Senelle i podwójne rozświetlanie 💛

No to dziś o dwóch produktach marki Senelle o właściwościach rozświetlających. Pierwszym z nich jest tonik ich najnowszy produkt, dostałam go w paczce pijarowej na trochę przed premierą, druga rzecz to maska, którą kilka dni temu skończyłam i pomyślałam, że warto i o niej napisać. 

💛 Senelle, Nawilżająco-Rozświetlający Naturalny Tonik do twarzy

SKŁAD Aqua, Propanediol, Mentha Piperita Leaf Water, Cananga Odorata Flower Water, Caprylyl/Capryl Glucoside, Maris Aqua, Niacinamide, Glycerin, Prunus Yedoensis Flower Extract, Lycium Barbarum Fruit Extract, Hydrolyzed Sodium Hyaluronate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Citric Acid, Parfum

W składzie sporo ciekawy składników,  mamy hyrdolta z mięty, o działaniu ściągającym, rozjaśniającym, mamy wodę morską, która ma mieć właściwości rozjaśniające, odświeżajaće, hydrolat z ylang-ylang o działaniu relaksującym, kojącym, niacynamid, czyli witamina B3, humektant, substancja o właściwościach nawilżających, przeciwzapalnych, rozjaśniających przebarwienia, ekstrakt z wiśni jedońskiej, o właściwościach antyoksydacyjnych, przeciwstarzeniowych, nawilżających, jest także ekstrakt z owoców goji, ma działanie ujędrniające, antyoksydacyjne, nawilżające i odżywcze. 


Tonik jest płynny, jest zamknięty w butelce z atomizerem, dozuje się fajną, lekką mgiełką. Pachnie, nawet dość intensywnie, nie jest to jednak zapach, który by mi się z czymś kojarzył i nie umiem go opisać. Nie jest trwały.

 

Jeżeli czytacie regularnie bloga, to wiecie, że ja nie przepadam za miętą w kosmetykach, jest kilka wyjątków, ale generalnie to nie moja bajka.  Kiedy obejrzałam skład tego toniku i zobaczyłam hydrolat z mięty zaraz po wodzie to trochę mnie to zniechęciło. Jednak przełamałam się i zaczęłam go używać. Po pierwsze to mięty w zapachu wcale nie czuję, to wielki plus, po drugie nie czuję tu również jej działania chłodzącego i to dla mnie kolejny plus. No jestem z tego zadowolona. 


Tonik działa jak tonik, czyli odświeża, przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji. Ładnie dogaduje się z kremami czy serami. Pod sera olejowe jest znakomity, sprawia, że warstwa olejowa jest lżejsza na skórze. Nie wiem, czy dobrze to opiszę, ale chodzi mi o to, że niektóre toniki użyte pod oleje sprawiają, że te drugie tak jakby lepiej się wchłaniają, skóra jest jakby mniej obciążona, mniej tłusta. I to właśnie robi ten tonik. 

Podbija nawilżenie, a przy olejowych konsystencjach daje to nawilżenie.

To, co jest fajne, mimo bogatego składu nie zostawia na skórze lepkiej warstwy, jeżeli chcemy go zostawić solo. Można go spokojnie stosować jak mgiełkę odświeżającą w ciągu dnia. Jest tak delikatny w dozowaniu, że można sobie nim utrwalić makijaż.  

 

Jest naprawdę bardzo fajny, wydaje mi się, że dodatkowo przyspiesza gojenie podrażnień, w połączeniu z odpowiednim kremem czy serum oczywiście. 

 

Ponieważ tonik ma bogaty skład, używałam go też jako maski do twarzy. Kiedyś Wam opisywałam, jak to robię, o TUTAJ. I tak stosowany ten tonik widać, że daje poza nawilżeniem także ładne rozświetlanie skóry. Dlatego w tej formie chyba lubięgo najbardziej :).


Jako fanka czystych hydrolatów naprawdę rzadko sięgam po toniki, a jeżeli po jakiś sięgam i decyduję się na regularnie się go używać, to naprawdę musi on mi się bardzo spodobać i tak też jest z tym tonikiem. Używam regularnie, zużyłam około połowy opakowania, jestem zadowolona i zapewne będę do niego wracać.  

💛 Senelle, Liftingująca Maskado Twarzy

SKŁAD Aqua, Glycerin, Propanediol, Cichorium Intybus Root Oligosaccharides, C10-18 Triglycerides, Potassium Olivoyl Hydrolyzed Oat Protein, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Squalane, Limnanthes Alba Seed Oil, Zea Mays Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Theobroma Grandiflorum Seed Butter, Acmella Oleracea Extract, Punica Granatum Flower Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Caffeine, Bakuchiol, Sodium Hyaluronate, Anigozanthos Flavidus Extract, Avena Sativa Bran Extract, Hydrolyzed Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Cetyl Esters, Mica, Caesalpinia Spinosa Gum, Glyceryl Oleate, Sodium Stearoyl Glutamate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Gluconolactone, Xanthan Gum, Calcium Gluconate, CI 77891, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Coumarin, Citronellol

W składzie mamy sporo składników pielęgnacyjnych, ale to, co dla mnie w nim najciekawsze to na czwartym miejscu wyciąg z cykorii, którego działanie porównywane jest do działania witaminy D, ma działać odmładzająco, regenerująco i ma przywracać nawilżenie w skórze. Kolejny ciekawy składnik to bakuchiol, ostatnio bardzo popularny i porównywany do retinolu i jest jeszcze tzw. "ziołowy botoks" czyli wyciąg z jeżówki elektrycznej.  Poza nimi sporo wyciągów o działaniu nawilżającym, regenerującym, kojący itp... Jest ciekawie i szczerze mówiąc, patrząc po składzie, naprawdę można spodziewać się działania ujędrniającego. 

 

Maseczka ma konsystencję lekkiego kremu. Bardzo dobrze rozsmarowuje się na skórze, nie spływa z niej. Nakłada się dobrze i bezproblemowo. Maska ma zapach, jest on słodkawy, ale dla mnie całkiem przyjemny i nieprzeszkadzający. Po jej zmyciu nie zostaje on na skórze.

 

Ja od jakiegoś czasu przy nakładaniu jakichkolwiek kremowych masek robię sobie jeszcze delikatny masaż. Czyli nakładając kremową konsystencję, wcieram ją dodatkowo w skórę i muszę przyznać, że w ten sposób maski działają u mnie o wiele lepiej.  

Nakładam ją na 15 minut, po tym czasie ponownie lekko masuję skórę, a następnie zmywam twarz letnią wodą. 

 

Działa ona bardzo dobrze, cudownie nawilża, faktycznie lekko napina skórę i ją rozświetla. Świetnie wygładza skórę, likwiduje suchość i ściągnięcie.  To wygładzenie to taki efekt jak po silikonach, dlatego tak bardzo kojarzy mi się ona z tym maskami bankietowymi, kiedy trzeba dobrze skórę wygładzić pod makijaż. Tu efekt wygładzenia jest trwalszy i nie "zmywa" się wraz z makijażem.  

 

Używana regularnie faktycznie poprawia nawilżenia i ratuje skórę, jeżeli przytrafiło się wam wysuszenie. To idealny produkt do regeneracji skóry po lecie, po opalaniu, czy po ataku AZS kiedy walczycie z suchymi plackami. 

 

To jedna z moich ulubionych maseczek kremowych w ostatnim czasie i mam jej już kolejne opakowanie. Myślę, że kiedy zacznie się sezon grzewczy nie raz mi pomoże.  Jeżeli szukacie maseczki ratunkowej, na wyjścia, ujędrniającej to polecam gorąco tę.    

Kobiety w Ciąży

TAK
Mamy Karmiące

TAK

2 komentarze:

  1. Naprawdę ciekawy i skuteczny tonik. Warto takie kupować, jeśli nie jesteśmy pewni co nam pomoże. Doskonale rozświetla i poprawia naszą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam ten tonik, idealnie nawilża przed serum czy maską. Zapach obłędny

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search