Nacomi, Serum/Krem Beauty Shot 3.0

Ponieważ sporo kremów od Nacomi już się u mnie sprawdziło to ze sporą ciekawością podeszłam do tego serum/kremu. Produkt o bardzo bogatym składzie i jak deklaruje producent o wszechstronnym zastosowaniu. I tego bogatego składu wraz z ową wszechstronnością dość mocno się obawiałam.
SKŁAD Aqua, Coco-Caprylate/Caprate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Propylheptyl Caprylate, Rosa Canina (Rosehip) Fruit Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Isopropyl Myristate, Stearic Acid, Soluble Collagen, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Shorea Robusta Seed Butter, Benzyl Alcohol, Sodium Lauroyl Glutamate, Hydrolyzed Rice Protein, Mannitol, Propylene Glycol, Parfum, Faex Extract, Honey Extract, Sodium PCA, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Dehydroacetic Acid, Hyaluronic Acid, Glycogen, Hydrolyzed Elastin, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Pentylene Glycol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Serine, Caprylyl Glycol, N-Prolyl Palmitoyl Tripeptide-56 Acetate, Eugenol, CI 15985, CI 16035
Ilość składników jest hmmm imponująca. W składzie zarówno składniki odpowiadające za nawilżenie, za "walkę" z trądzikiem jaki mające walczyć z przebarwieniami.
Moim zdaniem to rozjaśnianie przebarwień jest ciut na wyrost. Skłaniałabym się raczej ku wyrównywaniu kolorytu skóry. Kto walczy z przebarwieniami ten wie, że artyleria musi mieć porządnego kopa, żeby efekty były widoczne i znaczące.
Co do reszty. Krem bardzo fajnie nawilża, a przy tym jest bardzo lekki. Walka z trądzikiem to nie moja działka obecnie i nie jestem w stanie powiedzieć czy coś na tym polu się dzieje.
Jak na nacomi krem pachnie delikatnie. Ma lekką konsystencję, coś na pograniczu kremu i żelu. Wchłania się bardzo szybko i nie zostawia na skórze żadnej warstwy. Dogaduje się z każdym serum, esencją, filtrem przeciwsłonecznym, podkładem mineralnym. Do tego bardzo fajnie nawilża i odżywia skórę. Daje przyjemny efekt takiej jedwabistej skóry i to jest coś za co bardzo go lubię.

Drugie zastosowanie tego produktu to maseczka. Nakładam ją na całą twarz, również pod oczy. Świetnie koi podrażnienia, nawilża i właśnie wyrównuje koloryt skóry. W takiej formie lubię go nawet bardziej niż maskę od Nacomi Nawilżający koktajl do twarzy o której pisałam TUTAJ.

Jako serum też jest OK, bo jak pisałam dogaduje się z wszystkimi kosmetyki jakie miała, tyle tylko że ja wolę serum albo olejowe, albo wodniste. Kremowa forma nie jest w moim guście i dlatego w zasadzie jako taki rodzaj kosmetyku wcale go nie używałam.

Lubię ten krem/serum/maseczkę jakkolwiek nazwać ten produkt, bo działa i daje efekt takie nawilżenia jaki potrzebuję i jaki mi pasuje najbardziej.

6 komentarzy:

  1. Mam ten krem, jest absolutnie genialny! Poszarzała skóra zrobiła się odzywiona, a suche miejsca są mięciutkie i nawilzone, nie wysypało mnie, a często mi się zdążą, no idel :) Mam tylko pytanie, bo w składzie jest "Retinyl Palmitate", a przeczytałam artykuł o substancjach zakazanych w ciąży. Czy mogę go używać w ciąży i podczas karmienia?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sroko, czy ten krem może być stosowany przez kobiety w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  3. Sroko czy to serum i polecane przez ciebie maseczki Nacomi mizna używać w ciąży?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search