Nacomi, Blue Clay Mask cudo pod oczy

Hmmm nowość od Nacomi, nowość która ma ciekawy skład i dziwną konsystencję ;) co sprawia, że do użytkowania trzeba się przyzwyczaić. 
SKŁAD Rosa Damascena Flower Water, Kaolin, Aqua, Glycerin, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sodium Polyacrylate, Hydrolyzed Rice Protein, Eleutherococcus Senticosus Root Extract, Hydrolyzed glycosaminoglycans, Hydrolyzed Pea Protein, Sodium Hyaluronate, N-Prolyl Palmitoyl Tripeptide-56 Acetate, Glycoprotein, Glycine, Proline, Sodium Pca, Dehydroacetic Acid, Pentylene Glycol, Copper Gluconate, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Parfum, CI 42090

Jak widać w składzie na pierwszym hydrolat różany, następnie idzie glinka i dopiero woda. Potem mamy glicerynę, olej sacha inchi, olej marula, hydrolizowane proteiny ryżowe i wyciąg z korzenia eleuterokoka kolczastego zwanego również żeń szeniem syberyjskim. Przyznam, że z tym ostatnim składnikiem w kosmetyce spotkałam się po raz pierwszy i kiedy zaczęłam szukać o nim informacji było trochę pod górkę, bo jest często mylony z żeń szeniem azjatyckim. Nie ważne jednak. Jest to bardzo ciekawy składnik o właściwościach przewstarzeniowych,  ujędrniających, rozjaśniających, uelastyczniających itp... ale również ma właściwości antybakteryjne i przyspieszające gojenie.  Ale do brzegu ...
Maska ma dziwną konsystencję, coś jakby mocno zbity budyń. Dlatego przed nałożeniem polecam wyjąć sobie do mniejszego pojemnika odpowiednią porcję i porządnie rozmieszać. Kiedy się to zrobi nakładanie maski jest dożo prostsze, przyjemniejsze i mniej frustrujące.
Maska lekko zasycha na twarzy, ale nie ma większego problemu z jej zmyciem.
Samo działanie maski jest świetne. Bardzo mocno nawilża skórę, napina ją w taki przyjemny sposób, ładnie wyrównuje koloryt, rozjaśnia skórę. Wygląda się na bardziej wypoczętą niż się jest w rzeczywistości i nie ukrywam to mi bardzo pasuje.
Poza tym maska lekko zwęża pory i rozjaśnia blizny.
Przyznam, że działanie bardzo przypomina mi działanie masek algowych z tą różnica, że ta maska nie zastyga z płat, który trzeba zdejmować.

Zgodnie z sugestią producent nałożyłam też tę maskę pod oczy i muszę powiedzieć, że spotkało mnie kolejne zaskoczenie, bo cienie i opuchlizna wyraźnie się zmniejszyły. Nie wiem czy to nie będzie moja maska pod oczy, bo przy takim super działaniu szkoda mi nią lecieć po całej twarzy. Jest po prostu świetna w ratowaniu skóry pod oczami! 

Maska do kupienia jest TUTAJ

Kobiety w ciąży
Tak mogą.

Mamy karmiące
Tak mogą.

5 komentarzy:

  1. Mam tą maskę i uwielbiam. Zresztą wszystkie maski z tej serii są genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli nie tylko moja maska jest lekko dziwna w konsystencji?;)jakby slime:)do tego wytrąca się zielony płyn jakby niedobrze się zmieszała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah ta maska konsystencją przypomina maski algowe trochę

      Usuń
  3. Czy reszta masek z tej serii też będzie bezpieczna dla kobiet w ciąży? Np tą miodowa?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search