Iossi, Aksamitna Róża czyli krem któremu trudno jest się oprzeć

Po świetnych maseczkach glinkowych o których pisałam już TUTAJ, po fantastycznym rozświetlającym serum KLIK i po witaminowym koktajlu pod oczy KLIK czas najwyższy było wypróbować krem.
Po przyjrzeniu się składowi
SKŁAD Aqua, Rosa Damascena Flower Water*, Acerola Cherry Ferment, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Arundinaria Gigantea Ferment Filtrate, Glycerine*, Salvia Hispanica Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter*, Squalane, Cetearyl Olivate, Triticum vulgare Germ Oil, Caprylic/capric trygliceryde, Betain, Cetyl alcohol, C13-15 alkane (emolient z trzciny cukrowej), Lanolin, Leuconostoc/Radish Root ferment Filtrate, Sorbitan Olivate, Avena Sativa Kernel Oil, Natural Mixed Tocopherols & Helianthus Annuus Seed Oil, Cocos Nucifera Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Xanthan Gum, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Salvia Officinalis Oil, Copaifera Officinalis Resin, Undaria pinnatifida extract, Lactobacillus, Rosa Damascena Flower Extract, Lavandula Angustifolia Oil, Boswellia Carterii Oil, Dehydroacetic Acid, Geraniol**, Citral**, Citronellol**, Limonene**, Linalool**
poprzeczkę dla tego kremu ustawiłam bardzo wysoko. Cała masa cennych składników z jednej strony może gwarantować dobre działanie, ale może też nie zrobić nic bo składników jest dużo, ale stężenia ich mogą być nie wystarczające.
Otwieramy słoiczek i widzimy krem, który swą konsystencją przypomina gęstą śmietanę. Bardzo lekki i lejący, trzeba uważać, żeby nie nabrać go za dużo. Świetnie rozprowadza się na skórze i wchłania w ekspresowym tempie.
Jak on nawilża, jako on nawilża to aż trudno uwierzyć kiedy konsystencję ma taką jaką ma. Skóra po użyciu jest bardzo gładka, miękka i taka jakby aksamitna w dotyku.
Krem świetnie koi skórę i uspokaja ją i to jest to za co przede wszystkim go cenię. To łagodzenie. Nawet wtedy kiedy pojawiały się jakieś podrażnienia krem nałożony na noc wyciszał wszystko do rana.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. To kolejny kosmetyk z tej marki który jest bardzo dobry i który mimo postawionej wysoko poprzeczce podołał.

Jeszcze mam małe info dla wielbicielek koktajlu witaminowego ma zmieniony dozownik. Ponieważ już praktycznie jesień właśnie do niego wróciłam. Kulowy dozownik jest bardzo fajny i praktyczny. Faktycznie lepszy od poprzednika i mamy jeszcze możliwość wykonania sobie masażu. Nowy koktajl wygląda tak.
Te cuda możecie kupić na stronie producenta KLIK

4 komentarze:

  1. Czy kremu można używać w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  2. wiele słyszałam o tej marce, ale jeszcze nic nie testowałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. jest jeszcze jedna swietna nowosc od nich- serum do cery z problemami. Dla mnie rewelacja!
    Serum rozswietlajacego probowalam, ale niestety bylo dla mnie zbyt zapychajace- cere rozswietlalo swietnie, ale rowniez bardzo nasilalo u mnie problemy. Niestety skonczylo nakladane na dekolt co kilka dni i na nogi...
    Za to to nowe serum jest tak skonstruowane, ze nawet mojej kaprysnej cerze nie szkodzi. Warte sprobowania.
    Ciekawa jestem, czy ktorys z ich kremow by sie nadal, bo jedyny ktory testowlam byl znacznie zbyt ciezki. Ten chyba tez, skoro zalecaja do skory suchej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search