Świetny laktator, oby nie był Ci potrzebny

Masę czasu spędziłam z laktatorem. Czy to w dzień czy w nocy. Używałam kilka razy dziennie, używałam w nocy, używałam co trzy godziny, używałam w cyklu 7/5/3, używałam po karmieniu, używałam zamiast karmienia itp...
Przez bardzo długi czas to było urządzenie z którym spędzałam masę czasu. Pozwolił mi utrzymać laktacje kiedy nie mogłam karmić, pozwolił mi poprawić laktację, pozwolił mi karmić dzieci dłużej niż się spodziewałam.

Prawda jest również taka, że była to ostatni rzecz o jakiej myślałam podczas kompletowania wyprawki. I to uważam za wielki błąd. Nie chodziło i nie chodzi o to, żeby kupić laktator i mieć, bo może się przydać. Chodzi o to, żeby mieć upatrzony laktator i kiedy (oby nie) zajdzie potrzeba kupić bez panicznych poszukiwań.

Przerobiłam kilka laktatorów. Zaczęło się już przy Rycerzu. Był jakiś taki koszmarny, ręczny, szklany laktator. Jedyne co mi dał, to siniaki na piersiach, stąd tak dobrze go pamiętam. Były jeszcze jakieś dwa po drodze wszystkie tzw. ręczne. Na koniec medela mini. Który za spore pieniądze kupił w aptece mój mąż w wersji do odciągania pokarmu manualnie. Kiedy okazało się, że muszę działać z laktatorem 24h dokupiłam używany silniczek. I było lżej, za to głośno ;).

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać pojedynczy laktator elektryczny firmy Lansinoh. Testowała go moja znajoma, która wcześniej używała mojego medela mini.

To co zwróciło naszą uwagę to

1. Dwa rodzaje odciągania  pokarmu. 
Pierwszy rodzaj by stymulować i pobudzi produkcję. Moim zdaniem przydatne na początku walki o laktację.
Drugi rodzaj by pogłębić laktację i wydłużyć wypływ pokarmu. Takie coś co by mi się przydało, kiedy niestety laktacja nie była wystarczająca.

Może się okazać, że dla większości z Was jak i w przypadku mojej znajomej ten drugi rodzaj odciągania może nie być zbyt często potrzeby. Dla mnie mógł być pomocą niestety teraz nie mam się jak o tym przekonać.

2. Sześć poziomów ssania
Stopień siły ssącej jest ważny zwłaszcza na początku. Kiedy piersi są obolała, a sutki poranione ciągłym przystawianiem dziecka może się okazać, że tylko najniższy poziom jest do zaakceptowania.

3. Poduszeczka "nakładka" z miękkiego silikonu 
Owa poduszeczka będąca nakładką na "lejek", który przystawiamy do piersi sprawia, że całość przylega lepiej i lepiej zasysa. Ba, to również sprawia, że laktator jest cichszy.

4. Głośność.
Jeżeli ktoś z Was stosował laktator elektryczny również w nocy to wie, że jak pompa chodzi, to chodzi całe mieszkanie. Ten laktator o dziwo nie jest bardzo głośny. Da się przy nim oglądać telewizję bez maksymalnego pogłaśniania.

Oczywiście laktator jest prosty w złożeniu i rozłożeniu. Może być zasilany z sieci i na baterie. Baterie sprawiają, że może służyć i podróży czy w pracy. Aaaaa panel sterujący. Ja tego nie miałam w mojej medeli czyli jednym przyciskiem regulujesz siłę ssącą. Kurcze tego mi też bardzo żal. W zasadzie to trochę mi żal, że nie miałam właśnie tego laktatora kiedy był potrzebny.
Fajny, estetyczny, prosty w obsłudze. Na prześwietlaczu widać stopień siły ssącej i fazę z jakiej korzystać.  Oczywiście butelka w zestawie, do której odciągacie pokarm.
To jest naprawdę fajny laktator, a przerobiłam ich wiele i to niestety przy obu dzieciach. 

Robi się post gigant. Nie oto mi chodziło.
Chodzi o to, żebyście pamiętały w tym szale wyprawkowym i o laktatorze.  Prawdę powiedziawszy taki post o laktacji i laktatorze miałam w planach od dawna. W zasadzie miałam pisać o błędach w kompletowaniu wyprawki i brak upatrzonego laktatora był dla mnie jednym z większych błędów.
To nie jest tania rzecz dlatego tym bardziej sprawę trzeba mieć przemyślaną.

41 komentarzy:

  1. siedem miesięcy "jechałam" na laktatorze ręcznym co 3 godziny, bo mój Młody miał fochy na piersi. Dlaczego nie pomyslałam o elektrycznym? nie wiem, może dlatego, że ręczny nie był bardzo denerwujacy, no ok, w nocy był. Szkoda Sroko, ze ten posta nie był kilka miesięcy temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cichy laktator elektryczny to zbawienie.

      Usuń
  2. Używam tego laktatora tyle że podwójnego i mogę zdecydowanie polecić. Też poczatkowo używałam MEDELA MINI to nie dość że myślałam że wyrwie mi brodawki to jeszcze przeraźliwy hałas, który chyba umarłego by na nogi postawił.
    Za to laktator LANSINOH cichy, delikatny dla piersi i przyjemniejszy w obsłudze.
    Naprawdę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja medela też była głośna, ale zrzucałam to na jej wiek, a raczej wiek silniczka napędzającego.

      Usuń
  3. Kiedy byłam w ciąży to sadziłam, że nie będę miała większych problemów z karmieniem piersią. Życie brutalnie zweryfikowało to przeświadczenie. Mały urodził się przedwcześnie i wtedy zaczęła sie jazda bez trzymanki jesli chodzi o karmienie. Syn przebywał na patologii noworodka a ja kilka razy dziennie odciągałam pokarm laktatorem szpitalnym i zanosiłam mu. Za namową szpitalnej doradczyni laktacyjnej jeszcze w szpitalu kupilismy reczny laktator z Medeli. Powiem krotko: nie polecam. Musiałam sie bardzo namachac, zeby cokolwiek uciągnąć. Masakra. Szybko poszedł w kąt a tani nie byl bo kosztował prawie 70 zł. Musielismy na szybko kupowac nowy, bo ten nie zdal egzaminu. Wybor padl znowu na Medelę, tym razem Mini Electric. I powi szvzerze, ze nie byl yak do konca z niego zadowolona. Strsznie głosny, twarde plastikowe nakładki, mało dodatków a cena dosc wysoka. Jedyna zaleta byly niewielki gabaryty. Gdybym wczesniej wiedziala, jak potoczy sie sprawa karmienia piersia ,to juz w czasie ciąży zrobilabym rozeznanie odnośnie laktatorow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie też te nakładki denerwowały, żeby wszystko dobrze przylegało, trzeba było pierś prawie zgnieść.

      Usuń
  4. Mam Medelę Mini i nie polecam. Nie ściągała pokarmu odpowiednio przez co na wyjeździe 3 dniowy, bez Maluszka, zrobił mi się zastój. Później ściągał niewielkie ilości pokarmu mimo, że ten pokarm mam. Poza tym strasznie głośny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się zdecydowałam na Lovi Prolactis - z tego co opisujesz ma podobne zalety. Jestem z niego bardzo zadowolona. Chociaż jakbym wiedziała o Lasinoh, to bym się zastanawiała, bo wygląda naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiam nad Lovi Prolactis. Ma duzo pozytywnych komentarzy, może znajdzie sie ktoś kto miał do czynienia z lovi i lansinoh?

      Usuń
    2. Stosowałam laktator lovi i polecam go z czystym sumieniem. Gdyby nie zakup laktatora, przestałabym karmić w 3. miesiącu. Z laktatora lovi korzystałam 15 miesięcy. Woziłam go również ze sobą do pracy. W sumie karmiłam Córkę nieco ponad 24 miesiące (ostatnie pół roku już nie ściągałam pokarmu w pracy). Jeśli chodzi o głośność - często podczas "sesji laktatorowej" rozmawiałam z Mamą przez telefon. Słyszała mnie dobrze, choć zawsze śmiała się, że wrażenie takie, jakby w tle była jakaś taśma produkcyjna. Po części dobre skojarzenie ;-)Obecnie laktator jest w drugim obiegu i służy koleżance.

      Usuń
  6. To jest świetny laktator za normalną cenę. W sieci znalazłam tylko zapytania "Avent czy Medela" podczas gdy ten produkt pozostaje w cieniu, a szkoda! Nie mam porównania z innymi laktatorami, ten był pierwszy i kupiony w ciemno na zasadzie - będzie używany raz na jakiś czas, porządna firma i sensowna cena. Zaskoczył mnie wysoką jakością, łatwością obsługi i czyszczenia oraz faktem, że jest super przyjazny dla biustu :) Pozostaję zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja polecam Philips Avent. Jest rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też poszukuję wartego uwagi laktatora, bo przy pierwszym miałam jakiś najtańszy ręczny w razie "w". Teraz chciałabym kupić elektryczny. Też zauważyłam, że wszędzie wychwalają Medele. Czy miała któraś laktator firmy NUK?

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nigdy nie myślałam,że będę musiała używać laktatora, a jednak! Wszystko zaczęło się jak miałam kryzys, zrozpaczona i bez nadziei zaczęłam walczyć o pokarm. W sumie dopiero picie lactosanu zdało egzamin. Ale poszło w drugą stronę, pokarmu było tyle, że nawet Julka nie mogła tego przejeść. Więc zdałam sobie sprawę, że to najwyższa pora na laktator. Powiem szczerze, że nie miałam wcześniej żadnego wybranego ale jestem ze swojego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy pierwszym dziecku też miałam Medela Mini. Ściàgałam pół roku na leżę karmienie. Przy córeczce zainwestowała w Medela Swing i jestem zachwycona. Przepaść między tymi dwoma a firma ta sama. Ściągam mleczko sporadycznie ale teraz to przyjemność. Także warto zainwestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam medele swing, kupiona używana, ale i tak spory wydatek. Najważniejsze, że zakup był trafiony. Też można regulować moc ssania i tryb ma przypominać sposób w jaki ssie dziecko. Bardzo polecam, towarzyszyla nam przez rok karmienia, a niebawem pewnie znowu skorzystamy:)

      Usuń
  11. Bardzo polecam ten laktator! Używałam go bez większego cierpienia nawet przy poranionych sutkach 🙈 Bardzo fajna funkcja pobudzania/stymulacji wypływu pokarmu. Naprawdę bardzo dobry laktator.

    OdpowiedzUsuń
  12. Laktator fajan sprawa, nawet jeśli nie ma sie problemów z laktacja. Ja Ściągalam mleko na początku jak jechaliśmy na zakupy (ja buszuje spokjnie po wieszakach, a tatuś w kącie z butelką :) ). żeby tatuś mógł wieczorem nakarmić małego,odciążyć mnie a i tez fajnie dla taty. Jeśli nie ma się problemu z przystawianiem, dobrze tez raz na jakiś czas dac z butli, żeby malusze wiedział co to i jak się to je :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój synek nie chce pić mleka z piersi od urodzenia mimo mojej determinacji i "porad" 2 położnych laktacyjnych. Już od 6 miesięcy mam Laktator Medela Swing maxi na dwie piersi i ściągam sobie pokarm 6x dziennie.. Prawda że głośno pracuje ale innych wad się nie dopatrzylam. Gdyby nie on, pewnie bardzo szybko przeszlabym na mleko modyfikowane. Miałam też laktator Medela Swing na jedną pierś. Lepiej się go myje niż maxi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam laktator Canpol EasyStart. W porównaniu do innych jest naprawdę tani (swój kupiłam za ok. 160 zł), a nie jest bardzo głośny i program natural jest bardzo zbliżony do siły ssania dziecka. Mi był na początku bardzo potrzebny, bo miałam problem z laktacją, a potem nawał. Do teraz od czasu do czasu go używam, żeby mąż czasami też mógł nakarmić dziecia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam. Laktator canpol EasyStart jest naprawdę w porządku i gdyby nie on, to już dawno bym się pożegnała z karmieniem piersia. Cena jest w porządku- ja za swój zaplacilam 140zl (kupiony w aptece gemini)

      Usuń
    2. Ja również go miałam i byłam bardzo zadowolona. Polecam. Kupiłam używany w super stanie za 80 zł.
      Na początku miałam też ręczny Avent. Był ok, ale za dużo machania... U mnie słabo się sprawdził..
      Generalnie u mnie był problem ze ściągnięciem większej ilości jakimkolwiek laktatorem. Mleko było, ale laktator sobie nie radził. Za to dziecko ssało jak smok, mleko leciało że hej...
      Żeby ściągnąć ok.150ml musiałam zaczynać dzień wcześniej i w nocy, bo wtedy było najwięcej. Koszmar.
      Dałam sobie spokój, jak musiałam to karmiłam małą wszędzie, czyli wszędzie ją zabierałam :)
      I ssak mały do dzisiaj ciągnie, już 23 m-c :D

      Usuń
  15. Kochana, dziękuję za ważny post! A czym karmiłaś gdy pokarmu było mniej albo wcale? Mam wątpliwości jeśli chodzi o jakość mleka modyfikowanego, chociaż nie wiem czy słusznie. Co o tym myślisz? Pozdrawiam, Ewa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie nie potrzebny, ale podrzuce bratowej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja używam canpol babies elektryczny i uważam że jest dobry.Wczesniej ściągałam na zapas, teraz raz w pracy. Używam od około 8 miesięcy i jestem zadowolona, dobrze ściąga, nie jest głośny i nie był tak drogi jak medela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go używam i zgadzam się, że nie trzeba przepłacać, bo jest bardzo dobry.

      Usuń
  18. dzięki temu laktatorowi wyrobiłam sobie mleko, którego mialam za mało. Poleciła mi go pani z poradni laktacyjnej. Powiedziała, że przerabiala już wszystkie i ten jest najlepszy w najlepszej cenie. Rzeczywiście po tygodniu serii według zaleceń położnej wszystko się wyrównalo bo bardzo dobrze naśladuje prawdziwy odruch ssania. Cudo. Mialam go jeszcze zanim o tej firmie zaczęło być tak słychać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lansinoh jest w porządku, niestety - poza zaworkami - nie sposób dostać w Polsce części zamiennych. Nawet o zaworki nie jest tak łatwo a one lubią się psuć. Gdyby zwiększyła się dostępność części, byłby to laktator idealny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czemu taki tytuł, bardzo chcę by był mi potrzebny. Chciałabym miec mleczka troszkę więcej by móc zamrozić na przyszłość i dla dzidziusia żeby nie brakło. Pomału kompletuje wyprawke, choć mam jeszcze troche czasu, ale pieluchy juz kupione, calma z Twojego polecenia zamówiona. Wolę drobniejsze rzeczy teraz, kupno wózka, fotelika zostawię na później.

    Laktator to pierwsza rzecz o której myslałam, że musze kupić. Oczywiście tylko elektryczny. Pomału rozeznaje się co jest na rynki i po przeczytaniu komentarzy zastanawiam się nad lovi prolactis, ewentualnie któryś z medeli. Teraz wezmę pod uwage i ten lansinoh.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam avent elektryczny, miał być cichy a muczy jak krowa ;)
    Kupiłam jeszcze w ciąży, przydał się bardzo szybko bo już w szpitalu, po cc nie miałam mleka wiec laktator i herbatki pomogły. Teraz pokarmu mam aż za dużo. Trzy razy w ciągu 4 miesięcy miałam zapalenie piersi bo syn lubi długo spać. Więc teraz ładnie go dwa razy w nocy zamiast raz. Trochę szkoda bo lepiej się wysłałam przy jednym rację, no ale potem miałam problemy. Zastanawiam się tylko co bedzie przy rozszerzaniu diety skoro te moje piersi jakoś nie chcą się dostosować do przed syna i produkują więcej...

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam laktator manualny lansinoha i jest rewelacyjny, co do elektrycznego posiadam Campol i jest masakryczny nie odciąga nawet połowy tego co manualny

    OdpowiedzUsuń
  23. Laktator potrzebny - będę kupować przed porodem. Post na czasie bo się rozglądam jakie są w ofercie. Bratowej bardzo sie przydał już w szpitalu, zeby pobudzić laktację po cc. Myślę też móc wyjść do sklepu i zostawić w domu pokarm, bez laktatora wtedy ani rusz. Przy nawale się przyda, przy pobudzaniu, przy robieniu zapasu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przy drugim dziecku na 100% będę miała na uwadze ten laktator. Po pierwszym porodzie miałam ręczny z lovi i nigdy więcej żadnego ręcznego! A ten zapowiada się ciekawie. Aż sobie zapiszę post, żeby czasem nie zgubić.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja używałam ręcznego. było to może trochę uciążliwe, ale bez przesady. nie aż tak, żebym chciała dopłacać do elektrycznego, który będzie robił hałas ;) gdyby obudził dziecko, to bym go wywaliła przez okno. z 9 piętra.

    ja w sumie nie planowałam laktatora. myślałam, że spokojnie obejdzie się bez. może i by się obyło. bez laktatora i bez spokoju. mój facet kupił używany, ręczny z ogłoszenia za grosze i sprawdził się idealnie (i facet i laktator).

    OdpowiedzUsuń
  26. Polecam Lovi prolactis, same zalety. Dwufazowy

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja polecam przejść się do szpitala i wypożyczyć szpitalny laktator elektryczny (mój jest firmy Medela). Do tego polecam również Medeli dokupić 2 zestawy do odciągania (2x 125zł około).
    Dlaczego 2? Bo zamiast bawić się w system 7/5/3 non stop, czy ~15-17 min jedna pierś a potem tyle samo druga, możecie "jechać na dwie piersi" oszczędzając masę czasu.
    A wiem co mówię.
    Odciągam pokarm już 7 miesiąc. Na początku właśnie miałam tylko jeden laktator i była to męczarnia. Gdy mąż dokupił mi drugą sztukę wtedy poczułam ogromną ulgę czasową.
    Co do hałasu laktatora elektrycznego- nigdy prze nigdy dźwięk nie obudził mi maleństwa, nazwałabym go cichym szumem a nie jazdą na kosiarce. Słucham w tym czasie na słuchawkach filmów i nie ma mowy abym musiała na cały regulator podkręcać głośność.
    W moim szpitalu na miesiąc wypożyczenie elektrycznego laktatora to koszt koło 170 zł. Dużo? Może, ale cenię sobie wygodę, czas i moje piersi. Więc nigdy już nie powrócę do ręcznego laktatora.

    OdpowiedzUsuń
  28. To jestem jakimś wybrykiem natury bo 2 dzieci wykarmilam bez laktatora. A kupiony był awaryjnie jeszcze jak byłam w ciąży. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. dla mnie okazal sie niezbedny bo wrocilam do pracy na pol etatu jak maly mial 4 miesiace (odciagalam i babcia raz dziennie dawala mu butle z moim mlekiem kiedy ja bylam w pracy) moge z czystym sumieniem polecic laktator lovi, ma dokladnie te same funkcje co ten opisany tutaj. laktatora dawno nie uzywam bo maly je juz wszystko inne ale mleko z piersi pije nadal, laktacja utrzymana, a to juz.. dwa lata :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja polecam elektryczny Ardo i Spectra. Oba klasy szpitalnej i prawie ich nie słychać.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zastanawiam się nad manualnym z Philips Avent. Aktualnie jestem w 28tc i chcę już powoli kompletować wyprawkę. A gratisową buteleczkę i przewodnik po produktach tej firmy dostaliśmy na Szkole Rodzenia, opinie mnie bardzo zaciekawiły.
    Poza tym, kompletowanie wyprawki dla Małego jest o wiele łatwiejsze z Twoją pomocą, Sroko :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja aktualnie używam od 3 miesięcy Canpol easy start, w sumie był w porządku dopóki nie miałam porównania. Teraz testuję nowość lovi expert. Jest boski! Szkoda tylko że na 1 pierś, jakby był na dwie to byłby idealny...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search