Miya ma coś bardzo fajnego dla cery problematycznej

Najwyższy czas zacząć się rozglądać za produktami walczącymi z niedoskonałościami. Kiedy filtrów przeciwsłonecznych będę używać zdecydowanie więcej i będzie po prostu gorąco, zaczną się niespodzianki. To są niestety minusy lata, a raczej niedogodności z którymi zmagam się co roku. W okresie jesieni, zimy i wiosny dbam o skórę, przywracam jej "prawidłowy" wygląd, a latem walczę o utrzymanie tego stanu rzeczy. W przypadku mojej skóry najlepiej sprawdzają się lekkie formuły z kwasem azelainowym lub jego pochodnymi. I za takimi kosmetykami się rozglądam. Do niedawna owe rozglądanie skupiało się głównie na aptecznych półkach.
W tym roku Miya wypuściła właśnie taką nowość w sam raz dla mnie na lato i o niej dziś będę się rozpisywać.

Miya, Serum z prebiotykami do skóry problematycznej

SKŁAD Aqua (Water)*, Potassium Azeloyl Diglycinate, Lactobacillus Ferment*, Niacinamide, Inulin*, Alpha-Glucan Oligosaccharide*, Acacia Seyal (Red Acacia) Gum Extract*, Cellulose Gum, Xanthan Gum*, Cellulose, Glucose*, Fructose*, Glycerin*, Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Citric Acid, Sodium Phytate*, Alcohol*, Parfum (Fragrance), Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.
W składzie azeloglicyna, czyli pochodna kwasu azelainowego. Jej zaletą jest to, że działa jak kwas, ale jest łagodniejsza dla skóry. Do tego mamy prebiotyk, postbiotyk i jeszcze jakby tego było mało mój kochany niacynamid. No skład jest cudny.
Serum jest ultra lekkie, jedwabiste, niby wodne, ale lekko żelowe. Dobrze rozprowadza się po skórze i tak jak deklaruje producent kila kropli wystarcza na całą twarz i szyję.
Wchłania się już w momencie rozprowadzania i daje lekko matowe wykończenie, dlatego idealnie sprawdza się pod kremy na dzień, czy to pielęgnacyjne, czy to pod tłuste filtry. Oczywiście na noc pod oleje czy kremy sprawdza się również znakomicie.
Serum znakomicie radzi sobie z niedoskonałościami, przyspiesza gojenie niechcianych gości. Nie wysusza skóry, ba podnosi poziom nawilżenia skóry. W zauważalny sposób zmniejsza ilość wyskakujących niespodzianek.
Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku. Co prawda, jeszcze nie testowałam go w ekstremalnych warunkach, ale mam porównanie z innymi produktami tego typu, których również najpierw używałam w mniej ekstremalnych warunkach. Bardzo podoba mi się jego łagodność, ale i skuteczność.
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to dość intensywny zapach. Choć osoby, które znają markę Miya wiedzą, że wszystkie ich kosmetyki mają dość silne zapachy.
Serum do kupienia TUTAJ

Miya, Naturalny Peeling Enzymatyczny

SKŁAD Aqua (Water)*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Cetearyl Alcohol*, Coco-Caprylate/Caprate*, Glycerin*, Silica*, Glyceryl Stearate*, Glyceryl Stearate Citrate*, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil*, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil*, Papain, Oryza Sativa (Rice) Powder*, Panthenol, Juglans Regia Shell Powder*, Fragaria Ananassa (Strawberry) Fruit Extract*, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract*, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit Extract*, Tocopherol*, Beta-Sitosterol*, Squalene*, Glycine Soja (Soybean) Oil* Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Xanthan Gum*, Potassium Hydroxide Parfum (Fragrance), Limonene.
Skład oczywiście fajny. Peeling nazwany enzymatycznym tak naprawdę jest połączeniem dwóch peelingów czyli enzymatycznego i mechanicznego. Za enzymatyczne peelingowanie odpowiada papaina, a za mechaniczne mielony ryż i skorupki orzecha włoskiego. Połączenie tych dwóch form peelingowania sprawia, że produkt ten bardzo wygładza skórę. To czego nie "rozpuści" papaina usuną drobinki peelingujące.
Peeling ma gęstą, kremową konsystencję. Dobrze nakłada się na skórę, nie spływa z niej. Podczas zmywania czuć te drapiące drobinki.
Peeling jest bardzo silny. Przynajmniej w moim przypadku. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że podczas używania tego typu produktów czułam lekkie pieczenie, a po zmyciu go z twarzy skóra była lekko zaczerwieniona. Oczywiście zaczerwienie zniknęło po chwili.
Przy pierwszym użyciu za mocno tarłam skórę podczas zmywania i przyznam, że drobiny peelingujące podrażniały moją skórę. Nie bardzo podobało mi się to uczucie. Za drugim razem, zmywałam peeling dużo mniej energicznie efekt był dużżżoooo łagodniejszy dla skóry, ale efektywność była taka sama, czyli mega gładka, miękka i rozjaśniona skóra.
Dla mnie to będzie zdecydowanie peeling na lato, kiedy nie mam tak uwrażliwionej skóry, a będe potrzebowała czegoś naprawdę porządnego do peelingowania.
Myślę, że skóry tłuste i mieszane będą z tego peelingu bardzo zadowolone. 
Peeling od kupienia TUTAJ

Kobiety w ciąży
Serum: TAK
Peeling: Raczej nie

Mamy karmiące
Serum: TAK
Peeling: Bardzo ostrożnie

26 komentarzy:

  1. Super, czegoś takiego szukam - dziękuję za polecenie, będę testować. Mam pytanie, czy można stosować solo na noc czy jednak krem to konieczność? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czy solo czy z dodatkami to zależy od Twojej skóry. U mnie bez czegoś dodatkowego nie ma opcji na szczęście skóry :)

      Usuń
  2. Witaj! Ostatnio przyglądałam się temu serum i bardzo mnie kusiło, gdyż cały rok właściwie walczę z niedoskonałościami, ale kwasy i retinol już odstawiam...Zastanawiam się tylko czy to serum można używać jeśli buzię się opala...Bo jak kojarzę, Ty pisałaś że swojej nie opalasz... Oczywiście kładę filtry 30 lub 50 spf potem. Ale czy do opalania byś zalecała jeśli jest w składzie ten delikatniejszy kwas? Lub do buzi już lekko opalonej w ostatnich słonecznych dniach ;) Pozdrawiam, Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie opalam, to prawda. Rozumiem, że przez opalanie rozumiesz wystawianie twarzy do słońca a czas dłuższy :). Teoretycznie w tym serum nie ma niczego co miałaby właściwości fotouczulające więc przebarwień posłonecznych nie powinno być.

      Usuń
  3. O, super że piszesz, właśnie się zastanawiałam nad tym peelingiem. Co do serum - używam serum azelo 10% z biochemii urody. Czy miałaś z nim może do czynienia? Mogłabyś porównać? Dziękuję j pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie miałam do czynienia z serum z biochemii urody.

      Usuń
  4. Sroko może to banalne lub głupie pytanie, ale powiedź mi proszę co można stosować do nawilżenia ciała zamiast balsamu/mleczka itp? Nienawidzę tej konsystencji i smarowania się i w ogóle tego uczucia po. zdecydowanie bardziej wolę na mokre ciało nałożyć oliwkę lub olej i się wytrzeć, ale wiem że to nie rozwiąże problemu nawilżenia. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie możesz do tej oliwki/oleju dokupić kwasu hialuronowego i dodawać przy smarowaniu, powinno załatwić problem z nawilżeniem :)

      Usuń
    2. Wow jakoś na to nie wpadłam :O :) jestem w ciąży - wiem, że kwas hialuronowy można wtedy stosować, tylko nie wiem czy są jakieś w tym przypadku ograniczenia w stężeniu?

      Usuń
    3. Kwas hialuronowy nie jest w żaden sposób zakazany w ciąży i nie ma żadnych ograniczeń odnośnie stężenia :)

      Usuń
  5. Brzmi zachęcająco, chyba wypróbuję przy najbliższej promocji. Póki co mam krem do twarzy mywonderbalm różowy, czy mogłabyś Sroczko ocenić skład:
    Aqua (Water), Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil, Decyl Oleate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Stearic Acid, Glycine Soja (Soybean) Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil Unsaponifiables, Rosa Canina (Rosehip) Fruit Oil, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Helianthus Annuus Seed Oil, Algae Extract, Plankton Extract, Ascophyllum Nodosum Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Crithmum Maritimum Extract, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine, Sodium Phytate, Alkohol, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol.
    Phenoxyethanol mnie zniechęca... Będę wdzięczna za opinię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie ten konserwant do którego nie umiem się przekonać, bo jak się okazuję mnie uczula to byłoby bardzo fajnie. Jednak jeżeli Ciebie ten konserwant nie uczula i nie masz go w każdym możliwym kosmetyku jakiego używasz to krem jest OK.

      Usuń
  6. Dzień dobry,
    jestem mamą karmiącą i jakiś czas temu zaczęłam używać tego peelingu. Mogę prosić o rozwinięcie "bardzo ostrożnie"?
    Z góry bardzo dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie podrażnia to ostrożność można sobie darować ;)

      Usuń
  7. Skorzystam z serum i potem dam znać co i jak.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy serum jest bezpieczne dla skóry wrażliwej z rozszerzonymi naczynkami? Niestety mam taka kapryśną cerę w dodatku z niedoskonałościami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie to serum powinno się sprawdzić dla wrażliwej skóry nie zawiera agresywnych i drażniących kwasów w składzie

      Usuń
  9. Dzięki! Właśnie szukałam zamiennika peelingu z Planeta Organica, który coraz trudniej mi znaleźć :) a czy mogłabyś zerknąć na skład serum Miya, ale wersja anti-aging, ma co tu zadziałać? Promocja kusi ;) Aqua (Water)*, Rosa Damascena Flower Water*, Betaine*, Sodium Hyaluronate*, Hyaluronic Acid*, Acetyl Hexapeptide-8, Phytic Acid*, Vaccinium Myrtillus (Bilberry) Fruit Extract*, Lycium Barbarum (Goji) Fruit Extract*, Glycerin*, Citric Acid, Cellulose Gum, Xanthan Gum*, Inulin*, Cellulose, Glucose*, Fructose*, Sodium Benzoate, Gluconolactone*, Calcium Gluconate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Hydroxide, Parfum (Fragrance), Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linlool.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest OK, teoretycznie powinno zadziałać to Acetyl Hexapeptide-8 ;).

      Usuń
  10. Jak często powinno się robić taki peeling? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Sroczko, świetne to serum! Ekspresowo wyciszyło mi stan zapalny i zahamowało trądzik, aż jestem w szoku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Sroko, serdeczna prośba o rozwinięcie informacji pod jakim kątem raczej nie polecałabys powyższego peelingu dla kobiet w ciąży? Skład czy kwestia ewentualnego podrażnienia skóry ? Jeśli opcja nr.1 to będę musiała go odstawić, choć cieszyłam się, że znalazłam coś fajnego i bezpiecznego dla siebie.. Z góry dzięki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Droga Sroko, podpowiedz proszę czym złuszczać jesli peeling enzymatyczny szczypie? Nam z sylveco i skóra mnie piecze za każdym razem. Możesz polecić cos delikatniejszego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam peelingu od sylveco więc nie umiem powiedzieć tak do końca jak bardzo "mocny" jest ten peeling. Z takich najłagodniejszych jakie ostatnio miałam to kojarzę peeling z Clochee - to ich nowość, na chwilę obecną tylko on przychodzi mi do głowy

      Usuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search