5 ulubionych produktów do stylizacji włosów

Nie ma co kryć, produkty do stylizacji włosów o tych tzw. naturalnych składach nie jest tak komfortowa i efektywna w użytkowaniu jak typowe drogeryjne produkty.
Dziś chciałabym Wam pokazać moje produkty do stylizacji. Przy moich krótki i raczej podatnych na stylizację włosach sprawdzają się znakomicie.
O niektórych z nich już pisałam
Zielone Laboratorium, Naturalna Pasta do Włosów
Pisałam wam o niej KLIK. To już moje kolejne opakowanie, przy krótki włosach jest świetna. Do tego wypróbowana na lokach potrafi świetnie podkreślić i utrwalić skręt. Można używać ją na mokrych jak i na suchych włosach. Z mokrymi jest jednak lekki problem mogą się szarpać przy suszeniu.
Do kupienia KLIK
Nacomi, Aloesowe Serum Żelowe
Pisałam o nim niedawno KLIK.Użyte na mokre włosy wspomaga i lekko utrwala stylizację. Użyty na suche włosy daje efekt matowej pasty. Dobrze sprawdza się do "przylizania" włosów ;).
Do kupienia KLIK
Bioferment z alg morskich
To półprodukt z którym nie rozstaję się od jakiegoś czasu. Świetnie sprawdza się w roli żelu do włosów bez efektu przetłuszczonej fryzury. Nie ma kłopotu z jego wyczesaniem, nie skleja włosów i nie niszczy. Naniesiony na wilgotne kręcone włosy podkreśla skręt.
On jest do kupienia TUTAJ
Eco Cosmetics, Pianka do układania włosów
Moje najnowsze odkrycie. Świetna do stylizacji. Naprawdę mocna. Stosuję na mokre włosy i jak je ułożę rano tak w stanie niezmienionym potrafią przetrwać kilka godzin. Jeżeli wspomogę piankę pastą lub lakierem to cały dzień mam spokój.
Mam ją stąd KLIK
Hydrolat + cukier czyli Lakier do włosów
Jak już potrzebuję hardkorowego utrwalenia to mam na stanie samorobiny lakier do włosów. Obawiałam się bardzo tego lakieru i eksperymenty trwały długo. Przede wszystkim zaczynałam od przepisów z alkoholem w składzie, potem był ocet, żadna z tych metod na dłuższą metę się nie sprawdziła. Problem tkwił głównie w tym, że końcówki włosów nawet dobrze zabezpieczone niestety przy dłuższym stosowaniu takiego lakieru zaczynały wysychać na wiór. Wtedy postanowiłam wyeliminować ocet i alkohol, a zamiast wody dać hydrolat. I oto mój lakier. Na 100 ml hydrolatu daję 2 łyżeczki cukru. Mieszam aż cukier się rozpuści.
Ważne, aby rozpylacz dawał delikatna mgiełkę! Po ułożeniu fryzury rozpylamy lakier. Czekam, aż wyschnie i sprawdza czy utrwalenie mi odpowiada. Jak nie do aplikuje ponownie.
Co fajne to macie nie tylko lakier, ale i pielęgnację. W zależności czego potrzebują wasze włosy taki hydrolat możecie zastosować.   

5 komentarzy:

  1. Ja właśnie szukam nowego stylizatora do loków. Ten patent na lakier brzmi super, muszę go kiedyś przetestować. Jaki hydrolat do niego wybierasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ze zdjęcia rozmarynowy jest bardzo fajny, oczarowy głównie latem on daje też niewielką ochronę przed UV, czasami hydrolat z lipy (ale on tylko do jasnych włosów).

      Usuń
  2. zastanawia mnie ten bioferment z alg - dałby radę z wygładzeniem lekkiego puchu? zazwyczaj na włosy poniżej ramion stosuję olejek i świetnie się spisuje, ale szukam czegoś nietłustego czym mogłabym ogarnąć pasma przy twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że lepiej poradził by sobie bioferment z bambusa

      Usuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search