Czy musisz używać specjalnych kremów na wiatr i mróz?

Miałam napisać o tym tylko info na FB, ale myślę, że warte jest to osobnego posta, choć to tylko informacja i sugestia.

Pytanie z tytułu brzmi "Czy musisz używać specjalnych kremów na wiatr i mróz? " . Odpowiedź brzmi NIE!!!

Te kremy które wskazałam w analizie za godne uwagi często sporo kosztują i nie koniecznie są powszechnie dostępne. Po drugie zapakowanie takiego kremu do przedszkola/szkoły często kończy się zgubieniem - szkoda trochę tej kasy. Zajmują też trochę miejsca w torbie, niby nic ale i tak dźwigamy ze sobą całe mieszkanie ;).  Kremy są oczywiście fajne, ale nie są koniecznie.

Czym można je więc zastąpić?

- wazelina - tania, ale niestety często śmierdząca i konieczna do zmycia po spacerze. Jaka pani przedszkolanka będzie pamiętać, ba mieć czas z mycie jej z dwudziestu paru paszczy? Do domowego użytku jak najbardziej OK.

- lanolina - dość ciężka do rozsmarowania, ale skuteczna.

- maść,balsam itp... na brodawki - taka bez zawartości wody - jest tego sporo, też idealna na mrozy. Jak ma jeszcze dobry skład to już jest super po prostu. Mogę się założyć, że wiele z Was nie zużyło całej maści na brodawki i w zasadzie nie wie co z nią zrobić.

- balsam do ust - to że pisze na nim do ust nie znaczy, że tylko do tego się nadaje. Jest tłusty, ma tak skomponowany skład, żeby "osiadać" na ustach i je chronić, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby też chronił skórę twarzy naszego dziecka. Oczywiście kluczem jest skład ;). Może być w sztyfcie w słoiczku itp... mały, poręczny w zasadzie bezproblemowy jeżeli trafimy w dobrą formułę.

- maść, na przykład maść nagietkowa - tłuste zazwyczaj bez wody (tylko takich szukamy), często na wazelinie, no chyba że eko to wtedy na naturalnych olejach. Pielęgnują i chronią. Jeśli są na wazelinie czy olejach mineralnych warto je zmyć po przyjściu do domu.

- każdy krem bez wody w składzie - oczywiście o dobrym składzie. To, że na opakowaniu kremu pisze, że jest na mróz i wiatr nie znaczy, że inne kremy do tego się nie nadają. Jeżeli nie zawierają wody są na bazie maseł, wosków i olejów to też spokojnie można je na mróz zastosować.

Oto kilka banalnych pomysłów jak zastąpić krem na mróz czymś tańszym i poręczniejszym. Nie musicie wydawać miliona monet.

15 komentarzy:

  1. Na zimne dni polecam krem ochronny UVA i UVB z Ziaji jest rewelacyjny :D oraz serie Oliwkowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle bardzo przydatny post i oby więcej takich edukacyjnych!
    Mam też pytanie i prośby z innej beczki, może uda się w najbliższym czasie uzyskać odpowiedzi ;-)
    1) Czy krem pod oczy trzymamy w lodówce czy dowolnie, czy zależy? W ogóle jak to jest z trzymaniem kosmetyków w lodówce? Wiem, bo przeszukałam bloga, że filtry najlepiej TAK ;-)
    2) Wymieniam stopniowo moje łazienkowe zasoby na te naturalne i z dobrymi składami. Większość już się udało wymienić, ale wciąż tkwię przy tradycyjnej paście do zębów i tradycyjnym antyperspirancie. Popróbowałabym czegoś naturalnego i eko. Może jakieś zestawienia produktów, które znasz / polecasz / nie polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1) dowolnie :)
      2) pomyślę :D

      Usuń
    2. Ostatnio zakupiłam dezodorant Alterry i jestem w szoku że naprawdę działa. I skład wygląda na przyzwoity.
      http://www.rossmann.pl/Produkt/Alterra-dezodorant-w-sprayu-dla-kobiet-Jojoba-Szalwia-75-ml,99128,5646

      SKŁADNIKI
      Alcohol*, Aqua, Bisabolol, Simmondsia Chinensis Seed Extract, Salvia Offcinalis Leaf Water*, Melissa Offcinalis Leaf Extract*, Hamamelis Virginiana Leaf Extract*, Prunus Amygdalus Dulcis Fruit Extract*, Parfum**, Benzyl Benzoate**, Coumarin**, Linalool**, Limonene**, Citral**, Eugenol**, Geraniol**, Citronellol**, Farsenol**, Benzyl Cinnamate**.

      Usuń
    3. Też kupiłam dezodorant Alterra ale jak dla mnie nic nie daje

      Usuń
  3. Dzieki za proste i skondensowane zabranie tych informacji. Pomocne, jak zwykle u Ciebie:)
    Z mojej strony jeszcze jedno pytanie: kiedy uwazasz, ze wrato cos takiego nakladac? Dla mnie oczywiste bylo, ze przy mrozie- do spacerow czy harcow na dworze, to oczywiscie. Ale to w moim klimacie zdarza sie niezwykle rzadko. Kiedy (twoim zdaniem) warto pozbyc sie mojego kremu z woda, a dzieciecy, niekremowany na codzien pyszczek, jednak czyms pokremowac.
    Bo po sobie widze, ze kupuje te cuda i uzywam 3 razy w roku, a to przeciez nie o to chodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U dorosłych z kremami jest prościej bo w zasadzie wystarczy dobry tłusty krem. Nakładasz go jakieś 20 minut przed wyjściem - taka zmiana najlepsza jest kiedy minusy dają się odczuć na skórze, szczypanie, podrażnienie itp... Woda odparowuje i nie powinno być kłopotu. Jeżeli warunki ekstremalne to wiadomo krem bez wody daj lepszą ochronę przed zimnem.
      U dzieciaków stosuje takie kremy jak zaczynają pojawia się przymrozki rano. Dziecięca skóra jest cieńsza i skłonniejsza do podrażnień itp...

      Usuń
  4. A ja zrobiłam wczoraj Twój zimowy krem 😊 banalnie prosto! Czy nastepnym razem mogę dodać do niego np olejek pomarańczowy? By ciut inaczej pachnial? Pozdrawiam i dziekuje!
    A może droga Sroczko polecisz jakaś książkę o mieszaniu mazidel samemu? Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. Krótko i na temat jak zawsze. Sroczko czyli czysta lanolina nadaje się do ochrony dziecięcych buziek? A co z cerą która na każdy tłusty krem reaguje wysypką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cerą co źle reaguje na tłuste kremu trzeba niestety znaleźć taki na który tak nie reaguje

      Usuń
  6. No i racja. Ja często smaruję policzki tym samym, co usta. Daje radę i nie ma podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam problem z moim młodszym dzieckiem bo zwykła kremy używać wewnętrznie. Także u nas króluje olej kokosowy ustawiony na wyższych półkach

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za wpis. Mam i lanolina (z założenia na brodawki) i maść nagietkowa i dobry balsam do ust z nagimi. Już miałam kupować krem na zimę dla dzieci, ale po tym wpisie się wstrzymam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi raczej balsamu do brodawek nie zostanie. Kończe drugie opakowanie i do tego jakby nie laktator to dziecko musiało by być cały czas na mm.

    OdpowiedzUsuń
  10. Inne zastosowanie nie zużytej maści na brodawki to stosowanie jej do... ust. Jest świetna jeśli ktoś ma problem z ich przesuszaniem, odstającymi skórkami itp. Super przygotowuje usta pod matowe pomadki polecam. Moja to 100% lanolina oczyszczona - Purelan Medela więc drogawa, ale jak się skończy mam zamiar kupić lano-maść Ziaja Mamma Mia bo to też 100% lanolina oczyszczona a ułamek ceny jednak i polski producent :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

Whatsapp Button works on Mobile Device only

Start typing and press Enter to search