środa, lipca 12, 2017

O czym zapomniasz wracjąc po porodzie do domu

Jest coś o czym zapominamy wracając ze szpitala po porodzie do domu. Dobra, czasami nawet nie przychodzi nam to do głowy i nie bardzo zwracamy na to uwagę.

Moi drodzy, Zaraz po przyjściu ze szpitala do domu bierzemy prysznic/kąpiel a wszystko co mieliśmy ze sobą w szpitalu pierzemy, myjemy itp... Mówię to o sztućcach, kubeczkach, piżamach, rzeczach na przebranie opakowaniach kosmetyków itp...

Dziecię przebieramy i jeżeli możemy to kąpiemy, jeżeli nie to chociaż przecieramy wodą.

Czemu to robimy. Szpital jest siedliskiem bakterii i wirusów wszelkiej maści. Nie mam sensu przynosić ich sobie do domu. Zwłaszcza gdy nowy człowiek zaczyna w nim mieszkać.

Ps. jak kogoś odwiedzacie w szpitalu też warto zastosować te metodę. 

19 komentarzy:

  1. Umyć się też że względu na pozostający zapach szpitala, którego nie lubię bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. to chyba podstawa, ale wiele osób o tym zapomina...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja specjalnie przed porodem zbierałam końcówki kosmetyków aby później je po prostu wywalić. Kupiłam jakieś tanie torby podróżne, aby móc je wyprać, a gdyby się zepsuły w praniu - wywalić (przeżyły ;)). Resztę rzeczy wyprałam lub umyłam, a to czego było mi szkoda wywalać rozdałam koleżankom które miały w perspektywie jeszcze dłuższy pobyt w szpitalu (ja byłam 10 dni) lub oddałam personelowi szpitala. Tak więc do domu przyniosłam absolutne minimum. Do tego jednak trzeba się przygotować. Nam o tym mówiono w szkole rodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja szpitalna paranoja jest głęboko dalej posunięta. Ja po powrocie z porodówki uprałam wszystko, niezależnie czy było noszone czy nie. Pranie zaliczyła też torba podróżna i buty.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie przyszło mi do głowy, że ktoś może tego nie robić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Po tygodniowym pobycie po porodzie wróciłam do domu i tak wsiąknęłam w pranie że zapomniałam że mam dziecko 😀 Ula

    OdpowiedzUsuń
  7. A wydawało mi się, że to oczywiste i wszyscy to robią...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby oczywiste, ale się zastanawiam czy mycie dzieci bezpośrednio po powrocie to nie jest dla nich duży stres (moje pewnie będą malutkimi wcześniakami - ciąża bliźniacza).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na logikę - kąpiel powinna je uspakaja, przecież 9 mcy przebywały w takim środowisku...

      Usuń
    2. Logika logiką, a mój syn przez pierwsze miesiące panikował jak tylko zbliżałam go do wody. Widocznie nie pasowały mu te "zmiany środowiska" ;-)

      Usuń
    3. Moja dopiero po miesiącu przestała się bać kąpania i wrzeszczeć wniebogłosy, więc niektóre dzieci mogą się stresować w tej sytuacji.

      Usuń
    4. Haha, powiedz to mojemu dziecku, które przy każdej kąpieli darło się w niebogłosy:D Dopiero po kilku miesiącach mu przeszło. Z tego co wiem nie jest to odosobniony przypadek bo widziałam to samo u znajomych.

      Usuń
    5. Sluszna uwaga, pierwsza kapiel dziecka im pozniej, tym lepiej - w Niemczech radza dopiero tak po 2 tyg. A wczesniej tylko szmatka przemywac. Chodzi nie o sam stres kapieli, tylko o nienaruszanie skory dziecka.

      Usuń
  9. Ze wszystkim się zgadzam oprócz kąpieli dziecka. W końcu są czasy, że w szpitalu są zalecenia, aby nie kąpać przez pierwsze dwa tygodnie. I na szczęście nie myją od razu po porodzie. Jak nie ma upałów i problemów z potówkami, czy odparzeniami to bardzo popieram te zalecenia. Nie jestem zwolennikiem codziennego kąpania malca, by zmywać jego warstwę ochronną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zważywszy na fakt, że w wodach płodowych jest naskórek itp. więc na dziecku mnożą się bakterie to 2 tyg. bez kąpania to faktycznie na zdrowie wyjdzie. Moja córa miała włosy takie, że od razu czesałam je grzebieniem więc nie wyobrażam sobie nie umyć jej i główki po powrocie do domu (4 dni).

      Usuń
  10. Polecam do takiego odkażania po szpitalu Clovin II Sepron, proszek piorąco - odkażający (stosowany do prania m.in. odzieży szpitalnej). Najbardziej się opłaca wiaderko 5 kg, cena całkiem niezła. Nie uczula, nie podrażnia, można stosować do prania niemowlęcych ubranek, także alergików. Przy tym genialnie usuwa plamy i wybiela! Serio, doprał mi nawet stare plamy...
    Po 3-dniowym pobycie na dziecięcym oddziale zakaźnym wszystko w tym wyprałam, a kilka zabawek które miałyśmy umyłam mydłem, potem przetarłam jeszcze Octeniseptem. A i tak miałam dziwne uczucie, że "coś" mam na skórze :/
    Chyba to przyniosło efekty, bo Młoda nie złapała nic nowego.
    Po większych akcjach chorobowych w żłobku jej pościel i ubranka też w tym piorę.

    OdpowiedzUsuń
  11. To prawda- w szpitalu jest wiele bakterii, które są silniejsze niż te u nas w domu...

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmmm... ciekawe. Jestem lekarzem pracuje w szpitalu. Mam dwójke maluchów w domu. Oczywiście po przyjściu do domu dokładnie myje ręce i przebieram ubranie /choć w pracy i tak mam zamienny mundurek i buty/. Zdarzało się sporadycznie że rzeczywiście się kąpalam / gdy np wiedziałam że miałam stycznosc z pacjentem ktory zarazony byl wyjatkowo podłą bakteria/ Ale proszę nie popadajmy w paranoje! Czasem z publicznej toalety można więcej skarbów przynieść...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi położna kazała po powrocie do domu wyrzucić wszystko co miałam w szpitalu, zamiast tego wypralam wszystko trzy razy i wyprasowalam( chociaż z żelazkiem mamy tzw. kosę^^)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP