Mafkastycznie fajności

Kiedy pojawia się na rynku nowa marka zawsze zastanawiam się co ciekawego w rynek wniesie. Nowych marek kosmetyków tzw. naturalnych jest coraz więcej, ale często nie są to już marki odkrywcze. Przyznaję, że trochę jestem znudzona masłami do ciała, peelingami na bazie soli/cukru i olejów czy no i co tu kryć olejowymi serami. Ponieważ w zasadzie każda zaczynająca manufaktura ma to w swojej ofercie to poprzeczkę na takie kosmetyki mam już postawioną bardzo wysoko. To co Mafkę wyróżnia to właśnie bark owej olejowo/masłowej bazy startowej. Dlatego nie ukrywam, że byłam ciekawa ich kosmetyków, a najbardziej kremu. O kremie jednak napiszę na końcu ;).

Mafka, Olejek do demakijażu, migdał & makadamia

SKŁAD Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów), Caprylic/Capric Triglyceride (Trójgliceryd kaprylowo - kaprynowy), Macadamia (Macadamia ternifolia) Seed Oil (olej z orzechów makadamia), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (olej jojoba), Oenothera Biennis (Evening Primrose) Seed Oil (olej z wiesiołka), Solanum Lycopersicum Seed Oil (olej z nasion pomidora), Tocopheryl Acetate (witamina E)
Kto czyta moje wypociny w miarę regularne ten wie, że oleje i masła do demakijażu które nie emulgują to nie do końca moja bajka. Jestem z natury leniwa dlatego najbardziej lubię kiedy kosmetyk do demakijażu mogę zmyć bez problemu wodą. Tu sytuacja jest taka, że olejek nie emulguje, a po "zmyciu" go wodą, konieczny jest dodatkowy środek myjący. To co jednak przyjemnie mnie zaskoczyło, to to że nawet łagodnym myjaczem spokojnie zmywałam ten produkt. Być może odzwyczaiłam się tak bardzo od takich olejków, że sama stworzyłam sobie obraz w którym ciężko zmywa się takie rzeczy. Nie mniej jednak. Tego produktu do demakijażu używałam z przyjemnością kiedy już się przyzwyczaiłam i wpadłam w rytm. Dobrze zmywa filtry i wszelkie tusze do rzęs. Nie szypie mnie w oczy, nie zostawia mi mgły na oczach. No i jak pisałam całkiem nieźle zmywa się nawet łagodnym środkiem myjącym.
Jeżeli lubicie nieemulgujące olejki to warto zainteresować się tym.

Mafka, Hydrolat z kwiatów lipy BIO

SKŁAD Tilia Cordata Flower Water, Benzyl Alkohol, Dehydroacetic Acid, Aqua
Wkraczamy na grząski grunt :) czyli jakość hydrolatów. Tak się składa, że hydrolat lipowy w okresie zimowym jest u mnie bardzo często używany. Znakomicie nawilża i koi skórę. Świetnie łagodzi podrażnienia i uspakaja skórę kiedy jest bardziej wrażliwa przy używaniu retinoidów. W związku z czym hydrolatów lipowych trochę już przerobiłam. No i jak zapewne się domyślacie skoro ten pokazuje w tym wpisie wart jest pokazania. Ma bardzo dobrą jakość. Świetnie działa i robi dokładnie to co robić powinien. Jest jednym z lepszych hydrolatów lipowych jakie miałam.
Jeżeli poszukujecie hydrolatu do cery naczynkowej, skłonnej do podrażnień, wrażliwej to to będzie świetny wybór.

Mafka, Krem funkcyjny, aloes & migdał

SKŁAD Aqua (woda), Aloe Vera Barbadensis Leaf Juice (sok z aloesu), Chamomilla Recutita Flower Water (hydrolat z rumianku), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy), Methyl Glucose Sesquistearate (seskwistearynian metyloglukozy), Tocopheryl Acetate (witamina e), Solanum Lycopersicum Seed Oil (olej z nasion pomidora), Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol (DHA BA - konserwant dopuszczony przez Ecocert), Pelargonium Graveolens Flower Oil (olejek eteryczny geraniowy), Lavendula angustifolia Flower Oil (olejek eteryczny lawendowy), Sodium benzoate, Potassium sorbate (konserwanty dopuszczone przez Ecocert), Geraniol*, Linalool*, Limonene*
No i na koniec krem. Krem o którym już się trochę naczytałam :). I szczerze mówiąc nie dziwie się zachwytom. Z jednej strony skład jest "prosty" mamy oto kosmetyk na bazie soku z aloesu, hydrolatu rumiankowego, oleju ze słodkich migdałów i oleju kokosowego. Z drugiej ta właśnie prostota sprawdza się w przypadku skóry suchej, podrażnionej. W moim przypadku do twarzy ten krem jest stanowczo za "ciężki". Mimo, że ma kremową i wydawało by się dość lekką konsystencje zostawia tłustą warstwę na skórze. Warstwa jest dość trwała (stawiam na olej kokosowy ;)) dlatego dla mnie do paszczy się nie nadaje, ale na zmiany atopowe Rycerza, czy moje podrażnienia punkowo, na suchą skórę dłoni czy w ogóle na przesuszoną skórę bardzo dobrze robi.
Jest znakomity jako natłuszczacz i nawilżacz codzienny. Bardzo szybko przynosi ukojenie i przywraca skórze "normalność". Kiedy u Rycerza wygoiły się zmiany AZS i została tylko sucha skóra to właśnie tym kremem w kila dni doprowadziłam ją do porządku. W końcu młody nie skarżył się, że mu się spodnie przylepiają, a ja nie miałam problemu z tłustymi plamami. I to mnie kupiło w tym kremie.
Niewątpliwie to produkt multifunkcyjny, to nie są czcze przechwałki.  Atopowcy, właściciele suchej skóry, osoby z suchymi dłońmi powinni o nim pomyślećbo działa na takie rzeczy znakomicie.
ps. Krem jest z dodatkiem zapachu. Zapachu w zasadzie po nałożeniu nie czuć.

Na koniec mam dla Was zniżkę od Mafki KLIK na hasło: sroka macie 15% rabatu na wszytko w sklepie. Rabat ważny jest do końca lutego i nie łączy się z promocjami.


Kobiety w ciąży
Tak

Mamy karmiące
Tak

4 komentarze:

  1. Olejków do demakijażu też nie lubię, ale hydrolaty to coś co bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem funkcyjny juz drugi sezon ratuje moje dłonie zima. Jedyny, który wyprowadził moje ręce „na prosta”.
    Emilia

    OdpowiedzUsuń
  3. Hydrolat z lipy będzie też dobry dla małego atopowca ?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search