czwartek, grudnia 19, 2013

Kto się schował?

Prosty i zarazem genialny pomysł na książkę, coś w stylu "Naciśnij mnie" choć moim zdaniem i Rycerza też z tego co widzę jednak fajniejszy od "naciskania".
Po pierwsze książka bardzo uniwersalna. Szkoda, że nie na kartonie, bo nadająca się nawet dla najmłodszych dzieci.

My po kilkukrotnym "przejrzeniu" wymyślamy już własną wersję i używamy nie lada pomocników :). Michał znał już wszystkie zwierzęta z tej książki jak zaczęliśmy się nią bawić. Jednak z powodu użycia w niektórych przypadkach "niekonwencjonalnych" kolorów wahał się przy nazywaniu zwierząt.

Teraz przyjął do wiadomości, że świnia może być niebieska, a zebra pomarańczowa :).

Zabaw książką trwa zadziwiająco długo genialna książka na długi zimowe wieczory. Dająca całą masę możliwości i instrukcji jak się bawić.

No to kto się odwrócił? :)



Autor: Satoru Onishi
Ilustracje: Satoru Onishi
Wydawnictwo: Alfabet

10 komentarzy:

  1. Mamy :)

    http://fabrykapomponika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje dla Michała, bo ja mam problem z określeniem nazw niektórych zwierząt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mamy:) na początku mała nie 'łapała' tej książki, ale teraz ją uwielbiamy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiamy tą książkę :) I fakt, do Luśki też bardziej przemawia niż kolorowe kropki... może taki wiek?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy i my! A kotek ze Shreka to jeden z ulubionych zabawek Helenki. Fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mi sie spodobala. Bardzo ciekawa. Mysle, ze spodobala by sie i mojemu JJ'owi. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla nas jeszcze za trudna... choć CóĻra utalentowana to może powinniśmy zacząć z nią takie zabawy.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta książeczka! A zabawa z 3-wymiarowymi zwierzakami - rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam bardzo nakręcona na tą książkę, jednak po kupieniu trochę mnie rozczarowała. Pomysł świetny, ale jej czytanie trwa parę minut i koniec - nawet wliczając dodatkowe zadania np. kto ma rogi, kto jest zielony itp. Myślę sobie, że mogłoby być w niej więcej stron i pytań, możliwości same przychodzą do głowy. Synkowi na początku bardzo się spodobała, ale widzę, że jakoś do niej nie wraca. Ciekawy pomysł z tymi figurkami, gdzie je kupiliście? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Figurki kupione w jakimś kiosku ruchu :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP