środa, kwietnia 20, 2016

Szmery bajery: Cotton Balls


Mam straszną słabość do wszelkiego rodzaju oświetlenia. W każdym z pokoi mam po kilka punktów oświetleniowych i ciągle rozglądam się za czymś nowym.

Kiedy urządzałam pokój Rycerza wiedziałam, że kilka lampek zrobię sama, głównie z powodu ceny ( na razie zrobiłam dwie). Potem zaczęłam rozglądać się za jakąś girlanda świetlną i oczywiście trafiłam na słynne już cottony :) .

To co było dla mnie ważne to możliwość dobrania koloru. W erze mody na styl scandi i czarno-szaro-białe pokoje Rycerz ze swoim uwielbieniem do czerwieni nie bardzo wpasowuje się w klimat i target. Tu mogłam sama sobie wybrać kolory. Dobra wybrałam za mało czerwieni :) , ale gdyby Rycerz rządził wszystko byłoby czerwone.


Kiedy pokazałam Wam na Instagramie, że mamy te świecące kulki wiele z Was pytało czy warto. Po roku użytkowania mogę Wam w końcu napisać całą prawdę i tylko prawdę.


Kulki wyglądają cudnie i w dzień i w nocy. Nie tracą koloru, nie płowieją, nie odbarwiają się, żarówki nie przypalają kulek. Czyści się je banalnie prosto, lekko zwilżoną szmatką do kurzu.


Dają bardzo przyjemne, miękkie światło. Wieczory, zwłaszcza zimowe w ich towarzystwie to czysta przyjemność.

I teraz chyba czas przyznać się do czegoś. Zanim zobaczyłam oryginalne kulki grzebałam w sieci szukając pomysłu jakby zrobić je samemu, oglądałam również ich "zamienniki" na przykład w biedronce. Niestety, te samorobione kulki jak i "zamienniki" nijak mają się do oryginałów. Oczywiście to kwestia gustu, ale o ile w nocy nie rzuca się w oczy tak bardzo różnica w wykonaniu to w dzień ....

Czy warto kupić takie kulki? Moim zdaniem warto, ale tylko te oryginalne.  Jakość wykonania jest świetna, a i efekt jaki dają jest cudny.






Ja kulki mam STĄD


11 komentarzy:

  1. Witam! A ja mam pytanko skąd sa półki heksagony? Wlasnie takich poszukuje i ceny sa od 30zl do nawet 500zl!!!! Ja znalazłam całkiem całkiem fajne w jysk i w tigerze tylko jeszcze nie zdecydowałam sie na zakup. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje półki są właśnie z jysk :)

      Usuń
    2. A chmurke polke masz z jakiego sklepu? Widzialam jak podobne w tamtym roku, ale zapomnialam nazwy, a jak zobaczyłam na zdjeciu to stwierdziłam, ze jest niezbedna ☺

      Usuń
    3. chmurkę sama robiłam

      Usuń
  2. Ciągle się zastanawiam: kupić, nie kupić... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem bardzo zadowolona z CB. Na allegro sporo nieuczciwych sprzedawców. Zamieszczają zdjęcia oryginałów a wysyłają zupełnie inne kule. W końcu kupiłam oryginalne. Jedyny minus, to fakt, że jak są na baterie to wystarczają max na dwa dni świecenia wieczorem :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja właśnie robię swoje:))

    OdpowiedzUsuń
  5. A ile macie kulek? Myslisz ze 20 jest ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy 35, ale 20 spokojnie by wystarczyło

      Usuń
  6. Fajne są te oryginalne... ale cena niestety dość wysoka... ja postanowiłam zrobić sama przy pomocy moich córeczek... i jak na razie myślę że idzie nam nieźle... Fajnie się przy okazji bawimy i spędzamy razem czas... Nasze postępy można zobaczyć tutaj http://niedoskonala-mamma.blogspot.com/2016/04/cotton-balls.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP