poniedziałek, kwietnia 11, 2016

9 składników, które powinniśmy eliminować z kosmetyków dla dzieci

 


Pisałam o tym w kilku postach, ale ... wciąż zapominam, że bloga odwiedzają coraz to nowi ludzie. I było by fajnie gdyby poczytali całego bloga, a nie tylko post który ich w danym momencie interesuje.
Niestety w wielu przypadkach tak jest i chyba powinnam stworzyć małe kompendium wiedzy, przewodnik blogowy lub coś podobnego.

Zaczynając więc od początku.


Czego nie powinny zawierać kosmetyki dla dzieci - oczywiście moim zdaniem.

1. Powinno się unikać silnie wysuszających detergentów. Najpopularniejsze to SLS i SLES (inci: Sodium Lauryl Sulfate , Sodium Laureth Sulfate). Nie tyle chodzi o ich szkodliwość ile naruszanie struktury lipidowej naszej skóry. Jeżeli macie kosmetyki z tym składnikiem i myjecie w nich dzieci to konieczne, a w zasadzie obowiązkowe jest stosowanie po myciu balsamów lub oliwek.

2. Całkowicie eliminujemy pochodne formaldehydu najczęściej kryją się pod nazwami (inci: 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol; Diazolidinyl Urea; Imidazolidinyl Urea; Bromopol, DMDM Hydantoin, Quaternium–15, Sodium Hydroxymethylglycinate ). Związki te same w sobie nie są szkodliwe, jednak mogą wchodzić w reakcję z innymi składnikami i „wytwarzać” formaldehyd, który jest toksyczny.

3. Całkowicie eliminujemy poliakrylamid (inci: Polyacrylamide ) którego działanie kancerogenne zostało udowodnione badaniami naukowymi. Polyacrylamide odkłada się w organizmie i nie jest z niego systematycznie usuwany.

4. Powinno się unikać parabenów (inci:Methylparaben, Ethylparaben, Isopropylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Benzylparaben). Parabeny podejrzewane są odkładanie się w organizmie i dodatkowo zachowywanie się jak hormony. Nie każdy paraben ma taką samą "moc" jednak ten post nie jest wykładem dla studentów chemii, tylko dla najzwyklejszych ludzi, więc pozwolę sobie uogólnić. Dociekliwi na pewno znajdą badania klasyfikujące moc poszczególnych parabenów.

I od razu słowo wyjaśnienia "unikać" znaczy, ze jeżeli jakiś jeden kosmetyk zawiera owe parabeny, to spokojnie bez napinki możecie go używać bez wyrzutów sumienia ważnie, żeby inne kosmetyki ich nie zawierały. Najlepiej, żeby był to kosmetyk używany na małej powierzchni skóry. 

5. Powinno unikać się Fenoksyetanolu (inci: Phenoxyethanol ) . O tym składniku zrobiło się głośno niedawno. Ja zaś o jego szkodliwości pisałam już chyba cztery lata temu. Co ciekawe, do niedawna był on dopuszczalny konserwantem w kosmetykach ekologicznych bo jest pochodzenia naturalnego.

I ponownie jak w przypadku parabenów "unikać" znaczy, że jeżeli jakiś jeden kosmetyk zawiera ten składnik, to spokojnie bez napinki możecie go używać bez wyrzutów sumienia ważnie, żeby inne kosmetyki ich nie zawierały.

6. Powinno się unikać glikoli polietylenowych (substancje z przedrostkami PEG) i glikole polipropylenowe (substancje z przedrostkami PPG) do ich produkcji najczęściej używany jest bardzo szkodliwy gaz Ethylenoxid, który uchodzi za substancję rakotwórczą. Więc ja nie do końca wierzę, że te substancje są jego pozbawione w 100%. Oraz glikoli Propylene Glycol i Butylene Glycol które mają  działanie drażniące.

I ponownie słowo wyjaśnienia. Nie każdy PEG i PPG jest tak samo "groźny", ale ponieważ ponownie to powtórzę nie jest to  wykład dla studentów tylko zwykłych ludzi niekoniecznie lubiących się z chemią nie będę klasyfikowała tych składników.  Po drugie często te składniki są pod koniec składu, składu bardzo dobrego, naszpikowanego masą świetnych substancji i wtedy jedne PEG czy dwa są do wybaczenia.
Pozwoliłam sobie wrzucić do tego worka również  Propylene Glycol i Butylene Glycol, żeby było prościej skojarzyć. Jeżeli te dwa ostanie glikole występują pod koniec składu to działają jako wspomagacze konserwantów i nie ma się obawiać ich działania drażniącego.

7. Całkowity zakaz używania filtrów przenikających. Kryjących się pod nazwami inci: Etylhexyl Methoxycinnamate, który występuje również pod nazwą Octylmethoxycinnamate, Benzophenone-3, 4- Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA, Homosalate. Filtry takie przenikają przez naskórek do krwiobiegu (znaleziono je w mleku matek karmiących), a w organizmie potrafią zachowywać się jak hormony.

8. Powinno się unikać Triethanolamine - (TEA) trójetanoloamina, trietanolamina Alkohol alifatyczny, niestety często dodawana do kosmetyków jako dobry regulator pH i środek zmiękczający. W badaniach potwierdzona jej działanie kancerogenne.

I znowu jeżeli występuję w jednym kosmetyku  którego używamy nie ma co go odstawiać i szaleć.


9. Zakaz stosowania Czteroboranu sodu zwanego również Tetraboran sodu, Boraks i absolutnie kwasu Borowego. I żeby nie było, że próbuję promować konkurencyjne maści jak to próbowało mnie oczerniać pod postem o tormentiolu. Z ulotki producenta "U dzieci, ze względu na zwiększone wchłanianie przez skórę, podczas stosowania leku Tormentiol występuje ryzyko większego działania toksycznego kwasu borowego."

I ponownie napiszę, jeżeli JEŻELI zawiodły was wszystkie metody walki z odparzeniem sięgnijcie w ostateczności po ten składnik. Ale NIE UŻYWAJCIE GO JAKO  KREMU CODZIENNEGO POD PIELUSZKĘ ! Jeżeli tylko zmiany się cofną odstawiajcie tę maść.


ps. od razu uprzedzam, nie interesuje mnie co piszą na innych stronach, forach, blogach itp... to jest moja osobista, subiektywna lista składników. Masz inne przekonania, nie ma przymusu stosowania się do tego co piszę. Masz swój rozum nim się kieruj.


58 komentarzy:

  1. Sroko, a co sądzisz o boraksie w domowym proszku do prania (mydło, boraks i soda kalcynowana)? Prać ubranka dziecięce, czy absolutnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponieważ jest wypłukiwany nie sądzę, żeby był szkodliwy. Nie znalazłam zresztą nigdzie badań mówiących o tym, że w takich produktach jest szkodliwy.

      Usuń
  2. Super post! Dziękuję za jego przygotowanie. Czytanie Twojego bloga znacznie zwiększyło moją świadomość , teraz już zawsze czytam skład i dokładnie go analizuję. Oby jak najwięcej osób też tak robiło, wtedy producenci będą musieli uważać, co pakują w produkty, bo im się to nie sprzeda. Pozdrawiam i czekam na dalsze posty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to teraz mam zagwostkę. Tak wierzyłam kosmetykom marki KORRES, że kosmetykiem : sunscreen face cream yoghurt 30 spf całe zeszłe lato smarowałam i siebie i kilkumiesięczną córeczkę a tu teraz czytam skłAd i oczy przecieram na drugim miejscu jest ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE !!! Czyli zakupu w tym roku nie ponawiać???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja bym nie ponawiała, ale ja to nie Ty :)

      Usuń
    2. Zamierzam się zastosować do Twojej rady.:-D Dzięki bardzo za odpowiedź. Znalazłam jeszcze jeden krem BEPANTHEN BABY SUN CREAM 50+ SPF. Taki oto skład: Aqua, Octocrylene, Alcohol Denat., Glycerin, C12-15 Alkyl Benzoate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Salicylate, Titanium Dioxide, Dicaprylyl Carbonate, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Tocopheryl Acetate, Triacontanyl PVP, Diethylhexyl Butamido Triazone, Silica, Panthenol, VP/Hexadecene Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Carbomer, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, 1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Dimethicone, Cetyl Dimethicone, Disodium EDTA, Xanthan Gum, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Citric Acid, Tocopherol
      Jest się do czego doczepić??? Czy z czystym sumieniem mogę używać??? Jak nie śmigam do apteki po cos co polecasz na blogu.

      Usuń
    3. Ło Jezu, że też byłaś w stanie te nazwy przepisać ;) Może sprawdź Momme Ochronny parasol od słonka (SPF50) lub któryś z kremów dla dzieci ALTEYA ORGANICS.

      Usuń
  4. a czy to samo tyczy się kosmetyków których używa mama karmiąca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest post o tym czego powinny unikać mamy - poszukaj na blogu

      Usuń
  5. 9 przykazań matki 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój blog jest jedynym po który sięgam regularnie.Czasami już nawet nie analizuję składóe tylko kupuke to co polecasz:) Gratuluję po raz kolejny dobrej roboty.Super jest też to, że nie probujesz być milusia i słodzoutka jak większość blogerek.Wszystkim zawsze polecam Twojego bloga.pozdrawiam.Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja podobnie robię, czytam tego bloga na okrągło jak wariatka, i traktuję wszystko jako pewnik co Sroka poleca.Jakie to wygodne :)

      Usuń
  7. Ślę pokłony za wpis :*
    p.s. świetna ta nowa oprawa bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisałam sobie listę i wydrukowałam. No i udostępniłam na Fb, aby inni skorzystali. Dziękuję za kolejny wartościowy wpis. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pochowałam wszystkie kremy na odparzenia w domu bo teściowa namiętnie nimi smarowała za każdym razem pupę mojego synka, od tego czasy zero odparzeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mi położna poleciła krem na odparzenia linoborici, który stosowałam na czerwoną pupę u 2 - miesięcznego dziecka, dość często do chwili obecnej, mój synek ma teraz 8 m-cy. A tam na szóstym miejscu w składzie właśnie kwas borowy! Natychmiast odstawiam ten krem! Dziękuję za ten post! Jakiś koszmar, jak tu można mieć zaufanie do służby zdrowia. Ciekawe jak to wpłynie na zdrowie mojego dziecka, jestem przerażona.
    Ela Ch.

    OdpowiedzUsuń
  11. A co sądzisz o oleju mineralnym i vazelinie w kosmetykach dla dzieci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.srokao.pl/2013/02/analiza-oliwki-dla-dzieci.html na samym końcu analizy pisze co sądzę :)

      Usuń
  12. Ola boga... jakis tatuaz na dloni musze zrobic czy jak?... albo na cale przedramie... cale szczescie ze bedac jeszcze w ciazy nauczylam sie prawie bloga na pamiec tyle razy go czytalam zeby malemu wyprawke kosmetyczna skompletowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak tylko przeczytałam zdanie o boraksie to też od razu do głowy przyszedł mi boraks jako składnik domowego mydła... bo używam już od 3 lat i przyznam że trochę się wystraszyłam... starałam się dużo poczytać na ten temat i wszędzie znajdywałam informację że boraks jest ok do prania i czyszczenia

    OdpowiedzUsuń
  14. Przed porodem dostałam zestaw "naturalnych" kosmetyków dla dziecka, których moja mama używała na mnie i... no cóż, może i bym uwierzyła, że są delikatne gdybym nie umiała trochę czytać składu. Nie użyłabym ich na swojej skórze a co dopiero na skórze dziecka... Tormentiolu dzięki tobie nie używam mimo ciągłego polecania mi go przez mamę (bo ona używała i nic się złego nie działo, a w ogóle to głupieję z tymi kosmetykami), tylko po wyjściu ze szpitala użyłam podobnej maści bo mały miał straszne odparzenia. I tak o wiele lepiej sprawdziło się u nas masło shea :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Proszę o opinię na temat płynu micelarnego Biodermy. Skład: WATER (AQUA), POLYSORBATE 20, DISODIUM PHOSPHATE, DISODIUM EDTA, ALLANTOIN, CITRIC ACID, MANNITOL, XYLITOL, RHAMNOSE, FRUCTOOLIGOSACCHARIDES, CETRIMONIUM BROMIDE, FRAGRANCE (PARFUM).
    Co Pani myśli o stosowaniu tego typu kosmetyków?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest ok. Szczerze mówiąc nie widzę sensu używania takich kosmetyków

      Usuń
    2. Dlaczego? Co zatem polecasz do zmycia makijazu wrazliwej twarzy?

      Usuń
  16. Super podsumowanie, dzięki Sroczko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ech, dołączę się. Twój blog jest jedynym który czytam. Generalnie Cię uwielbiam :-* Kasia

    OdpowiedzUsuń
  18. No to teraz tylko spisać na małą karteczkę i do portfela, w przegródkę razem z kartą płatniczą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja dopiero po 3 miesiącach użynania maści aptecznej na odparzenia doczytałam że w składzie jest kw. borowy!!! jestem w szoku. Pediatra nie wie że kwas ten jest zabroniony niemowląt??? I jak tu zaufać lekarzom?

    OdpowiedzUsuń
  20. Sroczko załamałaś mnie :(
    Alergolog przepisała mojej już rocznej córce do codziennego smarowania buziaka maść robioną: 1% roztworu kwasu borowego i euceryna 500jednostek. Posmarowałam 2 razy buzię i nie widząc różnicy na twarzy, ale widząc poprawę wiecznie zaczerwienionego karku, stosowałam tylko na ten kark. Pomagało, ale po tygodniu czy 2 już nie pomaga. Po przeczytaniu tego wpisu... Łoo szukam innego cuda, a za to dziękuję. Znowu się pokłócę z nią :P Nie pierwszy raz mi dała coś co do czego mam wątpliwości :/
    Kupiłam też serię ziaji med dla AZS i od niedawna zachęcona opinią i reakcją skóry na kąpiel w nim stosuję całą serię. Ale... w kremach kojącym/nawilżającym i regenerującym/natłuszczającym są: Phenoxyethanol i DMDM Hydantoin. Co prawda pod koniec składu i... hmm nie wiem co o tym myśleć. Krem kojący/nawilżający stosuję na buzię młodej, a regenerujący na rączki, bo ma wiecznie suche, popękane i drapie je niemiłosiernie :( Mała jest alergikiem i jest wrażliwa na roztocza kurzu domowego. Pewnie stąd te rączki, jakby egzema czy kij to wie co to.
    Myślisz, że mogę bez obaw stosować te kremy? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę spróbować cetaphil restoraderm lub vitella ictamo u nas pomogło, ale polecam wizytę u dobrego dermatologa, u nas pomógł bardziej niż alergolog, (który zapisał pimafucort przez który córce zaostrzyły się objawy), wyleczył nas elidel, trochę to trwało, ale przy zachowaniu diety bezmlecznej skóra jest piękna.

      Usuń
  21. Bardzo, bardzo pomocny wpis. Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo przydatne informacje, dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  23. skopiowane, wydrukowane. za polecenie tormentalum pupa mojego syna dziękuje pięknie :) od roku na niego polowałam w aptekach bo nigdzie nie było, ale dorwałam. przydaje się czasami :) Pozdrawiam i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sroka pytanie z innej beczki: co mozna użyć zamiast płynu zmiękczającego do prania????

    OdpowiedzUsuń
  25. Sroko, a co z lanoliną? Bo wyczytałam, że to też dziadostwo straszne i udało mi się znaleźć krem do pupy, który zamiast lanoliny ma wosk pszczeli w składzie (i ponoć można go też na obolałe sutki używać): http://pl.motherlove.eu/produkty/narodziny-i-dziecko/ochronny-krem-pod-pieluszke-diaper-rash-relief-30-ml/ Może znasz to? Co sądzisz? Trchę to drogie i nie wiem czy gra warta świeczki :(
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co z lanolina, a raczej co wyczytałaś. Dla mnie to jest dobry składnik.

      Usuń
  26. Mam pytanie odnośnie homoselate. W poście o kosmetykach których nie powinny używać kobiety w ciąży nie jest wymieniony. Kierowałam sie tym przy zakupie kremu la roche posay hydraphase uv intense legere. Cały skład ok, sprawdzałam opierajac sie o niewskazane składniki nie bedąc świadoma że homoselate też jest przenikający. I Pisała Pani że w/w firmy kosmetyki można kupować w ciemno, wiec chciałam dopytać o to jak w końcu jest z tym filtrem homoselate?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co chwila wszystko się zmienia nieustannie prowadzone są badania więc co jakiś czas listy są aktualizowanie. Homosalate należy unikać

      Usuń
  27. Witam. Chciałabym zapytać czy Phenoxyethanol w kosmetykach to jest to samo co Fenoksyetanol w płynie Octenisept?Polecono mi ten płyn do płukania gardła i zastanawiam się, czy mogę go bezpiecznie stosować...

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję za odpowiedź.Chciałabym jeszcze zapytać, co Pani sądzi o stosowaniu tego płynu u dzieci, pamiętam, że to właśnie tym kazali mi smarować pępek córki po urodzeniu. Czy zna Pani jakieś inne, bezpieczne środki odkażające?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. używałam wacików nasączonych alkoholem do pępka

      Usuń
  29. Odnośnie komentarza wyżej, człowiek eliminuje jakiś składnik z kosmetyków, a potem się okazuje, że regularnie wciera to dziadostwo dziecku we wszelkie zadrapania:/ Co proponujesz droga Sroko do przecierania skaleczeń u dzieci? Magda

    OdpowiedzUsuń
  30. Sroczko a co byś powiedziała o takiej bazie szamponowej:
    Aqua (Water) - > %50
    Decyl Glucoside - %5-%10
    Lauryl Betaine - %1-%5
    Xantham Gum - %1-%5
    Aloe Barbadensis (Aloe Vera) Leaf Juice Powder - %0.1-%0.5
    Citric Acid - %0.1-%0.5
    Phenonxyethanol
    Benzoic Acid - <%0.1
    Dehydroacetic Acid - <%0.1

    Można do niej dodać dowolne składniki wzbogacające i stworzyć fajny szampon do włosów - przynajmniej tak mi się wydaje, że byłby fajny ;)
    Co byś powiedziała na takie rozwiązanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem nie zastanawiałam się nad takim pomysłem :)

      Usuń
  31. Chciałam zadać to pytanie pod postem o proszkach dla dzieci, ale tam nie było okienka do komentarzy, więc piszę tu :) Kupiłam w necie Żel do prania Jelp Color i niestety załamka, bo ma inny niż w poście skład:
    5% lub więcej lecz mniej niż 15% : mydło
    mniej niż 5%: anionowe środki powierzchniowo czynne; niejonowe środki powierzchniowo czynne;kompozycja zapachowa; środki konserwujące (phenoxyethanol); enzymy
    I teraz pytanie-czy ten phenozyethanol się wypłukuje z ubrań? Można prać w tym żelu ubranka noworodka czy jednak zmienić? Wiem co jest napisane w poście-że jak jeden kosmetyk ma ten składnik to można, ale ta zasada ma się też do proszków do prania?

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam mam chora córkę na azs jest uczulona na roztocza. Wyczytalam o skladnikach których nie powinno byc w kremach i emolientach corka caly czas zsypana poleciłaby mi pani krem bez tych składników o których pani pisze oraz cos do kąpieli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Pani, po to są wymienione składniki i po to są analizy na blogu, żeby samodzielnie wybrać kosmetyk dla własnego dziecka.

      Usuń
  33. A jak wypada Farmona - wodoodporne mleczko do opalania dla dzieci spf 50.

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja mam pytanie o parafinę, na pierwszej wizycie położna poleciła mi smarowanie synka (dziś kończy tydzień) parafiną z apteki zamiast jakiegokolwiek kremu czy oliwki. Czy to bezpieczne czy lepiej nie zastosować się do tej porady? P.S. Blog fantastyczny - polecam koleżankom dookoła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania wniosków pod tym postem http://www.srokao.pl/2013/02/analiza-oliwki-dla-dzieci.html znajdziesz na pewno odpowiedź :)

      Usuń
  35. Sroczko,
    Czy PEG-7 w olejku do mycia ,na trzecim miejscu w składzie (po wodzie i glicerynie),jest ok,bo się spłucze,czy jednak będzie zapychał ujścia gruczołów łojowych (bo taka informację znalazłam)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czy zapach czy nie to sprawa bardzo indywidualna niestety. Jak spłukiwany to lepiej niż nie.

      Usuń
  36. Ja chętnie zobaczyła bym jeszcze kilka analiz kosmetyków do wlosow/do kąpieli polskich firm. Farmiona, ziaja, ... Ostatnio staram się o patriotyzm w zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Droga Sroko, dziękuję za świetnego bloga:) Zawsze bardzo interesowałam się składem leków, kosmetyków i żywności, tak że Twój blog jest dla mnie niezwykle ciekawy i pomocny:)
    Gratuluję również cierpliwości w odpisywaniu na czasem niezbyt sensowne lub w kółko powtarzające się komentarze;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP