piątek, grudnia 18, 2015

Szmery bajery wyprawkowe i coś dla Was



Koniec inspiracji uff.... chyba też macie dość :), ale nie koniec z prezentami - odpuszczę dopiero w niedzielę - czyli jeszcze dwa dni Was będę męczyć.

Wiele z Was pytało czy faktycznie "nie poszalałam" przy wyprawce. W sumie to nie, choć jest kilka rzeczy, które kupiłam nie tyle z potrzeby co dla kaprysu, zachcianki, by wydały mi się praktyczne, bo chciałam spróbować, bo tak ... Nie są to rzeczy niezbędne do życia, choć je umilają lub ułatwiają, albo jedno i drugie :).

1. Pieluszki bambusowe/muślinowe.
No ok, nie do końca pieluszki. Po zobaczeniu jakie są ceny tego wynalazku szczęka mi opadła.  Co wiec wymyśliłam, że je mam? Kupiłam muślin bambusowy w cenie 41,80 zł/m i sama uszyłam.


Materiał kupiłam TUTAJ

2. Ręcznik bambusowy z kapturkiem.
Ręcznik i do tego z kapturkiem no nie jest pozycja niezbędna w wyprawce. Wersja bambusowa też nie jest tania, ale byłam bardzo ciekawa takich ręczników. No i co tu kryć pomyślałam, że skoro Rycerz ma swoje własne osobiste ręczniki to siostra nie może być gorsza :)

Wybrałam Close, Ręcznik bambusowy



Takie ręczniki można kupić TUTAJ

3. Woreczki do sterylizacji w kuchence mikrofalowej
Na początku potrzebowałam sterylizować laktator, teraz niestety również butelki do karmienia.  Oczywiście można to wszystko wygotowywać w garnku, ale to trwa zwłaszcza w nocy jest to uciążliwe. Dlatego kupiłam woreczki.
Ja wybrałam markę BabyOno.


Można je kupić KLIK

4. Skip Hop, Uchwyt Trzecia Ręka 
W zasadzie to nie tyle wyprawkowe co dla Rycerza, który ze mną chodzi za rękę. Może mi tej ręki zabraknąć więc postanowiłam spróbować "kupić" sobie rękę.



Uchwyt można kupić TUTAJ



No a teraz coś dla Was :)

Do wygrania przedstawiony poniżej zestaw czyli



 - Close, Ręcznik bambusowy, 80x80cm, Żółte Małpki
- Alphanova Bebe, Naturalny Dermo Żel do Mycia Ciała i Włosów
- Jack N'Jill, Szczoteczka Silikonowa na Palec do Czyszczenia Ząbków 6-24 m-ce, 2-pack
- Jack N'Jill, Naturalna Pasta do Zębów z Organiczną Truskawką i Xylitolem

Co trzeba zrobić, żeby wygrać ten zestaw?
1.Polub stronę Sroka O na FB oraz stronę sponsora czyli Eco Drogerii



2. W komentarzu pod tym postem napisz "Jakie kupiłaś/kupiłeś "bajery" wyprawkowe:) ? " 

Czas trwania zabawy od dziś czyli 18/12/2015 do 25/12/2015 do północy 

ps. anonimowych komentatorów proszę o podanie do siebie maila 

126 komentarzy:

  1. Super fajny podgrzewacz LOVI do butelek - podgrzewacz zelowy http://lovi.pl/pl/produkty/21/Podgrzewacz+%C5%BCelowy#t2MiddleContainer
    Jestesmmy bardzo aktywna rodzina w zimie biegowki (kupilismy tez przyczepke rowerowa zamiast wozka, do ktorej mozna przypiac narty I ciagnac za soba na biegowkach) wycieczki w gory tez nam nie obce, wiec opcja podgrzania mleczka w kazdym momencie byla dla mnie bardzo kuszaca :) Oprocz tego na wyjazdy zamiast standardowego lozeczka turystycznego kupilismy namiocik Deryan :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas za chwilę pojawi się Pierwszy, więc temat baaardzo na czasie ;) O trzeciej ręce czytam pierwszy raz! Czy kupiłam coś jako gadżet... hm. Starałam się ograniczać, ale chyba trochę przesadziłam z pieluszkami-kieszonkami. Mam ich 20 :D Do tego komplet otulaczy w rozmiarze noworodkowym. Ale pocieszam się, że to zwiększy moją motywację do nieużywania pampersów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki sama się nie przekonasz ze noworodek przez pierwszy miesiąc robi kupkę co chwilkę... A każda kupka to nowa pieluszka... Będziesz potrzebowała dużo odpoczynku - kup pampersy bo gwarantuje że nie będzie Ci się chciało prać 12 pieluch dziennie ;)

      Usuń
    2. A skąd taka gwarancja? Moja córka ma 10 miesięcy i od urodzenia używamy tetry. Bez otulaczy bambusowych itp. tylko z majteczkami i sprawdza się super. A dobrze założona trzyma bardzo dobrze. Od prania jest pralka automatyczna i dobry proszek. My z wygody używamy pampersów na spacery i w nocy ale znam mamy, które i z tego zrezygnowały. Edytka dasz radę! Pozdrawiam

      Usuń
  3. Przy drugim dziecku, podobnie jak Ty, byłam rozsądniejsza w kompletowaniu wyprawki. A ponieważ lubię rzeczy praktyczne to wybrałam babmus - pieluszki i większe otulacze. Świetnie sprawdziły nam się latem, używali ich moi obydwaj synkowie - noworodek i dwulatek. Polecam je jako kołderki, ręczniczki, zasłonki od słońca na wózek, prześcieradło, otulacz dla noworodka. Dodatkowo z fajnych gadżetów kupiłam piankową osłonkę na rączkę nosidełka samochodowego (od JJCole), bo nie chciałam znowu męczyć się przy dźwiganiu tego słodkiego ciężaru, nie chciałam też mieć na rękach siniaków od wżynającego się plastikowego uchwytu pałąka. A ostatnim przydatnym gadżetem był kokon do spania dla noworodka - taki, który można włożyć do łóżeczka, do łóżka rodziców, położyć na podłodze itp a dziecku będzie w nim przytulnie, ciasno i wygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostrożnie podeszłam do kompletowania wyprawki, ale oczywiście nie obyło się bez bajerów! Czy przydatne!? Kwestia sporna. Otulacz muślinowy pełni funkcje jak zwykła pieluszka tetrowa. Z kolei Kosmetyczka/Organizer na kosmetyki i przybory do łazienki Beaba jest używany, ale szczerze obyłabym się bez niego używając zwykłego pudełka. Najbardziej zadowolona i ja i Kluseczka jesteśmy z misia Whisbear... w nocy sprawdza się idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Staraliśmy się nie kupować bajerów, bo z natury jesteśmy bardzo praktyczni, ale nie mogłam się oprzeć pieluszkom wielorazowym. Są piękne, kolorowe, mięciutkie. Kupiłam 18 sztuk plus dodatkowe wkładki, proszki do prania bibułki - wszystko co jest potrzebne... tylko cierpliwości mi nie starczyło i wielu z nich nawet nie użyłam :(
    Ale są też rzeczy, które pozornie bajery, okazały się superprzydatne np. kubeczek Doidy- moja córka uwielbia i pije z niego odkąd skończyła 7 miesięcy, łyżeczka z etui z Tupperware do dzisiaj z nami podróżuje. A hitem są majteczki do pływania aquanappies, które rosną razem dzieckiem. zastępują pieluszki do wody. Są śliczne, wygodne i dużo na nich oszczędzamy, bo na basenie często bywamy :)
    pozdrawiam
    Ola
    aleksandra_rajska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Z bajerów wyprawkowych to zdecydowanie wanienka na kółkach z przewijakiem - zestaw kąpielowy suzi. Mieliśmy malutką łazienkę i nie było gdzie polożyć zwykłej wanienki, mąż dokupił porządne kółka (które podniosły wartość wanienki dwukrotnie :) ) i teraz można tym po schodach jeździć. Bardzo sie przydało, kilka razy dziennie kursowałam do łazienki i do pokoju, i wszystkie kosmetyki dla małej tam miałam przy sobie. Drugim odkryciem były Paklanki - woreczki na pieluszki. Jak dla mnie super, najlepsze odkrycie. Do tej pory używam, mam je w torbie i jak cos nam się zdarzy to do woreczka i do kosza i z głowy. A nie śmierdzi na kilometr.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój zestaw bajerów jako świeżutkiej mamy to min. Plastikowe śliniaki które okazały się za ciasne na szyjkę mojego Górnego Centyla. Z gadżetów pomocnych bardziej niż te śliniaki posiadam pokrowiec na to przednie oparcie przed dzieckiem. Pokrowiec uszyty z kolorowej tkaniny z dodatkiem sznureczeków, frędzli i kuleczek. Wszystkie dostępne do chwytania przez brzdąca. Sprawdziła się gdy syn miał 6 miesięcy, teraz gdy ma 14 miesięcy również go stymuluje. Ba, dzieci na placu zabaw również były zaciekawione ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam śpiworek Grobag do spania. Nikt ze znajomych nie używał, ale u nas okazał się hitem, używamy kolejnego już rozmiaru ( córka ma 21 miesięcy) izablam@ gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno zostalam mama cudnego synka ;) Jako, ze to moje pierwsze dzieciatko zdarzalo mi sie poszalec ale z umiarem bo w ciaze zaszlam dwa tygodnie po wprowadzce do nowego mieszkania i wiadomo jak to jest ;). Nasze bajery, ktore sa naprawde przydatne i pomocne to:
    - kurka Babci Dany (miala byc jako poduszka pomocna przy karmieniu piersia ale, ze to niestety nie wyszlo to sluzy jako piekna ozdoba pokoiku a od miesiaca Antos sie nia powoli interesuje i niedlugo bedzie nam sluzyc jako podporka pod plecki ;)
    - kocyko - kolderka Poofi, piekna, ciepla i dostosowany rozmiar dla noworodka i niemowlecia.
    - Mis Szumis - prezent z okazji narodzin od mojej siostry, cudo ;) z 30-40min usypiania na rekach przeszlismy na usypianie w lozeczku ok 5-10min
    - fotelik samochodowy z funkcja lezaczka Kiddy Pro Evolution... opcja lezaczek bardzo wygodna dla dziecka i sprawdza sie w goscinie jako chwilowe lozeczko
    - butelki samosterylizujace Lovi, nigdy nie bylam zwolennikiem ,,wymyslow" ale raz uzylam i sie przekonalam
    - Gwiazdka kocyk firmy Szybki Leniwiec, no super przydatna rzecz!
    - smoczek Chicco caly gumowy, sluzy jako: skuteczna zastyczka, gryzak i zabawka ;)
    - i ostatnia najlepsza rzecz to koszula nocna firma no name, kupiona w biegu tuz przed porodem z guziczkami po calej dlugosci z przodu. Rozpinam ja, wkladam w nia synka i tak sobie lezymy skora do skory godzinami... ;)
    Pozdrawiamy
    agentusia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Sporo "bajerów" zostało mi po starszych dzieciach, więc teraz przy trzecim nie ma wielkiego szaleństwa, ale mój gen rozrzutności musiał dać znać o sobie i kupiłam 2 rzeczy, które pewnie się w ogóle nie przydadzą (przy poprzedniej dwójce w każdym razie tych "ustrojstw" nie posiadałam i dzieci nie ucierpiały). Ostatnio dość aktywnie "w internetach" reklamuje się firma, która stworzyła szumiącego misia, który ma działać uspokajająco na płaczące dziecko. Na misia się nie skusiłam, bo wydał mi się za drogi i - przepraszam twórców - za brzydki ("na żywo" go nie widziałam - może jest tylko niefotogeniczny). Na stronie firmy wypatrzyłam natomiast dużo mniejszych gabarytów i dużo tańszą szumiącą przytulankę - pięknego ptaszka w kontrastowych kolorach (jeśli szum nie będzie spełniał swojej roli, to chociaż dzieć będzie miał ładną zabawkę, działającą pozytywnie na rozwój mózgu ponoć). Dodatkowo dokupiłam otulacz tej samej firmy z mocnym postanowieniem owijania maluszka już w szpitalu, bo po przeczytaniu książki doktora Karpa jestem skłonna uwierzyć, że owijanie będzie wprowadzać oseska w błogi nastrój i przypominać ciasnotę maminego brzucha (dziwne, że dziecku jest ciasno w moim wieeeeelkim brzuchu). Wiem, że specjalny otulacz w tym celu nie był mi potrzebny, wystarczyłby np. kocyk, ale ... jestem tylko kobietą (czyt. pieniądze szczęścia nie dają , dopiero zakupy). Podsumowując, mam w wyprawce "nieobowiąkowe" gadżety, za to nie mam jeszcze rzeczy niezbędnej moim zdaniem, czyli ręcznika z kapturkiem, a już bambusowego, czyli antybakteryjnego to tym bardziej nie mam. Także ten ... znasz tę mądrą maksymę, że kobiecie w ciąży się nie odmawia? ;)
    Profil na FB - Elżbieta Mikus, e-mail fikumiku@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  12. Po urodzeniu drugiego synka kupiłam chustę do noszenia. Dla mnie to był bajer, bo nikt z rodziny i bliskich znajomych nie używał. Okazała się bardzo przydatna, szczególnie, gdy maluszek skończył 3 miesiące i wylądowaliśmy w szpitalu. Dzięki temu jakoś przetrwaliśmy, a potem używaliśmy do około roku. Dziwię się sama sobie jak mogłam tego nie mieć przy pierwszym dziecku. Nie dość, że wygodnie to ta bliskość. Szczególnie, że nie karmiłam piersią. ):

    OdpowiedzUsuń
  13. Bajerem dla mnie jest Whisbear - Szumiacy Miś. Zdecydowanie.
    Pieluszek bambusowych nie miałam, ale gdy tylko zobaczyłam ja u znajomych zakochałam się. Cudo. Gdy będę miała drugie dziecko z pewnością zakupie.
    Bajerem jest oczywisty stojak pod wanienke i przewijak. Nie miałam ani jednego ani drugiego i serdecznie żałuję.
    Rożek do karmienia. Fantastyczna sprawa. Gdy gdzieś jechałam źle mi się karmiło :D
    Termos z podgrzewaczem z Aventu. Niezłe cacko.
    Bezdotykowy termoment. No tylko szybko sprawdzi temperaturę na czole Ale i temperaturę wody w czasie kąpieli czy w butelce. Dla mnie bomba.
    Krzesło do karmienia z Ikea. Białe, proste, tanie. Późno je kupiłam i wcześniej miałam takie N wypasie, miekkie, duże, toporne. Całkiem niepotrzebne. W ikeowym zakochałam się od pierwszego karmienia i czyszczenia.
    Fartuszki do jedzenia - widząc po dziecku znajomej super sprawa... z tym że mój syn nie toleruje niczego pod szyją co nie jest apaszka bądź szalikiem. A jak słyszy rzepy to jest biała gorączka ;)
    Aspirator katarek - wart był zakupu i tego zdziwienia na oczach rodziny że coś do odkurzacza będę podłączać;D bezcenne
    Kolejnym małym gadżetem jest opaska na rękę, wodoodporna na której zapisujemy imię dziecka i telefon. Jakby się maluch na plaży zapodział.
    Księga wspomnień - jestem bardzo sentymentalną i wypełniałam ją bardzo skrupulatnie. Piękna pamiątka.
    Nocna lampka - J ma. Lampkę solną. Daje delikatne światło które nie drażni a daje możliwość zobaczenia chociażby grubszej kwestii w pieluszce. Służy nam już kilka lat.
    Pewnie znalazło by się jeszcze kilka rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkradł mi się błąd.
      Nie rożek do karmienia tylko rogal ;)

      Usuń
  14. U nas hitem wyprawkowym okazało się wiaderko do kąpieli TummyTub (takie o http://www.tummy-tub.pl/otummytub.html) - jedno słowo Genialne! Oli pokochał je od pierwszej kąpieli, w której zasnął! #szczyt_relaksu a my razem z nim bo bylo idealne do naszej mikrołazienki i bezproblemowe w transporcie do babć, a poza tym szczęśliwe dziecko kochające kąpiele to szczesliwi rodzice:) Drugim hitem ale ok 3 mca byla zyrafka Sophie mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. 1. poduszka/rogal do karmienia ja wybrałam motherhood
    2.śpiworek do wózka -Kaiser , oba wybory dla mnie osobiście super i okazały się wygodne, sprawdzają się obecnie przy drugim dziecku, wszystko to preferencje osobiste
    3.to kaprys i nadzieja -Szumi Miś zadziałało, szum uspokaja i przysypia bez kołysania co prawda nie zawsze ale duża pomoc
    4.butelki do przechowywania pokarmu Medeli kompatybilne z laktorem Medeli
    magwrobl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla naszego pierworodnego kupilam np kosz na brudne pieluszki- na razie stoi w piwnicy i nikt nie ma ochoty go przyniesc- ot, zbedny gadget. Mam rowniez wage, zeby moc kontrolowac zmiany w masie ciala robaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie to najsmutniejsza z inspiracji, ponieważ nie zdążyłam zrobić wyprawki. Synek niespodziewanie zmarł. Zostały wspaniałe prezenty, które dostał. Ale ponieważ staramy się o rodzeństwo dla niego (może już jest), wezmę udział w konkursie. e-mail: niezapominajka1986@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Nasze Pierwsze urodziło się 2 mc temu i juz w ciąży zrobiłam listę wyprawkowa żeby mój "mózg w ciąży nie wykupił wszystkiego, czym kuszą producenci ALE slusilam się na książeczki kantrastowe ze Smyka i to od razu komplet 3mc+ i 6mc+. Córeczka na razie ich nie docenia i, mimo zapewnień sprzedawcy, nie skupia się na nich przez kilka minut, za to pokochała plastikowe czerwone i czarne bombki z marketu kupione w tubach po 10 szt za ułamek ceny książeczek☺ za gadżet z kategorii "zaskakujące, że działa" uważam projektor światla- u nas są to gwiazdki. Super alternatywa dla lampki nocnej, nie rozbudza córki i...męża ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przy kupnie wyprawki starałam się kierować cennymi radami innych młodych mam, ale nie obyło się bez bajerów, które po prostu wpadły mi w oko ;) Mufka do wózka, żeby mi ręce na spacerach i marzły i chusta do noszenia córki. Pierwsza rzecz się nie przydała, bo moje dziecko odmówiło spacerów w wózku. Za to druga okazała się niezbędna :)
    j.suchocka89@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak na razie kupiłam nianie elektryczną, przed którą się wzbraniałam przy pierwszym dziecku ale uchwyt trzecia ręka bardzo mnie zaciekawił i ręcznik bardzo fajny właśnie się zastanawiałam jaki wybrać. Pozdrawiam marta-maj@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Zakupione przeze mnie bajery wyprawkowe, których większość używam do dzisiaj, choć synek ma 20 miesięcy:
    - niania elektroniczna (przydatna zwłaszcza podczas wizyt u teściów, którzy mają piętrowy dom z ogrodem)
    - podgrzewacz do butelek
    - stojak do butelek i smoczków (do dzisiaj pomaga mi zachować porządek w kuchni- suszę na nim wszystkie naczynia synka)
    - chusta (uratowała nam życie, gdy moje dziecko "obraziło" się na wózek ;) )
    i jeszcze kilka praktycznych gadżetów, przydatnych w chorobie:
    - termometr bezdotykowy
    - aspirator do nosa
    - inhalator

    pozdrawiam, Kasia
    tecza.katarzyna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Te uchwyt do wózka jest świetny -polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ha! Temat dla mnie bardzo na czasie, w marcu przyjdzie na Świat moja córka :) Z wyprawką tym razem szaleję już dużo mniej, dużo bajerów mam po synku. Dokupuję , czego mi brakowało, czyli np. porządna torba do wózka, szumiący miś (synowi puszczałam szumy z komórki) a planuję dokupić jeszcze właśnie bambusowy otulacz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A byłabym zapomniała, zamierzam kupić jeszcze distawkę do wózka, syn będzie miał równo dwa lata jak urodzi mu się siostra, lubi jeździć we wózku, więc ten "bajer" wydaje mi się niezbędny.

      Usuń
    2. Ja na początku też puszczałam córce szumy z komórki- wygodne i zawsze pod ręką. Ale jak mój pediatra się o tym dowiedział, to tak mi nagadał, że aż mi w pięty poszło. Fale komórkowe są bardzo szkodliwe, szczególnie dla malutkich dzieci. Miś jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem..

      Usuń
    3. Komórka była używana tylko w razie jak nic innego nie działało, i nie kładłam jej obok głowy. Ale faktycznie miś wydaje się bezpieczniejszą opcja, dlatego go kupiłam.

      Usuń
  24. 1. smoczek świecący w nocy - nie ma problemu z szukaniem smoczka
    2. mufka do wózka - idealna dla zmarzluchów
    3. organizer na łóżeczko - wszytko pod ręką w jednym miejscu, z tego jestem njabardziej zadowolona
    zochazocha@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyprawka podstawowa już skompletowana bo Junior może się pojawić w każdej chwili i na razie obeszło się bez większych bajerów ;) Z akcesoriów niekoniecznie pierwszej potrzeby kupiliśmy nianię z monitorem oddechu (dla spokojnego snu - przede wszystkim mojego, chociaż i tak myślę ze będę wisieć nad łóżeczkiem i sprawdzać, przynajmniej na początku :D), leżaczek-bujaczek który rozkłada się na płasko (żeby Maluch mógł mi towarzyszyć w łazience czy w kuchni w razie potrzeby), pieluszki muślinowe (o bambusowych też słyszałam i myślę że ostatecznie nie powstrzymam się przed zakupem :) ), a z akcesoriów dekoracyjnych Cotton Balls pasujące do wystroju pokoju (będą albo dawać delikatne światło w nocy, albo po prostu ładnie wyglądać wisząc w okolicy łóżeczka).
    Już po narodzinach Synka planuję zakup Misia-Szumisia (jeśli Mały faktycznie okaże się fanem szumu :D) i chusty do noszenia (alternatywnie "nosidła" BB Tai, za którym optuje mąż, którego przeraża długość i wiązanie chusty :) )

    OdpowiedzUsuń
  26. Za 3 tygodnie na świecie przywitamy na świecie wyczekaną i wymarzoną Córeńkę. W kwestii wyprawki, to łatwo można dać się ponieść emocjom. Staraliśmy się podejść zdroworozsadkowo, ale jak wiadomo - różnie bywa :) Całkiem nowe ubranka, wymarzony rożek, niektóre kocyki (tego nigdy za wiele:)) kupiliśmy w SH lub na instagramowych wyprzedażach. Dzięki temu zaoszczędziliśmy pieniądze i mogliśmy pozwolić sobie na droższe bajery, które są przydatne i po prostu - piękne :) :
    - otulacz Ethnic PINK NO MORE (cudny i niesamowicie przyjemny w dotyku)
    - torba SKIP HOP DUO (wygodna, pojemna, uniwersalna dla mamy i taty)
    - nawilżacz DUUX czerwony grzybek (póki co cieszy oko, bo jest trochę vintage, więc pasuje do wystroju pokoju, ale mam nadzieję, że spełni również swoją główną funkcję)
    - składana wanienka STOKKE (po prostu nie mamy miejsca na przechowywanie standardowej wanienki - więc czuję się rozgrzeszona:))
    To chyba tyle, choć zostały jeszcze 3 tygodnie, więc coś nowego może się pojawić.
    magdalena.natanek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Torba Skip Hop do wózka. Całkowicie zbędny drogi gadżet ale pomyśleć że przez najbliższy rok ta torba będzie również moją torebką.. No i jest genialna :) duża, mnóstwo schowków, przegródek, porządnie uszyta. Gadżet must have :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pewnie duzo tego ale taka pierwsza mysl to: wiaderko tummy tub, butelka mimijumi, organizer na pieluszki i akcesoria Beaba, lezaczek Beaba, podgrzewacz Beaba, kocyki dla synka i mamy La Millou, termos+butelka Pacificbaby. Ze wszystkich rzeczy jest bardzo zadowolona. escowar@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Najlepszy "bajer", na który się skusiłam, to nosidło Tula. Do motania chusty jakoś nie miałam chęci, ale jako że mieszkam na 4. piętrze, szukałam czegoś, co ułatwiłoby noszenie małej po schodach. Tula okazała się idealna! Pokochałam ją ja, córcia i mąż też, szczególnie, że przy ząbkowaniu wręcz ratowała nam życie ;-) Nosimy się do dziś, a córcia za chwilę skończy 2 latka.
    antinetka@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  30. Śpiworek do kołyski i śpiworek do wózka, śliniaki, termometr elektroniczny, przewijak stojący z Ikei

    OdpowiedzUsuń
  31. 1.Ja kupiłam genialny bambusowy kocyk/otulacz LullaLove. Bambus jest ekologiczny, antybakteryjny, antygrzybiczny i antyalergiczny! A dodatkowo posiada właściwości termoregulacyjne. W lecie włókno jest od 2-3 stopnie chłodniejsze niż temperatura otoczenia, w zimie natomiast przyjemnie ogrzewa. Absorbuje wilgoć 60% lepiej niż bawełna! Pochłania promieniowanie UV. Tkanina samosterylizuje się w 30%, co daje poczucie świeżości. Dodatkowo neutralizuje nieprzyjemne zapach. Co więcej szybko schnie, jest odporna na wilgoć, co w efekcie uniemożliwia rozmnażanie się bakterii.
    2. Whisbear - szumiący miś - to superbohater! Zawsze przy dziecku, spieszy na ratunek. Pilnuje, by to co najważniejsze, czyli spokój malucha, pozostał niezakłócony.
    aneczka0808@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. jeszcze mam chwilę na skompletowanie całości, więc póki co podchodzę do tego bardzo praktycznie, wiaderko do kąpieli juz mamy, część pieluszek wielorazowych. Poszukuję właśnie fajnego ręcznika do kąpieli. I planuję już trochę dalszą wyprawkę, czyli zabawki, ale jak najmniej plastiku:) czyli gryzaczki drewniane, kauczukowa piłka gwiazdki, klocki drewniane:)
    monika.dawide@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Wyprawka temat rzeka, zarówno te rzeczy niezbędne, jak i te zwane bajerami, totalny zawrót głowy ;) nie było łatwo tego wszystkiego ogarnąć zostając po raz pierwszy mamą, teraz mój Synek ma 4 miesiące i już inaczej [=spokojniej i tzw.trzeźwym okiem] na to patrzę, no i jak zwykle po czasie okazuje się co jest tak naprawdę potrzebne, a co całkiem zbędne. Dla mnie nr 1 - mega przydatny monitor oddechu babysense 5, wiem,że co niektórzy twierdzą,że jest to rzecz niepotrzebna przy zdrowo urodzonym dzieciaczku, że kiedyś tego nie było itd. itp., jednak ja czuję,że zapewniam maksimum bezpieczeństwa dla mojego Skarba, śpię spokojniej i innym polecam, nr 2 to baza do fotelika samochodowego z systemem isofix- owszem obyłoby się bez tego, bo pasami też można szybko przymocować fotelik, jednak skoro można jeszcze szybciej, wygodniej i stabilniej to czemu nie ;) ja mam akurat maxi-cosi, nr 3 to trochę mam tzw.fioła na tym punkcie smoczki firmy mum - ze smoczkami wiem-kwestia sporna,że lepiej nie dawać dziecku, jednak niestety czasem trzeba się wspomóc, a akurat tej firmy przypadły do ssącego gustu. Nr 4 sterylizator do butelek i innych akcesoriów dziecięcych abakus baby - fajna rzecz, choć na razie nie używam bo nadal kp, ale później na pewno się przyda. No i na koniec wspomnę o bajerze nr 5, który jest dla mnie niewypałem - poduszka do karmienia [kupiłam za namową koleżanki- ona była zachwycona, mi bardziej utrudniała niż pomagała, na szczęście kupiłam w rozsądnej cenie a nie z tej wyższej półki firmowych]. Przy okazji, gratuluję świetnego bloga jest mega pomocny, czytam zacięcie już od roku. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. -> dla zainteresowanych literówka: smoczki firmy mam

      Usuń
  34. Przy pierwszym dziecku
    inhalator i nawilżacz powietrza (wtedy mąż myślał, że to gadżety;p)
    chustę tkaną do noszenia

    Przy drugim dziecku:
    Pieluchy wielorazowe
    kolejną chustę do noszenia (ale pierwszą sprzedałam)i lekcję wiązania u doradcy
    Nosidło ergonomiczne Manduca
    Dostawkę do wózka Lascal dla stojącego dziecka

    Przy trzecim dziecku (17 m-cy różnicy wieku):
    Jeszcze jedną chustę, żeby mieć 2 na zmianę
    Kolejną chustę, tym razem z domieszką wełny (sprzedawszy poprzednią)
    Podwójny wózek P&T Vibe
    sukienki w rozmiarze 62 sztuk 3
    wagę niemowlęcą, coby do przychodni co 2 dni nie biegać(bo mi dziecię z początku słabo przybierało)
    system SNS Medeli (j.w.)
    I jeszcze coś, czego nikt nie rozumiał: prywatne wizyty doradcy laktacyjnego przez prawie miesiąc (no bo po co, skoro jest mm i butelki;p)

    Więcej grzechów nie pamiętam, ale za żaden serdecznie nie żałuję, bo przydało mi się z tego... wszystko. No, prawie, te sukienki to jednak fanaberia;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przy drugim dziecku już wiedziałam, czego się wystrzegać i nie kupiłam żadnych ekstra bajerów. Chociaż zainwestowałam w aspirator Katarek i inhalator. Dziś są często używane, nie wiem jak sobie bez nich radziłam wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  36. W zasadzie jedynym gadżetem w naszej wyprawce był miś whisbear. Przezornie kupiony, bo pomyślałam, że jak córka wda się w matkę to coś nad uchem będzie musiało brzęczeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Z moich głupotek to zanabyłam: zachwycające, wspaniałe, piekne, ergonomiczne nosidło tula, w ktorym moje raczej spokojne dziecko darlo się w niebogłosy. Dodam że tanie nie bylo.
    Kupilam również sterylizator elektryczny, nie dość że huczał okrutnie, to proces sterylizacji trwał całe wieki. Bubel.
    Mialam również hustawko_stolik. Dostany, wiec nie bylo żalu dalej puścić w świat.
    Mialam też owcę z bijącym sercem :) wszyscy ją lubili poza dzieckiem. O i takie to głupoty mialam.

    joannakuziara@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. O wyprawce dopiero zaczynam myśleć. Bardzo pomaga mi to wszystko uporządkować Twój blog. Jedynym gadżetem, który posiadamy (a kupiła go przyszła Babcia) jest Szumiś. Mam nadzieję że pomoże zasypiać mojej Małej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ach. Zapomniałam o mailu... antonina-niedziela@wp.pl ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jedyny gadżet na jaki się uparłam, to leżaczek, który można rozłożyć zupełnie na płasko i wygląda wtedy jak kołyska - Tiny Love 3 w 1. Bo przecież trzy chusty i kurtka do noszenia to absolutny must have, prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Aparat fotograficzny, niezbędny gadżet przy dziecku przecież :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. My z powodu duzej odleglosci zmaieszkania od dziadkow zaszalelismy z kamerka z wifi, ktora bedzie dzialac jak normalna elektroniczna niania plus bedzie dla dziadkow mozliwosc ogladania dziecka w lozeczku w dowolnej chwili za pomoca komorki/tabletu.
    Nie wiemy jeszcze jak to sie sprawdzi, porod w pierwszych dniach lutego, ale przygotowujemy sie juz dzielnie.
    marcelina.a@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Początek ciąży to było wielkie WOW na wszystko i wszystko chciałam mieć i to już i natychmiast. Potem się troche z tym przespałam, podliczyłam, dostałam zawału i rozkazałam sobie się ogarnąć :)
    Tak więc czytam mądre blogi o srokach i na razie mam tylko listę :)
    aprzywara@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. zaszalałam tylko z poduszką, kołdrą i otulaczkiem z minky. Niestety pewnie prałam w zbyt dużej temperaturze i kołdra wygląda teraś średnio, poduszek i tak jeszcze chwie nie będę używać, a otulaczek używany o wiele lepszej jakości, kupiła moja mama na Allegro...Na bambusowe pieluchy skusiłam sie w lecie, tym razem tańszej firmy. Miłe w dotyku :p.

    OdpowiedzUsuń
  45. Lada dzień na świat przyjdzie nasz pierworodny. Pomimo że długo przyszło nam na niego czekać, to do kompletowania wyprawki podeszłam z mocnym postanowieniem zachowania zdrowego rozsądku. Prawie się udało :) Prawie, bo nie mogłam sobie odmówić jednej rzeczy - kosza Mojżesza. Jest on może tyle funkcjonalny, co estetyczny, choć na krótko, więc rozpatruję go w kategorii kaprysu. Ale widok kołyski w domu jest dla mnie kwintesencją narodzin, pojawienia się nowego członka rodziny. Może właśnie przez te archetypiczne skojarzenia kosz był pierwszym elementem wyprawki, jaki kupiłam :)
    marta
    ostrus@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. My zakupiliśmy otulacz Woombie oraz wkładkę do kàpieli w umywalce .Wkładka Flyte firmy PUJ. To będzie nasze 3 dziecko :)
    Nat.sniezek@ gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Przy pierwszym dziecku nie szaleliśmy, staraliśmy się kupować to co na prawdę jest potrzebne. Myślę, że z "bajerów" kupiliśmy tylko tkaną chustę do noszenia, bardzo przydatna zwłaszcza kiedy nie można uśpić dziecka. Dziecko siup do chusty i można wtedy działać :) bajer bo nikt z najbliższego otoczenia chusty takiej nie używał.Mogę dodać jeszcze nawilżacz powietrza, termometr bezdotykowy i to by było na tyle :) Przyznam jednak, że po pierwszym dziecku mam swoją małą listę "bajerów", które na pewno zakupię przy kolejnym szkrabie, którego już planujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Przypomniało mi się jeszcze...
    1. Sterylizator Canpol - tani i dobry, robi to co do niego należy.
    2. Ochraniacz z Ikei na materac mojego łóżka - już nie raz uratował mi skóre :-)
    zochazocha@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  49. Jeśli chodzi o wyprawkę, to ja oczywiście zaszalałam - chyba kupiłam wszystko co możliwe. W związku z tym, że staraliśmy się o synka ponad trzy lata - każdy mój zakup usprawiedliwiałam trudnościami i cierpieniami, które nam nowarzyszyły w drodze do upragnionego celu :). Oto, co kupiliśmy (na pewno nie uda się wypisać wszytskiego, ale napiszę z czego korzystamy):
    - wanienka z przewijakiem i półeczkami Chicco Comfort Silver,
    - miś szumiś Whisbear,
    - suche chusteczki z Rossmanna (z których jestem bardzo zadowolona, bo mogę myć pupę małego w ciepłej wodzie i sama decyduję, co do niej dodam),
    - bujaczka leżaczek Chicco,
    - rogal do karmienia,
    - laktator Medela Freestyle - na odciąganie pokarmu z obu piersi jednocześnie
    - sterylizator Avent 4w1,
    - podgrzewacz do butelek Avent
    - butelki i smoczki Medela (od nich zaczynaliśmy na początku jak jeszcze była nadzieja i karmiliśmy wyłącznie piersią)
    - podkłądy do przewijania Happy (są z nami wszędzie)
    - torba Skip Hop - niezastąpiona przy przenoszeniu mleka, buetli, smoczków, termosu, itp. ze względu na mnóstwo kieszonek i przegródek
    - zestaw przyborów higienicznych Beaba,
    - termometr bezdotykowy,
    - karuzela Skip Hop abecadło,
    - śpiworek do spania Noukie's gwiezdny pył,
    - śpioworek do wózka/fotelika La Millou MOSAIC GREY,
    - pieluszki tetrowe
    - i wiele innych
    Z wszystkiego oczywiście korzystaliśmy albo korzystamy do chwili obecnej.

    OdpowiedzUsuń
  50. My kupiliśmy monitor oddechu, ale już po porodzie, bo mieliśmy małe komplikacje i córka walczyła o życie. Dlatego też, aby "spać spokojniej" postanowiliśmy kupić taką rzecz. Poza tym oczywiście aspirator katarek, baby swimmer i leżaczek-bujaczek-huśtawkę takie 3w1 :-) niech ma mała chociaż trochę z tego życia, które jej cudem uratowali :-)

    OdpowiedzUsuń
  51. Pół roku temu urodził się mój synek, moje pierwsze dziecko. Zakupów było sporo, jak to przy pierwszym dziecku. Łóżeczko, materac, pościel, przewijak... Itd itd. Na same rzeczy "pierwszej potrzeby" uciekło sporo pieniędzy. Ale nie mogłam się oprzeć pokusie zakupienia jakiegoś zbytku☺ była to karuzela do łóżeczka piraci z canpolu. Jest świetna i mój synek bardzo ją lubi. Według mnie jest prześliczna.

    agneses36@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Bajery wyprawkowe... dwa tygodnie temu urodzilam syna, to moje drugie dziecko... i przy nim ominal mnie szal zakupow :) ogladania stu wozkow i testowania z butelkami wody, zastanawiania sie godzinami nad lozeczkiem, ogladania testow fotelikow samochodowych. Zostaly mi za to gadzety po corce - poduszka do wozka, takie skrzydelka, ktore niemalo kosztowaly, a srednio sie przydaly. Wtedy tez kupilismy woombie - przy Gai przydalo sie bardzo, Tymek na razie nie korzysta. A! bajer jeden Tymek dostanie pod choinke - misia szumisia... zobaczymy, czy sie sprawdzi, bo przy Gai na zmiane korzystalismy z wentylatora, okapu kuchennego, suszarki i szumu w telefonie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Tych bajerów to u Nas nie za wiele. Ale mając w pamięci historie mojej mamy o tym, jak spaliła 3 odkurzacze, aż w końcu nagrała jego dźwięk na, jeszcze wtedy, kasetę magnetofonową, i wierząc, że Zojka jednak do mnie a nie do Starego będzie podobno, zainwestowałam w Misia Szumisia. I chociaż wierzę, że Anioł z Niej będzie, nie dziecko, to jednak w tej kwestii wolałam nie ryzykować i postawiłam na Szumisia !:)
    marta.brylinska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Wyprawka to faktycznie temat rzeka i przy pierwszym dziecku zdecydowanie bardziej szalałam. Kupiliśmy z mężem sporo zbędnych rzeczy np. Analizator płaczu którego szybko się pozbyliśmy, ale były też takie rzeczy które nadal używam przy drugim dziecku np. "monitor oddechu AngelCare" - świetna rzecz która dawała i daje mi spokojny sen. Prezentowane torebki do sterylizacji też są świetne.
    bialaja@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. U Nas mało tych wyprawkowych bajerów. Mając jednak w pamięci historię mamy o 3 spalonych odkurzaczach i w końcu nagraniu jego dźwięku na, jeszcze wtedy kasety magnetofonowe, zainwestowałam w Misia Szumisia. Biorąc pod uwagę, że dziecię do mnie, nie do Starego ma być podobne, gadżet ten może okazać się niezbędny. To znaczy ten, no, zakładam że córka moja Aniołem będzie, ale w tym przypadku odłożę na bok powiedzenie, bez ryzyka nie ma zabawy!:D

    OdpowiedzUsuń
  56. Z przydatnych bajerów, które kupilam to na pewno specjalny kubek do spłukiwania głowy w kąpieli z miękką gumą z przodu firma chyba babyone. Maz na poczatku pukał sie w czoło a ostatnio sam polecam go znajomym😉 Ukochanym bajerem dla malego okazała się przytulanka- kocyk teddykompaniet. Choc moze droższa od innych to świetna jakościowo i maly sie z nią nie rozstaje, no i te uszy które mozna ciągnąć zanim zapadnie w sen... wojciechowska.kar@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Dla mojej córki, która urodzi się za 2 mies. postanowiłam z tzw. bajerów wyprawkowych zakupić: ręcznik z kapturkiem, woreczki do sterylizacji butelek czy maty kąpielowej do wanny. Myślę, że w ciągu tych 2 miesięcy oczekiwania zdarzy mi się jeszcze zakupić nie jeden bajer :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Jako przyszla mama wertowalam internet w poszukiwaniu "niezbednych rzeczy". Filipek to nasze pierwsze dzieciatko i bylam kompletnie zielona.. Wystarczyło zajrzeć na forum przyszlych mam...swoją droga niektórzy maja pomysly.. Ja skusilam sie na:
    -Szumisia ale dopiero teraz, czyli po 5 msc od narodzin, po wielu probach i metodach usypiania
    - piekna kolorowa chuste,jak jest cieplej (nie ma mrozu,silnego wiatru i jak nie pada deszcz) chodzimy na spacery(mlody obrazil sie na gondole)
    -Mate edukacyjna Fishera z pianinkiem (nie rozumiem skad ta kosmiczna cena)
    -Karuzele również Fishera-rain forest( bo mamusi podobały sie odglosy lasu deszczowego)
    - No i hit na koniec,gadżet dla mamy- zelazko z generatorem pary. Prasuje 3 pieluszki tetrowe na raz!! :)
    Pozdrawiam
    renata.zarebska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  59. U nas z bajerów sprawdził się kosz na pieluchy syngenic, miś szumis i smoczek na lekarstwo. A przy kolejnym malenstwie kupimy z pewnością taka poduche z bokami, żeby maleństwo spiac poza domem nie sturlalo się z kanapy lub łóżka. jennifer.ziarkowski@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Na moje niektóre szaleństwa mój niemaz patrzył z przymrużeniem oka a na niektóre "ty nie masz na co wydawać pieniędzy? !
    Ja zaszalalam z poniższymi rzeczami:
    1. Miś szumis
    2. Torba do wózka skip hop duo
    3. Niania elektroniczna
    4. Kosz Mojżesza
    5. Otulacz bambusowy lullalove
    6. Gryzak żyrafa Sophie
    7. Mufka do wózka lodger

    z perspektywy czasu (Marylka dzisiaj kończy dziś 8 miesięcy) na wszystko warto było wydać pieniądze. Z wszystkiego korzystam do dziś oprócz kosza Mojżesza który sprzedalam i czekam teraz na pojemnik na zabawki do kąpieli boon - wielka biedronke mocowana do ściany :) kolejna moja zachcianka :) tzn Marylki :)
    Mój e-mail sobolek1983@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  61. Woombie - otulacz i materacyk Lifenest. Bez nich macierzyństwo byłoby o wiele trudniejsze. Teraz czekają na drugiego już użytkownika ;) agl@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  62. Nianie elektroniczną, osiolka z bijącym sercem, nawilżacz powietrza, pogodynke anianna1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. ja jeszcze tydzien do porodu i wyprawka wciaz sie powieksza lecz dzieki Twojej stronce nie stracilam glowy i staralam sie nie przesadzac w koncu kiedys nie bylo tyle rzeczy co teraz a jakos nasze mamy nas wychowaly ale.... no wlasnie :) nie moglam sie oprzec sterylizatorowi do butelek do mikrofali, 7 cieplych slicznych pajacykow do wozka :) mam nadzieje ze zdarzy je ponosic zanim urosnie;) mis imitujacy serduszko mamy, pewnie sie nie przyda ale co tam, w koncu to pierwsza pociecha :) moze przy drugiej troszke zmadrzeje ;) ewa.rypina@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  64. Nosidlo Tula. Naprawdę nie wiem jak sobie bez tego poradzilam przy pierwszej córze. O niebo wygodniejsze niz owijanie sie w nieskonczonosc chusta i o wiele praktyczniejsze niz jezdzenie wszedzie wozkiem (a jak wiadomo nie wszędzie się da ;)
    Koszt spory, bo ok 450zl, ale zwraca się dzięki robieniu jedynie niezbędnych zakupow po drodze ;)
    Osobiście polecam!

    OdpowiedzUsuń
  65. Matka gadżet czyli zakupowe szaleństwo przy pierwszym dziecku:
    1. Myjka firmy Camfora
    2. Kocyk Colorstories
    3.Poduszka Angel wing's La Millou
    4. Kołderka minky Cuddly zoo
    5. Żyrafka Sophie miękka
    6. Mata piankowa Skip Hop


    OdpowiedzUsuń
  66. Jako, że za 3 tygodnie (taką mam nadzieje) powitam mojego synka, dla mnie wszystko jest bajerem :) Wszystko jest dla mnie nowe, nieznane. Jednak wydaje mi się, że taki bajerem bajerem dla mnie jest kołyska Coneco Simplicity. Posiada ona dużo przydatnych funkcji, taki mały bajer :) W sumie.. zobaczymy czy takich przydatnych :)

    acidxpl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Jako, ma jedno dziecko i nie mialam zadnego doswiadczenia, nakupowalam troche bajerow np. otulaczek - calkowicie za duzy i jak dla nas calkowicie za duzy. Z przydanych bajerow - aspirator do noska - hit (po chwilowych doswiadczeniach z gruszka).

    abb20@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  68. Monitor oddechu :-) miś szumiś :-) mata kontrastowa i książeczki kontrastowe uszyte osobiście przez moją przyjaciółkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  69. Z bajerów wyprawkowych, które kupiłam już po narodzeniu się córki jest ekspres do mleka :) dzięki niemu przygotowywanie mleka w dzień czy w nocy zajmuje 30 sekund. Bardzo fajny gadżet. Dodatkowo ma funkcję podgrzewania butelek/ słoiczków i opakowanie do sterylizacji butelek w mikrofali.

    filipinka86@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  70. przy pierwszym dziecku sporo kupiłam, bo to taka frajda :) Ale czy nazwałabym to bajerami... wszystko się przydało. śpiworek do spania, ciepły śpiwór do wózka, pojemniczki do odmierzania proszku do przygotowania mleka, pojemniczki na przekąski z otworem na dziecięcą rączkę. i recznik bambusowy typu fartuszek- super!No i kilka wózków ;) tzn najpierw gondola i spacerówka i do tego parasolka do bagażnika samochodowego. później podwójny wózek kiedy urodziłam drugie dziecko no i nowy wozem do bagażnika bo tamten (różowy) nie nadawał się dla synka. neira83@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  71. Mimo tego, że to nasze pierwsze dziecko, przy kompletowaniu Bobiniowej wyprawki nie kupowaliśmy gadżetów. Więcej "fajnych" rzeczy nabyliśmy później (bajery, ale bardzo praktyczne, jak np. nosidło Tula czy BebeDue pancerny kubek 4w1). Choć lista wyprawkowa początkowo była strasznie długa, z biegiem ciąży ulegała skróceniu. Kupiłam bambusowe pieluszki i jedną absolutnie genialną rzecz, na którą dość długo odkładałam- leżaczek BabyBjorn Balance Soft <3 z drewnianym pałąkiem- zabawką. Zakup absolutnie w 10! Ja go uwielbiam, Bobinia go uwielbia, lekki, praktyczny, nie wymusza pozycji ciała dziecka i gdy maluch podrośnie, stanowi świetne narzędzie do ćwiczeń ruchowych :) wyginam śmiało ciało pasuje tu jak ulał ;) najpierw Mała wprawiała go w ruch machaniem nóżkami, teraz wygina cały tułów. No i można go potem używać jako krzesełko dla dwulatka, więc nie jest to zakup na 5min. Nasza Kropelka ma 6 miesięcy i póki co świetnie się sprawdził. fb Hanna Zuzanna jsier23@yahoo.com

    OdpowiedzUsuń
  72. Mama Anastazji18 grudnia 2015 21:45

    Ach te bajery... ;) u nas jakoś dziwnie nie sprawdzało się to, co tak super sprawdza się u innych.. I tak szuszanie, klepanie po pupce nie wchodziło w rachubę! Moja Nastka potrzebowała po prostu świętego spokoju ;) Czasem w zasypianiu pomagała zielona żaba, która jest z nami do dziś. W żabce naciąga się sznureczek i gra śliczną melodyjkę. Potem hitem okazały się przepiękne polskie kołysanki "Uśnij, mój ty aniołeczku". Co tam jeszcze.. Od urodzenia używaliśmy podkładów na przewijak z Babydream. Przy pierwszym poważniejszym przeziębieniu katarek do odkurzacza okazał się hitem. Też używamy nadal. A co się nie sprawdziło? Siateczka na owoce, wszelkie kubki niekapki, nawet Lovi 360. Córka za to bardzo szybko zaczęła pić z bidonu z rureczką z Canpola. Okrycie i pieluszki bambusowe odkryłam dopiero po 1 r.ż, ale okazały się super przydatne podczas wakacji. A! pojemnik na mleko z BabyOno też jest super! I pojemnik na przekąski z Ikei, pomarańczowy piesek :) Do tego zamykane miseczki z TT i można jechać na wycieczke albo dłuższe zakupy ;) Ale dla mnie nr 1 najbardziej zbędnych gadżetów jest podgrzewacz do pieluszek nawilżanych :p Uśmiałam się, jak o tym usłyszałam. Podarowałam sobie oczywiście ten zakup ;) annag84@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  73. Na początku wydawało się to fanaberią, w rezultacie pomagało bardziej niż babcine sposoby na kolkę. GENIALNY GADŻET. Tym, którzy borykają się z bolącym brzuszkiem u masować brzuszek , a na dodatek podgrzane kuleczki wiśni wydzielają korzenny zapach.
    asia.molik.1982@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  74. Największym bajerem wyprawkowym dla mojej córki była mięciutka, wytulona, złamana, enregtyczna chusta girasol. Uwielbiałyśmy z córą spacerować w niej po parku, chodzić po górach, sprzątać mieszkanie, a nawet obierać ziemniaki ;) Po prostu wspólnie spędzać czas. FB Kamila Stanik, e-mail: kamila@stanik.net.pl

    OdpowiedzUsuń
  75. Łóżeczko, wózek, Tula. Następnym razem zdecyduję się na chustę?
    antymarta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  76. Czytam i czytam kto co kupił i po co i mam wrażenie ze coś mnie ominęło... córa ma 4 miesiące a wyprawka w większości skompletowana za pomocą olx i znajomych oraz znajomych znajomych.
    Podeszlismy do sprawy dość zdroworozsadkowo a co za tym idzie - ekonomicznie.
    Bajerów brak. Chociaż mogą za taki uchodzić szyte z metra wlasnorecznie pieluchy tetrowe i flanelowe o jakości nieporównywalne ze sklepowymi. Plus pudła po butach jako organizery różnych różności.
    W ostatnich dniach przytuliłam puchowy spiwor do wozka/fotelika jako cudowny wynalazek dla dzieci nielubiacych ubierania w 7 warstw :)
    magda.makulec@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  77. My z bajerów zaopatrzyliśmy się przy drugim dziecku w kołyske - rzecz świetna pod względem rozmiaru-bo nigdy z funkcji kołysanianie korzystaliśmy.Muślinową pieluszkę miała Marysia wiec Jasiowi też nie mogło jej zabraknąć;)jsulicka@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  78. Z rzeczy zbędnych to chyba tylko taką dostawkę do kapania do wanienki żeby na niej malucha kłaść. I zupełnie nie wiem po co nowe komplety nożyczek i grzebykow do włosów choć wszystko jest bo starsze dziecko tylko 21 miesięcy starsze :-D na więcej niestety pozwolić nie mogłam sobie bo pod koniec ciąży mąż niespodziewanie stracił pracę i teraz trochę ciężej jest. Maluch ma 6 tygodni :-)
    Pozdrawiamy

    karolinabrejnakowska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Otulaczek Love to swaddle, genialna sprawa, przez pierwsze trzy miesiące synek spał w nim cały czas :)
    Weronika.Fiola@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  80. Moja lista:
    POTRZEBNE
    1. laktator Madela Swing - polecam w 100% + dodatkowa butelka
    2. aspirator do noska Frida
    3. karuzela Tiny Love wyspa marzeń (od 3 m. życia dziecka)
    4. poduszka do karmienia motherhood
    5. szczotka do mycia butelek i smoczków Mam Baby
    6. Materac do łożeczka Danpol King (bawełna, pianka lateksowa, kokos)
    Zbędne:
    - leżaczek do kąpieli,
    - nosidełko,
    - kurtka w rozm. 56
    - kutrka w rozm. 62
    - kombinezon bez rączek i nóżek
    - kosz na pieluchy Tommee Tippee fajny ale nie używany
    beatkawroblewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Drugie dziecko także też bez szaleństw, ale kupiłam sobie poduszeczke z pustkami czereśni (albo wiśni) do robienia ciepłych okladow np na brzuszek

    OdpowiedzUsuń
  82. Pół roku temu zostałam drugi raz mamą, a że starszy dzieć miał wtedy 1,5 roku to nawet za bardzo nie miałam jak poszaleć - wszystko co potrzebne ciągle było w domu i choćbym bardzo chciała coś kupić to nie było takiej konieczności.
    Mam kilka rzeczy, które bardzo ułatwiają niektóre sprawy:
    - katarek, który ciągle budzi wielkie zdziwienie wśród znajomych i rodziny
    - projektor przyczepiany do łóżeczka - mały momentalnie się uspokajał i zasypiał wlepiając oczka w sufit
    - książeczki kontrastowe - starszy dopiero teraz jest rzeczywiście nimi zainteresowany
    - kosz mojżesza - rewelacyjna rzecz w ciasnym mieszkanku, zwłaszcza gdy starsze dziecko jeszcze korzysta z łóżeczka szczebelkowego
    A kaprysem, który zakupiłam zaraz po urodzeniu drugiego synka, a który jeszcze ani razu nie był użyty jest gruby kocyk z prawdziwego minky z jednej strony a z drugiej z bambusowej tkaniny - cena kosmiczna, ale spodobał mi się kolor i wzór ;)
    Ewa
    wierzchowskaewa@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Filipek to nasz pierwszy maluszek. Jako młoda przyszła mama wertowalam internet w poszukiwaniu niezbędnych akcesoriów. Czego to ludzie nie wymyśla.. Myślę ze udalo mi się niezasmiecic naszej WIELKIEJ kawalerki :) stalismy sie a raczej Filipek posiadaczem
    - Szumisia ale dopiero po 5 msc po odkryciu problemow z zasypianiem
    -Karuzeli Fishera "rain forest" bo mamusi podobały sie odglosy lasu deszczowego (Filipek woli Bacha)
    -Maty edukacyjne Fishera z pianinkiem (do tej pory nie wiem dlaczego to tyle kosztuje,na szczęście znalazłam uzywana w idealnym stanie)
    -Na koniec najlepsze... Zelazko z generatorem pary!! Gadżet dla mamy,Prasuje 3 pieluchy tetrowe na raz! :)

    OdpowiedzUsuń
  84. Bajery wyprawkowe... Hmm... Z racji tego ze to nasz pierworodny to troszke tego bylo :) Z takich najwazniejszych procz przyborow do kapieli, kosmetykow, ubranek, pieluszek tetrowych i wielorazowych byl mis Wishbear. Do teraz pomaga nam w zasypianiu a mamy juz 7,5 moesiaca :) Kolejnym waznym zakupem byla dla nas chusta :) Zakochalismy sie w niej od pierwszego zamotania :) Wiele razy nas podratowala :)Przydatny dla nas byl tez bardzo laktator :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Mamy kilka bajerów, ale na żaden nie wydawaliśmy pieniędzy bo dużo rzeczy mamy od znajomych pożyczonych... Przy drugim dziecku będziemy testować 'woombie', czyli taki ciasny śpiworek-fasolkę. Ciekawa jestem rezultatów, bo przy pierwszym miałam problem z ciasnym zawijaniem w kocyk - synek ciągle się rozwijał. aharmakgmail.com

    OdpowiedzUsuń
  86. nasz wyprawkowy bajer to wishbear :) po nagminnym siedzeniu z suszarką przed czteroma laty, gdy go tylko zobaczyłam- pokochałam......teraz jeszcze zastanawiam się nad Mr. B :)
    megi2511@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  87. Nasze maleństwo urodzi się na początku przyszłego roku, więc i nas szał wyprawkowy w pełni :) Oczywiście staram się ograniczać wydatki, ale kilku 'bajerów' sobie nie odmowilam i mamy:
    -kołyskę, taką z wbudowana lampką, pozytywka i karuzela, która sama się kręci ;)
    - otulacz, taki kopertowy, milutki i ciepły
    - termometr bezdotykowy, zmierzy mi temperaturę wody do kąpieli :)
    - muślinowe pieluszki, bo przecież są przyjemniejsze od tetrowych ;)
    - i mój hit - uchwyt do wózka na parasol, żebym mogła wygodnie pchać wózek gdy pada deszcz :D

    OdpowiedzUsuń
  88. My praktycznie wszystkie potrzebne rzeczy dostaliśmy od rodziny i w zasadzie nie mieliśmy co kupować. Kupiliśmy tylko 2 ręczniki z kapturkiem i urocza wanienke z misiami. Aaa i chustę do noszenia-nasz największy bajer!
    czuprynek@go2.pl

    OdpowiedzUsuń
  89. Młodsza córa prawie wszystko odziedziczyła po starszej no i jakoś tak pomyślałam kurcze może by jej tak coś kupić i znalazłam:
    mobil z szaro-miętowymi żurawiami, pomponami i subtelnym dzwoneczkami (moimili). Nie sądziłam, że to będzie najlepszy prezent!
    tiffi1@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  90. Wtedy wydawał sie gadżet ale bardzo praktyczny. Szmatki do ulewania 😊 nasz synek ulewał do 8-go miesiąca życia. Pieluszka nie zastąpi tego komfortu i miękkości. mag_kwi@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  91. Zakupiliśmy bajerancką bluzę do noszenia dziedzica w chuście - z przodu jest obszerniejsza posiada otwór na głowkę dziecka i kapturek :) Ludzie na mieście się oglądają jak idziemy w to ustrojeni :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Kupiłabym, no a w końcu kupiłam Misia Szumisia. Na początku wydawał mi się zbędnym gadżetem i długo wstrzymywałam się z kupnem tego "bajeru". Ale synek miał problemy z zaśnięciem i puszczałam mu biały szum lub kołysanki z mojego telefonu. Niestety nie było to dobre rozwiązanie. I w końcu po 5! miesiacach kupiłam Misia Szumisia i bardzo, bardzo żałuję, że zrobiłam to tak późno.
    Kolejnym bajerem, który muszę kupić, to właśnie ta Trzecia Ręka, Skip Hop. Niestety musiało dojść do wypadku i urazu głowy mojego pierworodnego, żeby się o tym przekonać, jak bardzo taki gadżet jest potrzebny :)

    Lubię jako Ewelina Szulc

    OdpowiedzUsuń
  93. Czekam już na 3 bąbla, po starszych siostrach i kuzynach ma naprawdę sporo gadżetów. Jednak ze wszystkich dla mnie najlepsze przy starszej córce okazało się nosidło ergonomiczne Tula, zwłaszcza kiedy musiałam poruszać się po mieście komunikacją miejską.Mam nadzieję że synkowi tez się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  94. Czytam, czytam i jestem w ogromnym szoku :) nie znam rzeczy opisanych powyżej :) w tym momencie jestem mniej więcej w połowie drogi do zostania mamą (ale to brzmi!). Raczej należę do osób podchodzących racjonalnie do zakupów, jak na razie zakupiłam i nie rozstaję się z wielofunkcyjna poduszką, która w tej chwili służy mi nocą za poduchę i ratuje mnie od migren! Po porodzie ma wspomagać karmienie Fasolki, a następnie ułatwiać mu siadanie (taaaak, chłopak ma być :). Pożyjemy, zobaczymy :)) lubieankiety@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  95. Nasza coreczka urodzila sie w grudniu, wiec pod choinke zazyczylismy sobie taki gadzet od Mikolaja ;) http://www.toysrus.com/product/index.jsp?productId=30038416&cp=2255957.2273443.3426509.70062346.3243662&parentPage=family

    OdpowiedzUsuń
  96. Ja kupiłam poduszkę-cebuszkę do karmienia maluszka. Taki ,,bajer'' jak na razie najlepiej sprawdził się jako super wygodna poduszka pod mój zmęczony kręgosłup;) chyba nie umiem jej wykorzystać do karmienia małego. / mail z fb kasiula_111@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  97. Dla mnie fanaberią w naszym małym mieszkaniu wydawała się niania elektryczna i tez tak było. Jednak niezastąpiona okazała się podczas wszelkich wyjazdów, szczególnie do dziadków kiedy nasz maluszek spał na pietrze a my siedzieliśmy jeszcze na dole. amygrzechca@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  98. Właśnie kompletuję wyprawkę i wszystkie komentarze są dla mnie niezwykle cenne. Mam jeszcze 2 miesiące do rozwiązania, ale moim gadżetem był Whisbear (szumiś) - musiałam go mieć! Niestety stworzyli już nowy wzór misia, który o wiele bardziej mi się podoba i ma sensor płaczu, więc mimo że mam już jednego myślę nad kupnem drugiego :P Poza tym komplety ubranek handmade tj. spodenki z czapeczką, czy cały dresik w cudownych wzorach... które sama chciałabym nosić ! kkaska08@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  99. Artur to nasze pierwsze dziecko i mimo że koleżanki zarzucily mnie prawie skompletowana wyprawka to strasznie ciężko się powstrzymac :-D
    Zatem przed narodzinami królewicza pojawiły się otulacze w komplecie z szumisiem od whisbear! Sprawdzają się cudnie. Młody człowiek uwielbia być krepowany w akompaniamencie usypiajacego szumu i budzi się w zasadzie tylko z głodu, nasz mały śpioch :-D

    OdpowiedzUsuń
  100. u nas zupełnie niepotrzebnym bajerem okazał się kosz wiklinowy, a później łóżeczko. syn nie chciał słyszeć o spaniu ani w jednym ani w drugim. Przegięłam z liczbą ubranek. Żałuję za to, że wcześniej nie odkryłam Tuli. m.olszewska@tvn.pl

    OdpowiedzUsuń
  101. Bajerem dla mnie była poduszka ciążowa (w kształcie C). To było odkrycie! Powinnam z nią spać od zawsze. Koszyk wiklinowy na kółkach nieco większy był za to uroczym i bardzo praktycznym rozwiązaniem na pierwsze 7 miesięcy życia dziecka, a kupiłam go bo był śliczny.

    OdpowiedzUsuń
  102. Ja miałam 2 chusty (elastyczną i tkaną), do tego nosidło Bondolino, które ratowały mnie podczas ciężkich dni kolkowych, a potem również podczas wózkowej nietolerancji mojego synka. Nie potrafiłam też karmić bez poduszki rogala. Fajnym gadżetem okazała się niania elektroniczna- po przeprowadzce do domu, gdzie są 2 kondygnacje.

    OdpowiedzUsuń
  103. zapomniałam o mailu...karnakon@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  104. Gadżety, bajery, cuda wianki... ale życie bez nich byłoby naprawdę trudne... i nudne;) Na naszej liście są:
    1. pieluszki bambusowe - super miłe w dotyku, cudowne do otulania, usypiania, przytulania, lekkiego okrycia w ciepłe dni (rodziłam w czerwcu)...
    2. miś szumiś - może nasz bobas ne zasypia w 30s, ale miś pomaga mu się wyciszyć i przygotować do snu
    3. gryzak żyrafka sophie - cudowny, ale u nas sprawdza się dopiero od ok. 5mies., wcześniej mały szybko go wyrzucał, teraz potrafi długo gryźć głowę, uszy...i kopytka;)
    4. drewniania kołyska - jest na kółkach, więc wędrowała z nami po całym domu... to baaaaardzo wygodne;) mały spał w niej i w dzień i w nocy
    5. śliniak z gryzakiem z drewna klonowego...- dopiero będziemy testować, synkowi wychodzą już ząbki, a także rozszezamy dietę, więc połączenie śliniaka z gryzakiem uważam za doskonałe na tę okoliczność;)

    OdpowiedzUsuń
  105. Niedawno zostałam mamą po raz drugi i tak jak u Ciebie Sroko moje szaleństwa wyprawkowe były bardzo rozważne :) Skusiłam się na otulacze bambusowe firmy Camphora, są cudownie miękkie i po prostu piękne, zakupiłam także Trzecią rękę od SkipHop dla starszaka oraz etui na chusteczki nawilżane od Bebujou. Moje największe szaleństwo to kosz mojżesza dzięki któremu moje maleństwo jest zawsze przy mnie czy to w kuchni czy w pokoju starszego brata, nie muszę biegać do sypialni żeby sprawdzić czy dzidzia śpi :)
    ola_p20@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  106. Nie wiem czy można go nazwać bajerem, ale okazał się niezastąpiony - olej migdałowy :) Przydał się nie tylko do nawilżania początkowo strasznie suchej skórki mojego szkraba, ale również był niezastąpiony do walki z ciemieniuchą, która u mojego synka zaczynała się od brwi w górę... No i taniocha, która okazała się jego jak na razie ulubioną zabawką - króli piłka firmy Lamaze (http://www.empik.com/lamaze-krolik-pilka-tomy,p1080551286,zabawki-p)
    korczak.katarzyna@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  107. Kupiłam super kosz na zużyte pieluchy (zdecydowanie strzał w 10), wanienkę ze stojakiem (który można używać jako suszarkę do ubrań) i świetną suszarkę do naczyń i butelek Prince Lionheart.
    karrlajn@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  108. U nas za chwilę pojawi się pierworodny, więc temat bardzo aktualny :) Za bajer wyprawkowy mogę uznać poduszkę-cebuszkę do karmienia synka, myślę, że sprawdzi się w 100% :)

    mail: melaniamakowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  109. 1. Paklanki
    2. Suszarka do butelek
    3. Aspirator katarek
    4. Termometr bezdotykowy
    5. Wiaderko do kąpieli
    i Mam wrażenie że zapomnialam o kokolejnych co najmniej 4 bajerch ;) no cóż wytłumaczyć może to jedynie fakt że pierwsze dziecko ma się tylko jeden raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  110. Witam. My z żoną dla pierwszego synka kupiliśmy mega za dużo rzeczy:) np, noworodkowe dżinsy i bluzy których nie założył ani razu, fasolkę do karmienia której żona nie używała, rożek z usztywnieniem kokosowym (wyjęliśmy je już w szpitalu, ale też przydatne bajery np. ręcznik z mikrofibry z kapturkiem, teraz dla drugiego dziecka dokupujemy tylko potrzebne rzeczy ale też skusiliśmy się na kosz mojżesza bujany. niedługo okaże się czy było warto bo wygląda naprawdę fajnie. :) pozdrawiam Piotr mail : bestogor@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  111. Witam świątecznie :)
    Oczekuję pierwszej córeczki i duuużo się naczytałam m.in właśnie u Ciebie o rzeczach przydatnych niemowlaczkom i muszę przyznać, że musiałam się powstrzymywać, by nie nakupować zbyt wielu rzeczy, które potem mogłyby okazać się nieprzydatne, ale to takie ekscytujące robić te pierwsze maluszkowe zakupy :)mail paula2585@o2.pl
    Za moje wyprawkowe bajery uważam :
    1. Kosz na pieluchy - mój jest akurat z firmy Angelcare, mam małe mieszkanie, aneks kuchenny, niewielki kosz na smieci i kawałek do kontenera na zewnątrz, więc myślę, że ten gadżet się u nas przyda, zakupiony na allegro.
    2. Bambusowe ręczniki, okrycia i pieluszki ze 100 % włókien bambusa, kupiłam najpierw ręczniki dla siebie i męża, przetestowaliśmy i okazały się tak miękkie i przyjemne dla mojej wrażliwej skóry, że ciężko byłoby mi teraz zastąpić je bawełnianymi, zakupione na allegro u Madokomfort, polecam.
    3. Słodkie sukieneczki z falbankami, tak wiem, malutkiej zapewne nie będzie w nich wygodnie, ale nie mogłam się oprzeć i wykorzystam je tylko do pamiątkowych zdjęć.
    4. Termometr bezdotykowy - była świetna promocja w Lidlu, w cenie 39 zł żal było nie brać, nawet do zastosowania potem dla siebie.
    5. Lampka do łóżeczka wyświetlająca gwiazdki na suficie i emitująca dźwięki podobne do odgłosów z brzuszka mamy, kupiłam ją okazyjnie od znajomej za połowę ceny, jej córeczce długo służyła.
    6. Poduszka do karmienia - używana,ale w bardzo dobrym stanie, zakupiona na maminym bazarku, który jest organizowany w moim mieście, zobaczymy czy się przyda.
    7. Otulacz muślinowy, zakupiony na mamusiowym bazarku, ciekawe czy się sprawdzi, podobno maluszki lubią być na początku "opatulane".
    To chyba tyle z moich bajerów. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamy oraz oczywiście Ciebie Sroczko :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Sroczko jestem Twoja wierna cztelniczka od prawie 4 lat. Znalazlam Twojego bloga jak moj pierwszy synek byl malutki. Teraz ma juz 4 lata i 4 miesiace a drugi 10 miesiecy. Tak jak Ty uzywalam woreczkow do sterylizacji ale ostatnio przeliczylam ze strasznie drogo wychodza i na allegro kupilam uzywany w idealnym stanie wyparzacz parowy do mikrofali Avent i zaplacilam tyle ile za jedno opakowanie woreczkow. Bedzie sluzyl jeszcze dlugo bo mam bzika na punkcie sterylizacji naczyn moich chlopakow a kto wie moze kiedys poracujemy z mezem nad siostrzyczka dla naszych urwisow :-) Pozdrawiam Cie serdecznie! Kasia Matysek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sroczko od lat czytam twojego bloga, dzięki że nadal jesteś mimo na pewno teraz nawału pracy. Z tego co pamiętam prawie zawsze chwaliłaś firmę Chicco. Aktualnie wypuściła nowe produkty i bardzo jestem ciekawa twojej opinni o nich. Gdybyś mogła zerknać i coś napisać. Na tej stronie widzę że dokładnie podane są składy http://www.3kropki.pl/sklep/dzieci/pielegnacja-i-zdrowie/kosmetyki/. Bardzo interesuje mnie krem na ochronny na wiatr i zimę skład:INCI: PARAFFINUM LIQUIDUM (MINERAL OIL), CERA MICROCRISTALLINA(MICROCRYSTALLINE WAX), ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, ZINC OXIDE,DICAPRYLYL ETHER, HYDROGENATED POLYDECENE, STEARIC ACID, OZOKERITE,CERA ALBA (BEESWAX), TALC, HYDROXYSTEARIC ACID, HYDROGENATEDPOLYISOBUTENE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL [PRUNUS AMYGDALUSDULCIS (SWEET ALMOND) OIL], PERSEA GRATISSIMA OIL [PERSEA GRATISSIMA(AVOCADO) OIL], THEOBROMA CACAO BUTTER [THEOBROMA CACAO (COCOA)SEED BUTTER], BISABOLOL, PERSEA GRATISSIMA OIL UNSAPONIFIABLES [PERSEAGRATISSIMA (AVOCADO) OIL UNSAPONIFIABLES], CETYL PALMITATE, SORBITANOLIVATE, SORBITAN PALMITATE, BEHENYL BEESWAX, PETROLATUM, STEARYLBEESWAX, PARFUM (FRAGRANCE), FARNESOL, TRIMETHOXYCAPRYLYLSILANE,HYDROGENATED CASTOR OIL MONOHYDROXYSTEARATE, PPG-5-CETETH-10PHOSPHATE, BHT, PPG-15 STEARYL ETHER.

      Usuń
  113. Zależy mi bardzo na Twojej opinii, ponieważ używam dla maluszka zarówno płynu do kąpieli Alphanova bebe 3w1 (Bubble wash 3w1) i delikatnego szamponu Alphanova bebe (Ultra gentle shampoo).

    Dotychczas nie zwróciłam uwagi, że szampon zawiera Ammonium Lauryl Sulfate - czy nie należy on do grupy drażniących skórę składników? Wczoraj kupiłam dla siebie żel pod prysznic z ALS zupełnie innej marki i tak podrażnił mi skórę, że sprawdziłam inne kosmetyki pod kątem jego zawartości. Dopiero teraz przeczytałam skład szamponu i trochę obawiam się stosować u malucha.
    Natomiast żel do kąpieli 3w1 Alphanowa zawiera Sodium coco sulfate - czy on też jest niewskazany u niemowląt?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  114. Witajcie, oczekujemy teraz drugiego dziecka. Przy pierwszym szaleliśmy z wyprawką i część gadżetów się przydała inne zupełnie nietrafione. Absolutny numer 1 to materac do zabawy na podłodze (nasz to alzipmat, warto zainwestować bo to cos na całe dzieciństwo, a tzw maty edukacyjne przydają się kilka miesięcy). Poza tym kupiliśmy porządny aparat fotograficzny, łóżeczko dostawne (Babybay), termometr douszny (braun thermoscan), laktator (Lovi prolactis), ochraniacz do łóżka -maskotka (stonoga Julietta lilliputiens, z tym najbardziej zaszalalam ale to ulubiona maskotka i jest piękna ozdobą pokoju) i porządne śliniaki (Silly Billyz, przydają się nadal do jedzenia a te z rękawkami do prac plastycznych a córa ma juz 3 lata), miękkie staniki z odpinanymi ramiączkami (carriwell, w użyciu ponad 3 lata i wyglądają swietnie) i olbrzymi koszyk do wózka na zakupy (mutsy, torby nigdy nie miałam, a do koszyka mieściły sie kilogramy warzyw i owoców kupowane na osiedlowym rynku). Z rzeczy totalnie nieprzydatnych wymienię woreczki na zużyte pieluszki (paklanki, śmierdzą i wymagają dodatkowego zachodu a wystarczy wyrzucać regularnie śmieci :P mam je jeszcze po pierwszym dziecku), chusta do noszenia i śpiworek do łóżka (moje dziecię ulewało do 9 miesiąca więc oba nieużywane), poduszka do karmienia (poofi, nie było mi z nią wygodnie), wkładki laktacyjne (mleko mi nigdy nie leciało miedzy karmieniami, a karmiłam 2,5 roku) no i oczywiście wszelkie ubranka zakładane przez głowę na pierwsze trzy miesiące życia (nieużywane). Myśle ze warto inwestowac w rzeczy ktore przydają się dłużej a inne kupować używane lub powystawowe (my mamy używany wózek i łóżeczko ze szczebelkami, a komodę do przewijania, łóżko dostawne i wanienkę z ekspozycji)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP