3x świąteczne książki

Choć raz zdążyłam z książkowymi polecajkami przed świętami, a w zasadzie zdążyłam z książkami w świątecznym klimacie. Mam do polecanie trzy pozycje, każda trochę inna, każda ciekawa. 

Pan Patyk

Julia Donaldson, Axel Scheffler

Must have dla wielbicieli Gruffalo czy Miejsca na miotle. Moje dzieciaki szaleją za Gruffalo, zarówno książki jak i filmy są regularnie oglądane. Nie mogłam więc nie kupić Pana Patyka.
 

Książka utrzymana w znanym, lekko absurdalnym, żartobliwym tonie. Początkowo nic nie wskazuje, że będzie to książka świąteczna. Finał jednak jest wcelowany idealnie w święta.  Pan Patyk niestety zostaje porwany sprzed domu przez psa i tu zaczyna się seria niefortunnych przygód, która prowadzi oczywiście do ciekawego finału. Krótki rymowany tekst i świetne przygody to combo idealne.


Ilustracje jak zawsze w punk. Klimatycznie trzymają się treści. Jest znakomicie. 

Jedno ale jakie mam to tłumaczenie. Przyzwyczajeni jesteśmy do lekkości rymów i rytmów pan Michała Rusinka, który to tłumaczył wcześniejsze książki tej pary autorów. Muszę przyznać, że czuć różnicę w tłumaczeniu, niestety trochę na minus. Nie jest źle, ale też to nie do końca to do czego jesteśmy przyzwyczajeni.  


I tak książkę polecam! 

Gąska Zuzia i pierwsza gwizdka

Petr Horacek

Bardzo klimatyczna książka o przygodach gąski Zuzi. Ponieważ ma tekst zarówno polski jak i angielski idealna będzie to pozycja dla małych jaki i starszych dzieciaków, które uczą się angielskiego. To spora satysfakcja przeczytać samodzielnie książkę w obcym języku.  


Prosta fabuła, w której nasza główna bohaterka chce zdobyć gwiazdkę na choinkę. Gwiazdkę nie byle jaką, tylko taką wprost z nieba. Oczywiście zdobycie takie ozdoby łatwe nie jest i po drodze spotyka naszą Zuzię kilka przygód, raczej niemiłych ;). Oczywiście jej wyprawa kończy się dobrze, choć nie tak jak dzieciaki (no przynajmniej moje) by się spodziewały. 


Do fajnego, prostego tekstu mamy ładne, zimowe ilustracje, które podbijają atmosferę. Jest naprawdę bajecznie. 

Kiedy przychodzi święty Mikołaj

Richard Scarry

Ta książka, to taka trochę namiastka komiksu. Pewnie są tu na sali rodzice, których dzieciaki lubią bajkę pt. "Tropiciele zagadek". To właśnie tu występują bohaterowie z tych bajek, choć też nie do końca. 

 

Bohaterem książki jest pan Niezdarek, który ma taką przedziwną przypadłość, że jest niezdarą. Kiedy wszyscy szykują się do świąt, a miasteczku panuje przedświąteczna gorączka, pan Niezdarek nie mają nic specjalnego do roboty postanawia pomóc niektórym ze swoich znajomych. Kończy się to, mówiąc delikatnie źle. Koniec końców nasz bohater postanawia opuścić miasto i co tu dużo mówić to dla niego nie kończy się dobrze, ba to nie kończy się za dobrze i dla świętego Mikołaja. Oczywiście szczęśliwy finał następuje, mimo przeciwności, czy też niezdarności, możecie odetchnąć z ulgą :D.


Muszę przyznać, że przygoda, czy też pomysł na przygodę jest niby nie jest oryginalny, ale "wykonanie" jest zabawne. 


Ilustracje utrzymane w klimacie kreskówki, fajne, komiksowe i na pewno trafiające do dzieciaków.  

Książka jest fajowa jak to mówi nasza Masza.



2 komentarze:

  1. Witam. Znam praktycznie wszystkie książki Julii Donaldson a książkę Graffalo to z pamięci przeczytała bym w środku nocy. Jestem fizjoterapeutkom dzieci niepełnosprawnych w uk i z doświadczenia wiem że te książki są numerem jeden każde dziecko ma swoją ulubiona a ja kocham wszystkie. I też serdecznie polecam 😁

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search