Tabletki do płukania jamy ustnej hmm... no takie wynalazki zero waste 😁

No tak, dziś kolejne szaleństwo na blogu, nawet nie wiecie, jak ja to uwielbiam. Był szampon w proszku, to czemu nie może być pasty do zębów w tabletkach? Od dłuższego czasu, na FB wyświetlały mi się posty o marce Georganics, a konkretniej o ich płynie do płukania ust w tabletkach. I tak zaczęłam się temu płynowi przyglądać i zastanawiać nad nim, kiedy zgłosił się do mnie przedstawiciel marki z pytaniem, czy nie chciałaby jakichś rzeczy od nich spróbować. Jak widzicie chciałam i dzięki temu mogę Wam polecić coś naprawdę dobrego.

Georganics, Naturalne tabletki do płukania jamy ustnej Peppermint

SKŁAD Sodium Bicarbonate, Tartaric Acid, Citric Acid, Mentha Piperita Oil*, Sodium Benzoate, Colourings*, Menthol, Thymol, Limonene*

W składzie mamy sodę oczyszczoną, kwas winowy, kwas cytrynowy, olejek miętowy, mentol, tymol i oczywiście konserwant. Jest OK.


Płynów do płukania jamy ustnej używam od przypadku do przypadku. Jak jestem w sklepie i akurat jakiś płyn rzuci mi się w oczy i ma fajny skład, to biorę. Jednak jak mi się taki płyn skończy, to nie biegnę od razu kupować nowego.  To tak gwoli wyjaśnienia. Nie będę ukrywać, że te tabletki, a raczej pomysł na nie bardzo mi się spodobał i to do nich będę wracać, a nie do płynów w butelkach. W trakcie mycia zębów w małym kubeczku rozpuszczam sobie tabletkę. Rozpuszcza się ją w około 10-20 ml wody. Tabletka podczas rozpuszczania musuje i rozpuszcza się całkowicie. 

Takim płynem płuczemy paszczę 😀. Płyn jest całkowicie neutralny w smaku, mięta i mentol są bardzo delikatnie wyczuwalne, na pewno nie wypalają jamy ustnej jak niektóre płyny do płukania.  Jest bardzo przyjemny w użytkowaniu. 

 

Czy działa? No nie wiem, szczerze to nie wiem też, czy działają inne płyny, jakich używałam.  Zapewne dlatego nie mam presji na ich używanie czy nieużywanie.  

 

Jeżeli używacie płynów, chcielibyście zużywać mniej plastiku przy tym, to te tabletki będą idealnym rozwiązaniem. W opakowaniu jest ich 180 sztuk, są w szklanym słoiczku i metalową nakrętką, no wszystko nadaje się do recyklingu. Do tego są naprawdę bardzo przyjemne w użytkowaniu, mój "smak" to English Peppermint, ma bardzo łagodny smak. Mój syn bardzo lubi płukać nimi zęby, bo właśnie nie wypalają mu buzi. Jak pisałam jeżeli będę wracać do płynu do płukania ust, to będą to te tabletki. 


Georganics, Naturalna Nić Dentystyczna z Węglem

Georganics, Naturalna Nić Dentystyczna Spearmint

Georganics, Naturalna Nić Dentystyczna dla dzieci Sweet Orange

 

Teraz trzy absolutne sztosy, moje miłości i cuda, czyli nici dentystyczne. Dawno temu pisałam na blogu o niciach tej marki, ale widzę, że wpis zniknął, pewnie przy jakieś awarii. Nic to nadrobimy.

Od dawna używam tych nici w wersji z węglem, na jakieś promocji kupiłam kilka opakowań uzupełniających i tak je sobie zużywam. Nawet na zdjęciu widać, że są zużyte bardziej niż reszta. To są najlepsze nici, jakie miałam. Nie rozrywają się, nie rozłażą się na mniejsze niteczki, nie są "ostre" i dzięki temu nie "nacinają" mi dziąseł. Do tego mają przyjemny miętowy smak. Ponieważ naprawdę je uwielbiam, pomyślałam, że może warto spróbować innych wersji. Aaaa bo jeszcze byłabym zapomniała, te nici wykonane są z mieszanki włókien węgla drzewnego i kompostowalnego PLA na bazie kukurydzy. Pokryta jest woskiem roślinnym i olejkiem miętowym. 

 

Wersja Spermint, którą wzięłam do porównania jest także wykonana z kompostowalnego PLA na bazie kukurydzy, pokryta jest woskiem candellila i olejkiem miętowym. Ta wersja w porównaniu z wersją z węglem ma cieńszą nić i jest bardziej śliska, czasami potrafi się rozwarstwić, kiedy za mocno szorujemy. Ma odrobinę mocniejszy, miętowy smak. Podobnie jak przy wersji z węglem nigdy nie uszkodziłam sobie nią dziąseł. Ponieważ ja mam dość duże przestrzenie między zębowe, wolę jednak wersję z węglem, ze względu na grubość nici. 


Trzecia wersja nici, czyli dziecięca o pomarańczowym smaku. Ona wykonana jest z jedwabiu Ahimsa, który pokryty jest woskiem Candellila z dodatkiem naturalnego olejku pomarańczowego. Nić ta nie jest ani tak gruba jak ta w wersji z węglem, ani tak cienka i śliska ja wersja miętowa. Jest gładka, ale z taką delikatną szorstkością, dzięki czemu bardzo fajnie czyści. Nie rwie się  i nie rozwarstwia. Mimo że Rycerz nie do końca umie obsługiwać nici, to nigdy nią sobie nie uszkodził dziąseł. 

No i jeszcze słowo o smaku. Jak dla mnie ta nić jest bezsmakowa. Nie czuję tu żadnego smaku. 

Nić jest znakomita, lubię ją prawie tak samo jak wersję z węglem i podkradam ją czasami Rycerzowi. 


Słuchajcie te nici to sztosy. Wersja z węglem i ta pomarańczowa są obłędne. Szklane opakowania służą bardzoooo długo, a refille można dokupować bez końca.

Georganics, Naturalna guma do żucia, English Peppermint


Na koniec mam do pokazania, ale i polecenia gumy do żucia. Dość ostre w smaku, ale nie palące i "zachowaniu" w zasadzie niczym nie odbiegają od popularnych zwykłych gum do żucia. Nie są słodkie, przyjemne odświeżające, smak tracą po około 20 minutach. 

Można dokupić opakowaniu uzupełniające, ja chyba mam starą wersję, bo jeszcze w słoiczku, a teraz w sklepie widzę, są w puszce aluminiowej. Przyznam, że takie rozwiązanie, znaczy puszka aluminiowa, dużo bardziej do mnie przemawia.

Jeżeli lubicie żuć gumy, chcecie być w duchu zero waste i mają one mieć dobry skład, to warto wybrać te. No i uciekłaby mi jeszcze informacja o składzie tych gum. Wykonane są z gumy Chicle oraz gumy arabskiej z drzew sapodilla i akacji. Słodzone są ksylitolem, a aromatyzowane miętą pieprzową. Jest naprawdę bardzo fajnie.


Z tego co wiem, to stacjonarnie ta marka jest dostępna w Super-Pharm, w necie dostępne są TUTAJ.


Kobiety w Ciąży

TAK
Mamy Karmiące

TAK

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search