Marka Fresh Line, czyli greckie cudowności

No to dziś o greckiej marce Fresh Line. Przyznam, że dla mnie takie konfrontowanie zagranicznych marek produkujących tzw. kosmetyki naturalne z tym co oferują nam rodzimi producenci, jest zawsze bardzo interesujące.

W ramach współpracy wybrałam trzy produkty:  Mgiełkę do ciała z olejkami eterycznymi z cytryny, pomarańczy i mandarynki, bo lubię takie zapachy, Olejek rozświetlający do twarzy z olejkiem z pomarańczy i witaminami C, E i F, żeby móc go porównać z produktami z witaminą C od naszych producentów i Krem do twarzy i szyi o działaniu głęboko nawilżającym z organicznym miodem i propolisem, bo opis "Idealny do leczenia sezonowej suchości lub jako kuracja uzupełniająca (2-3 razy w tygodniu) odżywiająca lub jako alternatywny krem nawilżający" bardzo mnie zaintrygował.

Fresh Line CALYPSO, Mgiełka do ciała z olejkami eterycznymi z cytryny, pomarańczy i mandarynki

SKŁAD Aqua (Water), Alcohol Denat., Propanediol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum (Fragrance), Glycerin, Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Cedrus Atlantica Bark Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Limon (Lemon) Peel Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Pogostemon Cablin Leaf Oil, Prunus Persica (Peach) Kernel Oil, Salvia Officinalis (Sage) Oil, Zingiber Officinale (Ginger) Root Oil, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citral, Citric Acid, CI 19140

To jest taki zapach, jaki lubię latem. Świeży, cytronowy z lekko ziołowym twistem. Czuć w pierwszym momencie cytrusy i herbatę, ale też ziołową nutę. Kwaśne cytrusy jak cytrusy uciekają z zapachu szybko, czuć ich świeżość, ale dominuje nad nimi zapach cerdu i paczuli, a w tle czuć słodkość imbiru. 

 

Jak na mgiełkę przystało, zapach nie jest intensywny, ale trzyma się długo, zwłaszcza na ubraniach. Mgiełka mimo zawartości alkoholu nie wysusza, powiedziałabym, że lekko natłuszcza. Jeżeli psikniemy ją na skórę to czuć leciuteńką warstwę. Mgiełka daje fajne poczucie świeżości i odświeżenia, wprowadza w letni nastrój, no jest świetna.


 

Bardzo przyjemny produkt, mam ochotę na więcej zapachów!

Mgiełka do kupienia TUTAJ

 

Fersh Line, HESPERIDES, Olejek rozświetlający do twarzy z olejkiem z pomarańczy i witaminami C, E i F

SKŁAD C15-19 Alkane, Caprylic/Capric Triglyceride, Squalene, Argania Spinosa Kernel Oil, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Zea Mays (Corn) Oil, Rosa Moschata Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed oil, Tocopheryl Acetate, Parfum (Fragrance), Tocopherol, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citral, Limonene, Eugenol, Geraniol, Linalool

W składzie  z ciekawych składników - skwalan, witamina C (ascorbyl tetraisopalmitate), stabilna forma rozpuszczalna w olejach, olej arganowy, olej kukurydziany, czyli coś, co nieczęsto jest wykorzystywane przez naszych producentów. Ma on właściwości oczywiście natłuszczające,  uelastyczniające, ale także łagodzące, polecany jest także dla skór zmagających się z łuszczycą.  Po oleju z kukurydzy mamy olej z róży rdzawej, o działaniu między innym przeciwzmarszczkowym, ujędrniającym. Skład oczywiście jest fajny.

 

To jest baardzo lekki olejek, nie wiem, czy nie najlżejszy, jaki kiedykolwiek używałam.  Jest opis "dry touch" nie jest pustym hasłem, on jest suchy. Ma płynną, lejącą konsystencję. Wchłania się w zasadzie do matu. To będzie ideał dla tych, którzy nie lubią tłustej warstwy, jaką zostawiają "tradycyjne" olejki. Bardzo przyjemnie natłuszcza i nawilża. Sprawia, że skóra robi się ładnie świetlista, rozjaśniona, wypoczęta. Spokojnie można go stosować na dzień, no ja przynajmniej mogę, dzięki jego lekkości, szybkości wchłania się i suchemu wykończeniu. To znakomity produkt pod filtry. Nie tylko bogaty w antyutleniacze, to jeszcze zapobiega temu "ściągającemu" działaniu niektórych filtrów. 

To jeden z nielicznych olejków, który stosuje na dzień. 

 

Jeszcze słowo o zapachu, bo olejek pachnie, zapach trochę przypomina geranium, jest to bardzo delikatna woń, w zasadzie jest niewyczuwalna. To dla mnie plus zwłąszcza kiedy stosuję go na dzień. 

Olejek do kupienia TUTAJ

 

Fresh Line, NECTAR, Krem do twarzy i szyi o działaniu głęboko nawilżającym z organicznym miodem i propolisem

SKŁAD Aqua (Water)**, Coco-Caprylate/Caprate, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate Citrate, Behenyl Alcohol, Helianthus Annuus* (Sunflower) Seed Oil, Propanediol, Butyrospermum Parkii* (Shea) Butter, Mel (Honey), Mel* (Honey) Extract, Royal Jelly, Olea Europaea* (Olive) Fruit Oil, Propolis Extract, Royal Jelly Extract, Cera Alba (Beeswax), Squalene, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, Borago Officinalis (Borage) Seed Oil, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Sodium Polyacrylate, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Olea Europaea (Olive) Leaf Extract, Hydrolyzed Oats, Sodium Stearoyl Lactylate, Parfum (Fragrance), Retinyl Palmitate, Sodium Gluconate, Tocopherol, Niacinamide, Sodium Starch Octenylsuccinate, Gluconolactone, Dehydroacetic Acid, Calcium Pantothenate, Maltodextrin, Benzyl Alcohol, Sodium Hydroxide, Sodium Ascorbyl Phosphate, Sodium Benzoate, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Citric Acid, Pyridoxine HCl, Silica, Calcium Gluconate, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol, Citronellol, Coumarin, Limonene, Linalool * Organically Cultivated** Water Infusion Of Organic Thyme, Sage, Chamomile, Marjoram, Mountain Tea, Rosemary, Dictamnus and Lavender (Thymus Vulgaris*, Salvia Officinalis*, Chamomilla Recutita*, Origanum Majorana*, Sideritis Syriaca*, Rosmarinus Officinalis*, Dictamnus Origanum*, Lavandula Angustifolia*)

Tu mamy szaleństwo składowe 😀. Jest na bogato, na drogo i baaardzo ciekawie. Z takich ciekawszych rzeczy mamy zamiast wody napar z ziół, w skład których wchodzą rumianek, majeranek, szałwia, herbata górska, rozmaryn, dittany, tymianek, lawenda. Do tego mamy miód, mleczko pszczele, ekstrakt z miodu i wosk pszczeli.  Jest tu także sporo olejów na przykład olej z wiesiołka, oliwa z oliwek, olej z kiełków pszenicy, olej słonecznikowy. Skład ewidentnie pomyślany o skórach suchych lub zmagających się z suchością. 

 

Krem jest gęsty, bardzo kremowy i można powiedzieć, że czuć jego kaliber. Rozumiem, dlaczego przeznaczony jest dla cery suchej. Jednak co jest w nim zaskakujące to jego zachowanie na skórze. U mnie na normalnej cerze on daje półmatowe wykończenie. Wchłania się bardzo szybko, zostawia lekką warstwę na skórze, ale nie jest ona ciężka czy tłusta, to też jest bardzo zaskakujące. Obłędnie zmiękcza skórę. Jakiś czas temu piałam o kremie marki Martina Gebhardt, który zmiękcza moją skórę i sprawiał, że jest obłędnie miękka i ukojona, ale zostawia on tłustą błyszczącą warstwę. To ten krem robi dokładnie to samo bez tłustej warstwy, ba daje ten pół mat, o którym przed chwilą pisałam. 

Likwiduje przesuszenie, nawilża i u mnie nadaje się do położenia pod niektóre filtry o tzw. suchym wykończeniu.  Jeżeli pojawia się podrażnienie, to po trzech dniach stosowania tego kremu wszystko praktycznie znika. Cudownie koi skórę i odżywia. Jestem nim zachwycona. Teraz kiedy pojawia się u mnie czasami podrażnienie po jakiś nowych filtrach, które testuję ten krem działa jak marzenie. 

Jest absolutnie znakomity. Uwielbiam go. 

 

Krem do kupienia TUTAJ


W sklepie www.glowupshop.pl dostaniecie na te kosmetyki -15% zniżki podając Kod: SROKAO15 kod ważny do
12.07.

 

Kobiety w Ciąży

TAK
Mamy Karmiące

TAK

3 komentarze:

  1. Już działa :))),wcześniej pare razy wpisywałam iinformowalo ,że stracil ważnośc.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search