6x gry pod choinkę ;)

Jak zwykle w takich wypadkach boję się, że niedostatecznie "zareklamuję" gry które moje dzieciaki uwielbiają. Gry o których chcę Wam napisać są z różnych przedziałów wiekowych, wybierałam je z myślą o tym, że dzieciaki mają grać razem, Rycerz ma grać ze mną, Rycerz ma grać z kolegami.

Mali Czarodzieje

Gra to, tak naprawdę trochę inna odmiana memory. Ponieważ moje dzieciaki bardzo lubią takie gry, postanowiłam pokazać im inną wariację w tym temacie. Po drugie to gra tzw. kooperacyjna i to kolejna rzecz która mi się w niej podoba. Celem gry jest dotarcie do szkoły, ale po pierwsze idziemy przez ciemny las, po drugie ściga na duch. Jeżeli któryś z graczy zostanie przeze niego schwytany  przegrywają wszyscy. Więc musimy myśleć nie tylko o sobie, ale i o innych, żeby wygrać.
Poza tym musimy pamiętać gdzie ukryte są świetliki (oto właśnie element memory), żeby udało nam się dotrzeć do celu. Jak na czarodziej przystało mamy jeszcze magiczne mikstury, które potrafią całkiem nieźle nam pomóc.
Gra bardzo ładnie wykonana, trójwymiarowa (to dodatkowy atut, nie będę zaprzeczać), z grubego kartonu, do tego drewniane pionki i bardzo ładna grafika.
Grę ogania bez problemu 7 latek i z niewielką pomocą 3 latka.
Grę możecie kupić TUTAJ

Super Farmer

Oto klasyk o którym myślałam już od dawna. Co ważne to prawdziwie polska gra stworzona przez profesora Karola Borsuka w 1943r.Zachęcam Was do poczytania historii tej gry bo jest bardzo interesująca. Wracają c jednak do gry. Jest to gra rodzinna i idealnie taką rolę gra. Z pomocą dorosłych spokojnie można grać i z trzylatką. Jesteśmy farmerami, którzy hodują zwierzęta, możemy nimi handlować, ale też może przydarzyć się nam nieszczęście i wpadanie do nas wilk. Dlatego też staramy się nabyć psa, który strzeże naszego stada. W prostocie tkwi siła tej gry!
Jakość wykonania gry jest świetna. Gruby karton opiera się małym rączkom, sporych rozmiarów kostki idealne do "kulania", figurki psów i wilków tak świetne, że nie zliczę prób ich porwania do innej zabawy. Do tego szata graficzna, Piotr Socha jak zwykle nie zawodzi.
Świetna gra, dla małych i dużych.
Grę możecie kupić TUTAJ.

Ślimaki to mięczaki

Gra w której chodzi o to aby być najwolniejszym, a nie najszybszym. Chciałam, aby moje dzieciaki poznały różne gry, zobaczyły że tu nie jest nic oczywiste. Dla trzylatki zasady są nieco zagmatwane i nie ogarnia procesu "wyścigowego" dlatego jeżeli z nią gramy, ustanawiamy własne zasady.
Generalnie w grze chodzi o to, aby ślimak którego wylosował gracz znalazł się na ostatnim miejscu. Musimy więc tak planować ruchy ślimaków należących do innych graczy, aby nasz mięczak znalazł się na ostatnim miejscu. Plansza ma tylko 19 pół, ale rozgrywkę obejmują dwie rundy.
To co jest wielkim atutem tej gry to grafika. Pracował nad nią Maciej Szymanowicz i jak zwykle zrobił to świetnie.
Gra oczywiści bardzo ładna, porządnie wykonana, gruby karton, drewniane pionki to jest coś co nigdy nie zawodzi.
Grę możecie kupić TUTAJ.

Zaklęta wieża

Celem gry jest ... uwolnienie księżniczki. Banał. Ale, ale żeby ją uwolnić trzeba zdobyć klucz, trafić na odpowiednią kłódkę i przechytrzyć czarnoksiężnika. Cóż oczywiście czarnoksiężnikiem jestem ja ;), dzieciaki są drużyną Robina.
Czarnoksiężnik ukrywa pod wybranym przez siebie kafelkiem klucz. Zadaniem drużyny Robina jest znalezienie owego klucz.  Oczywiście o ruchach poszczególnych graczy decyduje kostka.
Po znalezienie klucza trzeba wybrać odpowiednią kłódkę. Jeżeli się nie uda, należy zapamiętać, która to była i próbować ponownie. Kiedy uda się trafić na odpowiedni zamek, to po włożeniu klucza, księżniczka uwięziona w wieży dosłownie z niej wyskakuje :).
Nie ma co kryć G3 robi bardzo fajne gry. Świetne jakościowo, graficznie i przede wszystkim ciekawe. Tym razem nie jest inaczej. Dzieciaki bardzo ekscytują się rozgrywką. Moment w którym klucz ląduje w zamku jest tak ekscytujący, że aż się trzęsą. Gra jest fantastyczna!
Grę możecie kupić TUTAJ

Dzielne myszki

Gra przeznaczona dla najmłodszych bo teoretycznie od czwartego roku życia. Moja trzylatka spokojnie ogarnia co i jak więc myślę, że inne dzieciaki w jej wieku też dadzą radę. Zabawa polega na przeprowadzeniu wszystkich myszek do serowego "raju". Trzeba jednak uważać na kota. No i warto zbierać, a w zasadzie gromadzić ser.
Co fajne, to to że nawet jeżeli jednemu z graczy kot pożre wszystkie myszki, to on nadal gra. To znaczy rzuca kostką i ma wpływ na przebieg gry tyle, że pomaga tylko kotu :).
Gra widać, że przeznaczona dla najmłodszych, bo kostki są duże, podobnie jak pionki i ser, a do tego oczywiści gruba kartonowa plansza. Przyjazna grafika przyciąga maluchy i sprawia, że chcą grać.
Świetna familijna gra, dla dzieciaków, nawet tych najmniejszych.
Grę możecie kupić TUTAJ

Get paking

Na koniec zostawiłam ukochaną grę Rycerza. Jeżeli nie ma z kim grać, gra sam ;). Przyznam, że sama też lubię sobie poćwiczyć.
Zabawa polega na jak najszybszym spakowaniu do naszej walizki rzeczy z wylosowanej karty. Pakujemy się na wakacje, musimy spakować krem z filtrem, misia, kapelusz, koło, piłkę, okulary itp... Wygrywa ten kto zmieści przedmioty i zamknie walizkę :).
Umieszczenie przedmiotów to nie lada wyzwanie, do tego świadomość, że gracz obok też się pakuje wcale nie pomaga.
Maluchy niestety nie są w stanie grać samodzielnie w tę grę, dlatego nasza Masza robi za asystentkę i podaje przedmioty.
Walizki i rzeczy do spakowania odlane są z plastiku. Karty niestety wykonane z dość cienkiego kartonika.
Gra ma trzy stopnie trudności - po 10 kart na każdy stopień. Z Rycerzem jesteśmy na razie na II etapie :).
Grę możecie kupić TUTAJ.

2 komentarze:

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search