Fridge naprawdę nie da się nie polubić

Dziś chciałam napisać o jednym kremie z marki Fridge, który jakoś dziwnym trafem nie trafił jeszcze w mojej ręce, więc dziś nadrabiam to niedopatrzenie.  No i chciałam przypomnieć o jednym z moich ukochanych kremów pod oczy, czyli kawowym cudzie.

🍓 Fridge 1.7 strawberry bloom - ujędrniający krem do twarzy

SKŁAD Aqua, Fragaria Ananassa (Strawberry) Seed Oil, Cetearyl Olivate, Glycerin, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sorbitan Olivate, Glyceryl Stearate, Panthenol, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Xanthan Gum, Pantolactone
W składzie tego kremu mamy olej z nasion truskawki o działaniu antyoksydacyjnym, odżywczym, antystarzeniowym,  ma właściwości przeciwzapalne, regeneracyjne, nawilżające, ujędrniające, kolejny jest emulgator, po nim jest gliceryna o właściwościach nawilżających, po niej mamy olej słonecznikowy, o właściwościach natłuszczających, zmiękczających, przeciwzapalnych, następnie mamy dwa emulgatory. Po emulgatorach jest  pantenol, o właściwościach przeciwzapalnych, regeneracyjnych, łagodzących, kojących, ale też nawilżających, po nim jest olej z otrąb ryżowych, o właściwościach natłuszczających, zmiękczających, wygładzających, okluzyjnych,  po nim mamy masło she i masło kakaowe, ostatnimi składnikami są ekstrakt z pestek grejpfruta o właściwościach antyseptycznych, tonujących, ściągających, ale też konserwujących, po nim jest zagęstnik, czyli guma ksantanowa, a na sam konie mamy jeszcze  pantolakton, czyli substancję nawilżającą, zmiękczającą, konsystencjotwórczą. Skład jest dość krótki i prosty. 


Krem ma bardzo lekką, śmietankową konsystencję, sprawia wrażenie półżelowego. Rozprowadza się na skórze bardzo dobrze, ale to jeden z nielicznych kremów, który nie lubi się z mokrą skórą, przynajmniej moją. Jeżeli nakładacie go na bardzo wilgotną skórę, trzeba dłużej go wmasowywać, przy nim prysznice z toniku czy hydrolatu nie bardzo są wskazane. Na lekko wilgotnej skórze, czy na suchej skórze, czy na skórze potraktowanej wcześniej serum nie ma problemu z jego "roztarciem".  

Trzeba chwilę poczekać, aż ułoży się na skórze. Nie zostawia żadnej warstwy, daje półmatowe wykończenie.  Jest bardzo komfortowy w noszeniu lekki, z jedwabistym wykończeniem, delikatnie napinający i mocno nawilżający. 

 

Jest to krem dla cery mieszanej i tłustej, ja mam cerę normalną, czasami lekko wysuszoną kiedy nie zadbam odpowiednio o nawilżenie i natłuszczenie przy retinoidach, a mimo to ten krem sprawdził się u mnie znakomicie. Używałam go na dzień, pod filtry, teraz sukcesywnie wykańczam koleje opakowania, które otwarłam latem, kiedy testowałam, co mogłam :). Ten krem idealnie sprawdza się pod filtry o tzw. suchym wykończeniu, a konkretnie rzecz ujmując pod tego typu filtry marki Avene. One mają alkohol w składzie, dość daleko, ale i tak przy retinoidach ja go czuję, potrafi mi on zaczerwienić skórę, a ten krem położony pod nie całkowicie niweluje ten efekt podrażnienia. Po zmyciu twarzy wieczorem nie mam rozognionej, czy wysuszonej skóry. O ujędrnianiu trudno mi się wypowiadać, na pewno krem lekko napina skórę. 

 

Jak dla mnie to kolejny znakomity krem tej marki. Moim zdaniem nadaje się nie tylko do skóry mieszanej czy tłustej, ale także do normalnej i lekko przesuszonej. Cudownie koi, łagodzi i nawilża.  

 Ten krem można kupić oczywiście na stronie producenta, czyli TUTAJ


Nie mogę nie przypomnieć Wam o ich cudowny kremie pod oczy. Odkryłam go dzięki współpracy z tą marką, a było to w 2018 roku, pisałam o nim TUTAJ, wracam do niego dość regularnie. To jeden z moich ulubionych kremów pod oczy. Mówię oczywiście o  4.1 coffee eye - odżywczy krem pod oczy. Przerobiłam już kilka opakowań, poleciłam go chyba każdej znajomej, która szukała dobrego kremu pod oczy i za każdym razem wraca do mnie feedback, że to jest super krem. 

 

Krem kawowy ma dość konkretną konsystencję, jest tłustawy, kremowy, wydaje się być ciężki, ale wierzcie mi nic z tych rzeczy.  Nałożony na skórę pod oczami cudownie ją otula, natłuszcza, nawilża, wygładza. Ja rozgrzewam go trochę w palcach przed nałożeniem na skórę, a mimo to bardzo szybko rozprawia się z poranną opuchlizną. Ciekawe w nim jest to, że jest zarazem lekki, jaki i "ciężki". To znaczy, zachowuje się jak lekki krem nawilżający na skórze, ale działa jak porządnie nawilżający i natłuszczający produkt.  Likwiduje suchość, świetnie sprawdza się pod makijażem.


Uwielbiam go i za każdym razem kiedy do niego wracam, niezmienni się nim zachwycam. Jeżeli szukacie dobrego kremu pod oczy, gorąco polecam Wam ten. Wiem, cena jest wysoka, warto polować na promocje.


Krem do kupienia TUTAJ 


Kobiety w Ciąży

TAK
Mamy Karmiące

TAK

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search