środa, marca 22, 2017

Latopic doustny - jak to u nas wyglądało

Po poście o tym jak radzę sobie z suchymi plackami na nogach Rycerza o TUTAJ.  Wiele z Was pytało o co chodzi z Latiopic itp...

Mam nadzieje, że w miarę logicznie wyjaśnię dlaczego sięgnęłam po Latopic i jak to wygląda u nas.

Po środki doustne sięgnęłam głównie dlatego, że nie jestem w stanie zapanować nad dietą Rycerza w stu procentach kiedy chodzi do przedszkola. Na przykład, o czym już kiedyś pisałam, nie podawałam i nie podaję Rycerzowi żadnych grzybów. Kiedy poszedł do przedszkola zaserwowano mu w zasadzie pierwszego dnia zupę pieczarkową. Efekt? Wymioty przez pół nocy. I za każdym razem kiedy Rycerz był pasiony w przedszkolu pieczarkami spędzaliśmy noce nad miską. Uprzedzając, tak prosiłam o niepodawanie mojemu dziecku takich dań. Tak, kiwano głową potakująco, tak Rycerz wciąż jest namawiamy do jedzenia dań z pieczarkami.

Na szczęście od kiedy weszła ustawa o zdrowym jedzeniu mamy dużo mniejszy kłopot - nie serwują na przykład chleba z nutellą na podwieczorek itp... Po drugie poza truskawkami, które raz dają odczyn alergiczny, a innym razem nie, nie mam kolejnego silnego pewniaka na bycie alergenem.

Kiedy, mimo usilnych prób złagodzenia objawów naszymi kosmetykami po tygodniu nie było poprawy, postanowiłam włączyć probiotyk. Ponieważ używaliśmy już parokrotnie kosmetyków Latopic  i działały, siłą rzeczy sięgnęłam po ich probiotyk.

Skład: maltodektryna, składnik kapsułki – żelatynę, 1 miliard liofilizowanych bakterii kwasu mlekowego w następujących proporcjach: 50% Lactobacillus casei ŁOCK 0919, 25% Lactobacillus rhamnosus ŁOCK 0908, 25% Lactobacillus rhamnosus ŁOCK 0900, barwnik kapsułki – dwutlenek tytanu, kwas askorbinowy - przeciwutleniacz.

O tym co pisze producent przeczytacie TUTAJ nie ma potrzeby tego kopiować

Jak to wyglądało u nas.

Po raz pierwszy. Było to późną wiosną zeszłego roku. Dziadkowie zaserwowali młodemu jego ukochane truskawki.

Na Rycerskich nogach, przy silniejszej reakcji i na pupie i częściowo na brzuchu pojawiały się suche placki, które drapał jak szalony. Po tygodniu prób złagodzenia efektu alergii nie było efektu - podałam mu pierwszy raz Latopic. Wiadomo, że nie spodziewałam się poprawy od razu. Pierwsze efekty pojawiły się po tygodniu. Młody nie drapał się już całą dobę. Po dwóch tygodniach świąd ustał. W trzecim tygodniu suche miejsca zaczęły znikać. Oczywiście poza stosowanie Latopicu doustnie stosowałam całą pielęgnację opisaną w poście podlinkowanym wyżej. Kiedy skończyło mi się opakowanie nie kupiłam kolejnego.

Po około miesiącu ponownie pojawiły się suche placki na szczęście bez swędzenia. Tym razem udało mi się poradzić sobie z uczuleniem szybko i bezboleśnie. Przyszło lato i co jakiś czas alergia się pojawiała i znikała. Na szczęście nie była bardzo zaostrzona i radziliśmy sobie tylko kosmetykami.

Niestety zaczęło się przedszkole. I we wrześniu zaczęła się jazda.

Pojawiły się placki na nogach, pośladkach i brzuchu. Młody drapał się do krwi. Poleciałam po Latopic. Tym razem poprawa nie nastąpiła tak szybko jak za pierwszym razem. Na szczęście po miesiącu było już w miarę ok. Pociągnęłam kurację jak Pan Bóg przykazał czyli minimum trzy miesiące. Zmiany całkowicie wyleczyliśmy, od grudnia do dzisiaj (odpukać w niemalowane) nie pojawiły się najmniejsze zmiany  i mam nadzieje, że tak zostanie na długo. Gdyby nie no to ponowimy kurację.


Tak to w w skrócie i praktyce wyglądało u nas.

23 komentarze:

  1. Powiem szczerze, że dziwne to przedszkole. Pracuje w przedszkolu jako wychowawca i na początku roku robimy listę, które dziecko na co jest uczulone, czego nie je itp. Lista wisi na tablicy i jest przestrzegana. Nie wyobrażam sobie takich sytuacji jak są u Was.
    Są często sytuacje, że rodzic nic nie powiedział, a dziecko mówi, że jest na coś uczulone. W takiej sytuacji nie zmuszam dziecka do jedzenia, ponieważ rodzice są zabiegani i mogli zapomnieć o przekazaniu informacji. Przy odbiorze dziecka sprawdza ta informacje. Dla mnie to jest dbanie o bezpieczeństwo dziecka, przecież po zjedzeniu czegoś dziecko może trafić do szpitala itp.
    Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieje, ze sytuacja w przedszkolu ulegnie zmianie.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto niestety u nas tak nie jest. Jeżeli dla dziecka ma być szczególna dieta masz przynieść zaświadczenie od lekarza :)

      Usuń
    2. słabe przedszkole. Też pracuję w samorządowym i pilnujemy alergenów, jeśli rodzic zgłosi, też mamy listę...

      Usuń
  2. Ja lubię całą serię. tak jak mój mały jestem atopikiem i pierwszy raz po latopicu widziałam takie efekty (szczegolnie u mlodego) mimo że mam giga doświadczenie z pielęgnacją azs (czytam składy od zarania, sama robię środki czystości itp.). oczywiście nie są to jedyne kosmetyki których używamy. jeszcze nie podawałem młodemu doustnie bo on jeszcze mleko z piersi pije i mam problem aby mu podać dawkę ale chyba się przekonam. załamuje mnie natomiast to co pisze Sroka o żywieniu dzieci w przedszkolu. normalnie załamka. jak można się pytam? zaczyna mnie ten kraj i nasza polska mentalność i niereformowalnosc drażnić na maksa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz z żywieniem jest lepiej od kiedy weszła ta ustawa

      Usuń
  3. U nas (syn 6 miesięcy) niestety powoduje problemy z wypróżnianim :/ A tak samo jak Sroka widziałam po tygodniu stosowania super rezultaty. Jak żyć??;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Sroczko a czy slyszakas cos o tym, ze producent zaprzestal produkcji ? Probowal ostatnio kupic corce I w ojej miejscowoscinie mieli w zadnej aptece a w kilku dostalam informacje, ze producent zaprzestal produkcji I zeby zamawiac w aptekach int ktore maja zapasy. Wiem , ze Latopic piwinien byc przechowywany w lodowce wiec ze wzgledu na transport nie zamowilam... podaje Dicoflor , choc tyle sie naczytalam o Latopici, ze chcialabym sprobowac. Nie eiem tylko czy bezpiecznie jest zamawiac w necie -przez ta wysylke wlasnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent niczego nie zaprzestał, zmienił tylko formę z saszetek na kapsułki.

      Usuń
    2. Właśnie tak. Mąż próbował kupić Latopic i a pierwszym razem mu się nie udało, bo pani mgr szukała go w kategorii "saszetki". Mnie w lokalnej aptece udało się go kupić bez problemu. Ponadto, uważam, że formułą kapsułek jest dużo wygodniejsza. Przy wsypywaniu zawartości saszetek do butelki z mleczkiem, miałam dużo ubytku produktu.

      Usuń
  5. U nas Latopic w saszetkach w ciągłym użyciu praktycznie od 2 lat, dzień w dzień. Bardzo dużo stosujemy różnych rzeczy na AZS , z firmy latopic to całą serię (żel do mycia, balsam i krem), także ciężko mi powiedzieć o samym działaniu saszetek. Natomiast wszystko razem pozwala nam trzymać w ryzach problemy skórne. Córka chodzi do przedszkola więc siłą rzeczy czasem coś wyskakuje ale nie ma jużtakiego dramatu jak było na początku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tym preparatem moje dziecko wyciągnęłam z alergii pokarmowych( na krowie białko) wiadomo została alergia na orzechy ziemne i konserwanty i barwniki. Konsekwentne stosowanie Latopicu przez dwa lata dało rewelacyjny efekt :) Ja polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja stosuje różne probiotyki odkąd młody miał 5 miesięcy, m.in. latopic przez 3 miesiące. Niestety bez rezultatów, niestety okrutnie się drapie , ma spore zmiany na rączkach i stópkach. Niestety nie do końca wiem co powoduje takie zmiany. Kosmetyki też przeróżne przetestowane i wszystko działa na chwilę. Prawdopodobnie nie wykluczyłam alergenu i wszystko wraca 😔 nie wiem jak mu pomóc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją córkę z AZS "leczę" mydłem z Aleppo. Normalnie smaruję ją nim na gęsto i spłukuję. Potem smaruję ja Dexerylem. Oczywiście nie daję jej niczego co pochodzi od krowy :-) I jest bardzo dobrze, a był dramat. Skóra normalnie gniła, szczególnie przy szyjce i pod kolankami.

      Usuń
    2. Mnie dwie panie dermatolożki powiedziały (tylko w tym jednym się zgadzały, bo diagnozy postawiły krańcowo różne), że w Latopicu nie ma niczego nadzwyczajnego, co działałoby na problemy skórne niemowląt bardziej, niż każdy inny probiotyk. Równie dobrze można podawać np Dicoflor. Ja podaję L tylko dlatego, że dobrze się rozpuszcza w płynach, więc nie ma problemu z jego aplikacją.

      Usuń
    3. a testów nie robiliście?

      Usuń
  8. U nas na zmiany pomógł tylko sok z żyworodki i krem. Walczyliśmy 2 lata, nawet protopic przerobiliśmy. Córka miała rany na rękach i nogach. W końcu mokre okłady na noc z soku pomogły i zawijanie. Próbowaliście mokre okłady? Bardzo pomagają przy silnym świądzie☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry. Czy mogłabym prosić o kontakt. Mój e-mail deta.21@wp.pl - mój mały ma 8 miesięcy i nic nie może jesc bo robią mu się wręcz rany od wysypek. Rada lekarzy to syropy i sterydy.

      Usuń
  9. Czy można podawać Latopic przed testami na alergię czy trzeba odstawić na jakiś czas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, najlepiej zapytaj lekarza

      Usuń
  10. Niestety nie udało mi sie znaleść latopicu ale używam trilac plus forte oraz olej z czarnuszki.To utrzymuje naszą alergie w ryzach http://www.urok-zycia-alergika.pl/2014/10/probiotyki-dla-alergika-porownanie-skadu.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas latopic nie raz ratował tyłek :) Dosłownie. Nie wiedziałam (nie doczytałam), że należy te 3 miesiące podawać, teraz będę madrzejsza. I też szukam tego alergenu, który potrafi postawić na nogi całą rodzinę na kilka nocy...na razie bezskutecznie :/ Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. My stosujemy latopic od blisko miesiąca. Odpukać widzę pierwsze efekty. Córeczka ma teraz 5 msc a było już tak dramatycznie,że leczenie sterydem pomagało tylko na dwa dni i znów rany do krwi niemal na całym ciele (pomimo stosowania preparatu mlekozastępczego). Wyrywałam sobie włosy z głowy, żeby nie stosować sterydu ale momentami nie pomagało komedie nic.Teraz po wypróbowaniu ogromu kosmetyków na skórę (nawet kremów robionych w aptece) pomaga nam właśnie bioderma i latopic. Efekt zobaczę pewnie za dwa msc ale już jest pewna poprawa. Możemy już nawet na dwa tyg odstawić steryd a jak trzeba posmarować to tylko cienko na szyi.

    OdpowiedzUsuń
  13. HejMoże macie jakiś sprawdzony sposób na rogowacenie mieszkow wlosowych na twarzy? Mój synek ma 10 miesiecy i od 1,5 miesiąca zmagamy sie z tym problemem. Dermatolog polecił nam Avene XeraCalm balsam ale efekty prawie żadne:(.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP