wtorek, października 06, 2015

Pożeramy reklamy: Maybelline, Better Skin


To co mnie najbardziej przeraża w reklamach kosmetyków to obietnice, których nijak spełnić się nie da bez dobrego chirurga plastyka. Kiedy zobaczyłam pierwszy raz reklamę Maybelline, Better Skin nie zwróciłam specjalnie uwagi na to co tam obiecują. Jak to w reklamach przeznaczonych raczej dla młodzieży biegają panienki, boksują coś panienki, owe panienki robią dzióbki. W tle lektorka (nie wiem czemu mam wrażenie, że to Anna Dereszowska) mówi, że to podkład który poprawia wygląda naszej skóry  z każdą  minutą kiedy mamy go na sobie.
Mamy pożegnać niedoskonałości i zaczerwienienia. Oczywiście tylko nam zdradzają sekret jak to się dzieje, to nic innego jak zwartości  actylu-c, który zapewnia nieskazitelne pokrycie już dziś (cokowielk znaczy to pokrycie :) ) .
Po trzech tygodniach zaś cera nasza ma wyglądać lepiej i być lepiej wyrównana - w teście SAMOOCENY w grupie 106 osób -78% twierdzi, że to prawda.



A w składzie?

Skład:
  • Aqua/Water - woda
  • Dimethicone - silikon
  • Isododecane - składnik zmiękczający
  • Polypropylsilsesquioxane - silikon
  • C30-40 Alkyldimethylsilyl Polypropylsilesquioxane - emulgator,
  • Silica - krzemionka, działanie matujące,
  • Glycerin - gliceryna, działanie nawilżające,
  • PEG-10 Dimethicone - silikon,
  • Disteardimonium Hectorite - zagęszczacz,
  • Dimethicone/Polyglycerin-3 Crosspolymer - emulgator,
  • Sodium Chloride - sól, składnik konsystencjtwórczy,
  • Nylon-12 - składnik konsystencjotwórczy,
  • Phenoxyethanol - konserwant,
  • 3-0-Ethyl Ascorbic Acid - etylowy kwas askorbinowy, stabilna pochodna witaminy C
  • Caprylyl Glycol - emolient,
  • Panthenol - prowitamina B5, właściwości nawilżające,
  • Disodium Steaoryl Glutamate - emulgator,
  • Sodium Dehydroacetate - konserwant,
  • Disodium EDTA - związek kompleksujący,
  • Acrylonitrile/Methyl Methacrylate/ Vinyldidene Chloride Copolymer - substancja konsystencjotwórcza,
  • Aluminium Hydroxide - sole aluminium, absorpcja wody,
  • Dipropylene Glycol - środek zwiększający poślizg,
  • Zinc Gluconate - substancja regulująca wydzielanie sebum,
  • Magnesium Aspartate - regulator pH,
  • Paraffin - parafina, emolient,
  • Copper Gluconate - substancja regulująca prace gruczołów łojowych,
  • [+/- May Contain: CI 77891/Titanum Dioxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499/Iron Oxides]

Patrząc na skład a raczej na ilość pochodnej witaminy C w składzie mam poważne wątpliwości co do ewentualnej poprawy stanu skóry - przy bardzo mocnym naciąganiu czasoprzestrzeni jest jej około 1% . Poza tym ilość silikonów w składzie może przyczyniać się do powstawania zaskórników.

Cóż mam jeszcze jedną wątpliwość, którą jest SPF na poziomie 20. Jeżeli piszę się na końcu składu, że kosmetyk może zawierać dwutlenki tytanu i tlenki cynku, a nie że zawiera, to nie sądzę, żeby ich ochrona mogła wynieść 20, a innych filtrów w składzie nie widzę.

Ale co ja tam mogę wiedzieć - skoro w teście samooceny to chyba kluczowe słowo ;) 82 osoby twierdzą, że widzą poprawę to oczywiste, że nie mogą się one mylić :)

ps. po przejrzeniu internetów, nie znalazłam u żadnej z testujących blogerek zdjęć sprzed "kuracji" i po niej.
I jeszcze, żeby nie było wątpliwość - nie twierdze, że to zły podkład, jedynie wątpię, żeby był w stanie poprawić wygląd naszej skóry.



20 komentarzy:

  1. NO jak nie poprawia, po takiej tapecie wszystko wygląda lepiej. chyba chodzi o efekty wizualne?

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój blog zrewolucjonował mój sposób robienia zakupów, dziękuję za ciężką i systematyczną pracę, naprawdę pomagasz w zrozumieniu kosmetyków! Moc uścisków i miłego dnia, kochana Sroko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to o co o kasę,jak zwykle;) i żeby nie brakowało Ci tematów,choć myślę,że nie masz z tym problemów :) dzięki za wszystko-ubóstwiam i polecam dalej buziaki dobrego dnia

    OdpowiedzUsuń
  4. dali tym 82 osobom ten podkład za free , to co mialy napisac...Marketing działa , Dali za darmo ,ja sie odwdziecze napsze dobra recenzje..a moze w zamiam dadza nastepny darmowy produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po części się zgadzam, ale sama "testuję" produkty różnych firm, które dają coś za darmo i produkt firmy "N" sprawił, że skóra miała być nawilzona, a była z mega wysypką, po której wylądowałam u dermatologa. Tak więc napisałam prawdziwą recenzję na ich stronie. Po czym widziałam reklamę tejże firmy i zachwalała, że 99,9% było zadowolonych i widziało poprawę skóry. Cóż tym 0,1% chyba byłam ja ;)

      Usuń
  5. Rano przeczytałam notkę tutaj a teraz wpadło mi w oko to : http://segritta.pl/skin-selfie/
    A poza tym tematem to bardzo dziękuję za tego bloga. Wiele się dowiedziałam. Dzięki Sroko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sroko, a jakie podkłady mogłabyś polecić mamie karmiącej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez składników wynienionych w tym poście http://www.srokao.pl/2014/03/jesli-planujsze-ciaze-jestes-w-ciazy.html

      Usuń
    2. Sroko, a jakiś konkret - chodzi o nazwę, markę? :)

      Usuń
    3. Nie znam wszystkich kosmetyków, nie znam twojej cery, nie znam twoich preferencji więc nikomu niczego konkretnego nie polecam - nie diagnozuję przez internet :)

      Usuń
  7. ja tam się nie znam, ale jak słyszę, że coś sztucznego, co nakładam na buzię, ma ten stan poprawić to jakoś sceptycznie podchodze do produktu ... owszem ukryć może, ale wątpię czy poprawić. Nigdy nie miałam zadbanych i ładnych paznokci, kupiłam super produkt, super firmy "E" i paznokcie tez stały się super : mocne, grubsze nie łamały się ...
    Po dwóch latach stosowania mam "pofalowaną" płytkę paznokcia, gdzieniegdzie przebarwienia i dołki ... paznokcie rosna tylko do pewnego momentu, a potem krach ... nie muszę nic robić, a one pękają ... cóż ten super lakier/odzywka, tej super firmy, sprawił, że super paznokcie trwały tylko chwilę ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama przygotowujesz grafikę do wpisu? Jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mam ją od znajomego, a on z jakiś darmowych stron.

      Usuń
  9. Świetny blog, świetny post, świetne analizy :D Każdy zakup jakiegokolwiek kosmetyku, zaczyna się od sprawdzenia twojego bloga, czy jest jakaś analiza, opinie :) Bez tego nie kupuję :P
    Najbardziej zaczęłam zwracać uwagę na skład kosmetyków, gdy zaczęłam kompletować wyprawkę dla mojego synka.
    Dziękuję za świetnego, pomocnego bloga! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam. Krótko i pozbyłam się. Dlaczego? Podkład był straszny. Ciemniejąca tapeta, przyczyniająca się do powstawania zaskórników i bulw na skórze. Fuj. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz
Jeżeli podajesz skład kosmetyku podaj jego nazwę i producenta
Analizuję TYLKO kosmetyki dla kobiet w ciąży i dzieci
Zanim zadasz pytanie sprawdź czy ktoś już o to nie pytał, używaj również wyszukiwarki blogowej.

TOP