Fridge kojąco regenerujące cudowności

Uuu dziś kolejne cudowności od Fridge. Nie ukrywam, że mam ogromną słabość do produktów tej marki, w zasadzie nie mają w ofercie produktów które by się u mnie nie sprawdziły. Muszę jednak wspomnieć, że kosmetyki od Fridge trzeba kupować według potrzeb, a nie widzi mi się, wtedy ma to sens. Oczywiście są kosmetyki, które są uniwersalne i co ciekawe te osoby które na nie namówiłam są z nich bardzo zadowolone.

5.1 happy hemp - krem do twarzy

SKŁAD Aqua, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Aloe Barbadensis (Aloe) Leaf Juice, Glycerin, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Cetearyl Olivate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate , Sorbitan Olivate, Camellia Sinensis (White Tea) Leaf Extract, Linum Usitatissimum (Flax) Seed Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Sorbitan Palmitate, Sorbitan Oleate, Xanthan Gum
Oto krem w zasadzie dla każdego typu skóry, choć moim zdaniem najbardziej zadowolone będą cery wrażliwe, podrażnione, normalne, mieszane, tłuste. Sucha skóra może uznać go za zbyt lekki.
Jego głównym składnikiem jest olej z konopi, do niego dodany mamy sok z aloesu, glicerynę i olej jojoba.
Zaskakuje jego lekkość i szybkość wchłaniania. Bo jest bardzo lekki, o konsystencji mleczka, do tego wchłania się kilka chwil i to do matu. Jest to coś fantastycznego, bo wcale nie trzeba czekać na wchłonięcie się kremu, żeby móc nakładać na przykład filtry czy makijaż. Krem lekko wygładza skórę robiąc ją minimalnie "śliską".
Bardzo dobrze nawilża skórę, ale to co robi po prostu znakomicie to łagodzenie podrażnień i kojenie skóry. Przy moim AZS jak pewnie sporo z Was wie jednym z olejów jaki się sprawdza bardzo dobrze jest olej konopny, a tu jego zawartość jest spora. Kiedy dostałam uczulenia na odżywkę do włosów i zaczęły pojawiać się na mojej twarzy suche placki  nie byłam zdziwiona, że krem świetnie uspakajał moją skórę. Swędzenie, pieczenie, suchość, bolesność wszystko to mijało po aplikacji tego produktu.
Przez swoją lekkość, nadawanie matu, szybkość wchłaniania idealnie sprawdza się jako krem na dzień. Krem nawilża, ale nie natłuszcza.
Jedno słowo o zapachu, bo jest on specyficzny i charakterystyczny, a jest ziołowy. Nie każdemu przypadnie do gustu, na szczęście nie jest trwały, ani szczególnie silny.
Jeżeli szukacie lekkiego, kojącego kremu idealnego pod makijaż to właśnie to jest ON!
Krem do kupienia TUTAJ

4.5 orange lips - masełko do ust

SKŁAD Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Cera alba, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Mel, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Water (Aqua), Citrus Aurantium L. (Orange Bitter) Oil, Limonene*, Linalool*, Citral*
Bardzo chciałam wypróbować to masło do ust, kiedy zobaczyłam, że ma w składzie miód. Każdy kosmetyk do pielęgnacji ust, który ów miód ma w składzie u mnie robi cuda. I tu jest podobnie.
Masło ma zbitą i dość twardą konsystencję. Trzeba "pokręcić" w nim palcem, żeby pod wpływem ciepła skóry lekko się stopiło i przeniosło na skórę. Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło i początkowo nie do końca była z tego zadowolona. Jednak, po kilku użyciach, pewnie też po przyzwyczajeniu się do tej konsystencji trochę zrozumiałam sens takiej, a nie innej formuły.
Po pierwsze nie nakłada się dzięki temu grubaśniej warstwy, a wierzcie mi wcale taka nie jest potrzebna. Po drugie masło dzięki temu nie rozpływa się po całej twarzy, nie wypływa poza kontur ust i nie ma się wrażenia, że z brody kapie tłuszcz.  Po trzecie masło utrzymuje się, a raczej zostawia na ustach warstwę na długie godziny. Po czwarte dzięki temu zabiegowi ten produkt jest mega wydajny.
Jak pisałam u mnie produkty do ust w których  jednym ze składników jest miód działają znakomicie. Regeneruje suche usta w mgnieniu oka.  Nakładane na noc rano jest jeszcze wyczuwalne na ustach, a usta są zregenerowane, gładkie, miękkie. Spierzchnięcie, podrażnienie, popękanie itp... znika bez śladu.
Działa jak marzenie, pachnie cudownie cytrusami jest absolutnie uzależniające!
Masło do kupienia TUTAJ
Kobiety w ciąży
TAK

Mamy karmiące
TAK

7 komentarzy:

  1. Hej, czy mogłabyś krem 5.1 porównać do Lush in the air..? Szukam czegoś lekkiego, ale jednocześnie kojącego dla trądzikowej skóry przesuszonej izotziają i kwasami. Już miałam zamawiać Lush, a tu taka nowość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba dobrze nawilżają, Lush jest "żelowy" przez co "lżejszy" i powiedziałabym, że jest "bardziej matowy" w wykończeniu, ale, ten jest 5.1 jest kremowy i daje mat z lekką satyną.

      Usuń
  2. Witam, czy gliceryna w tym kremie może zapychać? Z góry dziekuje za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji skóry.

      Usuń
  3. Sroczko, co myślisz o tym składzie?Ingredients (INCI): Aqua, Rosa Canina Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glycerin, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Betaine, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Pyrus Malus Seed Oil, Rubus Idaeus Seed Oil, Squalane, Punica Granatum Seed Oil Polyglyceryl-4 Esters, Hydrogenated Farnesene, Propanediol, Lactobacillus, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Ubiquinone, Lactobacillus/Arundinaria Gigantea Ferment Filtrate, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Lactic Acid, Hydrolyzed Jojoba Esters, Olive Oil Decyl Esters, Bentonite, Isomalt, Acacia Senegal Gum, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Parfum, Benzyl Alcohol, Hydrated Silica, Squalene, Chlorella Vulgaris Extract, Maris Sal, Beta-Carotene, Citronellol*, Limonene*, Geraniol*, Linalool*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero doczytałam instrukcję komentowania 😉 pytałam o skład konfitury różano malinowej Ministerstwa Dobrego Mydła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search