9 listopada 2022

Tradycyjnie o tej porze Allergoff

Jak co roku, świeckiej tradycji musi stać się za dość i muszę przypomnieć Wam o marce Allergoff. Zgłasza się ona do mnie z propozycją współpracy, już kolejny rok i ja kolejny rok się zgadzam. Robię to dlatego, że wiem, że te produkty działają, mam je sprawdzone i sama używam ich regularnie. Moja mama też używa ich regularnie i bardzo je sobie ceni.

Tak naprawdę od pierwszego wpisu w 2017 roku do dziś zawsze mam jakiś produkt z tej matki/linii w domu i chyba nie było roku, w którym nie używałabym któregoś z tych produktów. 

 

Allergoff® Krem powlekający, o którym pierwszy raz pisałam TUTAJ mam na stanie w razie "W". Odpukać coraz rzadziej muszę go używać, ale jednak. Krem spokojnie mogę stosować na powiekach. Tak jak jego nazwa wskazuje, on powleka skórę. Zostawia na niej lekką "powłoczkę, dobrze nawilża i natłuszcza mimo, że nie jest wyczulanie tłusty. 

 

Pamiętam, kiedy ten krem schodził u mnie "kilogramami". Kiedy u mojego syna było spore nasilenie atopii, to był to jeden z nielicznych produktów, który przynosił ulgę na dłuższy czas, a nie na chwilę. 

 

To znakomity krem o bardzo fajnym składzie natłuszcza, nawilżą i łagodzi świąd.

Chcę jeszcze przypomnieć Wam o dwóch produktach, których używam regularnie, obecnie dwa razy do roku. Pierwszy raz pisałam o nich TUTAJ. I są to Allergoff® spray  i Allergoff®płyn do tkanin. Wcześniej używałam ich częściej, ale ... o tym za chwilę.

Zacznę od tego, że te dwa produkty usuwają alergeny znajdujące się w kurzu domowym. Produkty są dwa, to co da się wyprać, pierzemy w płynie, to czego nie da się wyprać, neutralizujemy sprayem.

Czyli płyn mamy do tkanin, a spray do materacy, mebli, dywanów, legowisk zwierząt itp... 

 

Przyznaję się bez bicia, że kiedy po pierwszym użyciu okazało się, że te preparaty działają, trochę wpadłam w obsesję. Kto ma na pokładzie alergika, ten wie, że jak znikają zmiany atopowe, z którymi walczyliśmy dłuższy czas, to robi się cuda na kiju, żeby nie wróciły. 

 

Producent informuje, że produkty te działają do 6 miesięcy. Czyli wystarczy użyć ich dwa razy do roku. Ja potrafiłam używać ich i 4 razy. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że miałam zdecydowanie więcej kurzu w domu. Od kiedy mam bębnową suszarkę do ubrań, kurzu jest zdecydowanie mniej i moja obsesja zmalała.  


Faktycznie po użyciu tych produktów przez pół roku mamy spokój z alergicznym katarem od kurzu. Ja robię to tak, że przy większych porządkach urządzam generalne pranie wszystkiego, co się da w płynie Allergoff, a to, co się nie da wyprać, traktuję sprayem. Przy czym u mnie sprayu schodzi więcej, bo idzie on również na książki, a raczej na biblioteczkę, idzie w szpary w podłodze drewnianej, oczywiście na materace, legowisko/legowiska kota, pudła z "przydasiami", tapicerka w samochodzie itp... 

U mnie, ale i u mojej mamy to się sprawdza. Już kiedyś pisałam, że moja mama też jest alergikiem, a dodatkowo mieszka z palaczem, więc u mniej problem z alergią jest zdecydowanie większy. I jak mówi i to, co obserwuję, to u niej to spryskanie wszystkiego allergoffem znakomicie się sprawdza. 


Bardzo lubię te produkty do prania i sprayowania, ratują mi życie, a raczej ratują nos moje syna. 


Mam jeszcze dla Was kod rabatowy SROKAO25, daje -25% zniżki na produkty linii Allergoff, nie dotyczy pakietów. Aktywny jest w sklepie  www. sklep.icbpharma.pl




tak

tak

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Przycisk Whatsapp działa tylko na urządzeniach mobilnych

Wpisz słowo i wciśnij enter, żeby wyszukać