie tych płatków, doprowadzenie do ich przesuszenia, może wywoływać skutek odwrotny do zamierzonego, czyli do przesuszenia skóry.
Warto o tym pamiętać, bo widzę takie tendencje to przetrzymywania płatków, zwłaszcza, od kiedy wleciała moda na glass skin i maski kolagenowe na twarz.
Efekt chłodzenia i nawilżenia jest nieporównywalny z innymi płatkami, kupowane w zbiorczych opakowaniach nie generują masy śmieci.
Płatki fizelinowe, płatki na płachcie
To nic innego jak odpowiednik tzw. masek na tkaninie do twarzy. Fizelina nasączona esencją. Mogą być pakowane pojedynczo, ale są też wielosztuki.
W odróżnieniu od płatków hydrożelowych nie da się ich schłodzić. Tu mamy esencję, która normalnie spłynęłaby nam ze skóry, ale ponieważ jest nią nasączany płatek, jesteśmy w stanie ją zaaplikować. Coś jak nałożenie grubsze warstwy kremu tyle, że w płynie.
Tutaj moim zdaniem trzeba bardziej pilnować się z czasem stosowania. Nie powinno się dopuścić, do wysuszenia płatków. Czas, na jaki możemy położyć takie płatki pod oczy, zależy od kondycji naszej skóry pod oczami.
Obecnie takie płatki uważam, za kompletnie zbędne. Mogę sobie płatki kosmetyczne, ręcznik papierowy itp... nasączyć esencją, serum i położyć pod oczami.
Płatki silikonowe
Płatki, które same w sobie nie mają żadnych substancji odżywczych, ich działanie polega na zapobieganiu "uciekania" wody z kosmetyku, pomaga rownież wchłanianiu się substancji.
Da się je, jako tako schłodzić, ale nie jest to efekt, jaki uzyskujemy w przypadku płatków hydrożelowych. Świetnie spisują się w wygładzaniu skóry. Jeżeli macie wielkie wyjście to warto zaaplikować sobie serum lub krem, na to nałożyć płatki i po około 30 minutach, skóra jest praktycznie wyprasowana.
Fajne jest w nich również to, że nie trzeba pilnować, kiedy te płatki zdjąć, bo nie wysychają.
Płatki mogą się odbarwiać/plamić więc nie wszystko można sobie pod nie położyć.
Kwestia tego, czy te płatki są ECO, czy nie moim zdaniem nie jest wcale oczywista. Z jednej strony nie generujemy opakowań, z drugiej strony płatki silikonu też się zużywają i trzeba je wyrzucić, a recykling silikonu na chwilę obecne prawie nie istniej.
Gdym miała na podstawie własnych doświadczeń powiedzieć, jakie płatki są najlepsze, to wahałabym się między płatkami hydrożelowymi i silikonowymi. Fizelinowe zupełnie mi nie leżą, sama mogę sobie takie zrobić, dla mnie szkoda kasy.
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.