Biofficina Toscana znowu zaczarowała mnie szamponami :)

Z jednej strony nie powinnam być zaskoczona, bo jak do tej pory większość kosmetyków tej marki, z którymi miałam do czynienia sprawdzały się u mnie znakomicie. Z drugiej strony to co mamy na rynku, w czym możemy wybierać sprawia, że wymagania jakie mamy wobec nowych kosmetyków stają się coraz większe. Teraz już w zasadzie nie trzeba iść na kompromis. A jednak dziwię się zawsze kiedy kolejne kosmetyki jakieś marki tak bardzo mi pasują.

Biofficina Toscana, Szampon wzmacniający na bazie organicznych Toskańskich pomidorów i marchewek

SKŁAD Aqua [Water], Sodium coco-sulfate, Coco-betaine, Decyl glucoside, Solanum lycopersicum (Tomato) fruit extract*, Helianthus annuus (Sunflower) seed oil*, Daucus carota (Carrot) sativa root extract*, Malva sylvestris (Mallow) flower/leaf extract*, Helianthus annuus (Sunflower) seed extract*, Olea europaea (Olive) leaf extract*, Guar hydroxypropyltrimonium chloride, Mel/Honey*, Glycerin, Tocopheryl acetate, Citric acid, Cocamidopropyl betaine, Benzyl alcohol, Parfum [Fragrance], Sodium benzoate, Linalool, Limonene, Hexyl cinnamal.
Jak już ktoś wcześniej miał do czynienia z szamponami tej marki to wie, że to takie produkty "koncentraty", gęste, żelowe idealne do rozcieńczania czy tzw. metody kubeczkowej. Tu jest dokładnie ta sama historia. Szampon jest gęsty, żelowy. Dlatego, żeby lepiej rozprowadzała się na włosach ja rozcieńczałam go wodą lub jakimś hydrolatem.
Nie ma co kryć takie rozcieńczanie sprzyja spienianiu się szamponów, nie tylko tych. Piana więc jest bogata i duża.
Myje bardzo dobrze, nie przesusza włosów ani skóry głowy, fajnie odbija włosy u nasady. W zasadzie po umyciu włosów tym szamponem nie muszę używać odżywki, żeby móc je rozczesać. Teraz przy kwarantannie kiedy z domu nie wychodzę za często mogłam też sprawdzić jak długo mogłaby nie myć głowy, a włosy są nadal do "przyjęcia". W przypadku tego szamponu to dwa dni, przy czym drugiego dnia pod wieczór na głowie już jest klapa. Muszę to jednak jeszcze napisać, że ja mam włosy krótkie i że ja mam tendencję do ciągłego poprawiana tych włosów.
Przy dłuższym stosowaniu bez odżywki, bo i takie testy przeprowadziłam, włosy nie zniszczyły się.
Na koniec o zapachu. Biofficina to jedna z tym marek, która swoje produkty mocno "perfumuje", te szampony nie są wyjątkiem. Zapachy choć dla mnie świeże i przyjemne, nie każdemu spasują, do tego utrzymują się długo i są intensywne.
 

Biofficina Toscana, Szampon delikatny na bazie organicznej Toskańskiej oliwy z oliwek

SKŁAD Aqua [Water], Sodium coco-sulfate, Coco-betaine, Decyl glucoside, Olea europaea (Olive) fruit oil*, Malva sylvestris (Mallow) flower/leaf extract*, Hedera helix (Ivy) leaf/ stem extract*, Thymus vulgaris (Thyme) flower/leaf extract*, Urtica dioica (Nettle) leaf extract*, Salvia officinalis (Sage) leaf extract*, Citrus aurantium bergamia (Bergamot) peel oil, Citrus aurantium dulcis (Orange) peel oil, Lavandula angustifolia (Lavender) oil, Benzyl alcohol, Cocamidopropyl betaine, Guar hydroxypropyltrimonium chloride, Sodium benzoate, Limonene, Glycerin, Parfum [Fragrance], Linalool.
No a teraz o szamponie który w nazwie ma delikatny, ale moim zdanie jest mniej delikatny niż ten szampon z "pomidorami" ;).
Podobnie jak kolega powyżej, jest gęsty, żelowy i idealny do rozcieńczania. Spienia się świetnie.
Co do samego mycia, to też jest bardzo dobrze jednak u mnie plącze włosy i lekko wysusza je na końcach, czyli tam gdzie najbardziej zniszczone. U mnie z tym szamponem odżywka jest konieczna.
Jednak to co ma swoje minusy ma też plusy. Przy tym szamponie moje włosy były "zdatne" do wyjścia nawet i cztery dni.
Ponieważ po umyciu rozczesywanie włosów nie było komfortowe nie robiłam próby z niestosowaniem odżywki dłuższy czas.
No i na koniec zapach. Historia dokładnie taka sama jak przy wersji wzmacniającej czyli zapach jest dla mnie ładny, śwież, intensywny i utrzymuje się na włosach długo.

Oba szampony bardzo lubię. Przez to, że są takie gęste są bardzo wydajne, do czego tam marką juz dawno mnie przyzwyczaiła. Polecam stosować rozcieńczone!!!

Szampony do nabycia TUTAJ


Kobiety w ciąży
Tak

Mamy karmiące
Tak

6 komentarzy:

  1. Aż nasuwa się pytanie - te szampony czy jednak Eliah Sahil?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej ciężko odpowiedzieć na takie pytanie bo to są zupełnie różne produkty :)

      Usuń
  2. Ja farbuję włosy na blond.Kupiłam tez całkiem niedawno maseczkę jajeczna w sklepie Bionaura i naprawdę działa. Jest wykonana z naturalnych składników. Włosy sa po niej idealnie miękkie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Serum do twarzy używam dosyć często, ładnie nawilża twarz i sprawia, ze jest ona wypoczeta i gładka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukam szamponu do włosów blond, mam naturalne. Możesz coś polecić? Szampon, który ładnie dbałby o kolor?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search