wtorek, maja 29, 2012

Ubrania z ochroną anty-UV


Nie ma sensu, żebym pisała o ubraniach skoro mogę posłużyć się cytatem na temat ubrań z ochrona UV.



"W niektórych krajach europejskich można też dostać specjalną odzież ochronną UV. Okazuje się bowiem, że nie każda tkanina faktycznie chroni przed promieniowaniem, szczególnie UVA. Co prawda raczej nie mamy szans się opalić nosząc rozciągnięty biały bawełniany podkoszulek (acz osoby o bardzo jasnej skórze mogą doznać oparzenia słonecznego przez ubranie, szczególnie kiedy jest ono mokre), jednak nie ochroni on nas ani trochę przed promieniowaniem długofalowym. Okazuje się, że tradycyjny lekki, biały, bawełniany t-shirt daje nam ochronę rzędu SPF 5-7. Skuteczniejsze są tkaniny z tworzyw sztucznych, szczególnie nylonu czy poliestru, tkaniny bardzo gęsto tkane i ciemne (co wyjaśnia też, dlaczego ludy pustynne noszą ciemne burnusy) lub w intensywnych kolorach. Ponadto ochrona zmniejsza się, gdy tkanina zostanie zmoczona lub rozciągnięta, stąd nowe ubrania chronią lepiej niż stare i wielokrotnie prane, a  ubrania obszerne lepiej niż przylegające do ciała.
   Specjalne ubrania ochronne robione są z niezwykle ściśle tkanego poliestru, wzbogaconego nanocząsteczkami dwutlenku tytanu, przy czym pigment jest wtapiany we włókno, co zapewnia trwałą ochronę przeciwsłoneczną, niezależnie od wieku tkaniny, ilości prań etc. Ów materiał prawie nie przepuszcza światła – można zrobić test patrząc przez tkaninę na mocną żarówkę. Cechuje go też bardzo wysoka ochrona, która w przypadku tkanin oznacza się faktorem UPF (ultraviolet protection factor). Stopień ochrony określa się dla wszystkich rodzajów promieniowania, tzn. ubrania takie chronią i przed UVA i przed UVB. Warto też zwrócić uwagę na standard UV 801. Odzież zachowująca tę normę nie traci właściwości ochronnych także w stanie mokrym i rozciągniętym. Ubrania tego typu są szczególnie godne polecenia dla dzieci jako osłona przed słońcem, tym bardziej, że szybko schną i są przewiewne.

   Prócz wyżej opisanej technologii stosuje się też tkaniny zewnętrznie powlekane substancjami filtrującymi promieniowanie słoneczne. Wadą tych tkanin jest możliwość wywoływania negatywnych reakcji skórnych oraz fakt, że przy kolejnych praniach ochrona słoneczna sukcesywnie się wymywa. Przed kilku laty na rynku niemieckim można było dostać produkt, który niwelował ten mankament, a mianowicie proszek do prania z filtrem UV. Proszkiem tym można też było poprawić właściwości ochronne posiadanej już odzieży. Mimo dużej skuteczności –  koszulka bawełniana o wstępnym faktorze ochronnym SPF 15 po jednokrotnym praniu uzyskiwała SPF 50 –  oraz faktu, że ani ceną, ani wpływem na skórę, ani "siłą prania" proszek ów nie odbiegał od innych, został on wycofany ze sprzedaży. Jedynym problemem była niewielka tendencja do zmiany kolorów jasnych tkanin. Oraz fakt, że nie sprzedawał się dobrze. Z czego wynika, że informacji o ochronie słonecznej nigdy dosyć. "


Autorką tekstu jest Joanna Titeux 
źródło cytatu pinezka.pl

ochrona zapewniana przez nakrycie glowy:
- szerokie rondo/ dlugi daszek - SPF 3 (pow. żuchwy), SPF 7 (nos), SPF 5 (kark), SPF 2 (podbródek)
- średnie rondo/daszek - SPF 2 (powyzej zuchwy), SPF 3 (nos)
- male rondo/daszek - SPF 1,5 (nos)

Więcej o ochronie kapeluszowej KLIK , a tu o ochronie przed słońcem w cieniu drzew KLIK

Teraz gdzie można kupić taką odzież. Głównie w sklepach sportowych - co niestety oznacza, że maluchy jak mój niestety nie załapuje się na te szmatki niestety.
Ja dokopałam się jeszcze do firm:
Sanetta KLIK - która deklaruje, że ma ubrania z ochroną UV  od 15 + do 50 +
Care Plus  KLIK oferująca odzież w tropiki - niestety ceny są powalające.
Decathlon KLIK oferuje koszuli z ochroną - choć głównie są to koszulki do pływania.
Reima  KLIK
Splash KLIK
Jack Wolfskin KLIK

9 komentarzy:

  1. ja widziałam parasolki z ochroną 50+ ?
    Rycerz kończy dziś 10 miechów ? 100 buziaków i zdrówka od cioci i szymonka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny post sroczko! sto lat dla Rycerza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sto lat, sto lat :)
    Ale ten czas leci...
    Za chwilę roczek !

    My mamy czapkę z daszkiem i taką "ochronką" na kark nad wodę z filtrem 50. Zdobyczne jednak, więc nie wiem czy będzie chroniło w pełni.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mówią " nie ubieraj czarnego na takie słońce". Hi hi teraz tym bardziej na czarno będę chodzić.

    Sto lat dla synka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego naj dla Rycerza!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jeszcze w temacie kremików: dało by się zrobić analizę Ziajki? To popularne i tanie kremy przeciwsłoneczne... pilsss... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sanetta ma nie tylko filtry, ale i piękne ubrania. Szczerze polecam - są dostępne w Polsce - odkąd odkryłam tylko je kupuję, w internecie sporo promocji i jeszcze darmowa dostawa w niektórych sklepach...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP