Porządne szampony koncentraty od Biofficina Toscana

Od kiedy znalazłam pierwszy dobry dla mnie szampon, o składzie jaki mi pasował minęło już trochę czasu. Zaskakuje mnie jednak nieustannie, że takich szamponów znajduję coraz więcej i coraz mniej zaliczam porażek. Zapewne jest to też kwestia przyzwyczajenia. I kiedy wydaje mi się, że widziałam już chyba wszystko jakiś producent mów "hola, hola mam oto taki pomysł". Tak też było tymi szamponami, a w zasadzie z koncentratami.
Oto producent daje nam do użytkowani koncentrat, który trzeba sobie samemu rozcieńczyć. Co więcej podpowiada, że warto rozcieńczyć nie tylko samą wodą, ale i hydrolatem. Mógłby sam to zrobić i rozpisywać się o cudownych właściwościach owego hydrolatu, którego użył. Tu jednak dostajemy wybór. W zależności od tego co chcielibyśmy osiągnąć lub też jaki dodatkowy efekt ma mieć nasz szampon możemy zrobić to dodając odpowiedniego hydrolatu.
To samodzielne komponowanie kosmetyku bardzo mi się podoba. Składnia do szukania "swoich" składników. Czy potrzebujemy nawilżenia, czy czegoś co złagodzi podrażnienia, co zmniejszy przetłuszczanie itp... możemy osiągnąć to stosując odpowiedni hydrolat.
Ponieważ pierwszy raz miała do czynienia z taką formą szamponu postanowiłam, że jeden szampon będę stosowała z takim hydrolatem jaki sugeruje producent, drugi zaś szampon z takim jaki sama chcę.
SKŁAD Szampon wzmacniający: Aqua [Water], Ammonium lauryl sulfate, Lauryl glucoside, Myristyl lactate, Saccharide isomerate, Mel/Honey*, Helianthus annuus (Sunflower) seed extract*, Malva sylvestris (Mallow) flower/leaf extract*, Olea europaea (Olive) leaf extract*, Citrus limon (Lemon) peel oil*, Salvia sclarea (Clary) oil*, Glycerin, Benzyl alcohol, Limonene, Benzoic acid, Sodium benzoate, Dehydroacetic acid, Tocopherol, Linalool, Citral.
Szampon zwiększający objętość:Aqua [Water], Lauryl glucoside, Disodium cocoamphodiacetate, Sodium cocoyl sarcosinate, Myristyl lactate, Hydrolyzed grape fruit*, Hydrolyzed olive fruit*, Citrus aurantium dulcis (Orange) flower extract*, Citrus medica limonum (Lemon) peel extract*, Helichrysum italicum extract*, Juniperus communis fruit extract*, Myrtus communis extract*, Glycerin, Tetrasodium glutamate diacetate, Benzyl alcohol, Parfum [Fragrance], Phenethyl alcohol, Propanediol, Undecyl alcohol.  
Oba składy są fajne, choć patrząc po zastosowanych detergentach szampon zwiększający objętość jest nieco łagodniejszy.
Do tego oba te produkty mają bardzo fajne składniki aktywne, które powinny faktycznie działać tak jak sugeruje producent. Ekstraktów jest sporo, a do tego stosując odpowiedni hydrolat możemy podbić ich działanie.
Jak pisałam postanowiłam zastosować jeden szampon z hydrolatem sugerowanym przez producenta i był to duet szampon wzmacniający i hydrolat cyprysowy. Szampon zwiększający objętość stosowałam z hydrolatem eukaliptusowym. 

Proporcje do każdego szamponu to 50ml koncentratu + 20ml hydrolatu + 30 ml wody.  Konsystencja jest bardzo wodnista, ale jednocześnie jest bardzo wydajna. Na pewno osoby, które nigdy nie miały do czynienia z tzw. myciem kubeczkowym włosów mogą mieć zastrzeżenia. Dla mnie jest to tylko przyzwyczajenie się do innej formy mycia. Oba szampony pienią się bardzo dobrze, fajną dużą pianą.

Szampon wzmacniający. 
Nie będę tworzyć historii o tym jak szampon wzmocnił moje włosy. Po pierwsze mam krótkie włosy, odpukać nie mam z nimi większych problemów poza lekko suchymi końcówkami. Po drugie nie mam włosów osłabiony itp... Dlatego postanowiłam poza sobą do testów wciągnąć moją mamę, która od lat ma słabe włosy. Połowa szamponu wylądowała u mojej mamy.
Co wytestowałyśmy ;)
1. Szampon nie uczula. Moja mama jest mega alergikiem.
2. Dobrze domywa skórę głowy.
3. Nie obciąża włosów, nie przyspiesza przetłuszczania.
4. Plącze włosy, bez odżywki się nie obędzie, zwłaszcza jeżeli końcówki macie mocno zniszczone.
5. Fajnie odbija włosy u podstawy. 
6. Wzmacnia. To już wniosek mojej mamy, która twierdzi że zauważyła mniej wypadających włosów, po skończonym opakowaniu.
7. Szampon bardzo fajnie łagodził podrażnienia skóry głowy. To już wniosek po farbowaniu.

Dla mojej mamy jeden z lepszych szamponów jakie miała, dla mnie porządny dobry szampon, do stosowania z odżywką.  

Szampon zwiększający objętość. 
Stosowałam z nim dwa hydrolaty, chciałam zobaczyć faktyczny wpływ takich połączeń. Jeden to był hydrolat eukaliptusowy, drugi z róży damasceńskiej. To "doświadczenie" utwierdziło mnie w przekonaniu, że faktycznie hydrolat ma znaczenie, choć różnice są raczej subtelne. Zaraz o tym napiszę.
1. Szampon faktycznie odbija włosy u nasady na tyle, że wydaje się być ich więcej. Efekt taki jest lepiej widoczny gdy zastosuje się hydrolat eukaliptusowy.
2. Kiedy stosowałam hydrolat z róży miałam za to wrażenie, że włosy są jakby grubsze hmm... tak jakby lekko zwiększały swoją objętość. Lepiej też się układały.
3. Szampon nie obciąża włosów, nie robi uklepu, nie wysusza. Przy hydrolacie eukaliptusowym włosy były dłużej świeże.
4. Fajnie się układają, są miękkie, błyszczące.
5. Odżywkę musiałam stosować inaczej końcówki włosów nie były takie jak bym tego chciała.

Bardzo fajny szampon.

Ale się rozpisałam. To jeszcze tylko słówko o tym kto powinien być z nich zadowolony. Jak dla mnie każdy. Skomponowanie w pewien sposób własnego szamponu sprawia, że możemy go dostosować do własnych potrzeb. Te szampony na swój sposób umożliwiają takie dostosowanie.   

Szampony, a w zasadzie koncentraty możecie kupić TUTAJ
Hydrolaty tej samej firmy TUTAJ


8 komentarzy:

  1. Skorzystam, właśnie zamierzam zmienić szampon

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne, brzmią bardzo solidnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat muszę zmienić szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, czy te proporcje są na jedne mycie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz będę korzystała z koncentratów. Na co powinnam zwrócić uwagę? Produkty jakie wybrać to już wiem, post wyczerpał moją ciekawość. Ale nie wiem czego się za bardzo spodziewać, co możecie mi poradzić?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny, do szamponów Biofficiny od razu weźcie jakąś odżywkę. Faktycznie jest tak, że wielu osobom plącze włosy i ciężko je rozczesać choć z czasem gdy używamy szamponu systematycznie efekt plątania jest mniejszy. Jest spory wybór odżywek Biofficina Toscana więc każda dopasuje coś dla siebie. Co do mieszania szamponu to hydrolat nie jest konieczny, szampon można zmieszać tylko z wodą. No i fakt - szampon jest bardzo wodnisty więc na początku może to niektórych irytować ale można się przyzwyczaić :) ogólnie też polecam te szampony. Mi najbardziej przypadł do gustu delikatny i wzmacniający. A z odżywek to aktywna odżywka do włosów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search