Alkemie, Terend Alert, Master of Time bądź Wypoczęta

W dzisiejszym wpisie pojawi się kilka nowych pojęci :). Idziemy z duchem czasu, idziemy z innowacyjnością Alkemie.
Czas jakiś temu marka ta wypuściła na rynek linię Trend Alert. Linii tej mamy kosmetyki do cery nadwrażliwej, z niedoskonałościami, dojrzałej, zmęczonej, ale też co jest nowością w kosmetykach produkty na tzw. stres cywilizacyjny, czyli anti-pollution. W każdym z tych kosmetyków znajdziemy jakiś ciekawy składnik, nowość coś czego jeszcze nie było.
Mnie zainteresowała przede wszystkim seria  do cery zmęczonej. W jej skład wchodzi booster i krem. No i pojawia się pierwsze nowe pojęcie booster. Nie było go jeszcze u mnie na blogu. Dziś jest debiut. Booster ma być kosmetykiem mającym na celu wzmocnić działanie kolejnych produktów które nakładamy po nim w pielęgnacji. Jest to coś jak bardziej skoncentrowane serum. Co ciekawe może być stosowane samodzielnie, z innymi kosmetykami, może być stosowane okresowo.

Alkemie, Terend Alert, Master of Time, Take Your Time

SKŁAD Aqua, Citrus Nobilis Fruit Extract, Isoamyl Cocoate, Isononyl Isononanoate, Glycerin, Polyglyceryl-6 Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Betaine, Propanediol, Sodium Hyaluronate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Tephrosia purpurea seed extract, Polyglyceryl-6 Behenate, Xanthan Gum, Tocopherol, Sodium Phytate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum.
W składzie ekstrakt z zielonej mandarynki o działaniu nawilżającym, rewitalizującym.  Olej arganowy, betaina o właściwościach nawilżających, kwas hialuronowy, olej słonecznikowy no i kolejne nowe pojęcie czyli ekstrakt z dzikiego indygo czyli Neurophroline. Wszystkie informacje jakie udało mi się znaleźć na temat tego składnika głosiły zgodnie, że ma zmniejszać cienie pod oczami i niwelować oznaki zmęczenia i zwiotczenia skóry już w dwa tygodnie. No i nie przeczę, że poprzeczka została przez to powieszona bardzo wysoko. Przy dwójce dzieci, obowiązkach domowych i pracy wypoczęta nie jestem. Cienie pod oczami mam, zmęczoną skórę od niewyspania mam. Test idealny dla takiego produktu.
Booster ma lekką, w zasadzie płynną konsystencję i wygląd mleczka. Dozownik to forma hmm... strzykawki z gumową końcówką, którą wciskamy aby wyszedł produkt.
Mając na uwadze, że to booster używałam minimalną ilość produktu. Do tego trzeba się przyzwyczaić bo początkowo myślałam, że nakładam za mało produktu, więc prawdę powiedziawszy nakładam go za dużo ;). Booster jest mega lekki, wchłania się już podczas wcierania w skórę, nie zostawia na niej żadnej warstwy. Idealnie nadaje się jako produkt pod kolejną pielęgnację, ale i solo sprawdza się bardzo dobrze.
Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, napięta, poprawia się jej koloryt, faktycznie wygląd na wypoczętą. Cienie pod oczami są jaśniejsze, ale nie znikają. Ponieważ skóra jest dobrze nawilżona, zmarszczki są niewidoczne.
W moim przypadku booster solo, a w zasadzie z innymi kremami nie tym z tej linii dawał efekty, ale nie tak widoczne jak w połączeniu z kremem. Jeżeli więc potrzebujcie dać cerze "kopniaka", żeby lepiej wyglądała, ale nie zmagacie się z większym problemem to sam ten produkt plus ta pielęgnacja którą macie w zupełności Wam wystarczy.
To jest naprawdę koncentrat mają podbijać działanie innych kosmetyków i naprawdę tak właśnie działa. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.

Alkemie, Terend Alert, Master of Time, Skin (re)synchronizer

SKŁAD Aqua, Actinidia Chinensis Fruit Extract, Isoamyl Cocoate, Glycerin, C12-16 Alcohols, Tripelargonin, Saccharide Isomerate, Propanediol, Butyrospermum Parkii Butter, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Palmitic Acid, Lecithin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Glyceryl Stearate Citrate, Salvia Hispanica (Chia) Seed Oil, Citronellyl Methylcrotonate, Argania Spinosa Kernel Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Chondrus Crispus (Carrageenan) Extract, Carrageenan, Girgatina Stellata Extract, Capitata Leaf/Stem Extract, Helichrysum Italicum Extract, Hyaluronic Acid, Tocopherol, Citric Acid, Sodium Citrate, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Parfum.
Teraz zaś przejdziemy do kremu z tej serii. W składzie mamy ekstrakt z kiwi, tripelargonin dla mnie nowość, czyli emolient pozyskiwany z nasion ostropestu, masło shea, olej jojoba, olej z nasion chia, olej arganowy, słonecznikowy. No i teraz zaczynają się ciekawe składniki :) Chondrus Crispus (Carrageenan) Extract, Carrageenan, Girgatina Stellata Extract, czyli Sealift, substancja liftingująca, nawilżająca tworząca na skórze taką powłoczkę ochronną. Kolejny ciekawy Capitata Leaf/Stem Extract czyli B-Circadin, składnik prawie leczniczy, zmniejszający obrzęki i cienie. Na koniec wyciąg z kocanki o właściwościach obkurczającym, łagodzącym, zmniejszającym opuchliznę i cienie.
Przyznam, że koncentracja składników jak na krem jest wielka. Ciekawych, nowych składników sporo.
Krem ma dość lekką konsystencję, wchłania się dobrze, choć w moim przypadku potrzebuje na to trochę czasu. Zostawia na skórze bardzo lekką warstwę, jest ona praktycznie nie wyczuwalna, ale jest. Warstwa ta jest matowa :). Skóra po wchłonięciu kremu nie świeci się. W moim przypadku to krem idealny pod filtry i pod makijaż mineralny.
Działa znakomicie, zarówno solo jak i z booserem. Oczywiście z boosterm dużo lepiej i powiedziałabym, że prawie spektakularnie. Skóra wygląda znakomicie, rano brak obrzęków, opuchnięć. Cienie i worki pod oczami sa znacząco mniejsze, ale w moim przypadku całkowicie nie znikają. Skóra jest bardzo dobrze nawilżona, gładka i z wyrówannym kolorytem.
W duecie stosowałam ten produkty głównie na noc. Na dzień różnie. Czasami sam booster pod inny krem, czasami krem z jakimś serum.Zawsze efekt był bardzo fajny i zadawalający.

Kolejny raz Alkemie mnie zaskoczyło, oczywiście pozytywnie. Kolejny raz po wypróbowaniu kilku produktów z jednej serii mam ochotę na wypróbowanie kolejnych. Podoba mi się innowacyjności, która niesie ze sobą działanie, a nie tylko puste słowa.

Kobiety w ciąży i mamy karmiące mogą stosować te produkty ;).

Strona producenta KLIK

2 komentarze:

  1. Chętnie sprawdziłabym czy to serio działa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na ostatnich ekotykach w Krakowie kupiłam właśnie ten booster (tak doradziły Panie ze stoiska). Jestem zachwycona! Używam go wyłącznie na noc razem z kroplą serum wodnego i to tak naprawdę wystarcza. Krem stosuję już chyba tylko z przyzwyczajenia:) Booster ma bardzo lekką konsystencję i kropla potrafi spłynąć z palca a mimo to, świetnie nawilża, napina skórę, wyraźnie wygładza. Bardzo dobry produkt i baaaardzo wydajny

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search