4organik Probiotyk czyli bardzo fajny płyn do higieny intymnej

Rok temu o TUTAJ pisałam o nowych płynach z marki 4organic. Dziś o nowości z tej z linii czyli płynie Probiotyk.
SKŁAD Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Lactobacillus Ferment, Tocopherol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Lactic Acid, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

W składzie mamy konsekwencję :), czyli podobnie jak w poprzednich wersjach brak zapachu, barwników i okrojona do maksimum ilość substancji. Ba, pokusiłabym się o stwierdzenie, że wersja probiotyk bazuje na sprawdzonej formule. Dodanie probiotyku do składu to dobry pomysł. Jak wiemy ma on działanie ochronne, regenerujące, łagodzące podrażnienia. Probiotyki są pomocne kiedy pojawia się AZS i tu u mnie głównie ten produkt się sprawdził. Czyli skoro go używałam to skład jest OK i jak we wcześniejszych wersjach mamy prawie 100% składników pochodzenia naturalnego.


Płyn ma lekko żelową konsystencję. Nie pachnie. Słabo się pieni, piana nie jest duża, to raczej emulsja. Jeżeli mieliście pierwsze produkty z tej linii to piana jest dokładnie taka sama, podobnie jak konsystencja - zaskoczenia nie będzie :).

 

Pisałam to już tyle razy, że chyba niektórym z Was zacznie się odbijać :), ale jak wiecie jak płynów do higieny intymnej używam na całe ciało. Ten zaś produkt używałam głównie do mycia twarzy. Przy podrażnionych powiekach sprawdzał się znakomicie. Nie podrażniał, nie ściągał skóry, ba powiedziałabym że łagodził podrażnienia. Jest bardzo delikatny. Mył dobrze mimo tej delikatności. Mył dobrze znaczy, że domywał olejki emulgujące lub po prostu twarz bez makijażu. 

To obecnie jeden z moich produktów tzw. awaryjnych. Kiedy pojawia się podrażnienie i potrzebuję pewniaka, który nie zrobi mi dodatkowego kuku, kiedy doprowadzam skórę do normalności itp...  mogę spokojnie sięgnąć po ten produkt. Dlatego, jeżeli używacie płynów do higieny intymnej i  szukacie  czegoś delikatnego i  skutecznego to polecam ten płyn. 


Bardzo fajny produkt.

Kobiety w ciąży
TAK

Mamy karmiące
TAK

3 komentarze:

  1. Witaj Sroko :)
    Od 7 lat wychowuje na Twoich „analizach kosmetycznych” dwójkę dzieci :)
    Teraz zaczynaja już się trochę inne potrzeby...
    Czy jeśli opacja na wpis o „pierwszych” dezodorantach? W sensie dla małych dziewczynek które już przestają być małe. Chyba już niedługo temat ten nam będzie bliski i potrzbny :)
    Serdeczności! I podziękowania za cudowna patrona prace! Magda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam cały wpis o dezodorantach bez soli aluminium w składzie gdyby ktoś chciał one są dobrą opcją dla takich dzieciaków.

      Usuń
  2. To super:) Bo wczoraj go właśnie kupiłam, i rzeczywiście po jego użyciu nic absolutnie nie swędzi, nie drapie, a w moim przypadku rzadko coś mnie nie podrażnia. Biorąc go w drogerii skład wydawał się być ok, ale wiadomo Srokom nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search