Organic Innovation, kolejna ciekawa włoska marka

Włoskich marek kosmetyków tzw. naturalnych znam już trochę, jednak za każdym razem potrafi mnie w nich coś zaskoczyć. Tu było podobnie, tu to znaczy z marką Organic Innovation.

Muszę przyznać, że kosmetyki pochodzące z Włoch zazwyczaj kojarzą mi się z mocnymi zapachami. Tym razem jest jednak inaczej, zapachy to po prostu naturalne olejki, które nie są silne, czy obłędnie trwałe, za to bardzo przyjemne dla nosa. Dziś więc o czterech łagodnie, ale bardzo przyjemnie pachnących kosmetykach.


Organic Innovation, krem do twarzy nawilżający na dzień

SKŁAD Aqua, Cocos nucifera oil, Aloe barbadensis leaf juice, Glyceryl stearate citrate, Myristyl myristate, Glycerin, Hydrogenated vegetable glycerides, Dicaprylyl ether, Tocopheryl, Centaurea cyanus flower extract, Lycium barbarum fruit extract, Citrus aurantium dulcis oil, Citrus limon fruit oil, Helianthus annus seed oil, Xanthan gum, Lactic acid, Citric acid, Sodium phytate, Benzyl alcohol, Potassium sorbate, Sodium benzoate, Limonene, Citral, Geraniol, Linalool

W składzie olej kokosowy, sok aloesowy i kilka emolientów, to nie jest nic co odbiegałoby od normy :). Mamy jednak tu dwa ciekawe dodatki po pierwsze ekstrakt z kwiatów chabra bławatka, który ma działanie kojące, rozjaśniające, odżywcze, po drugie ekstrakt z owoców goi o właściwościach antyoksydacyjnych, przeciwstarzeniowym, odżywczym.
 

Krem jest lekki i ma konsystencję gęstszego jogurtu, hmmm nawet pokusiłabym się o nazwanie tej konsystencji półżelową. Wchłania się bardzo szybko i nie zostawia na skórze żadnej warstwy. Przy rozsmarowywaniu czuć na skórze lekko wilgotną warstwę. Pachnie bardzo przyjemnie, lekko cytrusowo, bardzo świeżo i orzeźwiająco.


Jest to produkt, który bardzo dobrze nawilża, fajnie koi podrażnioną skórę i uspakaja ją. Dla mnie to taki podstawowy bardzo dobrze nawilżający krem, który w bonusie przynosi ukojenie skórze. To idealny kosmetyk pod filtry, do codziennej pielęgnacji, kiedy stosujemy na przykład bardzo bogate serum wodne i szukamy czego na domknięcie. Świetny na dzień, na upały, bo jak pisałam, ma cudowny, cytrusowy zapach, a trzymany w lodówce i nakładany taki chłodna na twarz fantastycznie pobudza.


Świetny lekki krem, cudne nawilżający i kojący!!!!

Organic Innovation, Mydło w płynie Lawenda

SKŁAD Aqua, Potassium oleate, Potassium olivate, Potassium cocoate, Potassium chloride, Lavandula angustifolia flower extract, Lavandula angustifolia flower water, Lavandula hybrida oil, Glycerin, Sodium phytate, Benzyl alcohol, Potassium sorbate, Sodium benzoate, Linalool

Mydło potasowe w płynie. Sporo osób pyta o prawdziwe mydło, ale właśnie w płynie dlatego właśnie ten produkt tak mnie zainteresował. 

 

Mydło jest płynne, lekko żelowe. Przypomina "typowe" żele do mycia z drogerii. Bardzo dobrze się spienia. Pachnie oczywiście mydłem i lekko lawendą.

 

Bardzo fajnie myje, nie zostawia skóry ściągniętej czy wysuszonej. Jest bardzo przyjemne w użytkowaniu, bo myje jak mydło, a nie zostawia "mydlanego" nalotu. No przynajmniej u mnie. 

Zmywałam tym mydłem również twarz, po wcześniejszym olejowym oczyszczaniu i w tej roli sprawdziło się znakomicie, tylko odrobinę ściągnęło skórę twarzy, przyznam, że myślałam, że będzie silniej wysuszało.

 

Do tego wszystkiego jest to produkt bardzo wydajny.  No co można więcej napisać o mydle :).

Organic Innovation, krem do ciała nawilżający

SKŁAD Aqua, Aloe barbadensis leaf juice, Cocos nucifera oil, Glyceryl stearate citrate, Glyceryl stearate, Dicaprylyl ether, Glycerin, Cetyl alcohol, Althaea officinalis root extract, Hamamelis virginiana leaf extract, Citrus aurantium dulcis oil, Citrus limon fruit oil, Tocopherol, Helianthus annus seed oil, Xanthan gum, Lactic acid, Citric acid, Sodium phytate, Benzyl alcohol, Potassium sorbate, Sodium benzoate, Limonene, Citral, Geraniol, Linalool

Ciekawy produkt do ciała. Bazą podobnie jak w przypadku kremu do twarzy woda, sok aloesowym i olej kokosowy. Mamy jednak w tym produkcie nieczęsto spotykany dodatek i jest to ekstrakt z korzenia prawoślazu, o właściwościach regenerujących, przeciwzapalnych, łagodzących podrażnienia, nawilżającym i przyspieszającym regenerację. Drugi fajny składnik to ekstrakt z liści oczaru wirginijskiego o działaniu przeciwzapalnym regeneracyjnym, wspomagającym gojenie. Te dwa dodatki sprawiły, że kremem zainteresowałam się głównie pod kątem AZS, ale o tym za chwilę.


Nazwanie tego produktu kremem jest absolutnie trafione w punkt, bo faktycznie w konsystencji jest to krem. Wydaje się być ciężkawy, konkretny. Nic bardziej mylnego. Przy rozsmarowywaniu czuć wilgoć na skórze, ale wchłania się bardzo szybko i nie zostawia na skórze żadnej warstwy. Krem ten naprawdę koi podrażnioną i swędzącą skórę, świąd nie jest tak dokuczliwy. To jest jego ogromny plus. Zmniejsza przesuszenie, po kilku aplikacjach suchość w zasadzie znika. Do tego jest to naprawdę lekki produkt i świetnie nadaje się jako baza pod cięższe olejowe konsystencje, kiedy walczymy z bardzo przesuszoną skórą. Wystarczy nim nasmarować skórę, a w miejscach największego przesuszenia dodać oleju lub masła punktowo i sprawa załatwiona. Tak kilka razy ratowała skórę znajomej i sprawdzało się w 100%.

 

Krem cudnie pachnie cytrusami, zapach nie jest mocny, ani nie utrzymuje się długo na skórze. 


Jak dla mnie to idealny kosmetyk do ratowania skóry, która właśnie potrzebuje nawilżenia, która jest odwodniona, której brak sprężystości i miękkości

Organic Innovation, krem do ciała odżywczy

SKŁAD Aqua, Aloe barbadensis leaf juice, Cocos nucifera oil, Glyceryl stearate citrate, Glyceryl stearate, Cetyl alcohol, Glycerin, Dicaprylyl ether, Octyldodecanol, Butyrospermum parkii butter, Prunus amygdalus dulcis seed extract, Olea europaea leaf extract, Citrus aurantium dulcis oil, Citrus limon fruit oil, Tocopherol, Helianthus annus seed oil, Xanthan gum, Lactic acid, Citric acid, Sodium phytate, Benzyl alcohol, Potassium sorbate, Sodium benzoate, Limonene, Citral, Geraniol, Linalool

Drugi krem do ciała jak używałam, bazą przypomina wersję nawilżającą, natomiast dodatki zmieniają faktycznie jego przeznaczenie. Te inne dodatki to między innymi masło shea, ekstrakt ze słodkich migdałów o właściwościach natłuszczających, nawilżających, wygładzających, oraz ekstrakt z liści oliwki o działaniu regenerującym, gojącym, przeciwobrzękowym, nawilżającym.  

 

No to na koniec wkraczamy w cięższy kaliber. Niby baza jest podobna do kremu nawilżającego, ale tu ja czuję już konkret. Przede wszystkim jest to gęstszy produkt, przy rozsmarowywaniu jest odrobinę tłustszy i dłużej się wchłania. Niby wchłania się całkowicie, ale jednocześnie ja czuję po jego zastosowaniu lekką warstwę. Tylko co ciekawe nie jest ona wyczuwalna na skórze, lecz w dotyku, ma się odczucie gładkości z lekko śliską warstwą. To taka jakby mgiełka, która skóry nie obciąża, ale ja się palcem dotknie to ją czuć. 

 

Krem bardzo przyjemnie nawilża, ale też natłuszcza. Szubko przynosi ulgę suchej skórze. O ile wersja nawilżająca nawilżała i koiła to tu czuć przede wszystkim natłuszczenie skóry. To taki produkt, który ratuje skórę, której brak miękkości, sprężystości. Kiedy skóra zaczyna przypominać jak ja to mówię pergamin, to właśnie takie kosmetyki sprawdzają się najlepiej. Nawilżają, ale przede wszystkim natłuszczają i to natłuszczenie trzymają. 

 

Spokojnie można połączyć oba kremy tej marki, jeden nawilży i uspokoi skórę, drugi utrzyma natłuszczenie. 


Znakomity krem do ciała dla skóry suchej, potrzebującej odżywienia, potrzebującej natłuszczenia, po prostu potrzebującej ratunku. Niby lekki, ale robi swoje. 

 

Kosmetyki te są dostępne  stacjonarnie w drogerii Natura, a od dziś dostępne są w MintiShop o TUTAJ i na dokładkę są w promocji -25%.


Kobiety w Ciąży

TAK
Mamy Karmiące

TAK

3 komentarze:

  1. Uwielbiam te kosmetyki przede wszystkim za zapach. Ponadto bardzo dobrze nawilża i koi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sroczko, czy żel pod prysznic z tej firmy również mogą używać mamy karmiące?
    Sklad: Aqua, Ammonium lauryl sulfate, Lauryl glucoside, Sodium chloride, Coco-glucoside, Aloe barbadensis leaf juice, Malva sylvestris flower/leaf extract, Achillea millefolium extract, Calendula officinalis flower extract, Chamomilla recutita flower extract, Citrus aurantium dulcis oil, Glycerin,Lactic acid, Citric acid, Benzyl alcohol, Potassium sorbate, Sodium benzoate, Limonene
    Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search