piątek, października 03, 2014

Peeling Kawowy

Nasz klient nasz pannnn...... :)
Wydawało mi się, że przepis na najlepsiejszy peeling ever znają wszyscy. Chyba nie, ale to nic dziś podam tajemniczy przepis. W zasadzie stosuję go w dwóch odsłonach. Za każdym razem radzę przygotowywać się do gruntownego mycia łazienki, no może bardziej wanny lub brodzika.

Przepis można modyfikować dowolnie i wedle uznania.

Wersja nr. 1.

2 łyżki kawy mielonej
1 łyżeczka soli
żel pod prysznic

Kawę zaparzam wlewając tylko tyle wody, aby kawa "napuchła". Odcedzam resztki wody, dodaję sól i około dwóch łyżek aktualnie używanego żelu pod prysznic.

Wchodzę pod prysznic i czynie rzeczy straszne, brudząc wszystko co popadnie i próbuję się nie zabić :)

Wersja nr. 2

2 łyżki kawy mielonej
1 łyżeczka soli
olejek pod prysznic Isana

I wszystko jak wyżej

Dla zupełnie suchej skóry zamiast żelu lub olejku pod prysznic można użyć oliwki. Dla mnie to wersja za tłusta, choć ma tą przewagę nad moimi dwoma sposobami, że nie trzeba używać już żadnego balsamu.

Sól nie jest konieczna, ale ja lubię ją w tym peelingu.
Czasami z kawą zaparzam startą skórkę cytrynową lub pomarańczową.

Ot cała tajemnica :) 


37 komentarzy:

  1. Mi w takim peelingu przeszkadza zapach kawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego w takim peelingu nie da się uniknąć :)

      Usuń
    2. Ja właśnie kocham ten zapach, możesz zrobić z cukru i oliwy :)

      Usuń
  2. Ja zamiast soli daję cukier, bo po soli wszystko mnie piecze i mam czerwone krostki ;)
    I wolę wersję z oliwą, właśnie dlatego, że balsamu nie trzeba później używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety sól piecze jeżeli ma się uszkodzoną skórę, ale cukier dla mnie znowu jest za ostry.

      Usuń
    2. Cukier brązowy jest w sam raz jak dla mnie ;)

      Usuń
    3. Można użyć cukru drobnego - na pewno jest mniej "ostry"

      Usuń
  3. a można wykorzystać fusy z wypitej kawy? :) czy wtedy będzie za długo namoczona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie można, choć ja miałam wrażenie że słabiej działał. Ja wykorzystywałam fusy z ekspresu przepływowego.

      Usuń
  4. Nie wspomniałaś, że wadą tego peelingu jest istny armagedon w łazience :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ napisałam, ze trzeba być przygotowanym na sprzątanie :)

      Usuń
    2. Faktycznie! :D Ja chyba od połowy posta czytać zaczęłam :P no ale cóż, nadal nie odnalazłam się w nowej czasoprzestrzeni, można mi wybaczyć :P

      Usuń
  5. Sroczko, myslisz, ze sposób parzenia kawy ma jakies znaczenie?
    ja wsypuję kawę do kawiarki, dodaję cynamonu, mam kawę, którą uwielbiam i później rewelacyjny peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo sobie tylko wmawiam, albo ma, bo z ekspresu przepływowego moim zdaniem peeling nie działał tak dobrze.

      Usuń
  6. Błagam, a w brodziku istny syf:-p, ale skuteczny to on jest. Ja zamiast żelu mieszkałam zaparzoną kawę z oliwką dla dzieci, bo chciała się jej pozbyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam fasów z kawy i oliwy z oliwek...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham ten peeling, ale nienawidzę sprzątania po nim ;)
    A jak to jest z pękającymi naczynkami i kofeiną w peelingu, ma to jakieś znaczenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie wiem na temat wpływu kofeiny na pękające naczynka więc nie umiem się wypowiedzieć

      Usuń
  9. ja zamiast kawy używam cukru trzcinowego, a zamiast żelu- olejku migdałowego lub innego i wtedy nie trzeba oliwić skóry po kąpieli. Po kawie miałam brudne ręczniki.
    A w ogóle zamierzam kupić rękawicę Kessa i wtedy nie potrzebne już będą żadne pilingi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cukier to nie to samo co kawa jednak i działanie nie jest podobne

      Usuń
    2. Jako łagodniejszą wersję peelingu kawowego polecam peeling z kaszy manny (2-3 łyżki kaszy + trochę olejku ze słodkich migdałów + odrobina rycynowego). Po nałożeniu na skórę należy dość szybko zrobić masaż gdyż pod wpływem wilgoci ziarenka kaszy tracą "ostrość"). Skóra jest fajnie nawilżona, peeling nie zawiera kofeiny i nie zabarwia skóry na brązowo:)

      Usuń
  10. ja dodaję jeszcze łyżeczkę cynamonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam, za zapachem kawy z cynamonem od kiedy stułami się taką kawą "pitną" więc takie połączenie nie dla mnie :/

      Usuń
  11. a poza tym, że trzeba się zdrowo namęczyć przy sprzątaniu łazienki to są jakieś przeciwwskazania w ciąży??czy tak choć raz w tygodniu można stosować bez obaw??

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypadkiem natknąłem się na ten blog i juz trzeci dzień czytam i czytam oderwać się nie mogę. Mam pytanie ponieważ, na zbliżające się chłody i wiatry co stosować u dziecka na buzię (9 miesięcy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.srokao.pl/2011/11/analiza-kremy-na-wietrzna-pogode.html :)

      Usuń
  13. uwielbiam peeling kawowy, chyba jest najlepszy i bije na głowę peelingi drogeryjne, ale wanna, łazienka , niestety po całym zabiegu wygląda jak pobojowisko

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak często można go robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak każdy inny peeling 2-3 razy w tygodniu

      Usuń
  15. Mój ukochany peeling - stosuję od lat, sklepowe nie mają szans z takim domowym ścierusem :) Ja dodaję jeszcze trochę oliwy z oliwek i cynamonu. W zasadzie to mieszam co się da i zawsze mam coś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały i najbardziej skuteczny peeling, te cukrowe się do niego nie umywają :) Ja robię go w następującej wariacji: kawa + olejek migdałowy + trochę żelu pod prysznic Alterra. Efekt gładkiej i nawilżonej skóry zapewniony :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja w kawowym peelingu wykorzustuję naturalną oliwę, a zamiast soli cukier brązowy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam surowej nie zaparzanej kawy i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Sroczko, wybacz, tym razem nie mam już siły czytać wszystkich komentarzy pod postem. A czy robiłaś kiedyś peeling kawowy, ale skóry głowy? Jakie efekty w i jaki sposób/jaki się pozbywałaś tego proszku kawowego? :P :) Mam długie (za pas), dość gęste i grube średnio-w kierunku wysokopory, falowane w kierunku kręconych. Ostatnio połasiłam się o gluta lnianego i nałożyłam z ziarnami, a co :P Umęczyłam się, by wypłukać potem wszystko, ale było i spa dla włosów i peeling lniany skalpu, choć dość lajtowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam - teraz mam krótkie włosy więc może spróbuję :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP