Najtrudniejszy pierwszy krok

Przejście na pieluchy wielorazowe nie było dla mnie łatwe i w zasadzie nastąpiło to tylko częściowo. Nie mam zamiaru Was oszukiwać i opowiadać, że nie przyzwyczaiłam się do wygody jaką oferują pieluchy jednorazowe. Zakładam, zdejmuję, wywalam i zapominam. Po drugie ciągłe pranie i suszenie w niewielkim mieszkaniu też mi się nie uśmiechało dlatego przy Rycerzu nawet nie zastanawiałam się nad przejściem na pieluchy wielorazowe.Teraz mam gdzie suszyć i mam "chęć" odpieluchować naszą Maszę.

Czy z pieluchami wielorazowymi jest więcej zachodu? Tak, jest. Czy jest bezpieczniej i mniej "chemicznie"? Tak, jest. Czy jestem zadowolona z pieluch wielorazowych? Tak, jestem, ale stosowanych na własnych warunkach :).

Zacznijmy od tego, że mnie przytłoczyła ilość informacji z jakimi miałabym się zapoznać zanim zacznę "zabawę" z pieluszkami wielorazowymi. Jestem osobą, która lubi wiedzieć co i jak zanim zacznie. Otulacze, wkłady, bostery itp... Dożo tego, a przy dzieciach i innych obowiązkach czasu mało. Do tego jak przy każdej metodzie każdy ma swoje zdanie i sposoby.

Z mojego punktu widzenia opcja pieluch wilorazowych jest dla rodziców w miarę dobrze zorganizowanych.

Czy wychodzi taniej? Bywa różnie i to zależy - chyba tak najrozsądniej byłoby odpowiedzieć.
Kto jednak ciekawy jest takiej opcji piecuchowania powinien sam poczytać i obliczyć co i jak mu wychodzi.

Wydaje mi się, że trafiłam z firmą pieluszkową najlepiej jak mogłam. Otulacze z czystej wełny, wkłady do pieluch z naturalnych materiałów. Puppi KLIK<>KLIK bo o nich mowa właśnie takie pieluszki produkuje.
Zacznę od tego co mi się podoba :)
  • Otulacze wykonane są z wełny. Żadnego mikropolaru itp... - jest to dla mnie o tyle jasne, że skoro decyduję się na ekologię to po całości. Choć nie to jest najważniejsze. Początki z używaniem pieluch są różne. W pierwszym okresie użytkowania zdarza się źle założyć pieluchę i ta przecieknie. Jeżeli nie jest to większe zabrudzenie otulacz wełniany nie wymaga prania, a jedynie wysuszenia.
  • Regulowana wielkość otulaczy - czyli otulacz rośnie wraz z dzieckiem. W zasadzie jeden otulacz wystarcza na cały okres pieluchowania. 
  • Grubość, a raczej cienkość ;) - otulacze są bardzo cienkie. Wełna kojarzy mi się z grubymi swetrami, a tu taka niespodzianka. Otulacze z jakimi też się zetknęłam na przykład z polaru w porównaniu z tymi wydają mi się pancerne. 
  • Wykonane i trwałość. Staranne wykonanie i świetna trwałość. Jeżeli odpowiednio o nie zadbany w zadzie nie widać na nich śladów użytkowania.  
  • Wzornictwo - to jest oczywiście kwestia gustu, ale tak jak nie lubię wzorków na pieluchach wielorazowych, ta nie przepadam za pstrymi wzorkami na pieluchach wielorazowych. To nie mam z tym problemu ;).
Co mi się nie podoba
  • Częstsze pranie. Nie, nie otulaczy. One akurat będąc wykonane z wełny brudzą się mniej niż takie z polaru. Gdybym się uparła to w zasadzie mogłabym je prać raz na dwa - trzy tygodnie. Pranie wkładów mnie przerosło. Poszłam po rozum do głowy i poleciałam po najzwyklejszą tetrę. Składam ją jak wkład i nakładam otulacz.  Przy dziecku które korzysta z pieluch wielorazowych tylko po to, żeby odzwyczaić się od pieluch w ogóle, taki system się sprawdza. U mniejszych obywateli nie mam pojęcia.
  • Lanolinowanie. Nie jest trudne, nie przysparza kłopotów, można kupić gotowy preparat, a mimo to zawsze towarzyszy mi obawa czy aby to dobrze robię. 
Z jednej strony żałuję, że do pieluch wielorazowych przymierzałam się tak długo. Z drugiej strony gdybym trafiła na firmę inną niż Puppi nie wiem czy byłabym tak zadowolona i czy nie zniechęciłam się do tego stopnia, że porzuciłabym je w kąt z mocnym przekonaniem, że to nie dla mnie.

Te i inne pieluszki możecie kupić KLIK<>KLIK

25 komentarzy:

  1. Ile masz takich otulaczy dla jednego dziecka? Cały zestaw pieluchowy, który dziecko ma na sobie to otulacz+wkład lub tetra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko dwa otulacze - jak pisałam ja używam ich w dzień żeby młoda czuła potrzebę korzystania z nocnika :). U mnie cały zestaw to otulacz plus tetra. Jak do tej pory, a trwa to kilka miesięcy młoda raz załatwiła dwa otulacze na raz.

      Usuń
  2. Otulaczy z mikrofibry się nie robi ;-) Najwspanialsze to wełniane, mogą być jeszcze z PULu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie o otulacz mi chodzi, ale tak wyszło cóż

      Usuń
  3. U mnie nie sprawdziły się zupełnie... Te polarowe. Przy pierwszym dziecku się bawiłam. Ale wykończyło mnie ciągle pranie bo nawet według zaleceń co do przechowywania brudnych otulaczy i kieszonek smród był nie do zniesienia.
    Być może coś źle robiłam.
    Tak czy siak z dwójką dzieci już nie mam sił, czasu i chęci żeby wrócić do tematu :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Otulaczy nie szyje sie z mikrofibry :p mikrofibra to tkanina wykorzystywana do wkladow chlonnych. Mikopolarowe sie zdarzaja i tez maja swoje zalety. Fajny wpis, ale warto zapoznac sie z innymi produktami rowniez, bo zdarzaja sie dzieci uczulone na welne, albo nie tolerujace mokrego przy pupie i wtexy wklady naturalne potrzebuja dodatkowej wkladki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chcę żeby dziecko poczuło mokre bo chcę pozbyć się pieluch, więc robię to z premedytacją

      Usuń
  5. Nie spotkałam się z otulaczami z mikrofibry czy polaru a używamy pieluch wielorazowych już jakiś czas :) dla mnie ważne że śmieci nie trzeba wyrzucać codziennie a i dziecku milej jak na pupie coś naturalnego zamiast chemii. Ja polecam, wbrew pozorom dość szybko można ogarnąć co jest do czego a i pranie i suszenie z czasem staje się przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są otulacze polarowe nie tylko hm. Niestety malo znane, a wg mnie super po domu- tanie i łatwe do sprania plamy :D Na wyjścia jednak wole pul czy welne

      Usuń
    2. Ja zaś o otulaczach z polaru wiem od 2013 r oto proszę przykład http://pieluszkomaniasklep.blogspot.com/p/otulacze.html

      Usuń
  6. Ja też stosuję pieluchy wielorazowe i też mamy głównie Puppi :) Używamy od urodzenia - dla noworodka potrzeba ok. 30-40 zmian pieluchy (czyli wkładów, np. tetry o wysokiej gramaturze) i min. 3-4 otulacze w rozmiarze newborn, uwzględniając pranie co 2 dni i schnięcie. To taki najbardziej ekonomiczny zestaw, można poszaleć z bardziej zaawansowanymi wkładami. Tetra złożona w samolot świetnie łapie mleczne kupy, noworodek nie potrzebuje dużej chłonności i nie ucieka z przewijaka ;) Przy starszym dziecku pewnie sprawimy sobie jakieś inne wkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja mama jakieś 17 lat temu wycinała środek ze zużytego pampersa, została ceratka i tym zakrywała tetrę. Szybko wysychała jak się wypłukało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach i drogeriach nadal można kupić ceratkowe majtki na pieluszki, ale niestety one wcale nie przepuszczają powietrza :( Pupa w takim mokrym i gorącym kompresie się gotuje :( Zaletą nowoczesnych pieluszek wielorazowych jest to, że zrobione są z materiałów paroprzepuszczalnych ( membrana PUL lub wełna), które pozwalają skórze dziecka "oddychać". Dzięki temu można uniknąć odparzeń i innych nieprzyjemnych dolegliwości :)

      Usuń
  8. A jak już został podjęty temat częstego prania to mam pytanie o płyn do płukania ? Sroczko czy stosujesz jakiś płyn do płukania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie używam płynu do płukania

      Usuń
    2. Do pieluszek nie powinno się używać płynu do płukania, bo oblepiają włókna i wkłady nie chłoną jak należy.

      Usuń
  9. Też stosuję otulacze Puppi od 15 miesięcy. Są super! Jedynym problemem było dla mnie to że noworodkowe kupy często wypływały bokiem, bo pieluszka dość mocno przylega do pupy i nie ma tego luzu co w pampersie. A dla większej wygody w pozbywaniu się kupy polecam bibułki jednorazowe (bambusowe, kukurydziane) które razem z kupą można wrzucić do toalety ��

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja jeszcze sprostuję, że sama wełna nie uczula. Może podrażniać skórę, ("gryząca" wełna) - w przypadku otulaczy wełnianych nie ma tego problemu, bo jak większość produktów dziecięcych szyte są z najdelikatniejszej wełny owczej - wełny merynosów, która nie gryzie. To co może uczulać w wełnie to lanolina, czyli naturalny tłuszcz owczy zawarty w jej włóknach. Wg uznanego czasopisma medycznego Lancet uczulenie na lanolinę występuje u ok. 3-4% osób na świecie, czyli niesamowicie rzadko, nie ma więc się czego obawiać rozważając pieluchowanie wełną, bo jest odpowiednia i polecana nawet do bardzo wrażliwej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesujące te pieluszki. A jak wygląda sprzątanie "grubszej sprawy"z nich? Nie przecieka przez otulacz? Odpiera się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na grubsze sprawy wkłada się między wkład, a pupę taki papierek/bibułkę https://igle-figle.pl/pl/akcesoria-pieluszkowe/151-bibulkipapierki-do-pieluszek-wielorazowych.html

      Usuń
  12. Sroko ile kupiłas wkładów/pieluch tetrowych i co ile pierzesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupowałam miałam pieluchy - używam tych które kupiłam zaraz po porodzie. Mam ich około 30 sztuk - piorę co drugi trzeci dzień mniej więcej.

      Usuń
  13. Zaczęłam dwa dni temu wielorazowe pieluszkowanie 1,5 roczniaka, żeby właśnie czuł mokre i chciał na nocnik. Na razie zdążyłam odparzyć dziecku tyłek, na drugi dzień nie miałam już otulaczy i dobrych wkładów, kupiłam połowę za wąskich wkładów a nawet te szersze się rolują przy siusiaku. Moje dziecko ma w nosie, że mu mokro i zrobi kupę i ogólnie to wkurzona trochę jestem na ten cały interes po trzech dniach. Używam otulaczy pul i wkładów bambusowych. Mam też dwie kieszonki coolmax, ale chyba dokupie jeszcze bambusowe, żeby miał mokro po sikaniu. Mam wrażenie, że kieszonki są lepsze pod kątem trzymania ładnie wkładu, ale z kolei trzeba mieć ich dużo. Otulacze wychodzą taniej, ale wkurza mnie to układanie wkładu i rolowanie. :-\ Ech, jedyny plus na razie to mniej śmieci. Może jakoś się z tym ogarnę w ciągu paru dni. :-(

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaczęłam trzy dni temu używać wielorazowek, żeby mój 1,5 roczniak zaczął czuć mokre. Po trzech dniach odparzylam dziecku tyłek, drugiego dnia zostałam bez wkładów i otulaczy, kupiłam część za wąskich wkładów i brzydko się rolują, dziecko ma w nosie, że mu mokro. Ogólnie to jestem trochę wkurzona na ten cały interes. Używam otulaczy pul i wkładów bambusowych, kupiłam też dwie kieszonki cool max. Wkurza mnie w tych otulaczach, że te wkłady tak się źle układa i się rolują. W kieszonkach jest lepiej, no ale trzeba ich mieć o wiele więcej niż otulaczy a to już w ogóle dość drogi interes. Ech, może jakoś się z tym wszystkim ogarnę. :-\ Na razie jestem trochę zniechęcona.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkim niezdecydowanym polecam gorąco wypróbowanie pieluch wielorazowych. Pieluchoteki funkcjonują w większości dużych miast. Można tam za darmo wypożyczyć komplet pieluszek i przetestować to rozwiązanie zanim dokona się dość dużego wydatku. To taki kolejny krok w stronę EKO - świadomy konsumpcjonizm :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search