5 fajnych półproduktów do pielęgnacji włosów i jeden hit!

To jeden z takich postów w którym chciałabym oswoić Was z półproduktami licząc w skrytości ducha, że po oswojeniu niektórzy zapragną eksperymentować z robieniem własnych kosmetyków.  Co nie jest trudne, ale wiem, że wiele osób ma problem z tym żeby zacząć.

Nawet nie wiem, czy to co chcę Wam zaproponować można nazwać przepisami. To po prostu podpowiedź co można dodać do gotowego kosmetyku, żeby go dopasować do naszych potrzeb.
Dziś o tym jak podrasować odżywki, maski itp... do włosów.

To co potrzebujesz to
1. Chęci do eksperymentowania
2. Kilka składników

Wybrałam kilka produktów na początek. Te najbardziej lubiane, te które najlepiej się u mnie sprawdzają.
Nie przepadam za olejowaniem włosów. Zwłaszcza teraz kiedy mam włosy bardzo krótkie ta metoda mnie drażni. Poza tym w moim przypadku było mi ciężko dobrać odpowiedni olej. Mam włosy rozjaśnianie, cienkie, które łatwo obciążyć i zrobić tzw. uklep. Szukałam długo i odkryłam dwa oleje, które domieszane do masek podbijają ich działanie. Domieszane do szamponów ograniczają wysuszenie do tego stopnia, że często nie mam potrzeby używania już odżywki.

Olej z nasion brokułu
Stosowany do masek przed umyciem głowy.  Bardzo liczyłam na stosowanie go w zastępstwie silikonów, ale w takiej formie się nie sprawdził. Idealny jest za to w dwóch wariantach - oba z nich stosuję przed umyciem głowy.
1) dodaję go do maski/odżywki w proporcji około 1/2 łyżeczka olejku do 1 łyżki maski. Nakładam na włosy na pół godziny, potem myję łagodnym szamponem. Włosy są mega gładkie, a do tego lekkie, choć nie sypkie.
2) dodaję do żelu lnianego. Nie wiem czy stosujecie żel lniany, jest banalnie prosty w wykonaniu.  2 łyżki siemienia lnianego zalewam 1 - 2 szklankami wrzącej wody i gotuję pod przykryciem  10-20 minut. Przecedzam. Żel można przechowywać w lodówce do 7 dni. Porcję żelu mieszam z 1łyżeczeką oleju i nakładam na włosy pod czepek na około godzinę. Potem myję włosy łagodnym szamponem. Włosy są nawilżone jak marzenie.

Olej możecie kupić TUTAJ

Olej z pestek arbuza 
Stosuję do odżywek po myciu włosów bo to jedyny olej który mi ich nie obciąża, za to ładnie utrzymuje nawilżenie. Zawsze, ale to zawsze kiedy domieszam go do odżywki lub maski moje włosy są gładkie, miękkie, nie obciążone i co ważne nie przetłuszczają się szybciej.
Jeżeli końcówki włosów mam w bardzo złej kondycji to ten olej idealnie się do nich sprawdza i nie robi tłustych strąków - stosowany na mokre włosy w ilości kilku kropel.
Dodany do szamponu również w ilości kilku kropel na porcję jaką stosuję zazwyczaj sprawia, że jeżeli włosy mam w lepszej kondycji to nie mam już potrzeby stosowania odżywki. 

Olej możecie kupić TUTAJ
Pseudokolagen - roślinny kolagen
To kolejny składnik który w moim przypadku świetnie podkręca działanie odżywek. Włosy są świetnie nawilżone, lekkie i sypkie. Jestem od niego mocno uzależniona, mieszam go już chyba z każdą możliwą odżywką nawet jak działa dobrze bo z tym składnikiem działa lepiej. Dodaję go też do odżywek w spraju. Ma właściwości błonotwórcze dzięki fajnie wygładza włosy i dodaje połysku i co ważne nie obciąża ich.

Pseudokolagen możecie kupić TUTAJ 

Honeyquat - pochodna miodu 
Masz suche włosy, ciężko ci je rozczesać, zastosowana odżywka nie daje włosom miękkości? To jest składnik dla ciebie. Ja stosuję go w zależności od potrzeb na dwa sposoby.
1.  Dodaję do odżywki, która po prostu nic nie robi. Mogę rozczesać włosy bez szarpania ;) i dodatkowo mam porządnie nawilżone włosy.
2. Dodaję do sprayu do włosów żeby ułatwić sobie rozczesanie. Można domieszać go do hydrolatu jaki stosujecie do włosów - na przykład rozmarynowego i już macie super odżywkę w spraju, do tego pseudokolagen i o to spraj ułatwiający rozczesywanie i nadający połysk.

Ten produkt możecie kupić TUTAJ

Na koniec moja absolutna miłość biofermenty. Dwa niby takie same, a jednak trochę różne. W moim przypadku są od jakiegoś czasu zastępstwem silikonów.
Bioferment z alg morskich 
Ten bioferment służy mi za zastępstwo silikonów w odżywkach i maskach do włosów w wersji spłukiwanej. W wersji bez spłukiwania robi mi na głowie siano i druty. Ma postać galaretki i większości wypadków ta galaretka powoduje zagęszczenie się odżywki. Jeżeli więc macie na stanie zbyt płynny produkt ten bioferment powinien go zagęścić.
Dawka jaką stosuję to około pół łyżeczki na porcję odżywki.
Ma właściwości błonotwórcze więc wygładza włosy, albo może lepiej powiedzieć wspomaga wygładzenie w bardzo podobny sposób jak robią to silikony.
Włosy łatwiej się rozczesują, są gładsze i  bardziej błyszczą. Świetny produkt.

Bioferment z alg możecie kupić TUTAJ

Bioferment z bambusa
Oto właśnie mój hit! To jest dla mnie idealne zastępstwo siliknów w produktach niespłukiwanych, ba stosowany solo na końcówki daje bardzo podobny efekt do silikonów. Mam wrażenie, że jestem od niego uzależniona i też dzięki niemu mogłam zrezygnować z tradycyjnych silikonów.  Z tym "silikonem" moje włosy lubią się tak samo o ile nie lepiej. Efekt gładkości, łatwiejsze rozczesanie, wygładzenie mam to wszystko, a do tego mniej przetłuszczania i brak strączkowania przy dłuższym stosowaniu. Przestałam się martwić tym, że nie domywam włosów łagodnymi szamponami i nie mam wysuszonych końcówek. Bioferment stosuję nie rozcieńczony dosłownie kilka kropli wcieram we włosy.
Ten produkt możecie kupić TUTAJ

Na koniec jeszcze kilka patentów na to jak dodatkowo możecie wykorzystać pokazane produkty.
Olej z nasion brokułu 
  • Jeżeli macie jakiś kosmetyk, który ciężko się rozsmarowuje to dodanie kilku kropli tego oleju może zmienić sprawę na lepsze. 

Olej z pestek arbuza
  • To bardzo lekki olej, możecie zmieszać go z żelem hialuronowym i tak aplikować na skórę.
  • Spokojnie można dodać go do kąpieli.
  • Możecie stosować go w pielęgnacji dzieci jest bardzo łagodny i rzadko uczula. 
  • Jeżeli macie fajny krem do rąk, jednak jest on za słaby w działaniu nawilżającym, można dodać ten olej. Jest lekki, szybko się wchłonie i nie zostawi nieprzyjemniej śliskiej warstwy na skórze. 

Pesudokolagen
  • Dodany do kremu,balsamu polepszy jego nawilżenie - stężenie nie większe niż 10%.
  • Jeżeli wasz tonik za słabo nawilża spokojnie możecie do niego dodać ten składnik - u mnie 5% jest wystarczające.
  • Dodany do maseczki u mnie w stężeniu 15% daje świetny efekt liftingujący.

Honeyquat
  • To fantastyczny dodatek do kremów do rąk. Bardzo poprawia nawilżenie - stężenie do 10%.
Bioferment z alg morskich
  • Może posłużyć jako żel do stylizacji włosów. Daje efekt matowej pasty.   

Bioferment z bambusa
  • Dodany do kremów, balsamów itp... sprawia, że kosmetyki lepiej nawilżają i pozostawiają na skórze przyjemną gładką warstwę.
  • Jest świetną bazą pod makijaż. Ja nakładam go zmieszanego z żelem hialuronowym i taka mieszanka znacząco poprawia trwałość makijażu mineralnego. 
Uffff.... starałam się ograniczyć w treści bo coraz częściej samej ciężko mi przebrnąć przez długaśne wpisy, no ale się nie dało. Mam nadzieję, że post się przyda i że zechcecie takich więcej. 

23 komentarze:

  1. Super produkty do włosów! Na pewno spróbuję dla siebie coś wybrać i zacząć bardziej naturalną pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  2. A zapachy biofermentów jakie są?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wpis. Niedawno zaczęłam interesować się naturalną pielęgnacją, trafiłam na Twój blog i przeczytałam chyba wszystko, a wracam tu co chwila ;) Podoba mi się zestawienia na końcu i proste propozycje podrasowania kosmetyków. Bardzo chętnie poczytałabym o innych surowcach
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  4. Sroczko kochana a jak myślisz czy któryś z tych produktów nada się dla 5 latki z lekko kręconymi, delikatnymi włosami, które się strasznie płacza? Coś żeby ich nie obciążyło a nawilżylo? Może honeyquat?

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy olej z pestek arbuza oraz bioferment z babmusa można stosować w ciąży?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie taki długaśny wpis to sama przyjemność. Dzięki za te triki! Bawię się trochę w robienie kosmetyków, ale wszystkie moje produkty do włosów powodowały uklep i przetłuszczanie. Może któryś z tych sposobów mi podpasuje.
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
  7. A, I jeszcze mam pytanie. Czy można jakoś podrasować odżywkę, taką do spłukiwania, która sama robi uklep i strąki?
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba poszłabym w rozcieńczanie w takim przypadku sok z aloesu, żel hialuronowy i raczej stosowałabym maskę przed myciem włosów.

      Usuń
  8. Jak sie obchodzic z tym honeyquat? Jak to robisz dodajesz do całego opakowania odżywki czy mieszasz na ręce? I łe trzeba tego dodać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego do czego go zużywam jak do odżywki nakładanej na włosy do dodaję kilka kropel na porcję maski jaką nakładam na włosy - ciężko mi powiedzieć jak to ma wtedy stężenie. Jeżeli to odżywka w spraju to dodaje tak jak sugeruje sprzedawca 5% do całości opakowania.

      Usuń
  9. Żadnego z tych półproduktów jeszcze nie stosowałam, może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od dluzszego czasu stosuje olej brokulowy na wilgotne koncowki wlosow po myciu. Tak 2-3 krople, bo wiecej daje tlusty efet i dbam, zeby tylko w koncowki to wetrzec. U mnie rewelacja! Fryzjerka w zeszlym tygodniu nie chciala mi wierzyc, ze ostatnio podcinalam koncowki w grudniu:)
    Pseudokolagenu nigdy nie stosotalam jeszcze do wlosow, a mam w zapasach, wiec hcetnie przetestuje. Za to arbuzowy olej dopisuje do nastepnych zakupow.
    Dzieki za fajne triki na koncu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dłuższego czasu poszukuję pasującego mi naturalnego szamponu do włosów. Ani Cosnature, ani Nacomi arganowy, ani Organic Shop... Mam nieśmiałą sugestię o post na ten temat. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać mamy zupełnie inne włosy więc ciężko mi będzie cokolwiek wskazać :(

      Usuń
  12. Nawilżenie włosów to podstawa aby zdrowo i ładnie ; ) Jestem bardzo ciekawa olejku z nasion brokułów.

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy podczas karmienia piersią można stosować?

    OdpowiedzUsuń
  14. Środki, a który olejek spisalby się u maluszka? Włoski ulezane, splątane, napuszone, dziękuję za Twoje posty �� są na wagę złota ��

    OdpowiedzUsuń
  15. Boziu jak ja się cieszę, że trafiłam na Pani blog :) Uwielbiam takie naturalne zamienniki :)
    Blog będzie moją lekturą na dwutygodniowy urlop, który właśnie zaczęłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search