Zdobywcy Kosmosu, ciekawa i łatwa gra w retro stylu

Dopiero co świętowaliśmy 50 rocznicę lądowania człowieka na księżycu, czy więc nie jest to najlepszy moment na  zagranie w "Zdobywców Kosmosu"?
To co pierwsze zwraca uwagę to oczywiście oprawa graficzna. Absolutnie urzekająca grafika i stylizacja na retro styl. Instrukcja na "pożółkłym" papierze, prawie jakbym znalazła ją gdzieś na strychu. No, ale jak wiemy nie grafiką się gra, choć sprawia ona, że jest po prostu przyjemniej i ładniej.
Mamy w pudełku żetony, karty, karty pomocy i instrukcję. Wszystko bardzo porządnie wykonane i powtórzę to piękne graficznie ;).
Sama gra jest przyjemnie prosta. Nie ma problemu, żeby ogarnął ją inteligentny ośmiolatek lubiący grać w planszówki. I prawdę powiedziawszy w prostocie tej gry tkwi jej siła. Gra jest tak zaplanowana, że pozwala na lekkie modyfikacje i mniej rozgarnięty ośmiolatek też będzie w stanie w nią zagrać :))). Spokojnie można lekko uprościć zasady bez większej szkody dla atrakcyjności rozgrywki. 

Oto właśnie staje się kierownikiem Ośrodka Badań i Rozwoju Centrum Badań Kosmosu. Będziesz realizować projekty kosmiczne typu umieszczenie satelitów na orbicie czy uruchamianie stacji międzyplanetarnych itp...  Skoro ty kierujesz to musisz mieć kim. Trzeba więc rekrutować speców majstrów do swojego zespołu. Dzięki owym specjalistom twoje plany mogą się realizować. Więc można powiedzieć, że głównym celem jest rekrutacja. I to ona pozwala na dokonywanie, albo powiedzmy zmusza do pojmowania decyzji, które mogą mieć wpływ na efekt końcowy gry.
Koniec gry następuje w dwóch przypadkach. Pierwszy, wszystkie projekty zostały zrealizowane przez gracza, drugi, kiedy gracz zrekrutował 12 specjalistów.
Kiedy gra się kończy liczymy punkty i wyłaniamy zwycięzcę.
Rozgrywki nie są długie, powiedziałabym że takie około 30 minut, czyli w sam raz żeby dzieciaki się nie znudziły. Gra się więc przyjemnie, dość szybko i bez większych problemów.
Co ważne nie ma tłuczenia się kostką ;) do gry, więc nie ma problemu z tym, że znowu się zgubiła czy spadła ze stołu no i jest cicho. Więc kiedy nasza Masza idzie spać, mamy idealny grę na wieczór.

Polecam grę nie tylko fanom kosmosu. Bo grafika i owszem nawiązująca do kosmosu, ale sama rozgrywka z kosmosem nie ma wiele wspólnego.
U nas to na razie jedna z trzech gier w którą gramy regularnie, a to o czymś świadczy :).

Gra do nabycia TUTAJ

1 komentarz:

  1. uwielbiam gry:) na jest dość interesująca, wole czasami pójść do miejsc gdzie można zagrać na 1h i tam popróbować rożnych :P ale tej jeszcze nie widziałem;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search