Dwa proste DIY na letnie kosmetyki z Natura Receptura

Co jakiś czas, ale niebyt często staram się  zachęcić Was do samodzielnego robienia kosmetyków. To naprawdę nie jest wcale takie trudne. Dziś znowu chcę Wam to udowodnić. Okazja jest do tego całkiem niezła zbliża się dzień matki, zaraz wakacje więc postanowiłam to wykorzystać i podrzucić dwa banalnie proste przepisy na nadchodzące lato.

Pomadka do ust ochronno regenerująca

3 łyżeczki wosku pszczelego
3,5 łyżeczki oleju z pestek śliwki
3,5 łyżeczki oleju jojoba
1 łyżeczka miodu (opcjonalnie)
3 krople witaminy E

W kąpieli wodnej rozpuszczamy wosk. Kiedy wosk jest prawie rozpuszczony dodajemy oleje. Kiedy całość jest połączona wyciągamy z kąpieli wodnej i dodajemy miód. Kiedy całość ma prawie temperaturę pokojową dodajemy witaminę E i mieszamy.
Kiedy nasza mieszanka zaczyna przypominać konsystencją budyń przelewany do pojemników na pomadki. U mnie ze stratami ;), taka porcja wystarczy na 3 sztuki pomadek.
Jeżeli chcemy wersję w słoiczku to po połączeniu składników możemy spokojnie całośc porozlewać do opakowań.

Pomadka nie jest bardzo zbita, nie lubię takich formuł kiedy żeby coś poczuć na wargach muszę się namachać kilkanaście razy. Jednocześnie jest na tyle kremowa, że nie rozlewa się po skórze wokół ust - trzyma się na miejscu i daje dość wyczulaną powłokę.

Masło do ciała pod filtry przeciwsłoneczne i po opalaniu

50 g masła shea
4 łyżki oleju z pestek malin
2 łyżki oleju z moreli
5 kropli witaminy E
olejki eteryczne opcjonalnie

Masło rozpuścić w kąpieli wodnej. Przestudzić do mniej więcej temperatury pokojowej. Dodać oleje, całość dokładnie wymieszać. Kiedy całość zacznie tężeć dodać witaminę E i olejki eteryczne.
Można przyspieszyć zastyganie naszego masło wkładając je do lodówki. Kiedy mieszanina zaczyna zaczyna poważnie tężeć ubijamy całość mikserem na pustszą masę.

Masło zaraz po zetknięciu ze skórą rozpływa się. Wystarczy go dosłownie odrobinę, najlepiej nakładać je na wilgotną skórę. Idealnie sprawdzi się pod mineralnymi filtrami. Olej z pestek malin będzie wspomagał działanie filtrów.

Oba przepisy są banalnie proste, oba możecie modyfikować. To znaczy dodawać oleje czy masła według własnego zapotrzebowania byle zachować proporcje. Możecie zamiast olejów dodawać maceraty. Na przykład macerat z nagietka który będzie świetnie regenerował.

Chcę jeszcze zwrócić Waszą uwagę na  dwa ciekawe maceraty które ma w swojej ofercie Natura Receptura.
Macerat ze skrzypu polnego i macerat z alg.
Macerat ze skrzypu polnego działa dobrze na włosy i paznokcie. Możecie używać go do olejowania, możecie dodawać do masek, ale też możecie zamiast pomadki zrobić sobie masełko do skórek czy sztyft do skórek. Wystarczy zastąpić oleje z przepisów tym maceratem.
Drugi ciekawy produkt to macerat z alg. Działą przeciwzmarszczkowo, antycelulitowo, ujędrniająco.
Genialnie sprawdzi się w peelingu, a w peelingu kawowym to już bajka :), spokojnie można dodawać go w niewielkich porcjach do ulubionego balsamu do ciała, czy do maseczek.

Oba te maceraty wypróbowałam i jest z nich bardzo zadowolona. Do pozostałych półproduktów z tej marki też nie mam się co czepiać, bo są bardzo dobre.

Mam nadzieję, że wypróbujecie któryś z tych przepisów. Naprawdę są banalnie proste, a zabawa przy robieniu własnych kosmetyków jest przednia. 

Z okazji dnia dziecka jest -10% na cały asortyment Natura Receptura  Kod: Dzień Dziecka



Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search