Uwaga! Szkodliwy Tormentiol!

Miałam już dawno o tym napisać. Tak biję się w pierś, ale zapomniałam. Przypomniałam sobie wczoraj odpowiadają na komentarze pod postem o wyprawce.

Wydawało mi się, że sprawa Tormentiolu w sieci jest już tak nagłośniona, że wszyscy o tym wiedza, ale chyba nie.

Po pierwsze wiem, że mamy polecają sobie ten specyfik jako wspaniałą rzecz na odparzenia. 
Po drugie wiem, że lekarze polecają ten specyfik na silne odparzenia.
Po trzecie wiem, że nie należy nikogo straszyć, ani popadać w przesadę, więc ten kto go używał u dziecka nie musi się martwić, że mu zaszkodził - bo jeżeli nic się nie stało to nie zaszkodził, ale niech już nie używa.

O co chodzi, zaraz ktoś niecierpliwy zapyta.

Chodzi jak zawsze o skład. A konkretnie o substancję zaznaczoną na czerwono.

Substancje czynne maści: 
tormentillae rhizomae extractum fluidum, 
sulfobituminian amonu,  
czteroboran sodu
tlenek cynku. 
Substancjami pomocniczymi znajdującymi się w składzie maści są: wazelina biała, lanolina, wanilina.

Czteroboran sodo to pochodna kwasu borowego i substancje te można stosować dopiero u dzieci powyżej 3rż. 
W Unii Europejskiej jest wyraźny zakaz stosowania tych substancji u dzieci poniżej 3rż.

Oczywiście od razu nasuwa się pytanie dlaczego?

Czteroboran jest substancją która bardzo dobrze wchłania się przez błonę śluzowa, uszkodzoną skórę i oczywiście podrażnioną jest jednocześnie substancją bardzo toksyczną! A regularne jego stosowania powoduje kumulację substancji.

Opisano przypadki zgonów noworodków i niemowląt, u których stosowano zasypkę z kwasem borowym. 

"opracowania naukowe, m.in. "Myeler`s Side Effect of Drugs" z 1980 r. lub np. z 1988 r (str. 299, 478-479, 11 ed., wyd. Elsevier, Amsterdam, New York, Oxford), gdzie można przeczytać o przenikaniu kwasu borowego przez nieuszkodzoną skórę i błony śluzowe najmłodszych dzieci, o jego toksyczności oraz o śmierci 23 niemowląt i dzieci w następstwie jego miejscowego stosowania w pieluszkowym zapaleniu skóry. Jest tam także odniesienie do źródłowego piśmiennictwa, przy czym pierwsza cytowana praca jest z 1953 r."
źródło: internet

Niestety często również na pleśniawki jest przepisywany niejaki Aphthin, którego nie wolno stosować u dzieci poniżej 11rż. z tych samych powodów co Tormentiolu.

Oczywiście jak zawsze znajdą"specjaliści", którzy będą udowadniać, że nie ma świeżych publikacji naukowych na temat szkodliwości tej substancji. Oraz, że wskazane przypadki zgonów miały miejsce w latach 50 i 60.  To prawda, tyle tylko że zabroniono stosowania tej substancji właśnie w latach 60.  Czy ktoś sądzi, że pomimo zakazu znajdą się odważni do przeprowadzania badań i ustalania bezpiecznej dawki substancji u dzieci?

Bardzo dobry odpowiednikiem Tormentiolu , który jednocześnie nie zawiera toksycznego czteroboranu sodu jest Tormentalu. Który gorąco polecam! 


86 komentarzy:

  1. Znam tormentalum i używam, bo Ani zdarzają się odparzenia. Jest rewelacyjny - poleciła go nam położna środowiskowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tormentalu jest naprawdę bardzo dobre, szkoda tylko że brudzi :P

      Usuń
  2. Słyszałam o tym i nie używam. Przezegnalam sie ma, jedna pediatra kazała mi zastosować u Mili na tradzik kwas borny. O zgrozo! Oczywiscie temat olalam i na tym skończyła sie Mili przygoda z ta pediatra. Poszukalismy nowej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie totalna ignorancja. Przypuszcza, ze dla tego, że badania są właśnie z lat 60.

      Usuń
  3. Dobrze, że o tym piszesz - nie wiedziałam. Wprawdzie maści na odparzone tyłki już dawno nie stosuję, ale ta wiedza na pewno przyda się innym mamom!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie słyszałam o tym i jak miały miał rok uzyłam 3 razy. Przez 2 tygodnie zmagaliśmy sie z odparzeniem i po tym przeszło. Szczerze mówiąc w zyciu by mi nie przyszło do głowy że to tak szkodliwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety brak informacji to u nas norma.

      Usuń
  5. A co z maścią pięciornikową złożoną. Niby nie ma kwasu borowego a w ulotce jest napisane żeby nie stosować u dzieci poniżej 12 r.ż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie znam, składu nie widziałam.

      Usuń
    2. Skład dokładnie taki sam jak Tormentalum

      Usuń
    3. To kompletnie nie wiem czemu jest taki zapis na ulotce bo nic szkodliwego nie ma.

      Usuń
  6. nie znam ani jednego ani drugiego specyfiku... odparzeń nigdy nie mieliśmy

    OdpowiedzUsuń
  7. My takze uzywalismy tego dziadostwa, ale moje dziecko urodzilo sie w 2000 roku a wtedy internet w PL ledwie był więc i dostęp do tego typu wiaodmosci ograniczony, nawet lekarza i farmaceuci nie wiedzieli :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyle nie wiedzieli co nie chciał im się szukać informacji pewnie.

      Usuń
  8. Nawet na lekarza - dziś - liczyć nie można...

    Dobrze, wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby są ulotki, tylko od czego jest lekarz nie?

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. No nie w sieci też o tym piszą - ameryki nie odkrywam :)

      Usuń
  10. Ojeju..u nas Tormentiol ciagle w ruchu,nie wiedziałam, ze jest groźny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego napisałam ten post :)

      Usuń
  11. Jak zwykle jesteś boska A Twoje rady nieocenione!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze wiedzieć,dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki za ten wpis. O Tormentiolu już czytałam w necie, ale teraz mam 100% pewności, żeby nigdy więcej o nim nie myśleć. A zaleciła go nam dermatolog i pediatra, gdy synek miał niecały rok i plamy uczuleniowe na buzi. Dobrze, że po kilku podejściach dałam sobie spokój. A dermatolog stwierdziła, że nie ma się czego obawiać to jest taki sam krem jako Sudocrem... Ręce opadają. Wniosek z tego, że nie można ufać żadnemu lekarzowi. Niestety:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może kierowały się tym, ze to czteroboran (czyli pochodna) kwasu borowego, a nie sam kwas. Nie wiem skąd taka ignorancja.

      Usuń
    2. A moim zdaniem jak się kilka razy punktowo zastosuje, to znowu krzywda się dziecku nie stanie. Ile się może wchłonąć przez taką małą powierzchnię? Co innego kiedyś- moja mama regularnie mnie i rodzeństwo tym smarowała i żyjemy :)

      Usuń
  14. Zanotowałam sobie,że to paskudztwo omijamy szerokim łukiem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tym środku, ale na szczęście też nie używałam. Dobrze, że napisałaś, na przyszłość będę wiedzieć, żeby się wystrzegać jak ognia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nosz K....przyszła do Nas położna w 3 dniu pobytu w domu,Pani.. Kup Pani Tormentiol nic lepszego dla dziecka nie znajdziesz,szlag mnie zaraz trafi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania właśnie przez twój komentarz pod wcześniejszym postem sobie o tym przypomniałam. Niestety położne nie są obeznane z kosmetykami - zresztą one nie są od polecania kosmetyków tak po prawdzie.

      Usuń
    2. po Twoim wczorajszym wpisie maśc poszła na dno szuflady,dzięki za ostrzeżenie

      Usuń
  17. Dzięki za ten zamiennik. Słyszałam, że tormentiol nadaje się dla starszych dzieci, dlatego nie stosuję u Malucha. Ale spróbuję z tym drugim.

    OdpowiedzUsuń
  18. o rety, jak kilka lat temu pracowałam jako opiekunka to stosowałyśmy tormentiol u dzieci i to często, dzięki że o tym piszesz, bo ja nie słyszałam o szkodliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się wydawało, że to wiedza powszechna. Jednak chyba jak zwykle przeceniam internet :)

      Usuń
  19. My co prawda nigdy odparzeń nie mieliśmy, ale dobrze wiedzieć...

    P.S. Nam położna zaleciła mąkę ziemniaczana a do mycia pupci ciepła przegotowaną wodę jako najlepsze kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i miała rację :)

      Usuń
    2. ja robię tak samo, przemywam pupę synka ciepłą wodą, sudokrem, bepanthen na noc a ostatnio na frisco.pl dostałam penaten, też jest dobry jako alternatywa sudokremu:)a za info na temat tormentiolu dziękuję, nie miałam pojęcia o jego szkodliwości i w razie czego miałam tubkę w apteczce, czasami jak małemu jeszcze się coś na pupce zdarzy to mieszam mu pół na pół sudokrem i clotrimazolum, tak mi radził mój pediatra i działa:)

      Usuń
    3. Poczytaj na ulotce, czy clotrimazolum można u takich maluchów i to profilaktycznie...

      Usuń
  20. No nieźle... I nam się zdarzało używać przy Oskarze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale nic się nie stało więc nie ma stracha

      Usuń
  21. Dzięki ogromne za ten post. Używaliśmy Tormentiolu na odparzenia u Młodszego, nikt mi go nie polecał, sama znalazłam w necie wiadomość o tym, że jest bardzo dobry. Maść pośladkowa, która sprawdzała się rewelacyjnie u Starszaka, w tym przypadku nie pomagała. Nawet nie wiedziałam, że może być aż tak szkodliwy :( My używaliśmy od czasu do czasu jego ale jak pomyślę, że moja Mama (która pilnuje Malucha od ponad roku) potrafiła go używać przy każdym przewijaniu to aż włos na głowie mi się jeży. Na szczęście, nie będziemy już go używać, dzięki Tobie!!!

    Pozdrawiam
    asia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wiem, że mamy polecają go sobie wyrażając same ochy i achy

      Usuń
  22. na szczęście tego nie stosowałam, ale warto wiedzieć, dam linka na FB

    OdpowiedzUsuń
  23. Super zamiennikiem jest tez maść pięciornikowa z ziaji ( i do tego kosztuje 1/3 ceny tormentiolu!), my tormentiol uzylismy bo nam PANI DOKTOR W SZPITALU!! o niej powiedziala! Masakra jakas! Jak chcialam kupic druga tubke to mi pani w aptece zwrocila uwage, ze moze kupie zamiennik, bo tanszy i mniej szkodliwy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej farmaceutka okazała się przytomna.

      Usuń
  24. O kurcze, a u Wojtka (jak na złość, zaraz po pochwaleniu się, że z dupką nie mamy problemów) pojawiły się odparzenia na jajeczkach i właśnie tormentiolem smarowałam. No to wywalamy i będziem wietrzyć. Dzięki za ostrzeżenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj Tormentalu jest naprawdę dobry

      Usuń
  25. Co można stosować na pleśniawki zamiast Aphthinu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem nie jestem lekarzem :/

      Usuń
    2. hascosept spray

      Usuń
  26. Witaj ostatnio w tesco zel hipp do ciala i wlosow w skladzie mial hygrogenated starch hydrolyzate przypuszczam ze to nic zlego gdyz znajduje sie na poczatku skladu w produkcie hipp ale jednak nie moge znalezc co to dokladnie jest, bede wdzieczna jesli mnie oswiecisz, niewiem czy to nowa wersja zelu bo w opisach w necie nie ma tego skladnika no i ogolna opinie do tego zelu bym prosila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hygrogenated starch hydrolyzate to uwodorniona skrobia kukurydziana- to jest humekant

      Usuń
  27. o kurcze, tormentiolu co prawda nigdy nie stosowałam, ale aphtin na pleśniawki tak i o zgrozo mój synek kiedyś to świństwo wypił!
    zadzwoniłam od razu do pediatry i farmaceutki co robić, ale obie przekonywały mnie, że to nic szkodliwego, ewentualnie małego trochę przeczyści i że nie ma sensu nic robić i się niepotrzebnie zamartwiać...;
    było 3/4 buteleczki jakieś 3 miesiące temu, synek 2 latka,
    jakie mogą być skutki tego zdarzenia? będę bardzo wdzięczna za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zajmowałam się doustnym przyjmowaniem "składników kosmetycznych" więc nic nie jestem w stanie na ten temat powiedzieć, ale skoro nic się niepokojącego po wypici nie zdarzyło nie sądzę, żeby miało się coś zdarzyć w przyszłości.

      Usuń
  28. Matko Jedyna, a ja ten aphtin sobie samej aplikuję, bo działa, ale zaprzestanę
    pozdrawiam mp

    OdpowiedzUsuń
  29. Mi to poleciła pediatra w szpitalu bo się synek odparzył przy zakażeniu układu moczowego. Po tej maści było gorzej skóra wręcz schodziła :/

    OdpowiedzUsuń
  30. mój synek ma teraz 4 miesiące , jak miał miesiąc dostał potówek położna która przychodziła do domu kazała smarować go tormentiolem, gdybym wiedziała że jest szkodliwy w życiu bym go nie użyła!!! dobrze ze po ok tyg smarowania mu przeszło!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapytajcie swoich rodziców wszystkie matki używały tormentiolu i my jakoś żyjemy... Niepotrzebna afera jak zwykle zrobiona dla pieniędzy... Co i raz producenci wrzucają jakąś informacje że stare leki są niezdrowe...

    OdpowiedzUsuń
  32. Co w takim razie zamiast aphtinu? Czy polecisz nam coś innego na pleśniawki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem lekarzem więc nic nie polecę :/

      Usuń
  33. Mi tez polecano tormentiol, wlasnie dlatego ze na oddziale noworodkowym go uzywaja od lat i swietnie sie sprawdza, fakt uzywam i po pol dnia krostki minely, pupcia jest bladziutka i gladka, ale mnie to strasznie przerazilo czy ten tormentalum ma identyczne działanie?

    Aphtin przepisuja nagminnie na plesniawki, czy naprawdę jest aż taki szkodliwy, że kazdy pediatra to morderca i ignorant?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy tormentalum ma podobne działanie nie mam porównania nie używałam tormentiolu.

      Nie wiem jakie odpowiedzi oczekujesz na pytanie nr2? - dla mnie jednak jest ono dość idiotyczne choć ponoć nie ma głupich pytań :/

      Usuń
  34. Bardzo Ci dziękuję za ten post. Moja córcia ostatnio odparzyła sobie pupę i już miałam kupić Tormentiol, a u Ciebie wyczytałam o Tormentalum. Kupiłam ten ostatni i po odparzeniu nie ma już śladu, a przynajmniej wiem, że dziecku nie zaszkodziłam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam Sroko. A czy mając dziecko równie uważnie przyjrzałaś się składowi preparatów szczepionkowych? Czy temat był przez ciebie podejmowany? Bo Tormentiol przy nich to pryszcz. Chętnie służę linkami i literaturą i materiałami na temat szkodliwości szczepień. Kontakt do twojej wiadomości lifeiseasy@wp.pl. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podejmowałam tematu i podejmować nie będę jestem zwolenniczką szczepienia wszelakiego.

      Usuń
    2. To smutne. Powodzenia w takim razie.

      Usuń
    3. moze jeszcze polecisz jakas konkretna firme produkujaca szepionki? dobrze Ci to idzie

      Usuń
    4. Jak tylko będę miała na to ochotę to tak zrobię a tobie nic do tego

      Usuń
  36. Ja polecam bephanten w tubce :) nie ma nic lepszego

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie informują, nie informują, wystarczy ulotkę przeczytać....

    OdpowiedzUsuń
  38. A czego używać na pleśniawki u malucha?

    OdpowiedzUsuń
  39. Witam.
    Gdy mój synek się urodził strasznie się łuszczył. Pediatra przepisał mu coś takiego:

    Eucerini 3% Sol. Ac. borici aa ad 100,0 M.f.Ung.
    maść do smarowania. Jakiś czas później wybrałam się do lekarza z potówkami syna. Przepisał nam dokładnie to samo z racji,że dziecko miało kilka tygodni, a to ponoć najbezpieczniejszy specyfik dla tak malutkiego dziecka.
    Jakiś czas później (po zużyciu całego pudełka) dowiedziałam się,że nie stosuje się już maści borowych, więcej,że są bardzo szkodliwe dla dzieci poniżej 3rż.

    Niestety jestem tylko szarym człowieczkiem, który nie ma zielonego pojęcia co to tak naprawdę jest za maść, a bardzo cenię sobie Twoje analizy i opinie, dlatego chciałabym poznać Twoje zdanie w tym temacie. Co to jest tak naprawdę i czy to jest szkodliwe dla niemowląt?

    Serdecznie pozdrawiam
    Mama Kuby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo wiem o co pytasz więc nie wiem jak mam Ci odpowiedzieć :/

      Usuń
    2. chodzi o tą maść:
      to jest cały skład: Eucerini 3% Sol. Ac. borici aa ad 100,0 M.f.Ung.

      takie coś mam napisane na kartce z apteki. Wiesz może co to dokładnie jest? Czy to jest szkodliwe?

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Niestety nie pomogę nie znam się na lekach :/

      Usuń
    4. skoro sie nie znasz na lekach to po co piszesz o szkodliwosci jednych i polecasz inne?

      Usuń
    5. Żeby taki ktoś jak ty mógł się czepiać

      Usuń
    6. nie rozumiem tylko dlaczego trabisz o szkodliwosci tej masci bedac jednoczesnie zwolenniczka szczepionek, o ktorych szkodliwosci w necie az huczy... jak mozna brac na powaznie taka osobe?

      Usuń
    7. Na całe szczęście dla mnie i mojego dziecka mam rozum i mam w głębokim poważaniu o czym huczy w necie ...

      Usuń

Dziękuję za komentarz.
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci