piątek, lipca 12, 2013

Kosmetyczny piątek: Glinki



Dziś o glinkach, a w zasadzie o maseczka z takowych.

Po pierwsze glinki są super :) , znane i doceniane od wieków. Glinki są bogate w minerały i aktywne enzymy, pobudzają krążenie limfy dzięki czemu skóra lepiej gospodaruje substancjami odżywczymi i łatwiej usuwa toksyny, tonizują itp... itd...
W zasadzie nie korzystam z innych maseczek tylko tych glinkowych. Można sobie do nich domieszać co się chce i zawsze będzie dobrze.
Mówię oczywiście o suchych glinkach  gotowych tych ciapek w saszetkach nie uznaję.

Ważne, żeby wiedzieć jaka glinka jet do jakiej cery.

Glinka biała przeznaczona jest do cery wrażliwej, suchej, zmęczonej, naczyniowej, z oznakami starzenia.
Glinka czerwona przeznaczona jest do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej i naczyniowej
Glinka różowado pielęgnacji cery wrażliwej, delikatnej, naczyniowej i zmęczonej.
Glinka zielona przeznaczona do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej i problematycznej.
Glinka żółta przeznaczona jest do pielęgnacji cery mieszanej, normalnej, dojrzałej i pozbawiona jędrności.
Glinka ghassoul przeznaczona głównie dla cery tłustej, trądzikowej, zanieczyszczonej

Jak używać glinek.
Głównie stosuje się je do maseczek
Maseczkę robimy w niemetalowym naczyniu i mieszamy niemetalowymi mieszadłami :). Maseczkę robimy jakieś 20 minut przed nałożeniem.  Ma mieć konsystencję gęstej śmietany.
Zamiast wody do sporządzenia papki możemy dodać jogurtu, śmietany, dowolnego hydrolatu.
Glinki możemy ze sobą mieszać, dodawać do nich wyciągi roślinne, olejki itp - co komu do głowy przyjdzie.
Maseczkę nakładamy no około 10-30 minut nie wolno doprowadzić do jej zaschnięcia. Ja albo spryskuję się wodą termalną, albo nakłam paciaję do wanny.

Glinki można dodawać ka kąpieli około 10 łyżek na wannę wody.

Można dodać do kremu jej zawartość w kremie nie powinna przekraczać 2,5% - jedno ostrzeżenie, po domieszaniu do kremu takiej glinki krem dość tępo się nakład na twarz, ale za to dość dobrze matowi.

Można dodać do mleczka do ciała podobnie jak przy kremie zawartość glinki nie powinna przekroczyć 2,5% .

Glinek mogą używać kobiety w ciąży ;)

12 komentarzy:

  1. A ja tylko gotowych maseczek używam Zużyję to co mam i zakupię takie do samodzielnego mieszania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmieszanej z kremem jeszcze nie używałam, sprobuję.
    Ostatnio podoba mi się dodawanie glinki do szamponu, włosy po takim myciu są dłużej świeże, bardziej odbite od nasady.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to jeszcze mieszam glinkę z pestkami porzeczek i mam cudny skrobak do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś małe opakowanie glinki ghassoul i bardzo sobie chwaliłam. Tamtą dostałam w prezencie a teraz nie mam pojęcia gdzie to kupić :(

    Gdzie kupić Sroko, gdzie? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jeszcze nigdy żadnej glinki nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  6. :)))Fajnym aktywatorem jest woda oczarowa:D musze tez wyprobowac wode z rozy damascenskiej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam glinki.
    Glinka to jest jedyna maseczka jaką nakładam na twarz i plecy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam glinki a białą w szczególności :) I błotka wszelakie. Naprawdę działają nawet na moją często masakrycznie przeoraną facjatę :) I na szczęście można ich używać w ciąży :] Polecam też peeling kawowy handmade. Fajna sprawa tylko nie na twarz a na ciałko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy karmiące piersią też mogą, czy dobrze dedukuję?

    OdpowiedzUsuń
  10. A czemu glinka nie może zaschnąć?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP