Oczyszczanie od Nacomi

Bardzo dawno nie było u mnie w pielęgnacji niacynamidu w takiej "uderzeniowej" dawce, dlatego byłam bardzo ciekawa nowości od Nacomi Next Lvl, w której stężenie tego składnika wynosi 15%. Najwyższe stężenie tego składnika, z jakim się spotkałam to 10%.

Nacomi next lvl, Serum Niacinamide 15%

SKŁAD Aqua, Niacinamide, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Panthenol, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Sodium Hyaluronate, Hyaluronic Acid, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Cellulose, Hectorite, Propanediol, Dehydroacetic Acid, Benzyl Glycol, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Raspberry Ketone, Potassium Sorbate

Skład bardzo ładny. Prosto, ale bardzo konkretnie. Mamy wodę, niacynamid, a po nim sporo "nawilżaczy" jest sok aloesowy, gliceryna, pantenol, glikozaminoglikany, kwas hialuronowy w kilku odmianach. Przyglądając się składowi, pomyślane jest to tak, żeby złagodzić ewentualnie podrażnienia, jakie mogą się pojawić przy tak dużym stężeniu niacynamidu.  


Serum ma konsystencję lekkiego, płynnego żelu. Jest bezzapachowy i bezbarwny. 

Rozprowadza się po skórze gładko i jak to przy "wodnych" serach bywa, wchłania się w ekspresowym tempie. Daje matowe wykończenie, ale u mnie na skórze zostawia lekko lepką warstwę. Ponieważ jest to serum, na które kładę jeszcze krem, nie przeszkadza mi ta warstwa na skórze. Każdy krem całkowicie likwiduje poczucie lepkości. 

Co fajne ten produkt dogaduje się z każdym kremem i bajecznie sprawdza się pod filtry o tzw. dry touch, które mają czasami tendencją do ściągania skóry w ciągu dnia. 


Serum, a raczej jego działanie sprawdzałam przede wszystkim z myślą o lecie, upałach, większym poceniu się, a co za tym idzie większym zanieczyszczaniu się cery. Kładłam je pod cięższe filtry, pod tłustsze formuły. No i muszę powiedzieć, że sprawdza się znakomicie. Nie pojawiły się u mnie żadne wypryski. Skóra ładnie się wygładziła. Pory co wydawało mi się już niemożliwe zwęziły się. Przebarwienia też lekko wyblakły. Naprawdę nie spodziewałam się tak dobrego działania.


Muszę jeszcze napisać o tym jak często stosowałam to serum. Ponieważ stężenie niacynamidy jest tu naprawdę duże, a ja nie wiedziałam, jak zareaguje na nie moja skóra. Zaczęłam jednej aplikacji co drugi dzień. Ponieważ nic się nie działo, włączyłam to serum do codziennej porannej pielęgnacji. 


Serum jest znakomite, ale przy takim stężeniu trzeba z nim uważać. Cery wrażliwe, bardzo suche mogą go nie polubić. Cery tłuste, mieszane moim zdanie będą zachwycone. 


Kobiety w Ciąży

NIE "ALE"

Tu muszę napisać wyjaśnienie, stężenie niacynamidu w tym kosmetyku jest duże, co może prowadzić do podrażnień. Do sporych podrażnień. Jeżeli więc chcecie stosowań kosmetyki z niacynadmidem w ciąży, zacznijcie od mniejszych stężeń i zobaczcie jak, reaguje na nie wasza skóra. Jeżeli będzie wszystko OK, to spróbujcie małymi krokami wprowadzać wyższe stężenie. Oczywiście, o ile to w ogóle będzie koniecznie. Bo przecież jeżeli niższe stężenie działa i jego działanie jest satysfakcjonujące, to nie ma co kombinować.    
Mamy Karmiące

NIE/TAK

Tu jest podobna historia jak w przypadku kobiet w ciąży. I bardziej tyczy się okresu tuż po porodzie, kiedy hormony dają jeszcze o sobie znać. Chodzi o pojawienie się ewentualnych podrażnień, a nie o "szkodliwe" działanie substancji.


Nacomi, Pianka do twarzy Marshmallow

SKŁAD Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Lauryl Glucoside, Althaea Officinalis Root Extract, Acacia Concinna Fruit Extract, Balanites Aegyptiaca Fruit Extract, Gypsophila Paniculata Root Extract, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid, Sorbic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

Skład OK, a w nim z ciekawszych składników wyciąg z korzenia prawoślazu o działaniu łagodzącym czy ekstrak z owoców akacji, o działaniu oczyszczającym. 

Pianka, jaka pojawia się po naciśnięciu dozownika, jest zbita i gęsta, nie rozbija się od razu po kontakcie z wodą. Spienia się w większą pianę idealną do mycia. 


Myje delikatnie, nie wysusza, nie ściąga skóry, ba powiedziałabym, ze na skórze zostawia lekką warstwę. Nie umiem inaczej opisać tego co dzieje się na skórze po umyciu jej tym produktem. Cera jest gładka i ma się wrażenie, jakby miało się nałożoną bardzo lekką pielęgnację. Ci, który uwielbiają, poczucie tzw. piszczącej pod palcami skóry na pewno nie będę z tej pianki zadowoleni.  

Pianka zmywa makijaż mineralny bez problemu, z tuszem do oczu ma problem, nie domywa go do końca. Z bardzo tłustymi konsystencjami też bywa różnie. Jeżeli zastosujecie do demakijażu emulgujące masło/olej to ta pianka nie będzie miała problemu z jego zmyciem. Jeżeli jednak będą to oleje nieemulgujące, to skórę trzeba będzie myć dwukrotnie. 


Przez to jak delikatna jest ta pianka, stosowałam ją głównie w porannej pielęgnacji, kiedy potrzebowałam tylko łagodnego i delikatnego oczyszczenia. 

Bardzo fajny produkt i co ciekawe nawet nie pachnie intensywnie :).



Kobiety w Ciąży

TAK
Mamy Karmiące

TAK

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search