Natural Secrets, Serum dwufazowe - po prostu świetne

Ostatnio dużo o produktach typu serum piszę, jakoś się to skumulowało - to wszystko dlatego, że robię porządki na komputerze w zdjęciach. Nadrabiam zaległości i po prostu lecę z kolejnymi produktami, które bardzo mi się spodobały,  a jeszcze o nich nie napisałam. Po tym cudnym serum została mi tylko pusta butelka, ale też bardzo dobre wspomnienia i pewność, że do niego jeszcze wrócę. 

Natural Secrets, Serum dwufazowe silnie ujędrniające

SKŁAD Opuntia Ficus-Indica Seed Oil, C13-15 Alkane, Propanediol, Helianthus Annuus Seed Oil, Nelumbo Nucifera Flower Water, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Malpighia Emarginata Fruit Extract, Lactobacillus/Acerola Cherry Ferment, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Baicalin, Solanum Lycopersicum Seed Oil, Yeast Extract, Pyrus Cydonia Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil , Hippophae Rhamnoides Fruit Oil, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Aqua, Sorbitol, Moringa Oleifera Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Glycerin, Feluric Acid, Benzyl alcohol, Vaccinium Myrtillus Fruit Extract, Ubiquinone, Mangifiera Indica Fruit Extract, Parfum, Dehydroacetic acid

Przebogaty skład. Mamy kwas ferulowy, mega silny antyoksydant, stabilną formę witaminy C, której jest 5%, koenzym Q10, czyli kolejny specjalista do walki ze starością, biofermen z aceroli, o działaniu nawilżającym i wygładzającym, ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej, też spec do walki z czasem, mój kochany olej z opuncji, ekstrakt z borówki, z kwiatów hoi itd ... itd ... Jest tu wielkie bogactwo, ale naprawdę  przemyślane i użyte z głową.

 

Serum jest dość specyficzne, bo jest dwufazowe, a to nie często się zdarza. Konieczne, niezbędne no mus jest porządnie je wymieszać, przed użyciem. Dzięki tej dwu-fazowości serum jest samowystarczalne i nie jest konieczne nakładanie go na wilgotną skórę. Choć muszę przyznać, że ja już mam taki nawyk, że nie czekam aż hydrolat lub tonik przeschnie na skórze tylko aplikuję kosmetyki. I z tym serum nie było wyjątku. 

 

Z jednej strony serum jest lekko tłuste, z drugiej w porównaniu z olejowymi serami ultra lekkie. Zaaplikowane na skórę wchłania się bardzo szybko, zostawia lekką warstwę, która jest odrobinę tłusta. Nie obciąża ona jedna skóry, ba jest na tyle lekkie, że zdarzało mi się stosować je i na dzień zamiast kremu, kiedy potrzebowałam większego natłuszczenia. Ma specyficzny, kadzidlany zapach do którego trzeba się przyzwyczaić, nie jest to ultra trwały zapach, ale jest wyczuwalny. Można się do niego szybko przyzwyczaić, ja po tygodniu już w zasadzie go nie wyczuwałam.

 

Serum świetnie odżywia skórę, faktycznie napina, rozjaśnia. Skora jest cudownie rozświetlona, wygładzona i miękka. Do tego bardzo łagodzi stany zapalne, podrażnienia, przesuszenia.

To jest prawdziwe cacko.


Serum do kupienia TUTAJ


Kobiety w ciąży
TAK

Mamy karmiące
TAK


3 komentarze:

  1. Znam te kosmetyki. Korzystałem z nich przez lata. Efekty były piorunujące, zdecydowanie polecam Secrets!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, jakbys ocenila jego komedogennosc?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search