wtorek, maja 24, 2016

Rodzeństwo



Nie wiem czy jest dobrze czy źle. Ne wiem czy robię dobrze czy źle. Robię tak jak podpowiada mi rozum i uczucia.
Nie mam rodzeństwa. Nie wiem jak powinny wyglądać relacje między rodzeństwem.  To co wiem widziałam na filmach lub u znajomych i nie sądzę, żeby to były najlepsze wyznaczniki.

To co jest najtrudniejsze w podwójnym maciezyństwie to "odpędzanie" Rycerza od młodej w chwilach jego wielkiej miłości do niej. Przytula ją, całuje i ściska. Robi to na tyle delikatnie na ile pozwala mu jego dziecięca natura, dlatego nieustannie kontroluje te chwile. Staram się nie ingerować do momentu "przegięcia". Kiedy Rycerz prawie całym sobą ściska siostrę wkraczam ja. To jest dla mnie najgorszy moment.

Oczywiście Rycerz rozumie, że ma być delikatny, ale jego delikatność nie bardzo porywa się z moim wyobrażeniem. Jako starszy brat próbuje naśladować mnie w zabawie z siostrą i czasami obawiam się czy aby nóg jej nie powyrywa. I znowu nastaje czas na tłumaczenie.

I może nie było by to takie złe, może nie miałabym kaca moralnego gdyby młodej to nie odpowiadało. Ale nie ... młodsza zakochana jest w bracie. Kiedy ten wraca z przedszkola okrzykom radości końca nie widać. Wyciąganie rączek, piszczenie i łapanie Rycerza za co tylko się da nie ma końca. Kiedy ten zaś tylko wyjdzie z pokoju lub niech się do niej nie odzywa młodsza potrafi tak długo krzyczeć, aż Rycerz na nią spojrzy. Wtedy posyła mu swój najpiękniejszy uśmiech, albo chichota.

Postawiłam granice z zabawkami. Postanowiłam, że młodsza nie dostaje od nas żadnych zabawek z pokoju Rycerza. Jeżeli ten chce jej dać coś do zabawy to jej daje, ale sami tego nie robimy. 

Jak do tej pory zaliczyliśmy jeden zgrzyt kiedy to młodsza obśliniła ukochaną kołderkę Rycerza.  Było trochę rozpaczy i lekki foch, ale szybko minęło.

Nie spodziewam się w przyszłości tak idealnego stanu rzeczy jak teraz więc chwilo trwaj jesteś piękna ;)




17 komentarzy:

  1. U nas bylo pieknie ladnie i kochajaco do momentu az mlodszy wkroczyl doslownie w teten i zabawki. Od tego momentu najlepiej miec wszystko po dwa a i tak bywa problem. Dodam ze jezt 3,5 roku roznicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, u mnie to samo... gdy syn zaczął raczkować i sam przychodzić do pokoju siostry zaczęło się... "MAMOOOOOOOOOOOOOOOO!!! ON MI ZABRAŁ KREDKĘ!!!!!"
      Między moimi są dwa lata różnicy (bez dwóch dni) i teraz już coraz bardziej widzę rywalizację (syn skończył rok, córa trzy lata) plus syn naśladuje siostrę, jak zobaczy, że ona coś je lub pije następuje dziki wrzask, bo on chce to samo ale musi być podane w tej samej formie - podobna szklanka (to co, że broda dziurawa), przy jej stoliku itp Do tego syn wszedł w ten ciężki etap w którym była córka przed jego narodzeniem - NIKT nie może tulić się do mamy prócz niego. Córa nawet by się przytuliła tak we trójkę ale syn ją drapie, odpycha, drze się itp że z podkówką na twarzy ona odchodzi powtarzając "smutno mi, bo chciałam się przytulić". Ale i tak się kochają, przytulają, chichrają do siebie, wspólnie śpiewają, CZASAMI grzecznie obok siebie bawią, ganiają w berka po całym mieszkaniu rechocząc ze śmiechu

      Usuń
  2. A jesli moge spytac... jaka jest miedzy nimi roznica wieku? U mnie bedzie niecale 5 lat i juz sie boje

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie różnica 5 lat. W tej chwili starszy 7 lat drugi 2. Starszy od początku bardzo zaborczy i zazdrosny. Tak jest do tej pory. Dokucza małemu a ode mnie wymaga bym skupiala uwagę tylko na nim i jego potrzebach. Domaga się nawet żeby piersią go karmić. Nie powiem czasem są przejawy miłości:-) Młodszy bardzo czułe zwraca się do starszaka. Ale ogólnie jeszcze muszą dorosnac:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie nie jest tak różowo. Każdy z chłopców jest inny i ma różne potrzeby. Różnica wieku 2 i pół roku niby niewielka , ale jednak! Oczywiście się razem bawią, ale głównie dokuczaja sobie wzajemnie. Bywa ostro, ale uparcie tłumaczę i wkraczam w ostateczności. Zobaczymy co będzie dalej...

    OdpowiedzUsuń
  5. mam siostre młodszą o 16 miesięcy. Całe dzieciństwo się tłukłyśmy, teraz ja mam 25 lat, ona 24 i nie gadamy ze sobą :D
    ne dotknęła mojego dziecka, nie odwiedziła mnie ani razu w moim mieszkaniu.
    AAAAmeeeeen :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Między moimi dziewczynami jest niecałe 4 lata różnicy. Dopóki młodsza leżała lub mało ruchliwa była była wielka miłość. Teraz jak jedna ma 6 a druga 2 ja po prostu wymiękam. Jedna chce, druga nie. Muszę kupować razy 2 i to identyczne rzeczy. Jak jedna ma spódnicę 2 też musi mieć. ogólnie ehhhh i wrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  7. Między moimi dziewczynami jest niecałe 4 lata różnicy. Dopóki młodsza leżała lub mało ruchliwa była była wielka miłość. Teraz jak jedna ma 6 a druga 2 ja po prostu wymiękam. Jedna chce, druga nie. Muszę kupować razy 2 i to identyczne rzeczy. Jak jedna ma spódnicę 2 też musi mieć. ogólnie ehhhh i wrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  8. Między moimi dziewczynami jest prawie 4 lata róznicy. pięknie było dopóki młodsza była młodsza. Teraz jak jedna ma 6 lat a 2 lata jest ostro. Walka, wyrywanie z rąk, i ogólna zazdrość.

    OdpowiedzUsuń
  9. u nas 4 lata różnicy. Panienka ma 17 miesięcy i od jakiegoś czasu wspólnie się bawią - uwielbiam to obserwować. Ostatnio Fef deklaruje,że się z Panienką ożeni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana my mamy identyczny układ sił ☺ starszy o 4 lata brat i mała siostrzyczka (młody ma obecnie 5 i troszkę, a młoda rok i troszkę). Jeśli u Was zawsze taka harmonia to zazdroszczę u nas poczatki byly... badawczo-zapoznawcze - młody zaglądał i chciał się bawić,wielbił i nie mógł zrozumieć że ona ciągle śpi! Ona pozostawała hmmm obojętna na jego względy. Teraz niemalże po półtorej roku sytuacja się odwróciła młody najchętniej zamknął by się w pokoju (bo ona mi niszczy/burzy/psuje/zabiera/bałagani - odpowiednie skreślić) a ona..... ach jak złapie brata w swe siostrzane objęcia nie puściła by cały dzień. Uwielbienie do starszego brata ewidentne. Na szczęście bywają chwile gdy we wzajemnym uwiwlbieniu się spotykają....zazwyczaj później przeradza się to w dłuższą tolerancję w pokoju jednego lub drugiego delikwenta i można mieć wtedy nadzieję że około 40 minut zabawy wspólnej uskutecznią. Uff błogie 40 minut. Ale przyznać muszę że droga była do tego momentu bardzo wyboista,kręta i trudna. Młody kryzys przeszedł straszny i jakieś pół roku do roku miałam nie swoje dziecko - przychodziły już chwile zwątpienia czy to się w ogóle uda. Jedynym pocieszeniem był fakt, że agresja kierowana była na nas z mężem a nie na siostrę. Cały czas wmawaiałam sobie że to jest to nasze światełko w tunelu. I póki co chyba najgorsze za nami ��.
    Pozdrawiam wierna czytelniczka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej sroko! Uwielbiam twój blog i tez ciebie! Na odstresowanie polecam ci książkę Leszek talko dziecko dla odważnych.spora dawka humoru z przymrużeniem oka ;) Ja też mam 3 miesięczna i 3.5 letniego i na razie jest pięknie ale zaczynaja się schody jak młoda wkroczy sama w teren zabawek starszego i np. Zburzy mu wieże...oj wtedy się zacznie...już się boje

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas też na razie sielanka. Chociaż coraz częściej muszę interweniować podczas ich zabaw bo im Aaron starszy, tym bardziej papuguje Artura, lgnie do niego i razem chcą się wygłupiać. No a przy takich wygłupach o rozbicie głowy nie trudno ;) Artur ma też bramkę wstawioną w drzwiach swojego pokoju i Aaron nie ma tam wstępu, no chyba, że brat go zaprosi, ale wtedy muszę bardzo ich pilnować, bo tam jest mnóstwo malutkich rzeczy (chociażby klocki lego). Najważniejsze to słuchać swojego serca i rozumu i postępować z dziećmi tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani w relacjach z rodzeństwem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas 2,7 miesiąca różnicy, starsza dziewczynka, młodszy chłopiec. Sielanka trwa, czasem kłótnia i przepychanki, potem przytulas i wspólna zabawa. Patrzę jak się kochają i zazdroszczę bo nie mam rodzeństwa. Starsza ma 5 lat, młody 2,5 - idealna różnica jak dla mnie :-) Mimo różnicy płci też przeważnie chcą bawić się tym samym w jednym czasie, pić właśnie w tym momencie z jednej butelki czy każde chce na kolanko :-P dobrze że kolanka są dwa.

      Usuń
  13. U nas różnica ponad 2 lata i miłość młodszego do starszego WIELKA, niemniej bijatyki na porządku dziennym od kiedy młodszy zaczął być mobilny (8mies). Z reguły interweniowaliśmy w pewnym momencie,aż pewnego dnia z kuchni dobiega mnie zdanie męża "ale jak charczy to już go puść!".
    pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP