Nacomi: Honey Face Mask

Ło matko, matulu ile ja dostałam zapytań o tę maskę i ile poleceń tej maski. Chyba nigdy, żaden kosmetyk marki Nacomi tylu poleceń od Was nie miał. Ponieważ Blue Clay Mask o której pisałam TUTAJ bardzo mi się spodobała postanowiłam wypróbować i tę. No i przyznam, że ów miód w nazwie też na mnie zadziałał, choć nie ma go w składzie, a nazwa pochodzi od konsystencja, a nie składnika. 
Na stronie marki maseczka zwie się dokładnie Honey Face Mask, Maska Miodowa rozświetlająco-nawilżająca. Co wiec mamy w składzie, żeby maska mogła rozświetlać i nawilżać ;)
SKŁAD Aqua, Glycerin, Disteareth-100 IPDI, Propanediol, Pouteria Lucuma Pulp Extract, Citrus Grandis Fruit Extract, Citrus Limon Fruit Extract, Yeast Extract, Glycoprotein, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Sodium Hyaluronate, Sodium PCA, Glycogen, Mannitol, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Parfum, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Copper Gluconate, CI 75300, CI 15985, CI 16035.
Ekstrakty roślinne z cytryny czy grapefruita  odpowiadające za owo rozjaśnianie skóry nie są dla mnie zaskoczeniem. To co mnie zainteresowało to ekstrakt z rośliny zwanej lucuma, z nią spotykam się po raz pierwszy. Zaczęłam więc poszukiwać informacji o zastosowaniu jej w kosmetyce badania wykazują, że ma działanie  nawilżające, rozjaśniające, a owo rozjaśnianie nie dotyczy tylko rozjaśniania skóry, ale również przebarwień. Przyznam, że zainteresował mnie również olej z nasion tej rośliny, który wykazuje działanie regeneracyjne i przyspiesza gojenie ran. No ale oleju to nie mamy ;).
Mamy jeszcze w składzie ekstrakt z drożdży, jest jeszcze kwas hialuronowy,  hialuronian sodu i glukoproteiny.
Mieszanka składników aktywnych w tej masce jest zacna i nie ma się czego czepiać.
Co do samego stosowania i działania. Maska zawdzięcza nazwę konsystencji, która ma przypominać miód i tak jest w istocie. Konsystencja jest lepka, kleista, zwarta i po prostu miodowa. Na twarzy też tak się zachowuje, dlatego nie polecam nakładać maski bardzo choją ręką, bo spływa z twarzy i kapie wszędzie.
Sama maska, a w zasadzie jej działanie jest naprawdę baardzo dobre. Producent pisze o niej jako o kompresie żelowym i to jest prawda. Jeżeli wasza skóra potrzebuje nawilżenia, ukojenia, regeneracji to jest to maska po którą warto sięgnąć.
Czy rozjaśnia skórę? No skóra jest rozjaśniona, rozświetlona, ale to też będzie związane z tym, że maska mocno nawilża. Skóra jest bardzo miękka, gładka, aksamitna w dotyku.
Muszę przyznać, że maska jest rewelacyjna. Z wszystkich masek od Nacomi jakie znam ona i maski algowe to moje naj naj.
Dzięki za polecenie! 
Maska do kupienia na stronie producenta czyli TUTAJ

Kobiety w ciąży
Tak

Mamy karmiące
Tak

4 komentarze:

  1. Pytanie z serii basic :) Jak stosuje się taką maskę ? Czy po nałożeniu czekamy kilka minut i potem zmywamy? Czy można zostawić bez zmywania na noc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakłada na 10-15 minut i zmywa, nie na noc bez zmywania nie można, a raczej nie da się przez konsystencję i lepkość maski.

      Usuń
  2. Zużyłam opakowanie i u mnie ta maska jest wielkim rozczarowaniem. Użytkowanie było okropne, bo za każdym razem skóra piekła mnie niemiłosiernie. Nie mam wrażliwej cery i nic mnie z reguły nie podrażnia, maska nie zostawiała wprawdzie u mnie zaczerwienionej skóry ale to pieczenie w trakcie było bardzo niekomfortowe. Efekty były też dosłownie żadne - brak zarówno nawilżenia jak i rozświetlenia cery. Generalnie mam zadbaną skórę więc może dlatego nie zauważyłam efektów, niczego pozytywnego ta maska u mnie nie wniosła niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję. Też jestem zadowolona z wersji blue także i tą wypróbuje 😃

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search