wtorek, stycznia 10, 2017

Z kosmetykami jak z dietą

To co wkurza mnie najbardziej na portalach oceniających kosmetyki, ba w komentarzach pod postami o kosmetykach i nawet tu u mnie na blogu trafiają się takie perły to ocenianie kosmetyku na podstawie próbki.

Dlaczego?

To co różni kosmetyki tzw. drogeryjne  od tych naturalnych to przede wszystkim efekt jaki uzyskuje się zaraz po nałożeniu kosmetyku na skórę.  Nie mówimy teraz o składzie, żeby była jasność, choć w sumie w sposób pośredni tak.

W czym rzecz w konkretach. I bardzo ogólnie.

Jeżeli kosmetyk zawiera w swym składzie silikony uzyskujemy natychmiastową gładkość na skórze i komfort nakładania.Cudowny jedwabisty poślizg oto cecha silikonu.

Jeżeli kosmetyk zwiera oleje mineralne to skóra robi się tłusta, tworzy się na niej warstwa okluzyjna dzięki czemu "uzyskujemy" nawilżenie polegające na niewypuszczaniu wilgoci ze skóry. Stąd odczucie nawilżenia, gładkości i braku wysuszenia.

I to co charakterystyczne dla kosmetyków zawierających takie składniki nie wymagają one systematyczności, aby uzyskać opisane wyżej efekty.  To się dzieje przy każdym użyciu. Stąd również zadowolenie klientów - efekt wow po jednym uzyciu. Jednak o czym warto pamiętać owe cudowne efekty odchodzą wraz z umyciem.

No dobra może jednak oddać cesarzowi co cesarskie oba te składniki rzadko kiedy uczulają. To ich fajna cecha.

Owszem często takie kosmetyki zawierają poza silikonami czy olejami mineralnym składniki aktywne. Niestety w większości przypadków nie ma ich tam w strasznych ilościach, a i "środowisko" zbudowane z silikonów czy olejów mineralnych nie sprzyja szalonemu wchłanianiu. Owszem, przy systematycznym stosowaniu, coś się na pewno przedrze i coś tam podreperuje szalonych efektów jednak bym się nie spodziewała.

Ów natychmiastowy efekt rzadko kiedy uzyskuje się stosując kosmetyki o naturalnych składach. Aby efekt stosowania ich był widoczny potrzebna jest systematyczność i czas. Owszem poczujecie tłustość stosując oleje naturalne, w większości wypadków jednak nie odczujecie po jednorazowym zastosowaniu braku utraty nawilżenia.

To jest jak z prawidłową dietą, aby zobaczyć efekty potrzebujecie systematyczności i czasu.
Owszem możecie przejść na dietę cud i schudnąć 10 kilko w miesiąc, ale jak tylko z diety zrezygnujecie dopadnie was efekt jojo.  Tu jest podobnie. Albo systematycznie karmicie skórę, regularnie o nią dbacie, albo idziecie na skróty.

Co zatem można powiedzieć po użyciu próbki kosmetyku?  
Co najwyżej możesz dowiedzieć się czy cię uczula czy nie, czy  konsystencja lub zapach Ci odpowiada, czy współpracuje z twoimi kosmetykami kolorowymi. Na pewno nie dowiesz się czy działa.

9 komentarzy:

  1. Co prawda to prawda. Sama lubię zerkać na różne blogi i recenzje kosmetyków i rzeczywiście niekiedy widać, że ocena kosmetyku następuje po zastosowaniu jedynie próbki. Śmieszne to trochę i ja sama szczerze otrzymując jakieś próbki z aptek czasem ich nie otwieram nawet bo oprócz zapachu niewiele można wywnioskować po użyciu. Ponadto niekiedy w próbce jest tak mało kosmetyku, że na raz wydaje się za mało. wolę kupić jeden kosmetyk i wypróbować niż pełno próbek użyć i odpukać jak mi zaszkodzi to nie wiem nawet co.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sroko a jak sie zapatrujesz na zagadnienie że oleje solo wysuszają?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nakładasz olej samodzielnie, tzn. najpierw olej, potem krem. Lub sam olej już bez kremu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejów nie stosuję się codziennie, nakłada się je na wilgotną skórę. Nakładam najpierw olej potem krem.
      Gdyby stosować bez niczego tzn. bez mokrej skory czy bez kremu to oleje może wysuszać bo nie ma właściwości zatrzymujących wodę w głębokich warstwach skóry.
      Oleje natłuszczają, ale nie nawilżają.

      Usuń
    2. o masz i skłamałam. Jest jeden olej który używałam regularnie i bez kremu - to alepia olej z opuncji figowej. Stosowałam jednak na wilgotną skórę.

      Usuń
  4. Dzięki za info.
    A ten post to jedna z ważniejszych prawd o pielęgnacji. Fajnie że skompilowałaś w jednym tekście, to co można wyczytać w wielu Twoich postach. Dzięki temu co przekazujesz zmieniłam totalnie swój sposób patrzenia na kosmetyki.
    Ave Sroka!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP