Ciekawy Produkt od Nacomi, czyli o Pyłku Oczyszczająco-Rozświetlającym

Zanim zdecydowałam się na wypróbowanie tego pyłku jak zawsze poczytałam co też ma w składzie.  Z czymś co zwało się pudrem myjącym miałam już do czynienia i było to produkt od Make Me BIO KLIK. Zanim przyjrzałam się składowi pyłku od Nacomi spodziewałam się czegoś podobnego. Okazało się, że się myliłam. Użytkowanie tym bardziej mnie w tym utwierdziło.  To są zupełnie różne produkty.
SKŁAD Mica, Sodium Carboxymethyl Starch, Zea Mays (Corn) Starch, Kaolin, Solum Diatomeae, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Niacinamide, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cocamidopropyl Betaine, Parfum, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract.
Skład jest dla mnie nowością i faktycznie z niczym podobnym wcześnie się nie spotkałam. Na początku mamy mikę, potem emulgator i humektant w jednym pochodzący od skrobi ziemniaczanej, po nim mamy mąkę kukurydzianą i glinkę, jest jeszcze niacamid  i olej ze słodkich migdałów, a wszystko to w postaci proszku.  Białego proszku ;). Brak wody pozwala na niedodanie konserwantów. 
Wielki plus za opakowanie z sitkiem dla Nacomi. Dzięki temu produkt dobrze się dozuje.
Po dodaniu wody lub jak u mnie hydrolatu pyłek zmienia konsystencję na lekko żelową i lekko się spienia. Piana jest "płaska" mało obfita, ale trwała.
Myje bardzo delikatnie, praktycznie ślizgając się po skórze, nie wróć ślizganie brzmi źle :), sunie przyjemnie po skórze. Po umyciu skóra jest bardzo gładka i miękka, żadnego nawet małego przesuszenia. Jak pisałam stosuję z hydrolatem, zamiast wody. Z wodą też próbowałam oczywiście, ale kiedy zamiast wody dodam ów hydrolat nie muszę używać toniku i lecę wtedy z esencją od Iossi. Zawsze to kilka sekund mniej w łazience ;).
To co jest zaskakującego w tym produkcie, a w zasadzie po zastosowaniu tego produktu to fakt, że skóra jest lepiej nawilżona. Kiedy zamiast wody doda się hydrolat, to mamy podbite działanie hydrolatu, zwłaszcza kiedy na chwilę na skórze zostawimy ten produkt. Stosowałam z nim hydrolat różany i nawilżenie było większe, z jałowcowym i kocankowym podrażnienia szybciej się uspakajały, z hydrolatem tymiankowym cera była lepiej oczyszczona, a ewentualnie niespodzianki szybciej się goiły.
To jest świetny produkt. Tym bardziej, że właśnie według własnych potrzeb możecie lekko "modyfikować" jego działanie dodając zamiast wody hydrolat.
Ciekawa rzecz i warta poznania.

Kobiety w ciąży
Tak

Mamy karmiące
Tak

5 komentarzy:

  1. A jaki hydrolat różany jest wart polecenia? Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda to ciekawie :) Trafia na listę zakupów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyłek jest świetny. Jedyny minus, że szybko się kończy :)
    Być może zbyt intrnsywnie u mnie użytkowany.
    Bardzo dobrze oczyszcza skórę, łatwiej (w porównaniu do proszku z Make Me Bio, który też mam) uzyskać odpowiednią konsystencję do mycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do minusów dodam jeszcze opakowanie. Przy otwieraniu wylatuje trochę jego zawartość :(

      Usuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search