środa, czerwca 06, 2012

Puść Pan Bąka Panie Miśku

Jedna z moich ulubionych zabawek z dzieciństwa. Ile ja się nachodziłam, żeby ją kupić - oczywiście miałam nie lada wymagania. Miała nie grac, być prosta i z wyraźnymi kolorami. 
Mały Rycerz już od co najmniej tygodnia zaskoczył jak trzeba baka nakręcić co by się "kulał", choć nadal ciężko mu go wypuścić z reki :)





24 komentarze:

  1. MIAŁAM !!!! Cały z jakiegoś metalu był i jak się kręcił robił dużo hałasu :) Niedobry REMONT domostwa pozbawił mnie niestety wszelkim dziecinnych wspomnień, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  2. My kręcimy drewnianego bąka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. też myślałam o panu bąku :D widzę, że świetna z nim zabawa, tak jak przypuszczałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup koniecznie, sama byłam zaskoczona jak młodego zakręciło.

      Usuń
  4. Ja się wkopała i dziecku kupiłam grającego i świecącego, a potem myslałam, że świra dostanę. Swoja droga nie rozumiem po co tak "ulepszają" zabawki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja ja pomyślałam o tym, że mnie trafi jak będzie grać - mamy masę zabawek grających i czasami idzie oszaleć.

      Usuń
  5. mój miał jakąś durną podkładkę i kręcił się tylko w miejscu :( zero zainteresowania ze strony małej..a drogi był jak nie wiem! dziadostwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój na początku też nie był bardzo zainteresowany dopiero jak załapał jak kręcić to ciągle nim majta.

      Usuń
  6. Pawłowi mojemu też by się przydał bączek. Na razie kręci piruety moim telefonem komórkowym

    OdpowiedzUsuń
  7. mamy tego samego bączka. Oj puszczamy cały czas :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki bączek to cudo! U nas od roku w ciągłym ruchu. Najprostsze zabawki są zdecydowanie najlepsze ;)))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda proste zabawki jakoś najlepiej "działają" na dzieci.

      Usuń
  9. my też mamy :D własnie nie grającego kolorowego zwykłego bąka , znalazłyśmy go przypadkiem :) niestety plastikowego, bo ja z dzieciństwa pamiętam metalowego takiego :D cudowny był ehh

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja już podeszwy scieram a bąka znaleźć nie umiem nooo.

    PS. Ależ Rycerz ma dużo włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie babeczka z kiosku ruchu sprowadziła specjalnie bo też nigdzie nie było. Albo były grające za ponad 30 zł.

      Usuń
  11. hahaha coz wiesz ze podobnie jak ty nachodzilam sie za tym baiem kochanym. No i ja wspominam zabawe nim jako wielka niezywka przygode :)
    Moje dzieci z luboscia bawily sie baczkiem teraz pszedl trpszke w odstawke na rzecz innych zabawek ale... moze zatrzymam dla potomnych :D::D
    W chwili wolnego zapraszam do siebie

    www.pod-czoworka.blogaspot.com

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem co jest, że tych bączków nigdzie nie ma.

      Zajrzę zaraz :)

      Usuń
  12. A to istnieją jeszcze takie tradycyjne? Mieliśmy zamiar kupić, z dokładnie takich powodów jak Wy, wspomnienia:) Ale jak zobaczyliśmy w sklepie te grająco- świecące, to od razu zrezygnowaliśmy:D

    OdpowiedzUsuń
  13. I u Ciebie zmiany :)
    Ładnie, ładnie :)

    Nie miałam bąka, wstyd się przyznać, ale w ogóle zapomniałam o jego istnieniu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP