La-Le, druga szansa i to jest to!

Trochę bałam się kosmetyków tej marki, bo dezodorant mnie uczulił. Jednak jak mówi przysłowie, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana :). I tak oto okazuje się, że odkryłam kosmetyki które warto polecić.
Tradycyjne musiałam wypróbować coś pod oczy. Jak do tej pory nigdy nie miałam, nie używałam masła pod oczy. Do ciała, do twarzy itp... oczywiści, olejki pod oczy oczywiście, ale masła nigdy nie miałam.

La-Le, Masło Kawowe pod Oczy

SKŁAD masło shea, olej z zielonych ziaren kawy, macerat z ziaren kawy
Jak widać prosty, trzyskładnikowy skład. Pachnie obłędnie kawą. Jak na masło przystało ma twardą i zbitą konsystencję i topi się pod wpływem ciepła skóry. Jak dla mnie jest to produkt do zadań specjalnych. Jeżeli jestem zmęczona, pojawia się opuchlizna z niewyspania pod oczami i utrzymuje się ona kilka dni, czy kiedy mam pod oczami podrażnioną lub ciut wysuszoną skórę sięgam po to masło. Stosuję tylko na noc i tylko na wilgotną skórę. Świetnie radzi sobie z przesuszem, brakiem sprężystości skóry i opuchlizną. Po kilku dniach stosowania wieczorem skóra wraca do normalności, a raczej do lepszego wyglądu. Na dzień to masło jest dla mnie zdecydowanie za ciężkie, ślizgają się na nim filtry, korektory, pudry itp...
Jak dla mnie to bardzo dobry, mega wydajny produkt do zadań specjalnych.

La-Le, Krem pod Oczy z 23 Karatowym Złotem

SKŁAD Masło shea, woda, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, emulgator, złoto kosmetyczne 23 karatowe, wit. E, biokonserwant, olejek zapachowy.
Skład rozpisany nie ma co tłumaczyć. Krem jest tłusty i treściwy. Wystarczy odrobina, żeby dobrze natłuścić skórę. Lekko nawilża. Jak na swoją konsystencję i tłustość jest zaskakująco lekki pod oczami i szybko się wchłania. Ponieważ ma prosty skład sprawdzała się znakomicie kiedy pojawiało się uczulenie. Do tego idealny jest również jako krem do używania z serum. Żeby nie szaleć z ilością składników na serum pod oczy nakładam ten krem i był to duet idealny.
Bardzo ładnie wygładza skórę pod oczami i trzyma to wygładzenie, skóra robi się miękka i sprężysta, dzięki czemu wszelkie zmarszczki są mniej widoczne.
U mnie bardzo dobrze dogaduje się z korektorami mineralnymi i te z nich które powodowały u mnie przesusz pod oczami wrócił dzięki temu kremowi do łask.
Świetny, mocno natłuszczający krem pod oczy idealny do stosowania z serum czy pod wysuszające korektory.

La-Le, Suflet do Twarzy z Zieloną Glinką i Olejem Konopnym

SKŁAD Aqua, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil, Cannabis sativa (Hemp) Seed Oil, Olivem, Illite (Green Clay), Guar gum, Glycerin, Gluconolactone, Sodium Benzoate Tocoperol, Parfum
Kolejne zaskoczenie, ale wiecie takie wow :). Bo oto znalazłam kolejny bardzo dobry krem pod filtry, który wspomaga walkę z zanieczyszczeniami i niespodziankami, a jednocześnie fajnie nawilża. Suflet ma lekką, mleczkowatą konsystencję, nawet powiedziałabym coś w kierunku żelu. Wchłania się w ekspresowym tempie już na etapie wmasowywania. Nie zostawia na skórze wyczulanej warstwy, zostawia taki bardzo ładny satynowy mat. Bardzo dobrze ów mat współgra z filtrami, mniej się wyświecają i nie wysuszają skóry.
Do tego skóra mniej się zanieczyszcza, mniej jest niespodzianek, a te które są szybciej się goją.
Skóra jest miękka, nie wysuszona, nie podrażniona i dobrze nawilżona. Jedyny minusik, to dla mnie zapach, to znaczy nie jest brzydki, czuć go jakby melonem, ogórkiem tyle, że jest dla mnie odrobinę zbyt intensywny przy nakładaniu. Szybko wietrzeje i nie utrzymuje się na skórze, na szczęście.
Baaaardzo dobry krem.

La-Le, Hydrolat z Jagód Goij

No i na koniec hydrolat, nie mogła się zdecydować czy brać ten czy może hydrolat borowinowy, który również bardzo mnie kusił. No i wybrałam bardzo dobrze i skoro ten hydrolat jest taki fajny i dobry jakościowo to ten borowinowy też wypróbować muszę i kropka.
To hydrolat podbijający nawilżenie skóry, dzięki czemu  wygląda ona zdrowiej i młodziej i świeżej. Producent deklaruje rozjaśnienie cery, ale ja tego nie zauważyłam.
Samo użytkowanie jest bardzo przyjemne, hydrolat jest praktycznie bezzapachowy, czuć go trochę jakby geranium, a trochę stęchłe pranie ;), ale żeby to wyczuć naprawdę trzeba się mocno nawąchać :).
Jeżeli Wasz krem za mało nawilża to ten hydrolat mu w tym może pomóc :).

Znacie kosmetyki La-Le? Może macie coś jeszcze do polecenia, jestem chętna do wypróbowania :)

Strona producenta KLIK

10 komentarzy:

  1. Znam markę, używam ich kosmetyków i jestem bardzo zadowolona. Obecnie mam hydrolat z czarnej porzeczki,masło mango i krem do cery naczyniowej! Polecam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za to mimo że mam bardzo delikatną skórę pod pachami to uwielbiam dezodorant La Le (brzoskwiniowy), jeden z niewielu, ktory mnie nie podrażnia :) Zamierzam przetestować niedługo masło kawowe i maseczkę z alg.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy w ciąży można stosować te kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Hydrolat z jagód goji mam już na liście od niedawna, a borowinowy też brzmi interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy Twoim zdaniem suflet nadałby się jako krem na noc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jaką masz cerę, jeżeli tłustą i mieszaną to powinien się sprawdzić również na noc.

      Usuń
  6. Polecam masło pod oczy z zieloną herbatą i masło do ciała mango.

    OdpowiedzUsuń
  7. Masło do ciała mango uwielbiam :-) balsamy do ust, pasta do zębów... Póki co kupuję w ciemno wszystko i sprawdza się bardzo fajnie :-) jedynie cieszę się z tego, że miałam okazję powąchać krem jaśminowy przed zakupem - zapach nie do przejścia haha

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search