Schmidt's dezodorant magnezowy świetny skład i świetny na upały

Kiedy pojawił się wpis z testem 30 dezodorantów o TEN. Schmidt's, Dezodorant w Sztyfcie Bergamotka i Limonka był chyba najgorszym dezodorantem jaki miałam. Była to wersja z sodą. Generalnie od tego sodowego Schmidtsa zaczęła się moja przygoda z tego typu gotowymi dezodorantami. Co ciekawe dezodorant, który sama robiłam z sodą chyba nawet jest jego przepis tu na blogu nie podrażniał mnie tak szybko. Dzięki niemu też przekonałam się, że z sodą mi nie do końca po drodze, oraz że z sodą i niektórymi olejkami mającymi służyć za zapach to czasami potrafi być dramat.
Wtedy też, kiedy wpis się pojawił kilka czytelniczek podrzuciło mi info o drugiej odmianie tego dezodorantu w którym nie ma sody. Miała być to wersja przeznaczona dla skóry wrażliwej.
Przeszukałam internety i w końcu trafiłam. Kupiłam, nauczona doświadczeniem wersję mini o zapachu ananasa. Druga do wypróbowania poleciała wersja mini geranium, zakupiona razem z dużą wersją wypróbowanej wcześniej wersji ananasowej. Teraz zaś testuję wersję bezzapachową głównie z myślą o mężczyznach, o sobie zresztą też.
Wersja magnezowa jest bardziej miękka i bardziej przyzna skórze niż wersja z sodą. Ta sodowa odmiana miała w sobie nierozpuszczone cząstki sody, które najzwyczajniej w świecie potrafiły podrapać skórę.
Tu dezodorant jest miękki, rozprowadza się z bardzo przyjemnym poślizgiem, zostawia przyjemną warstwę na skórze.
Wersja zapachowa ananasowa jest bardzo odświeżająca, wersja geranium, pachnie jak olejek z geranium ze sporą ilością ziołowej nuty. Tu pojawia się u mnie mały zgryz, gdyż owa wersja geranium podrażniła mnie, w około połowie opakowania. Stawiam na olejek eteryczny, bo kiedy zmieniłam dezodorant na wersję bez zapachu problem znikł.
Wersje zapachowe pachną kilka godzin. Nie ukrywam, że dzięki temu człowiek czuje się odrobinę świeżej, niż w wersji bezzapachowej. Jest to jednak tylko kwestia tego, że sam zapach daje poczucie świeżości. Wersja bezzapachowa działa równie dobrze co wersje z zapachem, to znaczy nie hamuje pocenia, ale niweluje nieprzyjemny zapach. Testowałam go w ostatnie upały i spokojnie dawał radę. Oczywiście jak pisałam to nie jest tak, że nie ma się mokrych pach, po prostu nie czuć zapachu potu.
Co do plamienia ubrań, by były takie pytania kiedy pokazałam ten dezodorant na moim instagramie. Jeżeli dezodorant nałoży się cienką warstwą i odczeka aż się "wchłonie" to problemów z plamieniem nie ma. Kiedy nałoży się go za grubo, potrafi zostawić tłustą warstwę. Plamy na szczęście dopiera się bez jakiegokolwiek problemu. Dorobiłam się kilku jasnych ubrań, ponoć biały odmładza ;) , i ten dezodorant nie sprawił, że koszulki pod pachami zżółkły. To też myślę jego wielka zaleta.

Generalnie jestem z niego bardzo zadowolona. Na te upały sprawdza się znakomicie, nie trzeba czekać aż wyschnie, nie plami.

To co trzeba mieć na uwadze, olejki eteryczne z wersji zapachowych mogą Was podrażnić, wodorotlenek magnezu zastępujący sodę u niektórych osób też może powodować podrażnienia. W obu przypadkach, czy to wodorotlenku sody czy wodorotlenku magnezu mówimy o alkalicznym pH stąd owo podrażnienie może wystąpić. W przypadku magnezu pH jest niższe stąd mniejszy potencjał drażniący.

Dezodoranty gorąco polecam! 

ps. zauważyłam że o ile małe opakowania występują w tej samej gramaturze, to  pełnowymiarowe opakowania mam w dwóch różnych gramaturach ananasowy ma 92g, a  bezzapachowy 75g hmm....

Uprzedzając pytania bo ciężko dostać te magnezowe wersje tego dezodorantu są one dostępne na przykład o TUTAJ

7 komentarzy:

  1. Super :). Mnie ciekawi jeszcze wersja z węglem i magnezem 🤔😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Korzystam z Twojego przepisu od kilku lat 🙂 a zaczęłam używać go codziennie gdy wlałam dezodorant do opakowania po zwykłym Dove w sztyfcie. Było trochę szorowania, ale komfort użytkowania poprawił się wielokrotnie.
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy jest bezpieczny przy ciąży i kp?

    OdpowiedzUsuń
  4. Od 2 dni testuję wersję ananasową.
    Lepszy jest jednak antyperpirant od Bema, polecam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już od 3 lat jestem wierną fanką dezodorantów Schmidt's, mój ulubiony jednak z sodą o zapachu drzewa sandałowego i jałowca, bergamotka i limonka zapachowo mnie rozczarowała.��

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już od 3 lat jestem wierną fanką dezodorantu Schmidt's o zapachu drzewa sandałowego i jałowca( jednak tego z sodą), próbowałam też limonka-bergamotka ale zapachowo mnie nie zachwycił. Ogólnie rewelacja, nie podrażnia mnie, nawet użyty na świeżo ogolone pachy ;P, efekt maskowania zapachu utrzymuje się cały dzień w moim przypadku, ubrania bez plam, nawet te ciemne. Nic więcej nie wymagam 😘

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search