Fluff, Regenerujący krem na dobranoc - rozumiem skąd te polecajki :)

Czas na krem, o którym słyszałam bardzo dużo dobrego. Za każdym razem gdy pisałam o jakimś produkcie marki Fluff ktoś polecał mi właśnie ten produkt. No to się za niego wzięłam.
SKŁAD Aqua, Glycerin, Coco-Caprylate/Caprate, Passiflora Edulis Seed Oil, Propylheptyl Caprylate, Lauryl Glucoside, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Sodium Polyacrylate, Glycine Soja Oil, Hydrolyzed Yeast Protein, Citrus Aurantium Amara Flower Extract, Lavandula Angustifolia Flower Extract, Paeonia Officinalis Flower Extract, Prunus Serrulata Flower Extract, Sambucus Nigra Flower Extract, Jasminum Officinale Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Moonstone Extract, Rosa Damascena Flower Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopherol, Palmitoyl Tetrapeptide -7,chrysin, Dicaprylyl Carbonate, Polyglyceryl-3 Caprate, Citric Acid, Lactic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylene Glycol, Pentylene Glycol, Sodium Benzoate

W składzie mamy naprawdę sporo bardzo fajny składników. Mowa o oleju z passiflory, który ma działanie antyoksydacyjne, zmiękczające, natłuszczające, olej sojowy o działaniu natłuszczającym, regenerującym, zmiękczającym, hydrolizowany wyciąg z drożdży o właściwościach nawilżających, zmiękczających, wygładzających, wyciąg z kwiatów gorzkiej pomarańczy o właściwościach łagodzących, przeciwzmarszczkowych, ujędrniających. Jest tu również ekstrakt z kwiatów lawendy o właściwościach łagodzących, regenerujących, tonujących, ekstrakt z kwiatów piwonii o właściwościach przeciwstarzeniowych, łagodzących, ekstrakt z kwiatu wiśni, o właściwościach nawilżających i wygładzających, kolejny jest ekstrakt z kwiatów czarnego bzu o właściwościach nawilżających i regenerujących, ekstrakt z kwiatów jaśminu o właściwościach zmiękczających, kojących i nawilżających. Mamy jeszcze ekstrakt z  rozmarynu, ekstrakt z kamienia księżycowego, olej z róży, olej słonecznikowy. No jest mocno na bogato.  

 

Krem ma beżowy kolor, lekką śmietankową konsystencję i pachnie, bardzo delikatnie, hmmm... nie wiem czym. To jest zapach bardzo neutralny, ale nie jest ani owocowy, ani kwiatowy, mnie trochę ten zapach to przypomina zgniecione/zmiażdżone liście. 

 

Krem rozsmarowuje się bardzo dobrze na skórze, wchłania się w tracie wmasowywania i zostawia na skórze delikatną warstwę, u mnie ona nie jest klejąca, ja mam cerę normalną. Owa warstwa bardzo wygładza skórę i sprawia, że jest ona bardzo miękka w dotyku. 

 

Ten kosmetyk faktycznie fajnie regeneruje skórę. Rano jest ona gładka, miękka, ukojona. Dobrze nawilża, choć najczęściej u mnie pod niego leciało jeszcze jakieś serum. Patrzę, jeszcze co też deklaruje producent na opakowaniu, mowa o pozywaniu się zmarszczek hmm... to jak zawsze im bardziej skóra nawilżona tym zmarszczki mniej widoczne, więc trochę prawdy w tym jest. Otulenie, to prawa, czuć przyjemne kojące otulenie od tego kremu. 

 

Nie dziwię się poleceniom, to bardzo fajny krem w fajnej cenie, rozumiem zachwyty. Kiedy skóra jest zmęczona po cały dniu, kiedy jest podrażniona, to ten krem faktycznie bardzo szybko się z tym rozprawia.

 

Moim zdaniem krem te będzie dobry dla cery normalniej i mieszanej, dla cery tłustej może być zbyt "otulający", cery suche będą potrzebować dodatkowego natłuszczenia. 

Kobiety w Ciąży

TAK
Mamy Karmiące

TAK

6 komentarzy:

  1. Ja po kremie pod oczy z tej marki nie kupię już nic. Spowodował takie podrażnienie oczu że musiałam się zapisać do okulisty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo polubiłam ten krem, chyba najbardziej za ten efekt otulenia i tego, że mimo niewyspania, a na stanie dwa maluchy :-) skóra nie potrzebuje korektora pod oczy ;-). Ja używam przed położeniem jeszcze toniku Fluff rozświetlającego, który nawet lekko rozjaśnił moje przebarwienia. Nie świeci się, a skóra promiennie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale bogaty skład, wow. Chętnie wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym przeczytała sam opis produceta na opakowaniu tego kremu, to absolutnie nigdy nie kupiłabym go. Co to znaczy, że otula skórę przed niedającym zasnąć niebieskim światłem? Pierwsze co pomyślałam to, że stworzyli "potrzebę". Ot coś tak absurdalnego jak ochrona przed światłem niebieskim. Serio? No, ale jako stała czytelniczka Twojego bloga, kupiłam krem z Twojego polecenia i będę testować. Jeśli będzie efekt wow, to wrócę i napiszę o tym. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konsystencja kremu jest super. Bardzo go sobie chwalę. Do tego cudowny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super to opisałaś. Też lubię stosować takie kremy bo wydaje mi się, że faktycznie pomagają. O tym jeszcze nie słyszałam, ale skorzystam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search